majowo-kwietniowa
18.10.10, 14:51
Dziewczyny mam krótkie pytanie. Byliśmy ustalać nasze menu i przyznaję, że propozycja właścicielki mnie zdziwiła. Ponieważ restauracja jest nowa może chce sobie zrobić dobrą reklamę (posiłki naprawdę są pyszne) proponuje ona, by goście sami wybierali - tzn. mają być np. trzy zupy (każda w proporcji 1/3 w stosunku do ilości gości) podane w wazach na stoły (stoliki okrągłe na 12 osób). Tak samo 2 danie - dużo propozycji ale w zmniejszonych proporcjach w stosunku do tego, co się zwykle podaje 2, 3 i 4 ciepłe danie podobnie... Przyznaję, że mnie to korci, ale z drugiej strony martwię się np. na 2 ciepły posiłek mają być podane 3 dania do wyboru: żurek "na bogato" ( z pieczarkami, szyneczką, jajkiem), flaczki wołowe po staropolsku i węgierska zupa gulaszowa - wszystko po 1/3 na osobę , czyli na 12 osób 4 porcje flaczków, których bym nie tknęła... Boję się, że jedne dania będą miały większe wzięcie a inne małe lub wcale - więc albo goście podzielą się i będą mieli mikroporcje, albo ktoś nie zje wcale...eh ...sama nie wiem

jeśli możecie się jakoś ustosunkować, to byłabym wdzięczna. Może później wrzucę tu całe menu do oceny. Pozdrawiam