Ślub za dwa dni, a ja mam problem...

16.09.10, 09:56
Dziewczyny, mam dylemat halkowo - kołowy...
Wiem, wiem, temat już był setki razy, tyle, że ja tego problemu nie miałam,więc dla mnie to nowość. Ślub za dwa dni (!!!), a ja nie wiem, czy zakładać to ustrojstwo, czy nie...
Wcześniej się szczególnie nad tym nie zastanawiałam, suknie mierzyłam w kwietniu i nie zwracałam uwagi na obecność halki z kołem... Nie wiedziałam, że powinnam. A teraz już sama nie wiem...
Tomelanko, wzmianka o kole w Twojej radosnej relacji (przy okazji serdeczne gratulacjesmile) wywołała mój niepokój.
Suknię odebrałam wczoraj. I od wczoraj mam wątpliwości - brać koło czy nie? Suknia jest dwuczęściowa, z tafty kreszowanej, w kształcie A, materiał jest ciężki i nie wiem, czy koło nie będzie jedynie zawadzać i czy nie będę wyglądać jak abażur. W salonie nie siadałam, więc nie wiem, jak to wygląda... Mierzyłam w domu bez koła i suknia nie wydłuża się jakoś strasznie...
Może któraś z Was podpowie mi, na co zwrócić uwagę, by podjąć dobrą decyzję...

    • bursztynek22 Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 16.09.10, 11:12
      Dla mnie osobiście te wszystkie problemy z kołem wynikają tylko i wyłącznie ze złego dopasowania halki do kiecki. Widziałam i fatalnie odznaczające się koła, sztywne jak hula-hoop przez które młody nie mógł się dostać do zony, i takie, w których nie miałam pojęcia, ze to koło w ogóle jest. Jesli koło się jakoś mega nie odznacza, jak masz suknię z obfitym dołem a koło jest w miare elastyczne to niczym się nie przejmuj i zakładaj.
      • tomelanka Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 17.09.10, 13:12
        NIE ZAKLADAJ
        ja mialam kolo bardzo elastyczne, a i tak przeszkadzalo i odznaczalo sie pod suknia
        skoro mierzylas suknie bez kola i material uklada sie dobrze, i nie jest zbyt dluga (chodzi o to, ze jak suknia jest zbyt dluga to placze sie pod nogami i mozna sie przewrocic)
        zaklinam cie na wszystkie swietosci nie zakladaj!!!!!!!!!!!! daj fotke na priv z kolem i bez kola jak chcesz, ale ja drugi raz za nic w swiecie bym nie zalozyla
        moje kolo nie bylo tez duze, raczej z tych mniejzych a i tak okazalo sie porazka
    • mechantloup Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 17.09.10, 12:58
      Ja będę braku koła bronić jak niepodległości. Nie pamiętam dobrze wyglądającej sukni z kołem. Koło widać na kilometr, pozbawiony już koła brzeg sukni smętnie zwisa, no i ostatnio pewien pan młody walca za cholerę przez to koło nie umiał zatańczyć, bo mu się jakoś tak gięło i załamywało między nogami (z plasteliny było, czy jak??). A suknia młodej w tańcu przypominała nieudane origami.
      • stworzenje Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 17.09.10, 13:59
        mechantloup napisała:

        > Ja będę braku koła bronić jak niepodległości. Nie pamiętam dobrze wyglądającej
        > sukni z kołem. Koło widać na kilometr, pozbawiony już koła brzeg sukni smętnie
        > było, czy jak??). A suknia młodej w tańcu przypominała nieudane origami.

