Powitanie i dylematy lokalowe

12.12.10, 12:20
Przyznaję, Wasze wątki podczytuję od dawna a teraz, ponieważ moje przygotowania do ślubu i wesela stały się dynamiczne, proszę o radę. Waham się nad wyborem lokalu - mam na oku dwa. Pierwszy z ma odpowiadającą nam lokalizację - blisko lasu i jeziora, dróżki do spacerów a w środku lokalu dużo miejsca do dowolnego układania stołów i tańczenia; można też ustawić dodatkowe stoły na jakieś jedzenie extra w stylu "chłopskie jadło" lub "stół francuski". Niestety samo jedzenie pozostawia wiele do życzenia i nie chodzi mi tu o to, że jest niedobre, po prostu jest mało wyszukane (choć dobrze przyrządzone) np. nie ma wyboru przystawek, obiad zaczyna się od rosołu (nie ma możliwości zamówienia innej zupy). Drugi lokal ma świetne jedzenie,nawet samą zupę można wybrać z ośmiu propozycji. Niestety lokal jest położony w środku miasteczka, nie ma możliwości wyjść poza lokal, nie ma ogrodu no nic...nawet parking jest oddzielony od lokalu ruchliwą drogą krajową. W środku b. mało miejsca, brak możliwości ustawienia dodatkowych stołów, mało miejsca do tańczenia. Niestety z powodów preferencji gości (nie chcą wyjeżdżać nigdzie indziej) muszę wybrać jeden z dwóch lokali, będę miała sporo starszych wiekiem gości - babcie, ciocie. Moja siostra wybrała restaurację położoną 20 km od naszego miasta i zostało to b. skrytykowane, a wielu gości po prostu zrezygnowało, pomimo iż zapewniony był transport. Sama nie wiem na co postawić na wygodę i "gorsze" jedzenie czy świetne jedzenie kosztem gorszej zabawy...
    • kati_p Re: Powitanie i dylematy lokalowe 12.12.10, 12:37
      Ja bym postawiła na opcję 1 i im bliżej wesela, tym twardsze negocjacje kwestii menu wink
      • szosty.bieg Re: Powitanie i dylematy lokalowe 12.12.10, 15:01
        Trudno powiedzieć jak się nie widziało tych miejsc i nie jadło tego mało wyszukanego jedzenia smile

        Duże, piękne ośrodki z parkiem, jeziorem itp. mają tę wadę, że goście po 2 godz. potrafią rozejść się na spacery i na weselu zostaje kilkanaście osób. Sama uczestniczyłam w czymś takim. Inna sprawa, jeśli rodzina jest taka 'tradycyjna' to może im to mało urozmaicone jedzenie nie będzie przeszkadzało.

        Drugie miejsce, skoro ma duży wybór menu, to po co organizować dodatkowe stoły z jedzeniem? Goście też nie 'pouciekają' w ciekawsze zakątki.

