Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez

26.09.10, 22:37
Nie wiem czy istnieje jakieś profesjonalne określenie tego czegoś, w co chowają łodygi kwiatków w bukiecie... więc niech będzie to osłonka. Wiem, że to się może wydać głupie i ktoś stwierdzi, że robię problem z byle czego, ale do rzeczy. Zdecydowanie bardziej podobają mi się bukiety bez tego "kokonu", ale z drugiej strony zastanawiam się na ile praktyczne są kwiaty bez tego gadżetu. Wiadomo, że rośliny bez wody długo nie pociągną, a jak się je z niej wyjmie to istnieje ryzyko ubrudzenia się od nich. Jakie rozwiązanie wybrałyście, lub macie zamiar wybrać?
    • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 26.09.10, 22:59
      ja miałam wiązankę w mikrofonie

      www.granddeco.pl/product-pol-1997-Lady-little-Oasis-uchwyt-mikrofon-florystyczny-.html

      jeszcze dziś kwiaty się trzymają, nie są już jędrne ale nie zwiędły całkiem. Bukiet bez mikrofonu też ma swoje zalety, można go po prostu wstawić do wazonu. Minusem jest zmoczona wstązka okalająca łodygi. Jeśłi Ci się nie podoba mikrofon to przecież tę rączkę można przykryć czymkolwiek, ciasno splecionym drutem czy wstążką. Można też kupić mikrofon na przykład zloty lub srebrny
      www.granddeco.pl/product-pol-705-Mikrofon-metaliczny-berlo-srebrny-twist-Oasis-1-szt.html

    • szampanna Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 09:15
      Dla mnie mikrofon (ta osłonka wink) to szczyt kwiatowego bezguścia. Pół biedy, jeśli jest ciasno owinięty wstążką i zamaskowany, ale w wersji saute - nie do przełknięcia. Mnie się podobają bukiety z widocznymi łodygami, o ile pasują do stylu całości, a jeśli nie pasują - owinięte wstążką.
      • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 09:28
        szampanna napisała:

        > Dla mnie mikrofon (ta osłonka wink) to szczyt kwiatowego bezguścia. Pół biedy, je
        > śli jest ciasno owinięty wstążką i zamaskowany, ale w wersji saute - nie do prz
        > ełknięcia. Mnie się podobają bukiety z widocznymi łodygami, o ile pasują do sty
        > lu całości, a jeśli nie pasują - owinięte wstążką.

        Dla Ciebie to bezguście a dla florystki możliwość przedłużenia ślubnemu bukietowi życia. O gustach się nie dyskutuje i Twoja wypowiedz jest dla mnie przykra gdyż sama miałam bukiet w mikrofonie. Czy oznacza to ,że moja wiązanka wyglądała źle? Bukiet ślubny z widocznymi łodygami wygląda niechlujnie i świadczy o tym ,że albo panna Młoda zrobiła sobie taki bukiet sama albo florystka olała sprawę. Jak się teraz czujesz po tej wypowiedzi? Może czasem warto pomyśleć zanim się coś napisze?
        • szampanna Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 09:46
          Po pierwsze, pytanie padło - jakie wykończenie się podoba, więc odpowiedziałam. O gustach się dyskutuje, jak najbardziej - przynajmniej tu na forum wink

          Po drugie, jako florystka powinnaś wiedzieć, że nie ma jedynego słusznego typu bukietu - i to, że widać łodygi, to nie jest wyraz niechlujstwa, tylko taka stylizacja - powiedzmy "naturalna". Nie do każdego bukietu pasuje takie perfekcyjne wykończenie - vide bukiet z wątku Damięckich - jest swobodny, celowo ułożony w taki "przypadkowy" sposób - i w mikrofonie albo z zabandażowanymi atłasem łodygami wyglądałby po prostu głupio.

