niemal pękłam ze śmiechu...

04.02.11, 15:52
... czytając poniższe na stronie slubmarzen.pl

Zakładka "Poradnik" - Krok po kroku

"Od czego zacząć i oczywiście kiedy?

Wydaje się, że najlepiej na 2-3 lata przed zawarciem małżeństwa znaleźć narzeczoną lub narzeczonego. "

Pewnie tak też się zdarza, ale...
    • malainn Re: niemal pękłam ze śmiechu... 08.02.11, 09:54
      No nie ma co, grunt to znaleźć tę drugą osobę tongue_out
      • aneta-skarpeta Re: niemal pękłam ze śmiechu... 08.02.11, 09:59
        wy sie smiejecie, ale bez tego ani ruszbig_grin
    • mala_mia11 Re: niemal pękłam ze śmiechu... 08.02.11, 10:02
      no nie a ja znalazłam wcześniej narzeczonego... ;D
      • zimny_ogien Re: niemal pękłam ze śmiechu... 08.02.11, 12:16
        No i słusznie. Nie ma co czekać do ostatniej chwilismile
        • zoselin1987 Re: niemal pękłam ze śmiechu... 08.02.11, 12:22
          No cóż smile
          Dla jednych coś, co jest oczywistością, dla innych już nie.
          • zawsze_do_przodu Re: niemal pękłam ze śmiechu... 08.02.11, 14:06
            Może lepiej zająć się organizacją, znaleźć miejsce, sukienkę i inne takie, a potem szukać partnera ;D
            • chomiczkami Re: niemal pękłam ze śmiechu... 08.02.11, 14:24
              Zawsze uważałam, że to rozsądniejsze wink zarezerwować salę, ustalić koncepcję, a kandydat na męża znajdzie się sam (zwłaszcza jeżeli wesele zapowiada się bogato, bo to sugeruje majątek rodzinny)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja