Mój lipcowy ślub

30.01.11, 15:04
Zdecydowalam sie zalozyc swoj watek, w koncu! wink
Slub mam 23 lipca 2011. Wszystkie "wieksze" sprawy typu hotel, fotograf etc mam juz zalatwione. Ostatnio zamowilam suknie slubna... nie bylo latwo.
Niestety nie mam zdjecia typowo katalogowego, bo to jakas nowa kolekcja i jeszcze jej nie wystawili. Wkejam za to linka z jakiegos pokazu ( niestety nie lezy najlepiej ta suknia na tej modelce wiec prosze o wyrozumalosc) Odcien bedzie ten sam, tj kolor perlowy.
Suknia

No i teraz dodatki... to jeszcze przede mna. Myslalam o czyms na uszy w takim stylu z racji tej ze przy dekolcie (czego nie widac dobrze na tym zdjeciu) sa perelki i koraliki srebrne wiec wpadlam na takie gronka- tyle ze dluzsze... Co sadzicie?
Klipsy

Nie mam pojecia jakie buty, jaki bukiet? Poczatkowo chcialam dodatki z zielenia- zielone buty itd ale jak wybralam suknie to ta wizja juz podupadla.
A welon? Panie w salonie mowia ze dadza mi prosty, zwykly do wysokosci ud.
No i kolejny problem to wlosy, najlepiej jakbym miala do gory ale nie chce jakichs babciowych koków, wlosy mam slabe i cienkie do lopatek... trzeba by zrobic cos z niczego...
Teraz jestesmy na etapie robienia zaproszen slubnych i poszukiwania czegos co przypadnie nam do gustu.
Bardzo bede wdzieczna za dodatkowe porady wink)
    • nija27 Re: Mój lipcowy ślub 30.01.11, 20:45
      Witam, ja też z 23 wink
      Śliczna sukienka !!!
      Kolczyki napewno pasujące do biżuteryjnego dekoltu (czyli perełki lub kryształki), te ze zdjęcia całkiem fajne, napewno długie i widoczne i rzeczywiście z biżuterii niczego więcej nie potrzebujesz.
      Co do butów ja bym pomyślała ew. o srebrnych bądź z jakimiś elementami biżuteryjnymi, ale raczej skromnie zeby nie robić konkurencji górze sukienki.
      Osobiście nie widzę do tej sukienki welonu. Nie wiem jaką fryzurę, ale tu bym się zdała na fryzjerkę, uprzedzając o awersji do babcinych koków wink
      Co do kwiatów to chyba bym wybrała białe, i raczej kilka a dużych niż jakiś mieszany bukiet.
      • marysia85 Re: Mój lipcowy ślub 31.01.11, 00:06
        nija27- bardzo dziekuje za podpowiedzi smile
        Sukienka tez mi sie podoba ale gdyby ktos mi miesiac temu powiedzial ze taka wybiore to popukalabym sie w czolo... nigdy nie byl to moj wysniony styl ale jak wiadomo przy mierzeniu bywa roznie. A jak u Ciebie, sukienke juz masz?smile)
        No wlasnie bede dumac nad butami.. hmm srebrne o tych nie myslalam ale moze to i dobry pomysl.. nie wiem.
        Z tym welonem... mierzylam ta suknie z welonem tak jak napisalam prostym bez wykonczen bez koronek itd i wyglada bardzo ladnie, ona jest bardzo skromna a ten welon sprawia ze wyglada na bardziej "slubna" mysle tez o jakiejs woalce ale nie wiem jak bym w tym wygladala.
        No i we wlosy jakis kwiatek by sie przydal czy jakis sztuczny czy polaczone cos z bukietem.
        Podobaja mi sie bukiety geste, kulki bez zadnych zwisow i wydziwiania. Cos prostego wolalabym... koncepcji blizszej brak ale tez myslalam ze biel... Nie wiem czy jest sens wprowadzac jakis kolor.
        A jak u Ciebie przygotowania slubne? smile)
        • nija27 Re: Mój lipcowy ślub 31.01.11, 19:28
          Też szukałam tu niedawno porad, ale jakoś niewielki odzew wink
          w poniżym wątku efekt moich poszukiwań sukienki i pomysły (lub ich brak) na dodatki
          forum.gazeta.pl/forum/w,619,120902091,120902091,jakie_dodatki_.html
          co stanu przygotowań to chcemy się w najbliższym czasie na nauki zapisać, no i wybraliśmy zaproszenia (i winietki, ale te to zamówimy ja będziemy wiedzieli kto się pojawi) i pewnie w lutym je zmówimy, chyba póki co tyle...
          pozdrawiam i z góry dziekuję za ewentualne podpowiedzi w zakresie moich poszukiwań wink
    • koralina78 Re: Mój lipcowy ślub 01.02.11, 15:21
      Ja też mam podobny problem z fryzurą. Włosy u mnie cienkie, oj cienkie i taką przerośniętą grzywkę, którą zaczesuję na bok, ale podpiąć jej się nie da, nie w te ni we wte.
      W tej chwili mam taki pomysł, że obetnę sobie grzywkę na króciótko, tak na skos. A włosom postaramy się nadać maksimum obiętości, ile się da, ale w postaci nie loków, bo te się rozkręcają i nie pasują do grzywki, ale bardziej fal. I zbiorę pasma najbliższe twarzy i zepnę z tyłu, żeby mieć na czym podpiąć welon. To chyba najprostrze rozwiązanie.
    • kati_p Re: Mój lipcowy ślub 01.02.11, 16:56
      Marysiu! Piękna, romantyczna suknia. Nie martw się fryzurą, fryzjerka na pewno sobie poradzi i zrobi ci ładne upięcie. Widziałam już naprawdę cuda u mojej koleżanki która ma cienkie włosy. smile
      Trochę za mało napisałaś o sobie i o swoim weselu. W jakim będzie stylu, kolorach?

      Do samej sukni moim zdaniem pasowałyby takie romantyczne bukiety:

      https://img842.imageshack.us/img842/8821/29747806993eb1ea64d5o.jpg

      https://img46.imageshack.us/img46/6716/6a00d8354bd35a53ef01053.jpg

      Jeśli chodzi o biżuterię, to myślę że wystarczy bransoletka+ nie za długie kolczyki, bo w sukni masz tzw. Biżuteryjny dekot wink
    • maddalena81 Re: Mój lipcowy ślub 01.02.11, 19:50
      Marysiu! Bardzo ladna suknie. Ja w ubiorze jestem zwolenniczka dopasowywania rzczy pardzo 'pod kolor' i 'pod wzorek', wiec co do bizuter trzymalabym sie motywu cyrkoni /kamyczkow na sukni.
      Ktos wspomial o 'bizuteryjnych' butach.
      Wklejam tu jeden przyklad, moze nie koniecznie musialyby byc z takich cieniukich paseczkow....
      https://www.weddingplanneritalia.eu/wp-content/gallery/scarpe-sposa-bianche-classiche/sandali-love-sposa.jpg

      Kolczyki: moze cos w tym stylu https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ6OYhUsq7GCGbAPjOePm0ld9gGxRsVZNOtxLJU0Ekt_1G6b0mb

      Albo cos delikatniejszegohttps://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod1338_0_s.jpg https://www.apart.pl/files/cbiz_img/img_prod1049_0_s.jpg
      • marysia85 Re: Mój lipcowy ślub 02.02.11, 14:15
        Dziewczyny,
        Dzieki wielkie za cenne uwagi i pomysly.
        Cos wiecej o slubie... tak naprawde to nie wiem co moge dodac. Poczatowo jak pisalam sklanialismy sie nad zielonosciami ale juz wiem ze zadne zielone buty i inne ekcesy przy tej sukni nie wchodza w gre. Zielen ewentualnie w bukiecie i moze cos we wlosach.
        A dlaczego zielen... bo nasz hotel nazywa sie Jabłoń, wymyslilismy ze winietki na stol powpinamy w zielone jabluszka kazdemu. Na naszej sali rzadzi biel, jedynie podloga to parkiet klasyczny- zółtawy wiec trzeba to troszke ozywic.
        Marza mi sie okragle stoly, jednak na tej sali przy okraglych zmiesci sie ok 70 osob a moja wstepna lista gosci na dzien dzisiejszy liczy okolo 90 wiec zobaczymy co z tego wyjdzie.
        Mam zdjecia sali ale na dysku i nie wiem jak to tutaj zamiescic? ;/
        Kati- pierwszy bukiet jest sliczny! Moze i masz racje, nie myslalam o tym zeby robic taka mieszanke kwiatowa, myslalam o czyms jednolitym, prostym w jednym kolorze i chyba nawet w bieli. Moze to przegiecie... wink
        Maddalena- buty bardzo fajne ale ja musze miec cos niskiego niestety, moj luby jest o pol glowy ode mnie wyzszy a moze nawet mniej. No i chcialabym cos wygodnego rzecz jasna, ponoc firmy produkujace buty taneczne robia tez buty slubne... moze ktoras z Was cos wie na ten temat? Moze warto sie zainteresowac?
        Bylam pare dni temu w centrum handlowym i rzucilam okiem na buty stalo z 10 par slubnych... tragedia jakies niedobitki mam nadzieje ze cos sie jeszcze pojawi.

        Coraz blizej slub i robi sie coraz bardziej goraco. Ostatnio moj narzeczony zapytal mnie co nam jeszcze zostalo zalatwic, oplacic z mysla ze w sumie wszystko mamy... jak mu zaczelam wymieniac to sie za glowe zlapal wink) Jeszcze 202 dni smile)



        • maddalena81 Re: Mój lipcowy ślub 02.02.11, 14:28
          Bardzo mi sie podoba pomysl z jabluszkami.
          Buty byly tylko inspiracja - chodzilo bardziej o swiecidelka niz sam model buta smile
          Co do listy gosci.... z decyzjami o rozsadzaniu przy stolach i czy stoly okregle czy nie moze poczekaj, az osoby potwierdza obecnosc. Nas troche zaskoczylo ile osob odmowilo przyjscia lub nieodezwalo sie wcale. Z 90 spokojnie moze zostac 70 (rzecz jasna zycze Ci, zeby przyszlo jak najwiecej).
          Zdjecia musisz wrzucic na fotoforum i podac linki...
          Jak jestes zalogowana na forum i po prwej stronie widzisz marysia85, to troszke nizej jest napis +dodaj zdjecia. A dalej juz sobie dasz rade.

          Posty: Przyjaciół Nieprzyjaciół
          • marysia85 Re: Mój lipcowy ślub 02.02.11, 14:53
            Maddalena, dzieki za pomoc.
            Wrzucam w takim razie zdjecia z sali, niestety mam ustawienie konferencyjne jedynie wiec moze ciezko bedzie sobie wyobrazic stoly weselne ale tak to mniej wiecej wyglada.
            Dodatkowo otoczenie hotelu na pozostalych 2 zdjeciach. Wesele bedzie na mazurach, co widac na zdjeciach tuz nad jeziorkiem mam nadizeje ze bedzie ladna pogoda.
            Sala
            Hotel
            Hotel

            Wiem ze z tymi goscmi to roznie bywa, oczywiscie bede czekac z decyzja ustawienia. Wcale bym sie nie obrazila zeby bylo ich 70, na okraglych stolach mi zalezy smile))
            Maddalena jak Twoje przygotowania? Za miesiac slub?smile))
            • maddalena81 Re: Mój lipcowy ślub 02.02.11, 15:03
              No tak, krzesla w ten sposb to tak mao weselnie big_grinbig_grinbig_grin
              Fajnie, ze jest bliko jezioko/zalew to mozna isc na spacer, zrobic ladne zdjecia.
              Sala wyglada ladnie, tak, okragle stoly wygladaly by tam pieknie. Planujecie skorzystac z tych stolikow na zewnatrz?

              Moje przygotowania opisywalam w moim watku forum.gazeta.pl/forum/w,619,120966816,120966816,Marcowy_slub_a_nawet_dwa_moje_zestawienie.html
              Slub cywilny i obiad mamy prawie dopiety. Odkad w watku cos tam ostanio pisalam to zmienilo sie tyle, ze domykamy liste gosci (skonczyl sie czas potwierdzen, dopraszamy kilka znajomych i osoby towarzyszace jak sie komus sytuacja zyciowa w miedzyczasie zmienila).
              Uczeszcamy na kurs przedmalzenski i musimy jeszcze omowic slub koscielny z ksiedzem.
              Kleimy zaproszenia na slub koscielny dla tutejszych znajomych, za pare dni bedziemy drukowac menu, karteczki z podziekowaniami i ozdabiac upominki dal gosci (srebrna szmatka +wstzeczka + karteczka na sloiczki) - efekty tej pracy tworczej pewnie pokaze.
              • marysia85 Re: Mój lipcowy ślub 02.02.11, 15:39
                Niestety ujecia tej sali bardziej weselnego nie mam, przejedziemy sie tam w weekend blizej wiosny to moze podpatrzymy. Wlasnie sala jest waska i dluga i stoly podluzne sprawia ze bedzie wygladala jak "pociag" no i zablokuje sie wyjscia na taras ktore sa w polowie sali.
                Ogolnie to oni ustawiaja wszystko na bialo na krzeslach sa te oslonki (takie ktore teraz sa bardzo modne, do ziemi) tez w bieli, stoly takze raczej wszystko prosto a jak sie chce udziwnien to trzeba sobie juz samemu dorzucic.

                Ogolnie caly hotel bedzie zamkniety i dostepny tylko do dyspozycji naszych gosci lacznie ze sprzetami plywajacymi, kajakami, lodkami itd
                Poczatkowo proponowano nam wesele wlasnie na tym tarasie na zewnatrz ale jakos nie moglam sie do tego przekonac. Wstepnie mysle o tym zeby rano zrobic tam sniadanie, poniewaz goscie beda nocowac w wiekszosci. Okolica jest super, cicho spokojnie. Moj M. jest z poludnia wiec dla jego rodziny taki weekend mazurski jest swietna atrakcja dlatego chcielismy cos nad jeziorem.

                Maddalena jestem zafascynowana tymi sloiczkami i jednoczesnie ciekawa efektu koncowego.
                Napracwaliscie sie przy zaproszeniach choc masz racje na pewno sprawic to moze nie lada frajde.
                My po czesci tez zaproszenia bedziemy robic sami, z racji tej ze moj M. jest grafikiem komputerowym wiec stworzymy cos wlasnego i wydrukujemy w drukarni. Poki co jeszcze nie mamy zadnych konkretow ale zrobilismy ( a raczej M. zrobil) strone slubna a to juz cos wink)
                • maddalena81 Re: Mój lipcowy ślub 02.02.11, 15:49
                  > Niestety ujecia tej sali bardziej weselnego nie mam
                  zartowalam z tym nieweselnym ujeciem. Co ma byc widac mozna obaczyc nawet jak krzesla ustwione w rzedzie. Sala wyglada ladnie.

                  > Ogolnie caly hotel bedzie zamkniety i dostepny tylko do dyspozycji naszych gosc
                  > i lacznie ze sprzetami plywajacymi, kajakami, lodkami itd
                  Najapierw pomyslalam wow! Ale potem wyobrazilam sobie przyslowiowych pijanych wujkow ladujacych sie do kajakow! Moze powinniscie pomyslec o ratowniku i o kims kto bedzie dogladal amatorow sportow.
                  Myslalas o jakis atrakcjach z wykorzystaniem sprztow plywajacych? Wyscigi kajakowe czy rowerkowe? Oczywiscie nim towarzystwo sie upije.

                  Bardzo fajnie, ze chcecie zaproszenia wg wlasnego projektu smile moze sie nam pochwalisz jak juz beda gotowesmile
                  • marysia85 Re: Mój lipcowy ślub 02.02.11, 16:03
                    Pochwale sie pochwale jak juz bedzie czym.
                    Heh wiem tez mialam wizje pijanych nurkujacych wujkow.
                    Mam nadzieje ze nic sie nie stanie, raczej przewiduje wykorzystanie tych atrakcji dnia nastepnego, po sniadaniu kiedy kazdy bedzie mniej formalny i na luzie.
                    Wesele mojej siostry tez bylo nad jeziorem w dniu wesela nikt w sumie nie wskakiwal do wody no bo wiadomo... okazja jest inna i przybylo sie w innym celu ale nastepnego dnia ja np plywalam w najlepsze z cala grupa chetnych i bardzo mile to wspominam.
                    Wiesz ze o zadnych wyscigach nie myslalam nie wiem czy to bylby dobry pomysl heheh.
                    Nie chce tez przesadzic mamy DJ i wodzireja ktory w razie potrzeby podtrzymuje i aranzuje zabawe ze smakiem wiec mysle ze i tak bedzie sie dzialo.
                    Rok temu bylam na weselu znajomych naszpikowanym pelna iloscia atrakcji- (pokazow tancow latino, popisow wokalnych itd) i powiem szczerze ze bylo tego za duzo, wszystkiego przesyt wiem ze chcieli dobrze ale to tez nie mozna przesadzic.
                    Z atrakcji myslalam jedynie o podaniu tortu moze w altanie na swiezym powietrzu- oczywiscie jesli pogoda dopisze i moj M. chce puscic do nieba takie lampony... nie wiem jak to sie fachowo nazywa ale na pewno slyszalas.
                    Mysle ze sam fakt obecnosci Dj+ wodzireja co przyznam rzadko jest spotykane w moich stronach (kroluja tutaj jednak zespoly) beda niespodzianka bo w planie na poczatku jest np polonez, co niektorych cieszy a niektorych zalamuje... A mi sie podoba!

                    To mowisz Maddalena ze stresik jest... w sumie to troche Ci zazdroszcze ze to juz tuz tuz... dlugo sie znacie ze swoim narzeczonym?
                    • maddalena81 Re: Mój lipcowy ślub 02.02.11, 16:13
                      W sumie masz racje, zeby z atrakcjami nie przesadzic smile Ludzie tez musza na spokojnie zjesc pysznosci i potanczyc smile
                      Rzeczywiscie, po calonocnej zbawie, rano bedzie przyjemnie wykapac sie w jeziorze.
                      Pomysl z polonezemna poczatek podoba mi sie.

                      My znamy sie 4 lata, razem jestemy 3 (a Wy? ). Na kursie przedmalzenskim 90% par jest ze soba 8, 10 , 12 lat. Az mi dziwnie bylo powiedziec, ze my tlko 3.... Roznica kulturowa - wloska srednia jest inna od polskiej big_grin
                      A stresik nie z powodu jakis watpliwosci co do slubu i slusznosci decyzji (tak pomyslalam, ze dlatego pytasz ile sie znamy...), bo takowych nie mam, tylko sie podenerwowuje czasem jakism organizacyjnymi zagadanieniami.... szybko sie okazuje, ze zupelnie nie potrzebnie.
                      • marysia85 Re: Mój lipcowy ślub 02.02.11, 18:15
                        Oj 3 lata to wcale nie jest malo, mysle ze w sam raz. Ja widzisz tez w sumie jestem dlugodystansowa, w maju strzeli nam 7 lat bycia razem ale jak siegam pamiecia po 3 latach wlasnie nastapil kryzys i to chyba jest optymalny czas na jakies powazniejsze decyzje, zreszta kryzysow bylo i pewnie bedzie jeszcze wiele.
                        Nie dziwie Ci sie z tym stresem, wiadomo ze czlowiek chce zeby wszystko wyszlo jak najlepiej i wszystko trzeba jakos ogarnac. Na pewno bedzie dobrze, oby ten dzien byl najszczesliwszym.
                        Nie... nie wnioskuje ze masz watpliwosci co do wyboru przyszlego meza, chociaz ja zazdroszcze takim zakochanym wpatrzonym w siebie jak w obrazek parom.
                        My znamy sie jak lyse konie, 7 lat to juz kawal zycia, mamy siebie dosc ale i zyc bez siebie nie mozemy wink Roznie to bywa.
                    • kati_p Re: Mój lipcowy ślub 02.02.11, 21:45
                      marysia85 napisała:
                      > Heh wiem tez mialam wizje pijanych nurkujacych wujkow.

                      Hehe, ja mam wizję skaczących z 7. piętra wink
                      Nie wiem, co gorsze wink
        • kati_p Re: Mój lipcowy ślub 02.02.11, 21:43
          Jakie 202 dni?
          Masz ślub wtedy co ja- 23. lipca. Ja mam na "liczniku" 171 dni.
          • marysia85 Re: Mój lipcowy ślub 02.02.11, 22:41
            Kati... i w ten oto sposob uswiadomilas mi ze moj licznik dodal sobie nieco dni wink
            Wiesz co.. chyba te 7 pietro gorsze choc nie chce Cie zalamywac tongue_outP
            • pytaanie Re: Mój lipcowy ślub 08.08.11, 22:17
              Witam,

              planuje zrobic wesele w hotelu o ktorym piszesz, czy wszystko odbylo sie poprawnie, masz moze jakies uwagi/rady?

              Pozdrawiam cieplo i bede wdzieczny za odpowiedz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja