revenka 13.05.11, 12:18 Cześć dziewczynki zbliża się mój dzień, czy któraś z Was też będzie w tym dniu ślubować??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
karolushka Re: Ślub 28 maja - kto bierze? 13.05.11, 14:13 Ja slubuje jeszcze sie nie denerwuje, chos sporo zostalo mi do pozalatwiania! Najwazniejsze, zeby pogoda i humory gosci dopisaly! Odpowiedz Link Zgłoś
fraise_des_bois Re: Ślub 28 maja - kto bierze? 13.05.11, 22:43 I ja na razie poziom stresu zero, zobaczymy jak będzie za tydzień. Ciągle jeszcze parę spraw do dopięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
violetlake Re: Ślub 28 maja - kto bierze? 13.05.11, 23:06 I ja się dopisuje Na razie wszystko idzie gładko , zero stresu, załatwiamy ostatnie formalności i różne drobnostki....i generalnie nie możemy się doczekać! Miałam małe obawy w tym tygodniu, bo wróciliśmy z wakacji i wyrosła przedemną lista z ostatnimi załatwieniami, ale podzwoniłam po usługodawcach i wszystko jak w szwajcarskim zegarku. Nie taki diabeł straszny A jak u Was z przygotowaniami? Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Ślub 28 maja - kto bierze? 14.05.11, 07:01 Ja Po wielu problemach organizacyjno-dokumentacyjnych wszystko wreszcie zaczyna zmierzać do szczęśliwego końca. Ślub we Wrocławiu o 16:00 Suknię odbieram w poniedziałek 23 maja. Welon w drodze. Buty - zielone - mam. Narzeczony wyposażony w kilt z przyległościami. Organistka załatwiona. Pończochy muszę kupić! Proszę, powiedzcie, że będzie ciepło! Odpowiedz Link Zgłoś
violetlake Re: Ślub 28 maja - kto bierze? 14.05.11, 09:20 u mnie też 16:00 (Kraków) Suknia 23go i pończochy do kupienia tylko pan młody we fraku i buty białe plus trampki na zmianę Pogoda będzie rewelacyjna Odpowiedz Link Zgłoś
karolushka Re: Ślub 28 maja - kto bierze? 14.05.11, 14:26 ja mam ostatnia przymiarke sukni w czwartek 19, odbieram na dwa dni przed slubem. poza tym wszystko zalatwione, zostaly 2 tygodnie na zadbanie o siebie-kosmetyczka, masaze, wlosy etc Odpowiedz Link Zgłoś
violetlake Re: Ślub 28 maja - kto bierze? 14.05.11, 14:48 A co masz zaplanowane u kosmetyczki? Ja się chyba nie wybiorę, przynajmniej nie z twarzą rok poszukiwań idealnych kosmetyków przedślubnych sprawił cuda Ale myślałam może są jakieś zabiegi, albo maseczki, żeby dekolt i ramiona też wyglądały jakoś super ekstra w tym dniu? Może polecicie coś dziewczyny? Najpierw myślałam o jakimś balsamie z rozświetlającymi drobinkami, ale chyba odpada, bo pewnie takie coś poplami suknię ... Odpowiedz Link Zgłoś
karolushka Re: Ślub 28 maja - kto bierze? 14.05.11, 21:37 u kosmetyczki szalec nie bede, zaproponowala mi tylko zabieg przygotowawczy na tydzien przed-bedzie to nawilzanie/rozswietlenie skory. specjalnych kosmetykow nie kupowalam na ta okazje, w ogole nie chce jakiegos specjalnie "przesadzonego" makijazu w dniu slubu, bo bede sie po prostu czula nieswojo. dzis sie wlasnie dowiedzialam, ze moja druhna naczelna dopiero przybedzie na dwie godziny przed slubem, wiec bede podczas przygotowan sama jak palec Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Ślub 28 maja - kto bierze? 14.05.11, 21:47 Świecące drobiny będą chyba źle wyglądały na zdjęciach. Ja już byłam na pilingu kawitacyjnym, chciałabym iść jeszcze raz tydzień przed ślubem, ale trochę się boję, bo mam idiotycznie wrażliwą skórę Odpowiedz Link Zgłoś
fraise_des_bois Re: Ślub 28 maja - kto bierze? 04.06.11, 21:14 Po tygodniu, który mija właśnie od naszego dnia czas wrócić do rzeczywistości i podzielić się wrażeniami. Wprawdzie nie byłam zbyt aktywną forumką, jednak chciałabym Wam podziękować za wszelkie ślubne inspiracje. Pewnie jak każda inna panna młoda uważam, że nasz dzień był piękny i wyjątkowy. Wszystko odbyło się tak jak mogłam to sobie wymarzyć. Byłam na dobrej drodze, by pójść do ślubu w plażowych klapkach... wygodnie usadowiłam się już w samochodzie, gdy moja świadkowa zauważyła na mych stopach intensywnie różowy kolor... Mieliśmy cudowną mszę, kazanie było piękne, a przysięga wzruszająca - chętnie powtórzyłabym ten moment gdy patrzymy sobie w oczy i ślubujemy miłość, wierność... Wiele spośród elementów naszego ślubu to był totalny spontan - na szczęście nie miałam zaplanowanej każdego elementu i każdej minuty tego dnia - to z pewnością oszczędziło mi sporo nerwów, w dużej mierze zdałam się na naszych usługodawców. Dziś mogę wszystkich z czystym sumieniem polecić. Przez całą noc praktycznie nie schodziłam z parkietu, świetnie się bawiłam, choć wcześniej myślałam, że to nie jest możliwe na własnym weselu... Odpowiedz Link Zgłoś