        przychylam się smile
        tudzież abażur z Ikea big_grin.
    • zia86 Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 17.09.10, 13:02
      Nie żadnego koła! Poproś Stworzenje żeby ci pokazała taki straszne zdjęcia z kołem, to cię na pewno przekona. Jeszcze jest trochę czasu może uda się halkę uszyć?
      • tomelanka Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 17.09.10, 13:25
        wiem ze sie powtarzam, ale nie bierz kola
        jak nie wezmiesz to bedzie to najpiekniejszy dzien w Twoim zyciu, a jak wezmiesz to bedziesz caly czas o tym kole myslala
        mala rada odnosnie siadania, siadajac w kole nie wygladzaj sukni pod dupke, jak to robisz w zwyklej sukience, tylko po prostu usiadz, tak najlepiej wychodzi na zdjeciach
        pocwicz sobie w domu najlepiej
    • asiu-la83 Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 17.09.10, 13:34
      Alternatywa moze tez byc halka bez kola z tym sztywniejszym tiulem.
      • stworzenje Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 17.09.10, 14:01
        asiu-la83 napisała:

        > Alternatywa moze tez byc halka bez kola z tym sztywniejszym tiulem.

        i to jest super rozwiązanie jak to się pięknie prezentuje w tańcu,to ja się dziwię że dziewczyny mają tyle wątpliwości biorąc koło. po co sobie psuć nie tylko poczucie wygody,ale i film i zdjęcia,a uwierzcie koło na tych nośnikach to koszmarek uncertain.
    • stworzenje Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 17.09.10, 13:58
      fioletowakropla napisała:


      > i nie wiem, czy koło nie będzie jedynie zawadzać i czy nie będę wyglądać jak a
      > bażur. W salonie nie siadałam, więc nie wiem, jak to wygląda... Mierzyłam w dom
      > u bez koła i suknia nie wydłuża się jakoś strasznie...
      > Może któraś z Was podpowie mi, na co zwrócić uwagę, by podjąć dobrą decyzję...
      >


      nieeeeeeeee bieeeeeeerz koła! Naprawdę to jest okropne.Piszesz nie siadałam w salonie-ano właśnie,a potem wychodzą komiczne kwiatki podczas ruszania się itp.Wyciągnij to koło z halki, sprawdź czy długość kiecki w porządku. A piszesz,że suknia ciężka - masz ramiączka? Bo jak nie to możesz mieć niefajne przygody z podciąganiem takowej kiecki w górę uncertain.
    • reirei Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 17.09.10, 19:38
      Pewnie już za poźno ale powtórzę za dziewczynami: nie zakładaj koła!! w kiecce bez koła jest dużo bardziej wygodnie, jeżeli tylko nie jest za długa to nic się pod nogami nie plącze.
    • marenka.w Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 17.09.10, 21:35
      Dołaczam sie do apelu, nie bierz koła! Ja jak wybierałam sukienkę, od początku założyłam, że nie chcę koła,Uważam, że bez koła sukienka układa się ciekawiej.
      • anne241 Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 18.09.10, 10:40
        NIE BIERZ
        Ja miałam (dzięki forum) suknię bez koła, także litera A, i to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć! Suknia układała się wspaniale, była baaaaardzo wygodna, halka spisała się znakomicie. Tańczyło mi się super, bardzo naturalnie, ogólnie mnóstwo pochwał na temat sukni usłyszałam. Tydzień temu byłam na weselu, PM miała klasyczną bezę na paskudnym kole... uncertain Dość że bujało się jak abażur, to przy obrotach w szybszym tancu koło zarzucało tak że goście mogli bieliznę podziwiać... uncertain
    • fioletowakropla Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 19.09.10, 18:25
      Moje Drogie, dziękuję Wam bardzo za wszystkie uwagi i dobre rady. Jestem już po ślubie i przyjęciu. Koła nie założyłam i to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć smile Suknia układała się bardzo dobrze, nic nie przeszkadzało i czułam się wspaniale. Cieszę się, że pomogłyście mi podjąć właściwą decyzję. Postaram się napisać jakąś relację, ale dzisiaj wyjeżdżam w podróż, więc odezwę się później.
      Pozdrawiam serdecznie smile
      • marenka.w Re: Ślub za dwa dni, a ja mam problem... 19.09.10, 20:05
        Gratulacje!!! smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja