Przemiana

25.10.10, 15:00
Niech już mi nikt nie mówi, że nie da się przemienić zimnych prostych sal w cokolwiek. smile
Klik
Zobaczcie co robi ten pan w linku powyżej. Oczywiście dekoracje mogą się komuś nie podobać(nawet ja uważam, że niektóre aranżacje są przesadzone), ktoś może nie lubić tak ogromnej ilości kwiatów i dekoracji ale umiejętności przerobienia prostych sal a czasami pustych przestrzeni w bajkowe ogrody, zamkowe wnętrza czy futurystyczne miejsca nie można mu odmówić. smile
Chciałam Wam pokazać, że jednak da się zrobić wszystko jeśli tylko ma się odpowiednią wizje i trochę pomysłów. Tak, że nawet nieciekawe miejsca mogą wyglądać piękne jeśli odpowiednio pokieruje się dekoracją. smile
    • kochammacka Re: Przemiana 25.10.10, 15:10
      taaak tylko to kosztuje kupę kasy, czasu i na prawdę się opłaca jak nie musisz liczyć się z kosztami albo robisz imprezę firmową. Poza tym większość z takich miejsc zakłada przebywanie w nich kilka godzin a nie całą lub pół nocy. Też miałam taką wizję na organizację wesela - oglądałam stare fabryki jak np. Warszawskie Cukry czy stare wysokie budynki np. Redutę Banku Polskiego. Faktycznie miejsca mają potencjał, niemniej ich udekorowanie w wersji minimum to koszt od 10 000 zł w górę. I niestety te miejsca są fajne tylko tam gdzie się o nie zadbało a jak goście chca się przejść, wyjść, usiąść poza salą czy ściśle przygotowanym chill outem i zaczyna się problem - z wiszącymi kablami, kurzem czy chociażby brakiem toalet....Wesele to impreza znacznie dłuższa i jednak nieco inna niż event firmowy.
      • zia86 Re: Przemiana 25.10.10, 15:19
        Oczywiście, te pokazane tam dekoracje kosztują fortunę. Ja sama wiem ile płacę za dekoracje a połowy z tego nie mam. wink Jednak chodziło mi o coś innego, pokazanie, że się da. W moim wątku często padają pytania, po co wybraliśmy taką salę i teraz chcemy ją przemieniać i że na pewno nie uda nam się tego zrobić bo sala jest modernistyczna a my chcemy tam zrobić klimat bajkowy. wink A tutaj chciałam pokazać czarno na kolorowym, że jednak można.
        A tak ogólnie to zainspirować PM do trochę większego zastanowienia się nad dekoracjami(ja nie mówię, że takimi wielkimi) bo nawet niewielkim kosztem ale pomysłem i zainteresowaniem się tym wcześniej można sprawić, że prawie każda sala będzie wyglądała inaczej, pięknie i ciekawie.
        Oczywiście wymaga to zaangażowania PM, pomysłu i elastyczności właścicieli sali ale myślę, że wszystko jest możliwe. smile
    • asiu-la83 Re: Przemiana 25.10.10, 15:49
      Dla mnie osobiscie to strata kasy wynajmowac taka sale, ktora totalnie potem musze zmieniac, bo zamiast wywalac majatek na dekoracje taniej wyjdzie poszukania nawet drozszej sali i zalatwic nawet transport, jesli lokal jest oddalony.
      Oczywiscie, ze mozna porobic piekne dekoracje, ale przecietne budzety weselene raczej na to nie pozwalaja. Mi osobiscie jest szkoda wywalac kilka tysiakow na dekoracje. Wole wlozyc ta kase w mieszkanie.
    • maddalena81 Re: Przemiana 25.10.10, 16:17
      Zia,
      nikt nie mowie, ze to nie mozliwe pieknie udekorowac sale i nadac jej niepowtarzaly charakter. Pokazanie, ze jest to mozliwe nie odpowiada na pytanie po co wynajmowac sale, w ktorej wszytko zmieniasz. Absolutnie zgadzam sie z opinia, ze to malo sensowne. Tym bardziej, ze wesele organizujesz w Krakowie gdzie na prawde jest w czym wybierac jesli chodzi o sale, hotele, restauracje. I tym bardziej, ze nie robisz ogromniastego przyjecia (bo czasem sa ograniczenia co do liczby osob), a mozesz sobie pozwolic na duze wydatki.

