fioletowakropla
16.09.10, 09:56
Dziewczyny, mam dylemat halkowo - kołowy...
Wiem, wiem, temat już był setki razy, tyle, że ja tego problemu nie miałam,więc dla mnie to nowość. Ślub za dwa dni (!!!), a ja nie wiem, czy zakładać to ustrojstwo, czy nie...
Wcześniej się szczególnie nad tym nie zastanawiałam, suknie mierzyłam w kwietniu i nie zwracałam uwagi na obecność halki z kołem... Nie wiedziałam, że powinnam. A teraz już sama nie wiem...
Tomelanko, wzmianka o kole w Twojej radosnej relacji (przy okazji serdeczne gratulacje

) wywołała mój niepokój.
Suknię odebrałam wczoraj. I od wczoraj mam wątpliwości - brać koło czy nie? Suknia jest dwuczęściowa, z tafty kreszowanej, w kształcie A, materiał jest ciężki i nie wiem, czy koło nie będzie jedynie zawadzać i czy nie będę wyglądać jak abażur. W salonie nie siadałam, więc nie wiem, jak to wygląda... Mierzyłam w domu bez koła i suknia nie wydłuża się jakoś strasznie...
Może któraś z Was podpowie mi, na co zwrócić uwagę, by podjąć dobrą decyzję...