Problemy druhny

07.05.11, 10:54
Zwykle nie piszę tutaj, ale regularnie podczytuję wątki jako przyszłoroczna panna młoda. No ale przyszedł czas, że muszę się wyżalić. W tym roku ślub bierze moja przyjaciółka, jestem druhną, ale mam wrażenie, że niedługo będę musiała napisać o niej "była przyjaciółka". Dziewczyna robi ślub z rozmachem, będzie też miała 5 druhen. Na początku było ustalone, że będziemy miały takie same sukienki, zaprojektowane i szyte specjalnie dla nas. Nie bardzo mi się podobało, bo uważałam wyrzucanie 1000 zł na jedną sukienkę to dużo, wolałam coś sklepowego, ale panna młoda się uparła, argumentując, że posiada sporą pulę pieniędzy przeznaczoną specjalnie na ten cel i dziewczyny mnie przegłosowały. Potem okazało się, że coś nie wyszło i w sumie musiałyśmy sobie płacić za sukienki same. Oczywiście dziewczyny nie protestowały w imię ratowania honoru panny młodej. Teraz dziewczyna opowiada wszystkim, że za nasze sukienki zapłaciła sama. Z zagranicy idą do nas buty, które zamówiła - za ok. 600 zł od pary... Znów dziewczyny zgodziły się w imię solidarności, a panna młoda rozpowiada, że to ona płaci. Mam serdecznie dość, gdyby nie poczucie, ze ma jakieś chwilowe zamroczenie ślubne, to już dawno zrezygnowałabym z takiej przyjaźni. Okazuje się też, że finansować będziemy część dekoracji kwiatowej... O jednakowej biżuterii, którą dla nas zamówiła nawet nie wspominam. Mam serdecznie dość. W sumie finansowy udział w jej ślubie wyniesie nas ok. 3500 od osoby. Wszystko za honor bycia druhną. Po prostu nasza koleżanka przeliczyła się z kosztami - trochę jest mi jej żal, ale też jestem wściekła. Urządza swój ślub marzeń za pieniądze narzeczonego, rodziców, teściów i nas... O dziwo pretensje mam tylko ja, pozostałe koleżanki pogodziły się z tym i mówią, że musimy jej pomóc. Dlatego czuję się paskudnie jak jakaś materialistka...
    • angazetka Re: Problemy druhny 07.05.11, 11:08
      Nie jesteś materialistką. Też byłabym wściekła, gdyby ktoś mi kazał wydawać tyle kasy na rzeczy, które są mi doskonale zbędne. Poza tym zwyczajnie nie mam tyle pieniędzy, by wydać 1000 zł na sukienkę. Odmówiłabym udziału w tej szopce.
    • mellona Re: Problemy druhny 07.05.11, 11:27
      Zdecydowanie bym odmówiła udziału w ślubie. przynajmniej jako druhna. 3500 za "zaszczyt" bycia druhną? to jakieś szaleństwo.
      skoro i tak nie masz już ochoty się przyjaźnić, nie widzę sensu żebyś jeszcze na koniec miała tak słono za to zapłacić. powiedz koleżance że nie stać cię na taką przyjaźń.
      • sajolina Re: Problemy druhny 07.05.11, 11:41
        Hanna, Ty tak na serio piszesz czy podpuszczasz? bo jak dla mnie sytuacja, w której PM wymaga od druhen finansowania dekoracji kwiatowych na SWOIM ślubie i finansowania druhnowskiego stroju razem ze specjalnymi butami i biżuterią w sumie za ok. 3500zł to jakiś absurd. To, że te druhny się na coś takiego solidarnie godzą to już jest kompletna abstrakcja. W imię czego, przepraszam? A na "godny" prezent dla PM druhny zaciągają wspólny kredyt na 20lat?

        Za 3500zł to się niejedna PM ubierze.
        • sajolina Re: Problemy druhny 07.05.11, 11:43
          *Hanna

          Pomyłka, miało być Kocianka.
        • klawiatura_zablokowana Re: Problemy druhny 08.05.11, 18:41
          Heh, ja się ubrałam za mniej - z welonem, butami, iżuterią, bielizną i pończochami :]
          Dla mnie przede wszystkim płacenie za ubranie, które narzuca ktoś inny jest czystym frajerstwem - skoro mam płacić, to JA decyduję, jaki kolor i krój ma moja sukienka. A jak PM chce identyczne mundurki, niech pokrywa koszty od A do Z.
          Szkoda, że dziewczyna dała sobie wmówić, że powinna "ratować honor" PM, podczas gdy PM ją robi w niezłego balona.
          • ichi51e Re: Problemy druhny 03.06.11, 08:33
            Obawiam sie ze nie jest to sciema - PM sie we lbach przewraca... ostatnio mialam okazje slyszec o wieczorze panienskim (organizowanym przez druchne) na ktory zadna z przyjaciolek nie zabrala kasy - a rzecz sie miala w klubie... zaplacic za panne mloda - no powiedzmy - ale tu niestety druchna zostala zmuszona do zaplacenia tez za reszte gosci (><wink
            • czarnekowboje a ten ślub to u nas? 03.06.11, 08:38
              czy gdzieś w obcym kraju? sorry, ale zwyczaje iście amerykańskie... PM naogladała się za dużo amerykańskich filmów i tyle.
    • ankkep Re: Problemy druhny 07.05.11, 11:50
      kurcze ale kiszka - nie wierzę w to co czytam - dziwię się też , że żadna z pozostałych druhen nie prtestujeuncertain wmanipulowano was w płacenie za czyjeś "wizje" i "widzimisię" - rozumiem, że wesele i ślub finansowane są z kieszenie rodziców / narzeczonego / wspólnych , ale za pieniądze druhen (osób trzecich)? 3500 tysiąca piechota nie chodzi, ciekawe czy Panna Młoda z taką ochotą partycypowała by w Twoich wydatkach ślubnych.
    • ronalilly Re: Problemy druhny 07.05.11, 12:22
      Kosmos jakiś. W życiu bym nie zapłaciła za fanaberie PM. Zwyczajnie nie byłoby mnie stać. I dziwi mnie, że nie wymiksowałaś się z takiego układu uncertain
    • sangrita Re: Problemy druhny 07.05.11, 12:25
      A to nie jest jakaś podpucha? Troll? Prowokacja?

      Gdyby ktoś mi zamówił sukienkę, buty i biżuterię za 3500 zł i kazał za to zapłacić, to sorry, kazałabym spadać na drzewo banany prostować... Toż kupiłabym sobie za te pieniądze sukienkę Valentino w Tk Maxxie, Louboutiny do kompletu i jeszcze y trochę zostało tongue_out. Według własnego gustu i widzimisię.

      Btw 3500 zł to nie jest więcej niż średnia miesięczna pensja w PL?
      • pinkmonkey Re: Problemy druhny 07.05.11, 13:36
        no mi się też wydaje, że prowokacja smile
        • aneta-skarpeta Re: Problemy druhny 09.05.11, 16:35
          prowokacja z milo
          wszystko od wątek Ziismile
    • joanka-r Re: Problemy druhny 07.05.11, 12:36
      kocianka a ty przypadkiem nie jesteś druhną Zia?
      • lili-2008 Re: Problemy druhny 07.05.11, 12:53
        To była pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy, czytając post autorki wątkubig_grin
        • brytf-anna Re: Problemy druhny 07.05.11, 12:58
          Pierwsza myśl - druhna Zii.
          Druga myśl - troll podający się za druhnę Zii, żeby rozkręcić kolejną aferę wink
          A jeśli nie jesteś druhną Zii i na serio pozostałe druhny godzą się na wydanie 3500 zł za "honor bycia druhną", to ja wymiękam. No i trochę w to nie wierzę, że cztery czy pięć osób tak zgodnie zgadza się wyrzucić tyle kasy...
          • zia86 Re: Problemy druhny 07.05.11, 13:39
            Też mi się wydaje, że to troll, który udaje, że jest moją druhną. Jeśli jednak "zbieżność historii jest przypadkowa", to trzeba porozmawiać z PM. U nas było od początku umówione, że płacimy druhnom za sukienki, buty i dodatki, tak samo narzeczony drużbom. Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy mówię dziewczynom, że za rzeczy, które ustalałyśmy dawno temu nagle każe im płacić. Tak samo wieczór panieński. A już dokładanie do dekoracji kwiatowych, to jakiś poroniony pomysł, skoro PM przeliczyła się z budżetem to zawsze można zmniejszyć ilość dekoracji.
            • kocianka26 Każesz płacić swoim druhnom? 07.05.11, 14:34