      • szampanna Re: Przemiana 25.10.10, 16:42
        Otóż to. Pracuję w zawodzie, gdzie za pieniądze da się zrobić wszystko wink - tylko zawsze powtarzam, że trzeba oceniać nie czy się da, a czy jest sens. Na mój chłopski rozum (bo ja mam chłopski właśnie, lubię rozumować bez komplikowania spraw) lepiej jest wynająć coś, co samo w sobie jest odpowiednie, niż angażować olbrzymie siły i środki na bardzo mocno zakrojone zmiany.
      • zia86 Re: Przemiana 25.10.10, 17:34
        Wydawalo mi sie ze juz to w watku tlumaczylam. smile Andels to nie tylko sala ale tez fantastyvzna obsluga, elastyczne szefostwo i swietna oferta. smile. Jesli jednak skupiamy sie na samej sali to chodzilo o to ze da sie tam namalowac absolutnie wszystko. Mozna zrobic tam kazda koncepcje i dobrac wszystkie kolory bo nie jest sie tam nieskrepowany niczym. Ani kolorem zaslon ani jakims przytlaczajacym stylem czy dekoracjami. Ostatnio mi pani florystka powiedziala ze ta sala jest jak plotno dla malarza i ja sie z tym zgadzam. smile
        • maddalena81 Re: Przemiana 25.10.10, 17:49
          Ale mowimy ciagle o Krakowie, jest w tym miescie jak sie odrobine poszuka wiele miejsc z dobra obsluga, swietna oferta, elastyczna obsluga itp. Polemizowac z Toba nie chce, bo wiesz swoje smile
          Zachwyt Pani florystki rozumiem, badzie miala duzo pracy, co dla niej oznacza dobre pieniadza.
        • bramstenga Re: Przemiana 25.10.10, 19:58
          ze da sie tam namalowac absolu
          > tnie wszystko.

          Ale tak naprawdę po co Ci sala, w której da się zrobić wszystko? (Nota bene jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego). Ty szukasz czegoś konkretnego, dla siebie - pomyśl, co mogłabyś osiągnąć takim samym nakładem czasu/środków/wysiłku, gdyby punktem wyjścia była nie przydworcowa sala konferencyjna z burą wykładziną w kolorowe ciapki, tylko wnętrze już pasujące do koncepcji.

          pani florystka powiedziala ze ta sala j
          > est jak plotno dla malarza i ja sie z tym zgadzam. smile

          "Pani florystka" to już rezerwuje dłuugie wczasy nad ciepłym morzem za fakturę, którą Ci wystawi, więc nie dziwi mnie jej entuzjazm.
          ~bramstenga
          • zia86 Re: Przemiana 25.10.10, 21:13
            Bramstenga to bardzo proste.smile W momencie wyboru sali nie mieliśmy sprecyzowanej wizji niczego. smile Nasza wizja wraz z dekoracjami, dodatkami itd. była zrobiona dla pałacyku z którego musieliśmy zrezygnować i na szybko szukaliśmy innej sali. smile Dlatego to żeby była uniwersalna miało duże znaczenie.
    • e.milia Re: Przemiana 25.10.10, 19:21
      jeśli ma się odpowiednią wizję, trochę pomysłów i dużo pieniędzy smile
    • szosty.bieg Re: Przemiana 25.10.10, 19:55
      Preston Bailey to guru wśród dekoratorów smile

      Ja Ciebie, Zia doskonale rozumiem, bo też szukałam prostej - pustej sali, którą będzie można udekorować. I wcale nie chodzi mi o tony materiałów, tysiące balonów, zwisy pod sufitem, wokół filarów, na ścianach itp., ale o eleganckie dekoracje kwiatowe, odpowiednie oświetlenie oraz połączenie światła ze szkłem. Kosztuje to sporo, ale jestem w stanie zrezygnować z innych ślubno-weselnych atrybutów na rzecz dekoracji właśnie.