          A po trzecie, myślę nad tym, co piszę, ale nie muszę wszystkim i wszystkiemu na forum przyklaskiwać - mogę pochwalić, co mi się podoba, lub skrytykować, co nie. A Ty podejmując pewne decyzje estetyczne i je ububliczniając, musisz się liczyć z krytyką, jak każdy na forum.
          • sylvcia_d Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 10:23
            Nie sądziłam, że temat kwiatków może doprowadzić do "konfliktu" wink Dziękuję w każdym bądź razie za oświecenie mnie w temacie rozwiązań florystycznych. Już teraz będe wiedzieć jak zwie się ten gadżet ;P Sama nie wiem jakie kwiatki wybrać, mam kilka bukietów na oku, ale jakie rozwiązanie będzie dla nich odpowiednie - a po drugie nie wiem co będzie lepiej wyglądało do sukienki...
          • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 12:16
            > Po pierwsze, pytanie padło - jakie wykończenie się podoba, więc odpowiedziałam.
            > O gustach się dyskutuje, jak najbardziej - przynajmniej tu na forum wink
            No nie wiem, tu na forum o gustach dyskutuje się i ocenia oraz krytykuje nawet świeżo poślubione mężatki. To dopiero jest przegięcie tak uważam. Ewentualna krytyka może mieć miejsce PRZED faktem tak by PM miała możliwość ewentualnego spojrzenia na swoje przygotowanie "świeżym spojrzeniem" i pokierować się (lub i nie) Waszymi radami. Po uroczystości takie krytykowanie to zwyczajne faux pas.
            Umiejętność poprawnego konstruowania zdania czasami też się przydaje. Napisałaś zaraz po moim poście w którym zawarłam zdanie "ja miałam wiązankę w mikrofonie" ,że tenże mikrofon to SZCZYT KWIATOWEGO BEZGUŚCIA. Wyobraź sobie ,że piszesz iż będziesz miała suknie z trenem a ja w odpowiedzi piszę ,ze to dla mnie szczyt bezguścia. Jak się czujesz?
            Jak już wspomniałam czasem warto pomyśleć zanim się coś napisze.

            > Po drugie, jako florystka powinnaś wiedzieć, że nie ma jedynego słusznego typu
            > bukietu - i to, że widać łodygi, to nie jest wyraz niechlujstwa, tylko taka sty
            > lizacja - powiedzmy "naturalna"
            a czy ja napisałam ,że do ślubu TRZEBA mieć jeden określony typ bukietu? Czytanie ze zrozumieniem także czasem ułatwia życie. No i sam fakt ,że nie wychwyciłaś ironii mi wystarczy. Nie ma co dyskutowac. Ja ze swojej strony (jako florystka) dodam ,że bukiet ślubny jest wyjątkowym bukietem i musi być odpowiednio przygotowany. Jednak jeśli w takim bukiecie łodygi sa odsłonięte ( zrozumiałam ze chodzi o całkowite ich odkrycie) to wybacz,ale wygląda to niechlujnie i zdanie podtrzymuję. O łodygach owiniętych wstążką wypowiadałam sie zupełnie inaczej. Wiadome jest ,że wszystko jest dozwolone co nie znaczy ,że wszystko dobrze wygląda,a wracając do mikrofonu to dobra florystka zrobi z niego zaletę a nie wadę. Mikrofon jest całkowicie ukryty pod kwiatami i TYLKO w tym wypadku można mówić o dobrze wykonanej wiązance. Jak części mikrofonu są widoczne znaczy ze florystka spieprzyła sprawę i tyle. Mikrofon nie jest do ozdoby a pełni funkcję użytkową. Mikrofony z ozdobną rączką są dla osób którym się to podoba i tyle. Ile osób tyle upodobań i należy to uszanować a nie bombardować głupio mądrymi komentarzami laika.

            > A po trzecie, myślę nad tym, co piszę, ale nie muszę wszystkim i wszystkiemu na
            > forum przyklaskiwać - mogę pochwalić, co mi się podoba, lub skrytykować, co ni
            > e. A Ty podejmując pewne decyzje estetyczne i je ububliczniając, musisz się lic
            > zyć z krytyką, jak każdy na forum.
            Krytykę także trzeba umieć wyrażać w sposób konstruktywny. Ty zrobiłaś to z sposób jak dla mnie zbyt brutalny by nie powiedzieć chamski. Takie jest moje zdanie. z resztą jak masz wątpliwości to wróć do mojego pytania - przykładu na temat sukni. Podobałoby Ci się gdybyś przeczytała coś takiego? Nie sądzę.

            Do autorki tematu, nie wywołałaś konfliktu a tylko wymianę zdań. No i w gruncie rzeczy w pewnym sensie masz odpowiedź na zadane pytanie. Co wybierzesz to Twoje sprawa tylko jak się okazuje nie chwal się jak zdecydujesz się na wiązankę w mikrofonie, bo to przecież szczyt bezguścia prawda? wink
    • paskud_agg Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 09:23
      Chyba dużo zależy od tego jakie masz kwiaty (delikatne czy wytrzymałe) i czy te kwiaty są "pierwszej świeżości".
      Mnie się nie podobały żadne osłonki i miałam kwiaty jedynie związane wstążką. Były to frezje. Bukiet stał jeszcze tydzień po ślubie w wazonie, a było dość ciepło wtedy.
    • szosty.bieg Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 12:04
      a nie jest przypadkiem tak, że użycie tego 'mikrofonu' zależy od kształtu bukietu?