              > Też mi się wydaje, że to troll, który udaje, że jest moją druhną.
              A może masz coś na sumieniu, skoro mam być niby Twoją druhną? Zia, nie jesteś wyjątkowa, nie Ty jedna masz 5 druhen itd....
              • zia86 Re: Każesz płacić swoim druhnom? 07.05.11, 14:39
                Dużo po prostu szczegółów się zgadzało, dlatego tak mi się wydawało. Nie mam nic na sumieniu, ale różne rzeczy to forum już widziało, dlatego wolę się zabezpieczyć.
                Uważam taką sytuacje za mega dziwną i myślę, że powinnaś pogadać szczerze z PM i z innymi dziewczynami, może one też tak myślą, ale uważają, że nie wypada się przyznać?
            • gazeta_mi_placi Re: Problemy druhny 07.05.11, 20:00
              Też mi się tak wydaje...
      • malinowa666 Re: Problemy druhny 07.05.11, 12:53
        Też mi to przeszło przez myśl. pasowało by do druhny Zia. buty, które wędrują z zagranicy itp.smile
    • karmielka Kij w mrowisko 07.05.11, 13:19
      Dla mnie to co piszesz nie jest jakimś kosmosem. Znam środowiska -zwykle wsie i małe miasta, w których druhny same płacą za sukienki,buty,dodatki,za bukiety dla siebie i za dekoracje samochodu młodych. Znam, to nie znaczy uważam, że jest to dobre. Ale zwykle druhny wiedzą o tym od samego początku i liczą się z wydatkami pow 2000. Do tego dochodzi jeszcze koszt prezentu, czasem składają się dodatkowo na wieczór panieński.
      • maddalena81 Re: Kij w mrowisko 07.05.11, 13:30
        karmielka napisała:

        > Dla mnie to co piszesz nie jest jakimś kosmosem. Znam środowiska -zwykle wsie i
        > małe miasta, w których druhny same płacą za sukienki,buty,dodatki,za bukiety d
        > la siebie i za dekoracje samochodu młodych. Znam, to nie znaczy uważam, że jest
        > to dobre. Ale zwykle druhny wiedzą o tym od samego początku i liczą się z wyda
        > tkami pow 2000. Do tego dochodzi jeszcze koszt prezentu, czasem składają się do
        > datkowo na wieczór panieński.

        No dla mnie to co Ty piszesz to tez jakis kosmos, bo 2000zl to tez nie mala kwota. W tej sytuacji panna mloda decyduje jakie maja byc sukienki? Czy dziewczyny wybieraja co chca i np. ktoras miala juz ladna wczesniej. Ja znam tradycje, ze staroscina (strasza druzka, czyli druhna w wieku rodzicow panstwa mlodych) kupuje tort.
        Pomyslalam, ze problem autorki watku to odosobniony przypadek. Ja bym miala duze opory zeby wylozyc 3500zl za udzial w czyims weselu. Chyba, ze na wstepie zaczelybysmy wszytko od wpsolnego wyboru sukienke, butow itp, i okazaloby sie, ze mam ochote miec wlasnie taki stroj (i wszytkie inne dziewczyny tez) i moge zainwestowac 3500zl.
        Co do sugestii, ze jestes druhna Zia, to moze zdementuj albo niech Zia zdementuje, bo zaraz tu bedzie skandal. Po jej watku wiec latwo bys sie polapala czy to Twoja przyjaciolka.
      • lvivianka Re: Kij w mrowisko 07.05.11, 13:34
        tez mi sie wydaje, ze to jest prowokacja i ze ktos sie podszywa pod druhne Zia
      • klawiatura_zablokowana Re: Kij w mrowisko 08.05.11, 18:44
        OK, rozumiem, że druhny i drużbowie sami sobie kupują strój (co jest zresztą logiczne), ale co oni mają wspólnego z dekoracjami PM? Już i tak kupowanie bukietu przez druhnę jest imho nie na miejscu, bo wiązanki i kwiaty dla panów powinny być spójną kompozycją i finansowane przez młodych. A już dekoracja samochodu? Czy leci z nami pilot???
        • sangrita Re: Kij w mrowisko 08.05.11, 21:54
          > OK, rozumiem, że druhny i drużbowie sami sobie kupują strój (co jest zresztą logiczne)

          Tylko wtedy logiczne, że jak druhna chce sukienkę sklepową, to kupuje sklepową, do niej buty za 200 zł w Venezii, a biżuterię zakłada, jaką ma na stanie. Tutaj ta logika już na wstępie została zachwiana wink.
          • klawiatura_zablokowana Re: Kij w mrowisko 09.05.11, 14:53
            Miałam na myśli oczywiście sytuację, gdy świadkowie sami wybierają swoje stroje i sami za nie płacą, a nie robienie sobie jednakowo umundurowanego zastępu smile
    • kocianka26 Nie jestem druhną żadnej zia! 07.05.11, 14:32
      owszem podczytuję jej wątek, ale do głowy mi nie przyszło, żeby się pod nią podszywać.
      • sangrita Re: Nie jestem druhną żadnej zia! 07.05.11, 14:43
        O, to jest druga taka panna młoda!
        Jeżeli wątek jest na poważnie, to jesteś mega nieasertywna. Powiedz pannie młodej, że sorry, nie stać Cię, za mało zarabiasz, masz za małe kieszonkowe, masz ważniejsze wydatki niż sukienka za tysiaka i buty za 600 zł, nie potrzebujesz takiej biżuterii. Jeżeli już coś wydałaś - cóż, za naiwność się płaci.
        Przyjaźń IMHO polega też na tym, żeby przyjacielowi wyraźnie dać do zrozumienia, że mu za przeproszeniem odpier***ło i sprowadzić go na ziemię. Kiedyś zastanawiałyśmy się chyba, czego Zia nie ma koło siebie takiej osoby. Widać nie ona jedna.
        • karmielka Re: Nie jestem druhną żadnej zia! 07.05.11, 15:42
          Przekonałam się, że takich panien młodych jest sporo. W najbliższej rodzinie (aż wstyd się przyznać), wśród znajomych. Czasem robi się super ślub, no bo co "ludzie powiedzą". Znam pary, którym rodzice składali się na dom szeregowy w prezencie ślubnym a chrzestni (w sumie 4 osoby na nowiutki samochód z półki powyżej 80 tys...) No ale cóż, skoro zaczyna się od laptopów i drogich aparatów fotograficznych (w tym roku moja koleżanka kupuje swojemu chrześniakowi aparat za 5 tys) w ramach prezentu na I Komunię, no to na ślub trzeba konkretniej...
          • ozmiluj Re: Nie jestem druhną żadnej zia! 07.05.11, 19:15
            > No ale cóż, skoro zaczyna się od laptopów i drogich aparatów fotogr
            > aficznych (w tym roku moja koleżanka kupuje swojemu chrześniakowi aparat za 5 t
            > ys) w ramach prezentu na I Komunię, no to na ślub trzeba konkretniej...

            To znaczy, że jesteśmy mocarstwem finansowym.
            Tak ogólnie.
            Bo poszczególnie to już niekoniecznie wink
          • pinkmonkey Re: Nie jestem druhną żadnej zia! 07.05.11, 20:22
            jak ich stać, to czemu nie? Moja mama mieszkanie też miała za pieniądze swojej babci... coś w tym złego?
          • sangrita Re: Nie jestem druhną żadnej zia! 07.05.11, 20:31
            > Przekonałam się, że takich panien młodych jest sporo. W najbliższej rodzinie (a
            > ż wstyd się przyznać), wśród znajomych. Czasem robi się super ślub, no bo co "l
            > udzie powiedzą". Znam pary, którym rodzice składali się na dom szeregowy w prez
            > encie ślubnym a chrzestni (w sumie 4 osoby na nowiutki samochód z półki powyżej
            > 80 tys...) No ale cóż, skoro zaczyna się od laptopów i drogich aparatów fotogr
            > aficznych (w tym roku moja koleżanka kupuje swojemu chrześniakowi aparat za 5 t
            > ys) w ramach prezentu na I Komunię, no to na ślub trzeba konkretniej...

            Ale mi nie chodzi o pieniądze, tylko o styl imprezy - pięć druhen w kieckach po tysiąc każda, a potem się okazuje, że Diany nie będzie, bo budżetu zabrakło.
            • sajolina Re: Nie jestem druhną żadnej zia! 07.05.11, 23:36
              Znam pary, którym rodzice składali się na dom szeregowy w prez
              > encie ślubnym a chrzestni (w sumie 4 osoby na nowiutki samochód z półki powyżej
              > 80 tys...


              To pogratulować chrzestnym rozumu i asertywności, no chyba, że dla nich te 80 tys było dla nich jak dla innych 800zł.
        • ozmiluj Re: Nie jestem druhną żadnej zia! 07.05.11, 19:12
          > Przyjaźń IMHO polega też na tym, żeby przyjacielowi wyraźnie dać do zrozumienia, że mu za > przeproszeniem odpier***ło i sprowadzić go na ziemię.

          Podoba mi się!
      • maddalena81 Re: Nie jestem druhną żadnej zia! 07.05.11, 16:12
        No to dobrze ze sie to wyjasnilo.
        Ja w takiej sytuacji powiedzialabym po prostu, ze nie chce byc druhna. Przyszlabym na wesele i dalabym prezent. Powinnyscie pogadac z przyjaciolka, bo moim zdaniem to chore, ze organizuje impreze na ktora jej nie stac.
        • kati_p Re: Nie jestem druhną żadnej zia! 07.05.11, 18:54
          A ja bym powiedziała, że ubiorę sukienkę z szafy albo kupię sobie coś w H&M (lub innej Zarze) za 200 zł, w kolorze podanym przez Pannę Młodą. smile Ciekawe, jak by zareagowała Twoja PM kocianko smile
      • gazeta_mi_placi Re: Nie jestem druhną żadnej zia! 07.05.11, 20:00
        I nick świeży, podejrzana sprawa...
        Obstawiam trolla...
    • kitka20061 Re: Problemy druhny 07.05.11, 19:31
      Przecież to troll i to mało inteligentny.
      • sajolina Re: Problemy druhny 07.05.11, 23:34
        Heh, a jak się dziecko urodzi i urządzą megawielki chrzest w formie drugiego wesela, to goście będą się zrzucać na studia w Oxfordzie dla niemowlaka??

        Jestem sobie w stanie wyobrazić tak pazerną i bezrozumną PM (ludziom czasem naprawdę od****la), ale nie jestem sobie w stanie wyobrazić, że ktokolwiek się na to godzi i podtrzymuje taką znajomość i jeszcze się zastanawia, czy byłoby niegrzecznie nie iść na taki ślub (!). Kocianko, albo jesteś trollem, albo marnie u Ciebie ze zdrowym rozsądkiem.

        Karmielka, w głowie mi się nie mieści, że takie rzeczy są możliwe.
    • kocianka26 Re: Problemy druhny 08.05.11, 09:27
      Wbrew temu o co mnie podejrzewacie, trolem nie jestem. Wątek założyłam wczoraj, bo miałam w planach rozmowę z panną młodą. Zrezygnowałam z bycia druhną, powiedziałam, że niech potraktuje sukienkę za którą zapłaciłam jako prezent, bo może znajdzie kogoś na moje miejsce. Do końca nie wiem, czy zrobiłam dobrze, bo trzymałyśmy się wszystkie razem od liceum i panna młoda też wiele razy dawała nam odczuć, ze zależy jej na naszej przyjaźni, między innymi dała "w prezencie" jednej z nas spore pieniądze na odremontowanie mieszkania, które uległo zniszczeniu, a nie było ubezpieczone. Reszta dziewczyn ratuje ją, bo zwyczajnie jest fajną dziewczyną, niestety ma pospisywane umowy z wykonawcami a ktoś, kto obiecał jej w formie prezentu ślubnego finansowanie (była podana konkretna suma) ubioru panny młodej i druhen się teraz z tego wycofał.
      • kocianka26 Re: Problemy druhny 08.05.11, 09:37
        Wiem, wczoraj pisałam w innym tonie - bo byłam zwyczajnie wściekła. Dziś już trochę inaczej - bo mi żal. W sumie wczoraj w czasie rozmowy spaliłam za sobą wszystkie mosty - tej ponad dziesięcioletniej przyjaźni z dziewczynami - też
        • angazetka Re: Problemy druhny 08.05.11, 11:06
          Dlaczego spaliłaś mosty? Bo cię nie stać/nie masz ochoty na wydanie 3500 zł na rzeczy doskonale zbędne?
          • kocianka26 Re: Problemy druhny 08.05.11, 11:18
            Nie, bo poniosły mnie emocje. Nazwałam je p...i egoistkami, że żałuję tej znajomości itd.
            • angazetka Re: Problemy druhny 08.05.11, 11:43
              No to poleciałaś. Głupio uncertain
        • sajolina Re: Problemy druhny 08.05.11, 12:05
          panna młoda też wiele razy dawała nam odczuć, ze zależy jej na naszej przyjaźni, między innymi dała "w prezencie" jednej z nas spore pieniądze na odremontowanie mieszkania, które uległo zniszczeniu, a nie było ubezpieczone.

          Wiesz co, to miło ze strony PM, zwłaszcza, jeśli ją stać na takie prezenty, ale ratowanie czyjegoś mieszkania jest, mz, nieporównywalne z "ratowaniem" czyjejś wizji amerykańskiego wesela z 5 druhnami. Jak ma popodpisywane umowy z wykonawcami to albo niech się z nimi dogada na jakieś odstępne, kary, płatność ratalną, porezygnuje z tego, z czego da się jeszcze porezygnować bez konsekwencji, szuka kredytów, pożyczek, nawet niech pożyczy od Was te pieniądze, ale nie domaga się od Was TAKIEGO prezentu, żeby radośnie kontynuować tę amerykańską szopkę. Trzeba tylko pokombinować, a nie iść po najmniejszej linii oporu.

          Jakby PM była rzeczywiście taką prawdziwą przyjaciółką za jaką ją uważasz, to Twoja rezygnacja z wesela z powodów finansowych spotkałaby się ze zrozumieniem i nie oznaczała spalenia mostów.
    • karenek Re: Problemy druhny 08.05.11, 11:22
      między innymi dała "w prezencie" jednej z nas spore pieniądze na odremontowanie mieszkania, które uległo zniszczeniu, a nie było ubezpieczone. Reszta dziewczyn ratuje ją, bo zwyczajnie jest fajną dziewczyną

      No to troszke zmienia postac rzeczy z wrednej PM i ucisnionych kolezanek do grona dziewczyn, ktore sie przyjaznia i w tarapatach finansowych jedna drugiej pomaga ( i najwidoczniej im to pasuje bo jak widac jedna drugiej pomoze $$$ jak ma mozliwosc) .... szkoda, ze tego wczesniej nie napisalacuncertain

      Jak widac kij ma zawsze dwa konce i nie ma sie co nakrecac pod wplywem forum i to co tutaj sie pisze to zawsze dzielic na 2, bo dobrych rad to sie najlepiej udziela obcej osobie a do tego jednym okiem ogladajac " na wspolnej" i popijajac kawesmile

      • sangrita Re: Problemy druhny 08.05.11, 11:37
        > No to troszke zmienia postac rzeczy z wrednej PM i ucisnionych kolezanek do gro
        > na dziewczyn, ktore sie przyjaznia i w tarapatach finansowych jedna drugiej pom
        > aga ( i najwidoczniej im to pasuje bo jak widac jedna drugiej pomoze $$$ jak ma
        > mozliwosc) .... szkoda, ze tego wczesniej nie napisalacuncertain

        Sorry, dla mnie to nic nie zmienia... co innego problemy finansowe z powodu zniszczonego i nieubezpieczonego mieszkania (zależy, jak i w jakim stopniu uległo zniszczeniu, ale brzmi dość dramatycznie), a co innego - organizacja wesela z pięcioma druhnami w butach po 600 zł. Brak pieniędzy na jednakowe stroje dla druhen to nie są problemy finansowe!
      • angazetka Re: Problemy druhny 08.05.11, 11:42
        Chwila. Zmienia niewiele. Koleżanka ma kasę (miewa raczej, jak widać) i pomaga - plus dla tej pani. Co nie znaczy, że resztę towarzystwa stać na wydatki na podobnym poziomie i to osoba o empatii większej niż nogi od stołu powinna wiedzieć i nie wymuszać.
    • dziub_dziubasek Re: Problemy druhny 02.06.11, 11:58
      Nie jesteś materialistką. Jakbym robiła ślub z rozmachem to bym nie kazała druhnom płacić za moje fanaberie... A jak nie ma znaczenia jak bedą ubrane to niech same sobie sukienki i dodatki wybierają. Ja nie miałam szwadronu druhen, była tylko świadkowa, która zakup sukienki skonsultowała ze mną (nie wymagałam tego, sama zadzwoniła czy taka a taka kiecka będzie ok).
      Ja bym się chyba wypisała z tej farsy.
    • jonaszewski Re: Problemy druhny 02.06.11, 12:39
      Fajnie, nie wiedziałem, że laski są takie naiwne. Gdybym wiedział, to koleżanki mojej Żonki też byśmy wrobili w finansowanie ślubu i może by połowę taniej wyszło wink
    • lucyna_n Re: Problemy druhny 02.06.11, 13:22
      Przeczytalam wątek bo trafił na glówną, i jestem a autentycznym szoku
    • amj6 mogłaś po prostu zrezygnować... 02.06.11, 14:41
      trzeba było powiedzieć po prostu że nie stać Cię na takie wydatki więc musisz zrezygnowac z bycia druhną i podziękować za wyróżnienie że chciała abyś nią była - jesli dziewczyna mądra zorientowała by się że jej zachowanie jest co najmniej nie na miejscu...
    • klaun.szyderca 95% panien młodych szajba odbija 02.06.11, 16:58
      Moim zdaniem, to 95% panien młodych szajba odbija z okazji ślubu - latają z tym jak kot z pęcherzem, przeświadczone, że dla wszystkich wokół ta impreza jest wspaniała, wyjątkowa i niepowtarzalna.

      Z punktu widzenia faceta, uważam to za obłęd - na wesela chodzę bo muszę, to przykry obowiązek i nie wyobrażam sobie, że ktoś by mnie jeszcze z takiej okazji naciągał na takie koszta.

      Przy okazji - jak koleżanka chce mieć ślub jak z bajki to niech sama na niego zapracuje. Bo założę się, że angielską księżniczką to ona nie jest.
    • kadfael Re: Problemy druhny 02.06.11, 21:13
      Niezłe smile
      O czymś takim jeszcze nie słyszałam. Natomiast mojej znajomej zdarzyła się taka historia, że jej "przyjaciółka", której miała zostać świadkiem po obejrzeniu jej sukienki - orzekła, że sukienka jest za tania (była kupowana w jakiejś droższej sieciówce - i naprawdę fajna - widziałam ją) i zażyczyła sobie, by kupiła jakąs tam - za parę tysiaków.
    • senseiek Ja bym zglosil wyludzenie na policje.. ;) 03.06.11, 07:21
      Ja bym zglosil wyludzenie na policje.. wink
      • sztuka.latania Państwo Młodzi nie dostaną pieniędzy w prezentach? 03.06.11, 10:21
        Ktoś miał sfinansować, ale się wycofał, ok.
        Ale obecnie najpopularniejszym prezentem jest kasa dla pary młodej. Nie rozumiem, dlaczego z tych pieniędzy nie mogą wszystkego opłacić. Albo zaciągnąć szybką pożyczkę, a potem zaraz po weselu, szybko spłacić.
        Chyba, że postanowili na weselu jeszcze zarobić..... to najlepiej niech goście płacą za wszystko sami..

Inne wątki na temat:
Pełna wersja