        Ja wybrałabym tę drugą opcję.
        • gazeta_mi_placi Re: Powitanie i dylematy lokalowe 15.12.10, 19:45
          Jakby PM zapewnili gościom odpowiedni poziom rozrywek znudzeni goście nie robili by sobie spacerków.
    • zia86 Re: Powitanie i dylematy lokalowe 12.12.10, 15:11
      Ciężko powiedzieć. My np. wybraliśmy lokal w środku miasta ale ja wiem, że nasi goście nie potrzebują zielonego otoczenia. Uważam, że powinniście spróbować negocjować menu, zawsze powinno się wybrać z przynajmniej 3-4 zróżnicowanych pakietów, raczej niedopuszczalne jest żeby w restauracji była jedna zupa do wyboru, myślę, że powinniście porozmawiać z szefem kuchni zamiast z menadżerem. smile
      Co do opcji drugiej to ja bym ją wybrała, choć zależy jeszcze ile miejsca tam jest żeby nie było za ciasno. No i czy jedzenie jest rzeczywiście takie dobre i zróżnicowane.
      • lvivianka Re: Powitanie i dylematy lokalowe 12.12.10, 15:25
        Ja bym wybrala opcje nr 1 (restauracja w lesie z dobrym, ale nie wyszukanym jedzeniem). Popatrz na to z tej strony: jedzenie moze nie jest jakies oryginalne, ale wiesz, ze dobre. Duza sala, fajne otoczenie. Moj N pracuje w gastronomii i od niego wiem, ze paradoksalnie, jezeli jets ogromny wybor dan, ich jakosc moze pozostawiac wiele do zyczenia.
        A moze masz jakies linki do tych sal?
        • zia86 Re: Powitanie i dylematy lokalowe 12.12.10, 15:31
          Poza tym z drugiej strony, jeśli goście są w większości starsi to może lepiej będzie im smakować tradycyjne jedzenie?
    • kaja86 Re: Powitanie i dylematy lokalowe 12.12.10, 16:01
      Jak goście są starsi to lepiej pierwsze, bo starsi ludzie lubią tradycyjne jedzenie i pewnie będą chcieli móc odpocząć od hałasu na powietrzu tongue_out Zresztą to jest Polska i tak nie wiadomo jaka będzie pogoda wink Hmm jeśli w drugim lokalu jest mało miejsca i nie można z niego wyjść, to goście mogą się niezbyt dobrze czuć, wielu ludzi nie lubi ciasnych pomieszczeń tongue_out
    • karenek Re: Powitanie i dylematy lokalowe 12.12.10, 17:18
      Nigdy nie wybralabym lokalu z mozliwoscia spacerowania, siedzenia nad jeziorem itp. Bylam na weselu mojej kolezanki i zal bylo patrzec jak biegala od stolika do stolika, ktore staly w ogrodzie i prosila, zeby goscie poszli tanczyc. Nie musze chyba dodawac, ze cala impreza sie rozwalila maksymalnie, bo goscie sie poprostu porozchodzili.
      Z tego samego powodu jestem przeciwna wszelkiego rodzaju dodatkowym atrakcjom w stylu grila, ogrodkow piwnych itp.

      Co do wyszukanego jedzenia-zalezy od gosci. Wsrod mojej rodziny i znajomych panuje opinia, ze na weselu ma byc duzo normalnego, smacznego jedzenia, ktorym poprostu mozna sie najesc. Mam wrazenie ze im bardziej wyszukane menu tym jedzenia mniej i goscie sa glodni-bylam tylko na jednej imrpezie z takim jedzeniem i tak wlasnie bylo.
      • krulovaarletka Re: Powitanie i dylematy lokalowe 13.12.10, 07:07
        a może opcja duża sala + catering?
        Chciaż osobiście skłaniałabym się ku wypowiedzi Karenek.
        arletkarafal.pobieramysie.pl


        https://slub-wesele.com/liczniki/4581,plik12.png
    • mechantloup Re: Powitanie i dylematy lokalowe 13.12.10, 10:03
      "Nigdy nie wybralabym lokalu z mozliwoscia spacerowania, siedzenia nad jeziorem itp. Bylam na weselu mojej kolezanki i zal bylo patrzec jak biegala od stolika do stolika, ktore staly w ogrodzie i prosila, zeby goscie poszli tanczyc"

      No proszę, nie wiedziałam , że goście pod groźba kary śmierci mają obowiązek tańczenia na weselu.
      Wydawało mi się, że ma to być przyjemność dla obu stron, i jeśli ktoś lepiej czuje się nad jeziorem niż w tańcu na dusznej sali, to ma prawo święte nad to jezioro sobie pójść.
      Dlatego wybrałam opcję , gdzie mam park pod nosem, i trzy sale do dyspozycji. Na papierosa do parku, na odpoczynek przy kawie zapraszam do małej sali, w innej tańce, w trzeciej zasadnicza konsumpcja.
      Rozpełznięcie gości mi nie przeszkadza, choćbym była jedyną tańczącą osobą na sali, będę się bawić świetnie.
      • kochammacka Re: Powitanie i dylematy lokalowe 13.12.10, 15:43
        Pytanie kiedy masz wesele i czy sale są klimatyzowane. Jeżeli wesele jest w lato a sala nr 2 nie ma klimatyzacji wybierz nr 1. Jeżeli w kwietniu lub jesienią lepiej wybrać salę nr 2, bo ludzie raczej nie będą się rozchodzili ze względu na pogodę. Co do rozchodzenia się gości to są dwie szkoły - jedna mówi, będzie dużo terenu goście pójdą i nici ze wspólnej zabawy. Druga zakłada, że ciężko zmusić gości do siedzenia cały czas w jednej sali. Uważam, że wesele dobrze dać gościom trochę odetchnąć od sali tancznej, nikogo się siłą do zabawy nie zmusi nawet trzymając go w małej sali. jeżeli masz więcej gości w starszym wieku wybierz też tradycyjne menu, możesz sobie trochę poszaleć z alkoholem czym wynagrodzisz standardowe menu młodym np. zrobić stację mohito.
        Powodzenia
      • karenek Re: Powitanie i dylematy lokalowe 13.12.10, 16:12
        Oczywiście ze nie mają obowiązku. Ale widok: przy stołach na piętrze pusto, na dole orkiestra przygrywa chyba sama sobie nie wiadomo na co i po co bo na parkiecie tez nikogo, nie zachecal nikogo do zabawy, niestety.
        Z punktu widzenia mnie jako goscia to byla kiepska imrpeza. Reszta gosci, z ktorymi rozmawialam pozniej tez tak sadzila. Wszyscy wyciagneli z tego wnioski i przyszloroczne wesela sa juz zupelnie w innego typu lokalachsmile

        Ale oczywiscie kazdy robi jak uwazasmile
      • joanka-r Re: Powitanie i dylematy lokalowe 13.12.10, 18:48
        wiesz wesele to taka impreza, ze można sobie odpuścić spacer wokół jeziora, bo nie na spacery zostałaś zaproszona tylko do zabawy z młodymi.
      • szosty.bieg Re: Powitanie i dylematy lokalowe 13.12.10, 19:03
        to że Ty lubisz się bawić na pustej sali, nie znaczy, że wszyscy.
        Nie wszyscy też potrafią się kulturalnie zachować i wyjść na papierosa czy na 15min. spacer, tylko wychodzą i wracają na kolejne posiłki.
        • sajolina Re: Powitanie i dylematy lokalowe 13.12.10, 22:23
          No nie wiem, dla mnie wybór jest dość oczywisty:

          Nr 1 - jedzenie dobre i przestronna sala z możliwością różnorakiej aranżacji.
          Nr 2 - lepsze jedzenie, ale ciasno i nie ma gdzie tańczyć.

          Jak dla mnie nr 1, chyba, że chcesz mieć nasiadówkę, do której tańce są tylko dodatkiem dla chętnych. Tak, czy tak grozi Ci brak szaleństw na parkiecie, bo albo goście nie będą tańczyć z braku miejsca albo nie będą tańczyć, bo się rozejdątongue_out

          Byłam na trzech weselach, z tego jedno w pensjonacie w miniparku, a obok morze, drugie nad jeziorem, trzecie w ośrodku jeździeckim z ogrodem i owszem w każdym ludzie wychodzili na zewnątrz, ale nie było takiej sytuacji, że parkiet godzinami świecił pustkami. W końcu chyba odpoczynek od hałasu, to nie zbrodnia? a jak będzie fajna muzyka i dobry dj vel wodzirej to nie będzie się nikomu chciało rozłazić po kątach. A jak zaprosisz gości - wiecznych malkontentów, to i tak pewnie nie będą się "ładnie bawić", nawet jak zamkniesz drzwi lokalu na klucz.
        • karenek Re: Powitanie i dylematy lokalowe 14.12.10, 08:53
          <Nie wszyscy też potrafią się kulturalnie zachować i wyjść na papierosa czy na
          > 15min. spacer, tylko wychodzą i wracają na kolejne posiłki.

          Dokładnie to miałam na myślismile
          • gazeta_mi_placi Re: Powitanie i dylematy lokalowe 15.12.10, 19:48
            Myślałam, że przy weselu ma się wybór i nie ma przymusu zapraszania ludzi niekulturalnych tylko dlatego że to szwagierka siostry mojej bratowej albo kuzynka-siódma woda po kisielu.
            Nie rozumiem po co PM zapraszają niekulturalne osoby.
    • laracroft82 Re: Powitanie i dylematy lokalowe 15.12.10, 19:53
      zdecydowanie 1 smile sama piszesz ze jedzenie jest jednak dobrze przyrzadzone, a rosól to taka bezpieczna zupa..mysle ze nei ma sensu poswiecac ładnego miejsca tylko z powodu wiekszego wyboru w menu
Pełna wersja