      Bardzo lubię kwiaty i zawsze zwracam uwagę na bukiety panien młodych i zauważyłam, że w tych mikrofonach są najczęściej kulki albo takie bukiety, z których kwiaty spływają w dół.
      Bukiety, gdzie widać łodygi miały inne kształty, takie bardziej niedbałe - przypadkowe (vide bukiet Damięckiej) albo główki kwiatów były tylko u góry.

      Z resztą nigdy, poza zdjęciem nie widziałam jak wygląda taki surowy mikrofon. Zawsze były zamaskowane.
      • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 12:22
        szosty.bieg napisała:

        > a nie jest przypadkiem tak, że użycie tego 'mikrofonu' zależy od kształtu bukie
        > tu?
        >
        > Bardzo lubię kwiaty i zawsze zwracam uwagę na bukiety panien młodych i zauważył
        > am, że w tych mikrofonach są najczęściej kulki albo takie bukiety, z których kw
        > iaty spływają w dół.
        > Bukiety, gdzie widać łodygi miały inne kształty, takie bardziej niedbałe - przy
        > padkowe (vide bukiet Damięckiej) albo główki kwiatów były tylko u góry.
        >
        > Z resztą nigdy, poza zdjęciem nie widziałam jak wygląda taki surowy mikrofon. Z
        > awsze były zamaskowane.



        Amen. Ujęłaś tematykę doskonale trafnie. Mi starczyło cierpliwości na wyjaśnienie faktu iż mikrofon zawsze jest zamaskowany. O kształtach bukietów już nie wspomniałam . Przecież i tak krytykantki wiedzą lepiej.
        A co do bukietu żony Damięckiego to już się wypowiadałam w temacie. Jak dla mnie porażka. Rozumiem taki bukiet przy sukni "empirycznej" takiej w stylu "Mickiewiczowskiej Zosi" ale przy "Zieniu" i takim kształcie sukni to w ogóle ze sobą nie grało...nie mówiąc już o tym bezsensownym wymieszaniu kolorów. Jak do tego doszły jeszcze te "świecidełka" we włosach to stwierdziłam ,że ta pani siliła się na luz i nonszalancję ( jak Mateusz, jednak u niego ten efekt się udał) a wyszło byle jak.
        • szosty.bieg Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 16:08
          Mnie to grupowe połączenie kolorów bardzo się podobało (bo inaczej niż wszyscy), tak jak dobór kolorów. Dziewczyna nie ma wyraźnego typu urody i miała coś co ją ożywiło, ale uważam, że kształt był skopany, bo po prostu krzywy ten bukiet był!!

          Całego te halo z mikrofonem czy bez jest mz zbędne, chyba że młoda chce koniecznie, żeby bukiet miał łodygi. We wszystkich innych przypadkach to kwestia techniczna, podobnie jak rodzaj mąki w torcie czy tworzywo, z którego wykonane są podzespoły w samochodzie. Takie sprawy zostawmy fachowcom! To -w tym przypadku - florysta ma wiedzieć do którego konkretnie bukietu jakie narzędzia czy techniki użyć.

          joann, odpowiesz na pytania w swoim wątku? smile
    • karenek Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 19:15
      Mnie sie podoba jak bukiet w polowie owiniety jest wstazka i na dole widac lodygi kwiatow. Inne polaczenia do mnie nie przemawiaja i najprawdopodobniej taka wiazanke wybiore.
      • sajolina Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 19:26
        I tak najgorsze jak dla mnie są takie pseudo-wachlarze z kwiatówsmile a co do mikrofnu - fakt, że sam w sobie wygląda niezachęcająco, więc pytanie - czy będziesz układała bukiet sama, czy kupisz już gotowy? bo jeśli wybrałabyś jednak mikrofon, to lepiej, żeby ktoś umiał sprytnie ukryć to "cudo".

        A są jeszcze takie jakby "rożki" owinięte kolorową nitką. https://sklep.decomariage.pl/image.php/thumb.jpg?width=220&height=240&image=/rozek%20ziel.JPG

        Jak się montuje coś takiego?
    • e.milia Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 19:43
      Ja miałam wiązankę z łodygami, jedynie przewiązaną szeroką wstążką. Taką chciałam i sobie taką sobie zażyczyłam smile Ale nie mam nic przeciwko innym bukietom - to kwestia gustu, który każdy może mieć inny. Mnie się podoba naturalny efekt, jakie dają łodygi. Miał być duży, kolorowy i trochę jak zerwany prosto z ogrodu - dla niektórych niedbały wink

      Ślub brałam w sierpniu, dzien był bardzo upalny, a mimo to wiązanka przetrwała tyle, ile trzeba. Dopiero w sali weselnej wstawiłam ją do wazonu, a do tego czasu nic się jej nie stało: "przeżyła" mszę, składanie życzeń i dojazd do sali, czyli razem jakieś 2 godziny bez wody. Wyglądała całkiem świeżo jeszcze podczas pleneru w poniedziałek. We wtorek płatki niektórych kwiatów były już lekko zwiędnięte.
      Jednak to na pewno zależy od trwałości konkretnych kwiatów, poza tym wtedy było naprawdę upalnie, trafiliśmy na jedne z najgorętszych dni tego lata smile

      Jedyny minus to że faktycznie można się pobrudzić, gdy woda kapie z łodyg prosto wyjętych z wody. Jednak można temu zaradzić, wyjmując kwiaty z wody trochę wcześniej, żeby łodygi przeschły. Ja o tym nie pomyślałam, bukiety zostały wyjęte dopiero tuż przed wyjściem do kościoła i musiałyśmy razem ze świadkową uważać na krople wody. Łodygi były dość długie, a wstążka całkiem wysoko, więc nie zmoczyła się w czasie, gdy bukiet stał w wodzie.

      Podaję link do zdjęć bukietu, jakby ktoś był ciekawy:
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,e.milia.html
      • sylvcia_d Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 27.09.10, 22:00
        Znalazłam takie CUDO

        https://www.kwiatyislub.pl/upload/e7361eb34e3bfe454d04a15bb56834ca.jpg

        w tym wypadku, to czy ma on mikrofon czy nie nie - nie ma chyba większego znaczenia wink
        • chomiczkami Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 17:48
          Eee... może mi ktoś wyjaśnić, co to jest?
          • sylvcia_d Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 17:56
            podobno wiązanka ślubna - zdjęcie znalazłam na stronie jednej z firm florystycznych w zakładce bukiety ślubne wink było tam jeszcze jedno, na którym ta panna sama to COŚ trzymała smile
            • chomiczkami Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 21:26
              Jednemu nie da się zaprzeczyć - oryginalna.
              • krapheika Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 21:29
                Oryginalna,ale niepraktyczna,ale jak jej sie podobala to czemuz nie.
            • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 23:19
              zrobienie takiej wiązanki wymaga sporo pracy i umiejętności florysty. Byle "kwiaciarka" zapewne nie da rady. ALE... co innego wystawić takowe cudo na targach czy pokazach ponieważ taka wiązanka to typowe haute couture florystyki a co innego próbować z tym czymś iśc do ślubu. To jak próbować przejśc się po ulicy w którejś z sukien proponowanych na pokazach haute couture...niewykonalne. Dziwi mnie wybór owej pani aczkolwiek ludzie w celu zwrócenia na siebie uwagi nie takie rzeczy robili wink
              • szosty.bieg Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 23:29
                a mnie się to coś smile podoba! Tylko trochę skrócić, żeby nie ciągnęło się po ziemi i dać więcej kwiatów, a mniej zielonego.
    • alajna85 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 17:46
      Miałam róże bez mikrofonu i wytrzymały w pięknym stanie do dnia po ślubie, bo w sumie bez wody były tylko w kościele a na weselu już stały w wazonie. Mikrofony wyglądają kiepsko wg mnie i na te kilka godzin nie ma co psuć sobie bukietu.
    • mellona Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 22:19
      problem wyboru bukietu jest jeszcze dla mnie odległy, ale na myśl o jakichkolwiek zbiorniczkach twarz mi się wykrzywia: że co??i nawet nie chcę wiedzieć co to jest mikrofon.
      Świeży bukiet chyba powinien wytrzymać dobę?chyba że będzie no nie wiem - z maków?
      Nawet piwonie dadzą radę dobę.
      ja chcę naturalnie - bukiet obwiązany szeroką wstążką (najlepiej w kolorze paznokci tongue_out ). trwałe kwiaty - najlepiej róże. kiść kwiatów ogromna. coś jak na zdjęciu.
      łodygi mnie nie rażą zupełnie.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/qj/gd/21t9/D1yvzwBKHaJ8vxOoDX.jpg
      • szosty.bieg Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 22:34
        innym się twarz wykrzywia jak widzą tak ogromny pęk łodyg jaki prezentujesz na zdjęciu. Ani to estetyczne, ani wygodne.