      Wiem, że dla wielu jest to niepojęte, bo uważają, że dekoracje i kwiaty to rzecz zbędna i że to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Moim zdaniem nie ma nic gorszego niż zestawienie mega drogich ubrań, , chóru, samochodu, super fotografa, wyszukanych potraw ze sztucznymi kwiatami, tiulem pogniecionym wzdłuż stołów i tych tonach materiałów, o których pisałam wyżej.

      I nie wiem czemu wśród restauratorów, może bardziej wśród właścicieli sal weselnych dominuje przekonanie, że im więcej tych szmat porozwieszają i im więcej przeróżnych durnostojek na stołach postawiają, tym sala zyskuje na elegancji.
      • monikapers Re: Przemiana 25.10.10, 21:02
        Chciałam Wam pokazać, że jednak da się zrobić wszystko jeśli tylko ma się odpowiednią wizje i trochę pomysłów
        Sorry Zia, ale Ameryki naprawde nie odkrywasz!
        Zia, albo wiec udajesz albo kompletnie nie zrozumialas wiekszosci wypowiadajacych sie, nie dla kazdej slub jest jedyna rzecza, ktora w calosci wypelnia ich zycie, to raz, a dwa, nie kazda ma ochote lub mozliwosc wydawac na jednodniowe dekoracje, nawet, jesli mowimy o slubie, kwoty rzedu 20-30 tys zl.
        Wystarczy, jak sama piszesz, miec wizje, a po mojemu poprostu wiedziec, czego sie chce. Lepiej, prosciej i taniej. Wystarczy znalezc taka sale/miejsce, ktora/e sama/o w sobie jest spelnieniem naszych oczekiwan czy po Twojemu rzecz ujmujac, marzen.
        Krakow jest miejscem prawie idealnym i prawie kazde wymaganie moze byc spelnione.
        Mam wrazenie, ze sie zagalopowalas i zapomnialas o podstawowej zasadzie elegancji i smaku- o umiarze. Im mniej tym wiecej, im mniej tym lepiej. Po amerykansku less is more.
        Nie tylko w kwestii dekoracji ale calej reszty, w tym relacji z ludzmi i stylu bycia.
        • zia86 Re: Przemiana 25.10.10, 21:11
          Monika chciałam się odnieść do wypowiedzi w swoim wątku osób, które starały mi się udowodnić, że nie da się połączyć naszego nowoczesnego wnętrza z rozbudowaną kwiatowo-bajkową wizją. smile Tylko tyle, nie chodziło mi o odniesienie się do tych wypowiedzi, które przekonywały, że mamy za dużo dekoracji, atrakcji itd.
          • sajolina Re: Przemiana 25.10.10, 21:43
            Wiem, że dla wielu jest to niepojęte, bo uważają, że dekoracje i kwiaty to rzecz zbędna i że to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Moim zdaniem nie ma nic gorszego niż zestawienie mega drogich ubrań, , chóru, samochodu, super fotografa, wyszukanych potraw ze sztucznymi kwiatami, tiulem pogniecionym wzdłuż stołów i tych tonach materiałów, o których pisałam wyżej.

            No, ale takie zestawienie nie zawsze występuje w rzezywistości - to, że ktoś nie wydaje fortutny czy fortunki na dekoracje nie oznacza, że będzie miał tylko tiul na stołach i serce z balonów albo gołe drewniane stoły. Nie każdego stać na dekoracje i już, nie da się ukryć, że profesjonalne dekoracje są po prostu drogie i wiele osób z nich rezygnuje albo nawet o nich nie myśli.

            Ja się zgadzam z Moniką, często less is more i dla ładnego i schludnego efektu wystarczą białe obrusy, proste bukiety i proste świece na stołach niekosztujące kilku pensji. A nawet i przy braku tych elementów może być ładnie, jeśli sala po prostu jest ładna i ma swój charakter. Byłam kiedyś na weselu w takim zajeździe myśliwskim - sala z kominkiem, skóry niedźwiedzie, rogi, malowidła - młodzi nie musieli w ogóle inwestować w dodatkowe dekoracje, a i tak było ładnie i z wyraźnym "motywem przewodnim"tongue_outtongue_out
            • zia86 Re: Przemiana 25.10.10, 21:50
              Sajolina absolutnie się z tobą zgadzam. smile Chodzi właśnie o to żeby ktoś przemyślał też estetyczną stronę wesela i dostosował do swoich warunków finansowych.
            • szosty.bieg Re: Przemiana 25.10.10, 22:00
              Nie każdego stać na
              > dekoracje i już, nie da się ukryć, że profesjonalne dekoracje są po prostu dro
              > gie i wiele osób z nich rezygnuje albo nawet o nich nie myśli.

              nie mam na myśli tylko wypasionych, więc zarazem strasznie drogich dekoracji. Masz rację, że większość rezygnuje z kwiatów, bo ozdobienie nimi restauracji, wyjdzie drożej niż proponowana opcja przez właściciela. A opcja z reguły jest sztuczna + tuziny durnostojek - lampek, zegarów, figurek itp. Jeśli nawet proponują naturalne kwiaty to zamiast powstawiać je zwyczajnie do wazonów, produkują pożal się Boże jakieś pseudokompozycje.

              > wystarczą białe obrusy, proste bukiety i proste świece na stołach

              Jeśli jedyną alternatywą jest wielorazowa sztuczność, to na pewno.
              Obrus i prosty bukiet (czyli kilka kwiatów) na stole nam nas co dzień, więc na szczególne okazję chcę czegoś więcej smile

              • sajolina Re: Przemiana 25.10.10, 22:13

                Jeśli jedyną alternatywą jest wielorazowa sztuczność, to na pewno.Obrus i prosty bukiet (czyli kilka kwiatów) na stole nam nas co dzień, więc na szczególne okazję chcę czegoś więcej smile


                Skoro masz na to środki, to pewniesmile Gorzej jest w przypadku, gdy wesele jest robione dużym wysiłkiem finansowym obu rodzin i trudno jest przekonać mamę czy teściową, że ładne kompozycje kwiatowe przydadzą się na weselu bardziej niż Ciocia Piąta Woda i jej czworo wnukówtongue_out

                Nota bene, tutaj mają przewagę małe wesela - da się je często zrobić w niewielkich i uroczych restauracjach, które same w sobie są tak ładnie urządzone, że nie trzeba im już nic dodawać. Z salami weselnymi zazwyczaj jest niestety inaczej.
                • szosty.bieg Re: Przemiana 25.10.10, 22:35
                  > Skoro masz na to środki, to pewniesmile Gorzej jest w przypadku, gdy wesele jest r
                  > obione dużym wysiłkiem finansowym obu rodzin i trudno jest przekonać mamę czy t
                  > eściową, że ładne kompozycje kwiatowe przydadzą się na weselu bardziej niż Cioc
                  > ia Piąta Woda i jej czworo wnukówtongue_out

                  I tu właśnie lepiej położyć obrus i wstawić po jednym kwiatku do wąskiego wazonu.
                  Dzięki temu wspomniana Ciocia z przybytkiem nie zostanie skreślona z listy gości smile

                  Problem tkwi w mentalności - lepiej dużo i pseudodekoracyjnie. Wpisz w wyszukiwarkę dekoracje ślubne. Kościoły toną w sztucznych kwiatach, jakieś łuki, zwoje świecącego materiału na ławkach. Podobnie sale. I takie cuda niestety zdobią większość polskich wesel sad

                  niewielk
                  > ich i uroczych restauracjach, które same w sobie są tak ładnie urządzone, że ni
                  > e trzeba im już nic dodawać. Z salami weselnymi zazwyczaj jest niestety inaczej

                  Skąd jesteś? Te ładnie urządzone to 1% wszystkich restauracji - w dużych miastach i 1 promil w innych mniejszych miastach i miasteczkach. Trafienie na taką graniczy z cudem. smile
                  • sajolina Re: Przemiana 25.10.10, 23:07
                    Skąd jesteś? Te ładnie urządzone to 1% wszystkich restauracji - w dużych miastach i 1 promil w innych mniejszych miastach i miasteczkach. Trafienie na taką graniczy z cudem. smile

                    Serio?? może mamy po prostu inne wyobrażenie ładnych i uroczych restauracji, bo aż mi się nie chce wierzyć, aczkolwiek fakt, że spora część zajeżdża jeszcze PRL-em (paskudna zastawa, drewniane kasetony i ciężkie kotary). Ja krążę pomiędzy wielkopolską a zachodniopomorskim. W Poznaniu np. Zielona Weranda (obie), w Szczecinie Vincent, Mayola. Nie wiem też o jaką półkę cenową Ci chodzi.
                    • szosty.bieg Re: Przemiana 26.10.10, 20:41
                      Sajolina, ale Ty myślisz o małych restauracjach, tak? Bo ja bardziej o restauracjach, gdzie można by urządzić wesele na ok. 100 osób. Małych restauracji znajdzie się owszem wiele, lecz głównie w dużych miastach, a w takich powiedzmy poniżej 50 tys. mieszkańców może być już problem. Zaznaczam, że mówię tu o wystroju, klimacie, a nie o jedzeniu.

                      Z wymienionych przez Ciebie kojarzę poznańskie Werandy (Szczecina kompletnie nie znam), ale nie wyobrażam sobie robić tam wesela! Z resztą porównując poznańskie czy gdańskie z bydgoskimi i koszalińskimi lokalami zauważa się ogromną przepaść.

                      I ja nie mówię o PRL-owskich boazeriach, kotarach itp. tylko o współczesnym kiczu. Każdy wolny milimetr powierzchni musi być zajęty przez jakąkolwiek durnostojkę - rzeźbę, lampę, metaloplastykę i sztuczną roślinę. Nie chce podawać nazw lokali, ale poszukam zdjęć i wkleję.
                    • szosty.bieg Re: Przemiana 26.10.10, 21:01
                      kilka przykładów na szybko
                      https://www.jodlowydwor.com.pl/fotografie/restauracja_na_wesele.jpg
                      https://chodowiak.pl/img/galeria/midi/2010_05_18_11_05_14_a_30.jpg
                      https://www.noclegiw.pl/zdjecia/restauracja-sukiennice,2,1698,big,7.jpg
                      https://www.we-dwoje.pl/files/Image/firm/8273/home/wizytowka_1.jpg
                      • emily_valentine Re: Przemiana 26.10.10, 21:24
                        Cudowne metamorfozy smile Ale Zia, pokazałaś aranżacje wykonane przez jednego z najsłynniejszych i zapewne najdroższych dekoratorów w Stanach. Faktycznie potrafi wyczarować cuda. Za grubą forsę.
                        • aretahebanowska Re: Przemiana 26.10.10, 21:30
                          Naprawdę uważasz to za ładne?
                          • emily_valentine Re: Przemiana 26.10.10, 21:36
                            Tak, podoba mi się efekt końcowy. Myślę jednak, że bardzo dużą rolę odgrywa tutaj światło. A ja lubię takie kolorowe poświaty. Sama miałam coś podobnego u siebie na weselu, oczywiście w wersji mini. I udało mi się znaleźć takie miejsce na wesele, gdzie nic już nie trzeba było dekorować. Perfekcyjne pod każdym względem smile
                      • sajolina Re: Przemiana 26.10.10, 21:54
                        Tak, chodziło mi o małe wesela, czyli do max 50 osób. A mój kolega miała wesele właśnie w Zielonej Werandzie, stąd wiem, że to w ogóle jest możliwe. Przy czym oczywiście nie było to wesele z tańcami, tylko przyjęcie na niecałe 50 osób. Nie byłam, ale i PM i goście byli podobno oczarowanismile

                        A tą pierwszą salę ze zdjęcia możnaby uratować - ściągnąc światełka, aniołki i zmienić bukiet na coś skromniejszego i lżejszego, co pasowałoby do reszty wystroju, dorzucić trochę białych świec i ok. Reszta to juz niestety koszmarki.



                        • szosty.bieg Re: Przemiana 27.10.10, 19:37
                          Wśród małych restauracji, takich żeby wybrać się na obiad czy kolację jest z czego wybierać, tu się zgadzam smile


                          > A tą pierwszą salę ze zdjęcia możnaby uratować - ściągnąc światełka, aniołki i
                          > zmienić bukiet na coś skromniejszego i lżejszego, co pasowałoby do reszty wystr
                          > oju, dorzucić trochę białych świec i ok. Reszta to juz niestety koszmarki.

                          sajolina, o to właśnie chodzi! Wiele, może nawet większość z sal weselnych byłaby naprawdę ok, gdyby pościągać to i owo, czyli prawie wszystko! Właściciele nie chcą się na to zgadzać (swoją drogą nie dziwię się, skoro <prawie> wszystkim podoba się to upstrzenie), więc tym sposobem liczba restauracji urządzonych z klasą spada do minimum.
                          Wybierałam spośród dwudziestu kilku restauracji i tylko jedna nie była zagracona. Wszędzie indziej królowały tiule, świecące obrusy, balony i tysiące innych bzdetów.
                          • zia86 Re: Przemiana 27.10.10, 19:42
                            O to to! smile Czasem jak dziewczyny wklejają zdjęcia restauracji, to mogły by być one super miejscami gdzie wystarczyłyby ładne obrusy, pokrowce i świeże kwiaty na stołach ale tona "dekoracji" stałych, które się tam znajdują przekreśla wszystko. I ja się dziwie, że właściciele nie chcą tego ściągać, w końcu to chyba nie jest wielki problem a to dzień PM.
                            • szosty.bieg Re: Przemiana 27.10.10, 19:46
                              Ściągniecie, a później ponowne zawieszenie kilometrów materiałów pod sufitem, na oknach, wokół filarów to może być problem. To samo z setką sztucznych kwiatów poprzyczepianych do wszelkich elementów stałych. Na stoły godzili się nie stawiać całego arsenału dekoracji, ale dziwili się, że wystarczą nam same bukiety kwiatów...
                        • anik114 Re: Przemiana 12.02.11, 16:51
                          Sajolina, napisalam maila na adres gazetowy
                  • krapheika Re: Przemiana 25.10.10, 23:08
                    Zia kazda sale da sie przerobic na piekna jak sie ma pieniadze.Jak sie ich nie ma,albo ma ograniczony budzet to chocbys na glowie stawala nie zrobisz z baraku sali w jak 5gwiazdkowym hotelu.
                    Za duza kase jestem wstanie tez taka dekoracje wyczarowac.
                  • asiu-la83 Re: Przemiana 26.10.10, 09:38
                    szosty.bieg napisała:

                    > Skąd jesteś? Te ładnie urządzone to 1% wszystkich restauracji - w dużych miasta
                    > ch i 1 promil w innych mniejszych miastach i miasteczkach. Trafienie na taką gr
                    > aniczy z cudem. smile

