"Egzotyczne" śluby

07.11.10, 17:27
Pisząc śluby "egzotyczne", mam na myśli te, które odbyły się w odległym, odmiennym kulturowo kraju. Ja wychodzę za mąż już na wiosnę w Irlandii, ale wesele będę miała dopiero za 2-3 lata w Indiach.
Czy któraś z Was uczestniczyła w takim "egzotycznym" ślubie jako panna młoda lub po prostu gość? Jakie są Wasze wrażenia?
    • szosty.bieg Re: "Egzotyczne" śluby 07.11.10, 19:14
      Koleżanka była na ślubie i weselu w tradycyjnej tureckiej rodzinie. Było to dość dawno i nie pamiętam szczegółów, ale dużo mówiła o przepychu i że czuła się jak na przedstawieniu, jednak ogólne wrażenia ok.

      Ja natomiast, pomimo, że byłam na weselach w dość egzotycznych miejscach, same uroczystości odbyły się w sposób zbliżony do naszego - stroje, organizacja przyjęcia.

      Jestem bardzo ciekawa jak wyglądają tradycyjny ślub i wesele w Indiach?
      • naseen Re: "Egzotyczne" śluby 07.11.10, 23:06
        Nie jestem niestety w stanie odpowiedzieć w pełni na Twoje pytanie, bo ślub dopiero przede mną.
        Z tego co wiem, wesele trwa 3 dni (w niektórych miejscach 4!) i też jest swego rodzaju przedstawieniem pełnym przepychu. Muszę wypytać Narzeczonego dokładnie co i jak. smile
        • dorothy_mills Re: "Egzotyczne" śluby 08.11.10, 00:12
          Wszystkie wesela na jakiś byłam nie mają wiele wspólnego z Indiami(byłam na weselu tureckim w uk,weselu tureckim w Turcji i weselu bułgarskim). Mz może to być dla Ciebie bardzo miłe przeżycie, powinnaś jednak dopytać przyszłego męża jak wyglądają hinduskie tradycje. Z tego co rozmawiałam z koleżanka z Indii,to za wesele w Indiach płaci rodzina Panny Młodej wink No i do tego dochodzi malowanie henną i nacieranie olejkami wink
    • zia86 Re: "Egzotyczne" 07.11.10, 19:31
      Ja uważam, że to byłoby cudowne przeżycie jeśli miałabym okazje uczestniczyć w ślubie i weselu odmiennie kulturowym od naszego. smile Widziałam wesele indyjskie na zdjęciach i wyglądało niezwykle ciekawie. smile Skąd taka decyzja?
      • ceide.fields Jak to skąd 07.11.10, 20:43
        Aby zalansować i aby znajomym szczeny opadły. No bo wszystko co nie polskie jest fajniejsze.
        • naseen Re: Jak to skąd 07.11.10, 23:00
          Pudło. Mój narzeczony jest Hindusem.
          • tacomabelle Re: Jak to skąd 08.11.10, 08:00
            Czy z tego powodu, że twoj narzeczony jest Hindusem, to twoja rodzina ma być poszkodowana? Zgodnie z polską tradycją wysele odbywa się w miejscu pochodzenia Panny młodej. Dlaczego hinduska rodzina musi postawić na swoim? Dloaczego już na początku ustępujesz w takich sprawach?
            • pinkmonkey Re: Jak to skąd 08.11.10, 10:11
              tacomabelle, po pierwsze wydaje mi się, że to nie twój problem, a po drugie o ilę się orientuję, to hinduskie śluby są ogromne, a kto zapłaci za przelot 300 osób do Polski?

              poza tym ja bym chciała mieć taki egzotyczny ślub. Niestety mój miły jest "tylko" Szkotem wink
              • tacomabelle Re: Jak to skąd 08.11.10, 10:21
                Po pierwsze wydaje mi sie, że to jest forum publiczne, na ktorym mozna komentować to co ktoś pisze. Jak ktoś nie pragnie komentarzy tylko aplauzu, niech stworzy zamknięte forum wzajemnej adoracji.

                Po drugie kto zapłaci za przelot 50 osób z Polski do Indii?
                • pinkmonkey Re: Jak to skąd 08.11.10, 10:51
                  pewnie, że można. Komentować można zawsze i wszystko, ale wypada się zastanowić, jaki to ma sens.
                  • morgen_stern Re: Jak to skąd 08.11.10, 12:45
                    Tacomabelle lubi się dopierniczać tak dla zasady, a że bez sensu, to inna sprawa tongue_out
            • naseen Re: Jak to skąd 08.11.10, 12:29
              W Polsce robię tylko małe, kameralne przyjęcie dla najbliższych. Nie ustępuję w tej sprawie nikomu i nikt nie jest poszkodowany. Poza tym ślub jest czasem radości, a w mojej rodzinie jest to niemożliwe niestety, bo wszyscy ze sobą wojują. Z tegoż powodu wybieram wesele w Indiach. Nie chcę wspominać tego najważniejszego dnia w moim życiu jako dnia kłótni między członkami mojej rodziny.
            • krapheika Re: Jak to skąd 08.11.10, 13:53
              Tak z ciekawosci,znasz obie rodziny,wiesz jakie stosunki tam panuja? w dodatku dlaczego to hinduska rodzina ma byc poszkodowana,w imie czego?to sprawa autorki gdzie chce miec slub i jak on ma wygladac.W dodatku latwiej zebrac pieniadze na przelot 50osob z Polski niz 300z Indii.Zgodnie z Hinduska tradycja slub tez odbywa sie w miejscu pochodzenia.
              Nie rozumiem czemu na sile chcesz krytykowac cos co jest ustalone i w zadnym stopniu ciebie nie dotyczy.
              • naseen Re: Jak to skąd 08.11.10, 16:29
                I poza tym dochodzą sprawy wizowe... 300 wiz do Europy na jeden termin, w jedno miejsce i jednym samolotem - kto coś takiego wyda? big_grin
                • pinkmonkey Re: Jak to skąd 08.11.10, 16:35
                  ee. jednym samolotem to by się chyba nie zmieślici? wink)
                  • naseen Re: Jak to skąd 08.11.10, 17:00
                    pinkmonkey napisała:

                    > ee. jednym samolotem to by się chyba nie zmieślici? wink)

                    Jak to nie? A Airbus A380 czy Boeing 747? Oba samoloty mieszczą nawet do 500 pasażerów! big_grin
                    • krapheika Re: Jak to skąd 08.11.10, 21:43
                      Nie wiem jak wyglada sprawa wiz w Polsce,ale nie jest tak,ze zyby obcokrajowiec dostal wize to musi dostac zaproszenie i kazdy Polak ma prawo tylko pare zaproszen wyslac?
                      Zawsze mozesz podac jako powod,ze jedna forumka skrytykowala cie,ze nie chcesz tradycyjnie wesela w Polsce wyprawiac i dlatego musisz zaprosic te 300osob,bo obrazisz eminencje na Tbig_grin
            • marina111 Re: Jak to skąd 29.01.11, 00:40
              musze się zgodzić. Twoja ambicja jako polki powinno byc pokazanie hindusom jak sie odbywa polski slub. Ewentualnie w wersji z równouprawnieniem po0winny byc dwa wesela.

              A długośc wesela hinduskiego zalezy od zamozności. Pan młody kupuje kilka sukien pannie i ona we wszystkich musi się pokazac, im więcerj kupi tym znaczy ze bogatszy. (to te info które znam bo najbardziej mi się podobały smile
      • naseen Re: "Egzotyczne" 07.11.10, 23:01
        Wesele w Indiach musi być, bo rodzina by Narzeczonemu nie wybaczyła, gdyby nie sprosił ich na przyjęcie. Stąd decyzja.
        • krapheika Re: "Egzotyczne" 07.11.10, 23:54
          Bylam na tureckim weselu i srednio mi sie podobalao.A jako ostrzezenie dla par,ktore chca miec slub w egzotycznym miejscu i egzotycznym jezyku,ostatnio bylo w tv,ze gdzieniegdzie robia sobie jaja i zamiast przysiegi i pieknego kazania,opowiadaja jakies zlosliwosci,ze sie zwiazek rozpadnie,ze panna mloda za gruba itd. a goscie czyli tubylcy,ktorzy sie przygladaja smieja sie do rozpuku przy tym.
          Tego domoroslego ksiedza/urzednika wywalili z pracy.
          Wiadomo,ze dla kazdego co innego jest egzotyka,w koncu Grojec to tez egzotyka dla arabatongue_out
    • polamana-parasolka Re: "Egzotyczne" śluby 08.11.10, 09:25
      Zawsze mozna zrobic 2 wesela smile Moja kolezanka tak zrobila, ktora wyszla za Turka. Jedno bylo w Turcji dla jego rodziny (od niej byli tylko rodzice) a drugie bylo w Polsce dla jej rodziny (od niego byli tylko rodzice). I dzieki temu wszyscy zadowoleni wink
    • vilgevere Re: "Egzotyczne" śluby 28.01.11, 00:04
      Gratuluję smile
      W kwestii doświadczeń się nie wypowiem, bo to dopiero przede mną - za 3 lata ślub w Nepalu smile Uprzedzając pytania - najpierw ślub kościelny w Polsce z rodzicami, siostrami i przyjaciółmi narzeczonego, a potem ślub z całą jego rodziną (czyli znając ichnie tradycje i zamiłowanie do darmowych imprez pewnie z 300 osób się uzbiera big_grin) plus moi rodzice i być może rodzeństwo. Wsio.
      Ślub w polsce tradycyjny polski, z małymi elementami specjalnie dla narzeczonego, np Ewangielia będzie czytana również po Nepalsku. Ślub nepalski - tradycyjny, w tradycyjnym stroju Gurungów, z malowaniem henną dłoni i pełnym obwieszeniem złotem smile
    • anaisanais Re: "Egzotyczne" śluby 28.01.11, 08:27
      Moja kolezanka jest Hinduska, nie bylam na jej slubie, ale wiem ze trwal 3 dni, male wesele tylko na 250 gosci (normalnie jest 300-450 gosci).
      Autobusy sie zamawia zeby tych gosci sciagnac.
      Widzalam zdjecia w tradycyjnych strojach, przepych i zbytek.
Pełna wersja