        Akurat te całe mikrofony mnie ni ziębią ni grzeją, bo pewnie będę miała coś innego do ślubu, ale nie widzę sensu bycia takim anty, bo to w końcu jest sprawa techniczna i tego w ogóle nie widać.
        https://www.sunflower.waw.pl/galerie/00003/image01074.jpg
        • szosty.bieg Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 22:58
          i kilka innych przykładów. Gdzie tu jest coś brzydkiego, kiczowatego, jakieś bezguście itp. ?

          https://www.sunflower.waw.pl/galerie/00003/image01029.jpg

          https://www.sunflower.waw.pl/galerie/00003/image01030.jpg

          https://www.sunflower.waw.pl/galerie/00003/image01042.jpg
          • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 23:10
            szosty.bieg napisała:

            > i kilka innych przykładów. Gdzie tu jest coś brzydkiego, kiczowatego, jakieś be
            > zguście itp. ?

            wyszukiwanie przykładów wydaje się daremnym trudem. Panie specjalistki wiedzą lepiej. A łodygi są "trendi"wink jakby nie ruszać tematu to 3/4 pań specjalistek nawet by nie pisnęła gdyby włożyc im w ręce , któryś z w/w bukietów i nikt nie zwróciłby uwagi na "ten szkaradny" mikrofon.
            To wielkie "coś" z róż to dla mnie jakaś makabra. Założę się ,że facet by nie wytrzymał całej mszy z tym w ręku a co dopiero kobitka. Poza tym róże to nie są trwałe kwiaty...to tak gwoli ścisłości.
            • szosty.bieg Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 23:26
              patrząc z perspektywy tego forum bukiety ślubne są mało zróżnicowane. Pisałam o tym wcześniej, w wątku o butach. Wszystkie na jedno kopyto - kupka kwiatowa różniąca się jedynie kolorami. Gatunkami kwiatów pewnie też, ale który laik je dokładnie rozróżni?

              Jak dla mnie wsio rybLa z łodygami czy bez, bo mnie raczej ten problem nie będzie dotyczył smile, ale wg mnie bez łodyg jest estetyczniej.

              Miałam kiedyś 'przyjemność' trzymać bukiet robiony na wzór tego
              https://asflor.pl/asflor6_pliki/bukiet-slubny-07.jpg

              Łodygi może nie były tak koszmarnie grube, ale był masakrycznie ciężki. Trzymałam go podczas składania życzeń i dostałam zapalenia mięśni tongue_out W sumie nic dziwnego, naliczyłam tam 40coś kwiatów. Musiało swoje ważyć. Dla porównania nie pamiętam żadnego bukietu z mikrofonie, który byłby aż tak ciężki, a też były maksymalnie wypchane kwiatami.
              • e.milia Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 10:42
                Nie mam nic przeciwko mikrofonom owiniętym wstążkami, tak jak to się robi i nie krytykuję tego. Jednak każdy ma inny gust i naprawdę, są osoby, które wolą naturalny wygląd bukietu - z łodygami. Dla innych łodygi nie są estetyczne i wolą bukiety, gdzie łodyg nie widać, tylko jest sama wstążka. Nie rozumiem, po co dyskutować nad wyższością jednego i drugiego, a teraz mam wrażenie, że zrobiło się odwrotnie - niektórzy krytykują zawzięcie bukiety z widocznymi łodyżkami.
                Trochę tolerancji i otwartości na różnorodność, odmienne gusta smile

                Potwierdzam jednak, że bukiety z łodygami są ciężkie, przynajmniej mój był, a w nim też było mnóstwo kwiatów - ale bez przesady, ręka mi nie odpadła, a trzymałam go prawie przez całą mszę wink
                Potwierdzam też, że róże (wbrew temu, co niektórzy myślą), są nietrwałe. Miałam ich kilka w bukiecie i to one pierwsze zaczęły padać, wcześniej niż eustomy.

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ff/fi/jvu0/3oSqTZC4efnTQSiDTA.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ff/fi/jvu0/6FR6p7T7YzyARBCYPA.jpghttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/ff/fi/jvu0/vnZdY2ECp4A2K8HQdA.jpg
      • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 23:15
        mellona napisała:

        > problem wyboru bukietu jest jeszcze dla mnie odległy, ale na myśl o jakichkolwi
        > ek zbiorniczkach twarz mi się wykrzywia: że co??i nawet nie chcę wiedzieć co to
        > jest mikrofon.
        a szkoda, miałabys więcej możliwości w wyborze kształtu wiązanki. Mikrofon nie gryzie. Uważasz ,że wymiętolone i wyściskane piwonie dadzą radę dobę? Optymistka z Ciebie doprawdy.
        I w ogóle co to znaczy "naturalnie" dziwne stwierdzenie. Powielane są teraz jakies głupie mody na polne wiechcie, nieważne ,ze nie do każdej sukni pasuje własnie polny wiecheć . Patrząc na upodobania modowe większości PM to polne wiechcie pasuja do ( może ) 10% kreacji ślubnych , ale każda moda kiedyś mija, znam takie zjawiska i wiem ,że w gruncie rzeczy jak przychodzi co do czego to zamawiane są standardowe bukiety ślubne...nie zagłębiając się w szczegóły. Gdyby nie to ...florystyka ślubna nie miałaby racji bytu.
        • alajna85 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 28.09.10, 23:33
          A mnie akurat "florystka ślubna" bukiet robiła i jakoś nie namawiała mnie na mikrofon mimo, że chciałam róże, ponoć nietrwałe. Powiedziałam, że nie chce "tego uchwytu" tylko szeroką wstążkę i róże i zapytałam, czy wytrzymają - otrzymałam odpowiedź, że bez problemu. Osoba ta zajmuje się kwiatami wiele lat więc miałam podstawy (uzasadnione, bo kwiaty trzymały się w wodzie 3 dni w pięknym stanie), by jej ufać. Myślę, że i bez wody wytrzymałyby do końca wesela (kwiaty były świeże).
          I nie chodzi o modę, po prostu mnie osobiście nie podoba mi się ten stożek i tyle. Myślę, że reszta dziewczyn wychodzi z tego samego założenia.
          • krapheika Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 00:46
            A ja wychodze z zalozenia,ze niektore panie naskoczyly na joann_80 zupelnie nieslusznie.Nie chce nikogo obrazic,ale ona wie wiecej o kwiatach niz wiekszosc z was razem wzietych.W dodatku drogie panie skoro wiecie lepiej na co pytacie w jej watku o bukiety.Przeciez umiecie zrobic bukiet by sie trzymal 10dni bez wody i wiecie wszystko o tym.
            Reka do gory,ktora zauwazyla,ze joann miala bukiet na mikrofonie.Druga reka do gory jesli wiecie na czym powstaja wasze stroiki/bukiety na stolach,jesli nie sa w przezroczystych wazonach i nie posiadaja dlugich lodyg.
            Do mojej sukni wiechec kwiatow pasowac nie bedzie i akurat to,ze tak jest modnie nie przemawia do mnie.Ogolnie do sukien jakie wybieracie na ogol,bo sie czesto gesto powtarzaja,takie odsloniete lodygi pasuja jak swini siodlo.
            Podejrzewam,ze do mojej wiazanki mikrofon jest niezbedny choc na kwiatach sie nie znam,moze nie jest piekny,ale go nie widac jesli ma sie dobrze zrobiony bukiet.
            Oceniac wiazanke po osamotnionym mikrofonie podanym jako przyklad to jak ocenianie sukienki przed ostatnia przymiarka i to na wieszaku.
            Amentongue_out
            • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 08:55
              krapheika smile


              tutaj nie mam nic więcej do dodania oprócz tego ,że nie czuję się by na mnie naskoczono wink
              Bardziej zniesławiono biedne mikrofony, które sobie na to nie zasłużyły wink
              • sylvcia_d Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 11:22
                Joann_80, głupio mi że kilka osób naskoczyło na Ciebie - bo to ja zaczęłam ten wątek o tych mikrofonach. PRZEPRASZAM! smile Swoją drogą to dość ciekawawe, ile "zamieszania" może wprowadzić kawałek plastyku z gąbką wink I tu wcale go nie krytykuję. Chciałam poprostu poznać "za" i "przeciw" wink
                • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 11:28
                  sylvcia_d napisała:

                  > Joann_80, głupio mi że kilka osób naskoczyło na Ciebie - bo to ja zaczęł
                  > am ten wątek o tych mikrofonach. PRZEPRASZAM! smile

                  daj spokój , nie musisz przepraszać bo ja nie czuję sie obrażona wink
          • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 08:50
            alajna85 napisała:

            > A mnie akurat "florystka ślubna" bukiet robiła i jakoś nie namawiała mnie na mi
            > krofon mimo, że chciałam róże, ponoć nietrwałe. Powiedziałam, że nie chce "tego
            > uchwytu" tylko szeroką wstążkę i róże i zapytałam, czy wytrzymają - otrzymałam
            > odpowiedź, że bez problemu. Osoba ta zajmuje się kwiatami wiele lat więc miała
            > m podstawy (uzasadnione, bo kwiaty trzymały się w wodzie 3 dni w pięknym stanie
            > ), by jej ufać. Myślę, że i bez wody wytrzymałyby do końca wesela (kwiaty były
            > świeże).
            > I nie chodzi o modę, po prostu mnie osobiście nie podoba mi się ten stożek i ty
            > le. Myślę, że reszta dziewczyn wychodzi z tego samego założenia.

            Kwiaty z zasady muszą stać w wodzie by żyć. Akurat dla róż trzy dni w wodzie to żaden wyczyn, a mylisz się twierdząc ,że bez wody wytrzymałyby całe wesele. Róże bez wody zachowują jedrność maksymalnie 6 godzin o ile wcześniej są zakupione świeże a nie wymiętolone podczas ślubu. Nawet jeśli po tym czasie wyglądają "dobrze" to przez wstawienie do wody nie sprawisz ,że będa wyglądały tak jak w chwili zakupu. Akurat jeśli chodzi o róże to ja zawsze proponuję PM brak mikrofonu gdyż te kwiaty lepiej wytrzymują po prostu wstawione do wody ale przy innych kwiatach często mikrofon jest po prostu niezbędny. Spora część osób pochwaliła mój bukiet ślubny i nawet nie zająknęła się ,że ów bukiet zrobiony jest w mikrofonie. Ja czytając Wasze wypowiedzi śmiem twierdzić ,że po prostu boicie się nieznanego i bezpieczniej jest wybrać biedermaiera niż ryzykować wygląd wiązanki w mikrofonie do ostatniej chwili. ale jak już wspomniałam wcześniej jest to kwestia umiejętności florysty i procent Waszego zaufania, a zaufanie do florysty trzeba mieć , inaczej stajecie sie zrzędzącymi , stojącymi nad głowa i patrzącymi na ręce Bridezillami , które wkurzają fachowców każdej branży. Z drugiej strony jednak sama w swoim życiu poprawiłam tyle spieprzonych wiązanek ,że uważam iż spore grono tzw florystek nie zasługuje na swoje miano i powinno dać sobie spokój z florystyką ślubną i zająć się pogrzebową. Dochodząc do sedna...na przygotowania ślubne jest często tyle czasu ,że powinno starczyć go na sprawdzenie umiejętności każdego fachowca , którego chcecie zatrudnić i ja osobiście polecam nie zostawiać wyboru kwiatów na ostatnią chwilę gdyż jak same widzicie...kwiaty tworzą nastrój a nastrój na ślubie jest bardzo ważny.
            • krapheika Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 10:51
              Joann prawda jest taka,ze jak juz panie pojda do florystki i ta pani powie im,ze ich wymarzony bukiet to wylacznie na mikrofonie,to bez zmruzenia okiem zgodza sie na niegobig_grin
              biedne mikrofonytongue_out
              • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 11:40
                krapheika napisała:

                > Joann prawda jest taka,ze jak juz panie pojda do florystki i ta pani powie im,z
                > e ich wymarzony bukiet to wylacznie na mikrofonie,to bez zmruzenia okiem zgodza
                > sie na niegobig_grin

                poczekajmy aż "celebryci" zaczną promować wiązanki w mikrofonach jako najnowszy trend big_grin
            • alajna85 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 12:21
              Wszystko się zgadza, ale mnie zależało tylko na tym, by bukiet wytrzymał do początków wesela (wtedy była sesja) i by nie było mikrofonu - i taki cel zastał osiągnięty. To, że róże stały potem w wodzie to już mało ważne.
              Co do dziewczyny, która robiła mój bukiet - ona na prawdę zna się na rzeczy, nie będę podsyłała namiarów, ale nikomu innemu mojego bukietu bym nie powierzyła bez względu na to, jak oceniają jej podejście (nie mam musu) do mikrofonów inni ;P

              I jeszcze raz podkreślę - wolałabym zrezygnować z ukochanych kwiatów niż mieć mikrofon w swoim ślubnym bukiecie, niezależnie od tego, czy jest modny czy nie. Nie i koniec.
        • e.milia Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 10:48
          Joan80, kilka postów wcześniej pisałaś, żeby nie wyrażać się negatywnie i obraźliwie o mikrofonach, a teraz sama piszesz w sposób, który mógłby potencjalnie urazić gusta innych. Wyobraź sobie, że niektórym się te "polne wiechcie" podobają i niekoniecznie chodzi tu o modę (swoją drogą, nie mam pojęcia, co jest modne, zawsze chciałam mieć łodygi - a to jedna z nielicznych rzeczy na ślubie, którą "zawsze chciałam", więc nie rozumiem, czemu miałabym z tego zrezygnować).