                    Kompletnie sie z Toba nie zgadazm. Ja pochodze ze 120 tys. miasta i bez problemu znajde u siebie kilka ladnych sal, ktore nie potrzebuja tony kwiatow, zeby wygladac elegancko. Nie wiem jakie sale i gdzie je ogladalas uncertain
                    • kochammacka nie tylko pieniadze 26.10.10, 10:45
                      Nie zgodzę się, że z dowolnej sali można przy dużym lub większym budżecie zrobić miejsce na wesele. Nie chodzi mi już o wielkość tego budżetu, który w przypadku imprezy prywatnej i jednorazowej robi się absurdalnie wielki bo np. większość elementów trzeba kupić i co potem z nimi? O wynajmie np. pięknych prostych białych zasłon ( do sali wysokiej na 7 m) można zapomnieć...trzeba szyć, chyba, że ktoś ma stado znajomoych po różnych agencjach eventowych to może się uda pożyczyć z dwa trzy elementy.

                      No ale nie o tym - wesele rządzi się swoimi prawami. Ludzie mają spędzić ze sobą wiele godzin. To powinno być miejsce, które ich nie przytłoczy, da możliwość pobawiania się, potańczenia, wyjścia na zewnatrz czy porozmawiania w małych grupach. To również miejsce gdzie musi działać kuchnia lub być dobrze przygotowane miejsce do obsługi cateringowej. Potrzebne są odpowieniednie toalety, szatnia, parking, zaplecze dla orkiestry/fotografa/DJa w końcu jakaś salka dla samych młodych. Można by tak wyliczać i wyliczać. Co z tego, że się wyda kupę kasy na piękne dekoracje (nieważne czy będą to proste kwiaty czy bajkowo motylkowe zdobienia) skoro goście nie będa czuli się komfortowo bo np. będzie jedna toaleta na zewnątrz albo nie będzie gdzie wyjść albo gdzie pójść zapalić. Dlatego właśnie szuka się miejsc gdzie wesela się robi i można je zorganizować. One muszą być do tego dostoswane.
                      Imprezę firmową można sobie zrobić w starej fabryce czy holu dworca kolejowego ale tam ludzie przychodzą na parę godzin, dzibną jedno czy dwa dania, wypiją po drinku i idą do domu.
                      Właśnie dlatego nie zgodzę się, że każde miejsce można przerobić na miejsce na wesele. Zanim się zacznie przerabiać za ogromne pieniądze może warto zastanowić się jak to wesele będzie wyglądalo od A do Z z tak mało porywającymi szczegółami jak dojazd gości, to czy kelnerzy nie będą biegali z talerzami przez salę, czy jest klimatyzacja lub ogrzewanie, jak wyglądają toalety i ile ich jest, czy jest gdzie się przewietrzyć....Mało romantyczne ale składa się na sukces imprezy.
                      • kochammacka hotel Kraków - do Zia 26.10.10, 10:48
                        a tak z innej strony - na pewno nie było w KRK sal równie plastycznych?? Akurat hotel przy dworcu i galerii handlowej moim zdaniem nawet bajkowo przystrojony nie oddaje atmosfery Krakowa, a szkoda. Poza tym sam hotel średnio się na bajkę nadaje, bo jest bezosobowy ze swojej natury...
                    • szosty.bieg Re: Przemiana 26.10.10, 20:46
                      120 tys., a 50 czy 20 to zupełnie różne miejsca.
                      Nie popadajmy w skrajności! Ja mówię o nadmiarze przeładowanych wątpliwymi ozdobami sal, gdzie wstawienie wspomnianej przez Ciebie tony kwiatów sprawiłoby, że nie byłoby w sali już miejsca dla gości tongue_out
                      Zależy jeszcze co się komu podoba tongue_out
Pełna wersja