aggusia69
31.03.11, 19:26
Dziś udaliśmy się do poradni rodzinnej żeby zorientować się jak wygląda sytuacja i czy możemy się zapisać, ewentualnie czy możemy już odbyć pierwsze spotkanie.
Spotkaliśmy panią, ubraną w pensjonarski mundurek która najpierw przez 15 minut zastanawiała się czy możemy się do niej zapisać czy może nie. Gdy w końcu ustaliła,że jednak możemy, to zapytała nas czy mamy kurs przedmałżeński . Odpowiedzieliśmy że mamy zaświadczenie o odbytym kursie przedmał. na lekcjach religii z naszego liceum (nasza parafia w pełni akceptuje takie zaświadczenie). Pani niestety stwierdziła że ona nie akceptuje takiego kursu i że mamy się zapisać na katechezy i się "osłuchać"

Następnie stwierdziła, że ewentualnie może nas zapisać na trzy spotkania : 2, 16 i 30 czerwca (!).
HELP!!! Czy znacie jakąś "normalną" poradnię w Warszawie z kompetentnymi prowadzącymi, gdzie terminy są troszkę bliższe?
Sorki, że tak się rozpisałam ale wróciliśmy nieco zdenerwowani.