mala_smutna
27.03.04, 15:32
za pół roku wychodzę za mąż. Jestem bardzo zakochana i szczęśliwa. Już nie
mogę się doczekać tego wyjątkowego dnia. Zawsze o nim marzyłam i nic nie
poradzę na to, że chciałabym aby był on jak najbliższy moim marzeniom.
Rozmawiałam z mamą na temat sukni. Wymarzyłam sobie i odszukałam w salonie
idealną, cudowną sukienkę. Powiedziałam o tym mamie a ona powiedziała że nie
mam co na tą sukienkę liczyć bo ona mi jej nie kupi. Nakrzyczała na mnie że
jest zbyt droga (2800 zł - ale mogłabym dołożyć z własnej pensji), że już mi
się w głowie poprzewracało, sukienka za 2800, buty za 170, wesele i co
jeszcze?
Jest mi tak strasznie przykro... Moja mama jest raczej spokojną osobą, zawsze
mogłam na nią liczyć, wcześniej gdy rozmawiałyśmy o sukience to nie stawiała
mi warunków co do ceny itd. Nie wiem co jej się stało, ale chce mi się płakać
przez nią. Sama miała duże wesele i sukienkę sprowadzaną ze Stanów a teraz
chce mi to wszystko odebrać, całą radość, moje marzenia...