          Jako florystka tym bardziej powinnaś być otwarta również na inne rodzaje bukietu niż tylko w mikrofonie wink
          • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 11:39
            e.milia napisała:

            > Joan80, kilka postów wcześniej pisałaś, żeby nie wyrażać się negatywnie i obraź
            > liwie o mikrofonach, a teraz sama piszesz w sposób, który mógłby potencjalnie u
            > razić gusta innych. Wyobraź sobie, że niektórym się te "polne wiechcie" podobaj
            > ą i niekoniecznie chodzi tu o modę (swoją drogą, nie mam pojęcia, co jest modne
            > , zawsze chciałam mieć łodygi - a to jedna z nielicznych rzeczy na ślubie, któr
            > ą "zawsze chciałam", więc nie rozumiem, czemu miałabym z tego zrezygnować).
            >
            > Jako florystka tym bardziej powinnaś być otwarta również na inne rodzaje bukiet
            > u niż tylko w mikrofonie wink

            przeczytaj dokładnie wszystkie moje wypowiedzi a okaże się ,że nie masz racji. Nigdy nie namawiam PM na mikrofon jak chce bukiet "z łodygami" ja tylko mówię jakie mikrofon ma możliwości. Określenia "polne wiechcie " użyłam w kontekście "kwiatowego szczytu bezguścia" jakim został nazwany ten nieszczęsny mikrofon. Możesz wierzyć lub nie ,ale jeśli widzę PM której suknie doskonale współgra z "wiechciem" to ją na "wiecheć" namawiam. Negatywnie wypowiedziałam się w stosunku do PM , które chcą mieć wszystko zgodne z najnowszymi trendami ( nieważne ,że do siebie nie pasuje) najlepiej suknię z mocno zarysowaną linią, z szerokim dołem i bardzo "graficzną" i do tego "polny wiecheć", bo celebryty nosza takie do ślubu , ba płacą za nie grube pieniądze , na to wszystko hiszpański welon do samej ziemi bo akurat jest modny w tym sezonie i robi się z tego niezły bigos. Kreacja ślubna nie składa się tylko z sukni, kwiaty muszą z tym współgrać, muszą współgrać z figurą PM, muszą współgrać kolorystycznie z panem Młodym a gro panien młodych po prostu w tym ślubnym wyścigu o tym nie pamięta. To chciałam zaznaczyć . Nie było moim celem opowiadać się za jakąkolwiek formą bukietu ślubnego. Jeśli ktokolwiek odniósł wrażenie ,że bronię mikrofonów za wszelką cenę to odpowiadam ,że nie ..nie bronię mikrofonów tylko dobrego imienia mojej ślubnej wiązanki która z racji mikrofonu została sprowadzona do "szczytu kwiatowego bezguścia" . Czy teraz jest wszystko jasne?
            • szampanna Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 12:01
              Zacietrzewiona Joann!
              To Tobie kłania się czytanie ze zrozumieniem - nigdzie nie napisałam, że Twoja wiązanka była szczytem kwiatowego bezguścia. Napisałam to o SAMYM mikrofonie, i na dodatek zaznaczyłam, że odnosi się to do mikrofonu saute, a owinięty wstążką jest już strawny.

              Wiązanka, w której nie widać plastikowej rączki, jest ok - Twoja też. Ale wierz mi, że widziałam wiele panien młodych z białym plastikiem w dłoni, mimo że cała stylizacja była och, ach i za ciężkie pieniądze.
              I pewnie jesteś profesjonalistką, ale po pierwsze - fach w ręku nie równa się zawsze wyczuciu stylu (nie krytykuję Ciebie personalnie, żeby nie było - piszę ogólnie, na podstawie tego, co widzę w różnych kwiaciarniach), a po drugie - nie jestem takim laikiem, jak Ci się wydaje - w ciągu swojego burzliwego życia pracowałam również w kwiaciarni, i to renomowanej - i co nieco wiem na ten temat, pewnie nie tyle co Ty, bo nie pracuję już w tym zawodzie, ale wystarczająco, żeby mieć swoje zdanie i go bronić tongue_out
              • joann_80 Re: Bukiet z "osłonką/zbiorniczkiem" i bez 29.09.10, 12:58
                Nie jestem zacietrzewiona tylko w tamtej chwili poczułam się urażona ot tyle. Dawno mi przeszło i nie chce mi się już o tym pisać. Po prostu zdanie napisane przez Ciebie było niefortunnie sformułowane i stąd ta dyskusja. A propos zacietrzewienia jeszcze....na tym forum widziałam gorsze jego objawy , które pozostawały przemilczane , to chyba ma związek ze stażem na forum tak mi się zdaje wink
                Ja do Ciebie personalnie także nic nie mam i proponuję rozejm. Nie lubię się kłócić o pierdoły. A co do umiejętności niektórych "florystek" to wypowiedziałam się niedawno. Też widywałam w swoim życiu różne kwiatowe porażki i w tym wypadku nie było istotne czy to wiązanka na mikrofonie czy tez taka " do ręki" więc w przypadku braku umiejętności i wyczucia smaku mikrofon dużo nie zmieni....lub jak kto woli jego brak. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja