Slub konkordatowy - świadek po rozwodzie

IP: *.piekary-slaskie.sdi.tpnet.pl 04.05.04, 07:57
Moja siostra prosi mnie o to bym była świadkiem. Ale....

Jestem po rozwodzie kilka lat.
Od roku mieszkam z moim przyszłym mężem,
planujemy ślub cywilny / termin
zależny od tego czy zostanę świadkiem
siostry/.

Czy wg prawa kościelnego
mogę być świadkiem siostry przed moim ślubem???
    • Gość: L Re: Slub konkordatowy - świadek po rozwodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 08:38
      Możesz smile
      Mój brat jest osobą niewierzącą i dowiadywał się w Kurii w Poznaniu - świadkiem
      nie musi być osoba wierzącą, ważne by był pełnoletni.
      Oczywiście w przypadku ślubu kościelnego księża sugerują by właśnie takie osoby
      wybierać ale nie jest o warunek konieczny. Zwłaszcza gdy tak jak w Twoim czy
      moim przypadku w grę wchodzi rodzeństwo smilesmilesmile
      Pozdrawiam smilesmilesmile

      • Gość: jj09 Re: Slub konkordatowy - świadek po rozwodzie IP: *.piekary-slaskie.sdi.tpnet.pl 04.05.04, 09:25
        A jeżeli wezmę ślub cywilny , czy nie będzie
        to niemoralne - czy mogę zostać świadkiem?
        • Gość: L Re: Slub konkordatowy - świadek po rozwodzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 10:14
          To naprawdę nie ma znaczenia - przynajmniej w świetle prawa kanonicznego...
          Możesz sobie być Żydówką wyznawczynią islamu czy jakiejkolwiek innej religii -
          w tym konkretnym przypadku Twoim obowiązkiem jest tylko być osobą pełnoletnią...
          Co innego gdyby siostra poprosiła Cię byś była matką chrzestną jej dziecka -
          wtedy odpadasz...
        • Gość: ewa Re: Slub konkordatowy - świadek po rozwodzie IP: *.myslenice.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 16:17
          naprawde uwazasz, ze zwiazek z kims z kim chcesz byc i jest ci dobrze, nawet
          jesli nie jest poswiadczony papierkiem jest niemoralny?
          • Gość: jj09 Re: Slub konkordatowy - świadek po rozwodzie IP: *.big / *.devs.futuro.pl 04.05.04, 18:05
            Chyba mnie zle zrozumiano.

            Pytałam się czy dla Kościoła jest to niemoralne-
            - że jeśli z kimś mieszkam, jem i śpię
            to czy mogę być świadkiem.
Pełna wersja