specjalistki od materiałów - są tu jakieś?

28.05.11, 18:55
Drogie Panie,

Mimo że do ślubu rok, ze względu na permanentny braki terminów we wszystkim (restauracja, usc, etc), muszę zacząć ogarniać temat teraz. Nie ukrywam, że czasu za bardzo nie mam, więc dzisiejsza wiadomość od pracownicy Tobbi Hannah mnie lekko zamordowała.

Okazało się, że model który m.in. został polecony przez Panie w wątku "cywilny..", czyli Amaze:
https://img848.imageshack.us/img848/2833/tobihannah.jpg

kosztuje 995 funtów.. to jest zupełnie poza moim zdrowym rozsądkiem, nie zasięgiem. Ale ponieważ postawiłam na jakość restauracji, jedzenia i alkoholu, chce oszczędzić na ozdobach, sukience a garnitur młodego szyjemy za przysłowiową złotówkę (po znajomości).

Dlatego też już wiem, ze jestem zdana na łaskę krawcowej, stąd moje pytanie do pań znających się na rzeczy:

jakie materiały są dobre jakościowo, nie ugotuje sie w nich i będzie można z nich uszyć szczególnie górę? Przyznam, że mam gorący temperament smile, wiecznie mi gorąco, nie chce zamykać się w "zbroi".

Pomożecie?smile
    • blue.bluebell Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 28.05.11, 19:39
      Śliczna sukienka. Suknia tak ładna, że spróbuję coś poradzić smile

      Materiały - przede wszystkim naturalne, nawet nie sztuczne a już na pewno nie syntetyczne. Przewiewność zależy też od grubości (gramatury) oraz od splotu. Jedwab naturalny typu tafta chyba się nada, ewentualnie mieszanka jedwabiu naturalnego i włókien sztucznych. Podszewka też jedwabna lub jedwab z lnem albo bawełna z lnem. Ewentualnie jakieś włókno wiskozowe (drzewne, czyli sztuczne), też lepsze od syntetyków typu poliester - chociaż już te naprawdę nowoczesne syntetyki są przewiewne (jak w strojach sportowych), ale tu Ci nie pomogę. W tej sukience widzę różne rodzaje tkanin, ale ten korpus to chyba jakaś tafta bez połysku. Nie chcę Cie jednak martwić cena tej sukienki może wiązać się m. in. właśnie z tym, że jest jedwabna...
      • w_miare_obyczajna Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 28.05.11, 19:46
        Bardzo dziękuje za profesjonalną pomóc! Tak, sukienka jest jedwabna, rozumiem, że to wywinduje jej koszt nawet u krawcowej. Stąd właśnie pytanie jak załatwić górną część bez wchodzenia w tak ekskluzywne klimaty jak jedwab smile
        • kati_p Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 28.05.11, 22:50
          Mój materiał- surówka jedwabna- kosztuje 150 zł za mb. Wygooglałam sobie, bo zobaczyłam nazwę firmy na próbniku u Anny Kary tongue_out
      • maddalena81 Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 28.05.11, 20:29
        Ja mialam suknie z jedwabiu mikado. Jest sztwyny i ladnie sie uklada. Na szybko teraz poszukalam ile kosztuje, i wynika ze okolo 250zl za m. Ale moze jak poszukasz dobrze to zanjdziesz tanio.
        • w_miare_obyczajna Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 28.05.11, 21:26
          Hej, dzięki za podpowiedź, a jak z przewiewnością materiału? Mam strasznego świra na tym punkcie bo nie chce w połowie imprezy być cała przepocona ze spływającym makijażem, ale niestety taka moja uroda sad
          • maddalena81 Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 28.05.11, 22:59
            Niestety na pytanie o przewiewonosc nie odpwoiem, bo mialam slub w marcu, nie bylo upalu. Mialam suknie z dlugim rekawem i nie byla zbyt ciezka.
            • lvivianka Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 29.05.11, 15:15
              jedwab w hurtowni kosztuje ok. 30-60 zl za m.b.
              w Pl jest taka firma ktora zajmuje sie sprowadzaniem jedwabiu naturalnego z Chin, miesci sie w W-wie, a nazwa to Fei Long (wygooglaj sobie stronke)
              • w_miare_obyczajna Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 29.05.11, 21:34
                dzięki za cynk, na pewno skorzystam smile
      • mylady21 Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 31.05.11, 12:04
        Bzdury bzdury bzdury.
        Po piewsze materiały naturalne są do kitu. Pranie, kwestia prasowania - męka. To, że jedwab jest taki super to "ściema dla ubogich". Po drugie np. w jedwabiu spocisz się bardziej. Po drugie niestety ten typ góry ma tak, że aby się to prawidłowo układało musi to być "zbroja" - nie ma innej opcji.
        Gruba matowa satyna i tiul - to są materiały potrzebne Ci.
        • w_miare_obyczajna Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 31.05.11, 20:40
          Hej, dzięki za kontre smile masz może jakieś pomysły na trochę bardziej przewiewny materiał na górę? Kurde naprawdę się dygam, że zanim ceremonia się skończy - bede spocona od stóp do głów uncertain mam nadzieje, że początek czerwca nie będzie zbyt ciepły..
          • mylady21 Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 01.06.11, 14:19
            Ano kontra. wink Nie mogę po prostu zrozumieć, czemu wypowiadają się w takim wątku osoby, które nie mają zielonego pojęcia o szyciu. Cienki materiał spowoduje, że całe szwy biustowe i boczne będa się marszczyć. Jedyny pomysł jak mam, żeby "ochłodzić" suknię, to zrobić w niej na maxa wycięte plecy.
            • blue.bluebell Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 01.06.11, 15:44
              To do mnie? Mam pojęcie o szyciu, ale bardzo specyficznych ubrań, bo strojów historycznych smile i jak szczerze napisałam, nie znam się na nowoczesnych tkaninach sztucznych (a wiem po swoich strojach sportowych, że sztuczne może być superwygodne w noszeniu). Szyję wyłącznie z naturalnych, bo taki wymóg epoki, i wiem, że nawet w kilkuwarstwowych da się wytrzymać (ale trzeba też i chcieć wink ). Kiedyś raz czy dwa mierzyłam kostiumy robione z mieszanek albo czysto sztucznych włókien i była to dla odmiany masakra, efekt kurczaka w foliowym worku (znajomi z podobnymi doświadczeniami potwierdzają).

              We współczesnych ubraniach dobre są według mnie mieszanki jedwabiu z czymś, co zniweluje jego "gniotliwość", no ale jednak tkaniny naturalne "oddychają" czy raczej wchłaniają i oddają wilgoć lepiej niż 100 % poliester?

              Masz poza tym całkowitą rację ze sztywnością, suknia tego typu musi dobrze leżeć, i masz też rację z dekoltem.
              • stworzenje Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 01.06.11, 15:57
                blue.bluebell napisała:


                > Masz poza tym całkowitą rację ze sztywnością, suknia tego typu musi dobrze leże
                > ć, i masz też rację z dekoltem.
                ale z drugiej strony - a co ma powiedzieć facet w gorący ślubny dzień: koszula+ewentualnie kamizelka+ marynarka? I on jakoś się spocić może,a i skórę ma grubszą etc. I trzymać trzyma fason. A kobita już cuduje mimo,że kiecka z fotki i tak ma krótki rękaw więc to już dużo daje. Eee właśnie to trzeba też chcieć wytrzymać smile.
                • w_miare_obyczajna Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 01.06.11, 20:20
                  kobita cuduje bo zna siebie i swoją przypadłość. Niestety, ma tak mój ojciec, ja i brat, tarczyca w porządku, nie mam nadwagi ani cukrzycy, lekkie nadciśnienie - za to pocę się siedząc na krześle w klimatyzowanym pomieszczeniu. Od skończenia 12 lat ubieram się wyłącznie w czarne bluzki ponieważ na nich nie widać plam potu, naprawdę nie wydziwiam, to stało się moją obsesją.
                  • blue.bluebell Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 02.06.11, 10:10
                    Masz prawo "cudować" (piszę w cudzysłowie). Ja się w pewnym sensie nauczyłam/przyzwyczaiłam do noszenia naprawdę wielowarstwowych ubrań ze lnu i jedwabiu w upale smile i jak czytam posty PM mierzących suknie, typu "o rany ale ta suknia ślubna ciężka/niewygodna, jak można nosić coś tak długiego i obszernego" to się uśmiecham do swoich doświadczeń, ale z drugiej strony znam wiele osób, które nie dają rady, to nie jest coś co siłą woli można regulować. Mój osobisty mąż bardzo źle znosi upał, więc mam porównanie.

                    Wybrałaś przepiękną, elegancką suknię, może faktycznie dałoby jej nieco powiększyć dekolt z przodu, bardziej podkroić pachy i ciachnąć dekolt na plecach, jak pisała jedna z forumek? I tak jest dobrze, że spódniczka tej sukienki wygląda na odstającą od ciała (gdyby to tyła tuba, oj byłoby gorzej).

          • stworzenje Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 01.06.11, 15:32
            w_miare_obyczajna napisała:

            > Hej, dzięki za kontre smile masz może jakieś pomysły na trochę bardziej przewiewny
            > materiał na górę? Kurde naprawdę się dygam, że zanim ceremonia się skończy - b
            > ede spocona od stóp do głów uncertain mam nadzieje, że początek czerwca nie będzie zby
            > t ciepły..

            Hm,a mieszanka? Że tkanina naturla+sztuczna? Moja kumpela miała uszytą suknię z satyny naturalnej i nie spociła się,a ciepło miała dosyć tego dnia smile. Czyli satyna z domieszką czegoś sztucznego żeby się chociażby nie gniotło itd.
          • stworzenje do w_miare_obyczajna 01.06.11, 15:36
            wiesz co napisz mail do takiej użytkowniczki elske. Ona swojego czasu tu pisała o uszyciu halki zamiast koła, ogólnie o szyciu. Więc na bank będzie się znać na tkaninach,a i też coś o nich pisała.Tak mi coś świta smile
            • w_miare_obyczajna Re: do w_miare_obyczajna 01.06.11, 20:21
              super, dzięki za namiar!
              • elske Re: do w_miare_obyczajna 01.06.11, 23:05
                Sukienka ze zdjęcia jest uszyta z tkaniny lekko sztywnej , mięsistej. Moje pierwsza myśl - satyna, lewa strona tkaniny .
                Satyna ma kilka grubości. Im tkanina bardziej gruba , tym droższa. Ładnie wygląda atłas : delikatny, z połyskiem. Satyna i atłas, to tkaniny "lejące się".
                Można sukienkę uszyć z elastycznej tafty : tkanina sztywna, matowa, elastyczna.
                Następną tkaniną jest surówka jedwabiu: matowa tkanina, z nitkami róznej grubości , tworzy dosyć ciekawy wzór (tkanina nie jest gładka, tylko chropowata) . Widziałam kiedyś sukienkę z surówki jedwabiu ,w salonie sukien ślubnych. Wyglądała bardzo ładnie.


                Nazwy, które podałam, to nazwy handlowe. Tkaniny te są wytwarzane z włókien sztucznych (są wtedy tańsze), jak i naturalnych lub mieszanek. Tkaniny z włókien naturalnych (100%), są przewiewne, ale tez bardzo się gniotą.Dlatego często są mieszane z włóknem sztucznym (mieszanki z poliestrem), lub z mikrowłóknem . Moja propozycja: poszukać w sklepach tkanin o nazwach które podałam i patrzeć na skład włókien, żeby miały w sobie jak największy procent włókien naturalnych ( mieszanek z bawełną , lnem, jedwabiem naturalnym lub wiskozą).

                Wiskoza jest włóknem sztucznym , otrzymywanym z celulozy. Tkaniny wiskozowe maja właściwości tkaniny bawełnianej.Z włókien wiskozowych wytwarza się także sztuczny jedwab ( nazwa : jedwab wiskozowy).
                • sajolina Re: do w_miare_obyczajna 02.06.11, 10:24
                  A tak się zastanawiam Autorko, skoro masz taki problem z poceniem jaki masz, to czy nie lepiej by było dla Ciebie gdyby właśnie góra sukienki była z grubego mięsistego materiału, który tak łatwo nie przesiąknie? bo jeżeli pocisz się siedząc na krześle w klimatyzowanym pomieszczeniu, to raczej na 100% spocisz się w trakcie czerwcowego ślubu i wesela nawet w bardzo delikatnej i przewiewnej sukience, a na cienkim i delikatnym to szybko będzie widać plamy. I nie wiem, nie znam się, tak się zastanawiam.

                  BTW - próbowałaś na swoje problemy Etiaxilu?
                  • w_miare_obyczajna Re: do w_miare_obyczajna 03.06.11, 16:19
                    sajolina napisała:

                    > A tak się zastanawiam Autorko, skoro masz taki problem z poceniem jaki masz, to
                    > czy nie lepiej by było dla Ciebie gdyby właśnie góra sukienki była z grubego m
                    > ięsistego materiału, który tak łatwo nie przesiąknie?

                    Też się nad tym zastanawiam, może właśnie taka "zbroja" to dobre rozwiązanie? I tak, próbowałam tych specjalnych dezodorantów ale je "przepacam" smile miszczu jestem smile
                • w_miare_obyczajna Re: do w_miare_obyczajna 03.06.11, 16:15
                  Hej Elske, dziękuje za mini wykład, warto takie rzeczy wiedzieć, żeby krawcowa nie skorzystała z faktu, że obsługuje laika.
    • aneta-skarpeta Re: specjalistki od materiałów - są tu jakieś? 02.06.11, 10:20
      ja mialam sukienke z jedwabiu naturalnego, chyba splot typu tafta- cos takiego- sztywny, ale miekki w swej stywnosciwink

      mialam ciepła pogodę, ja jestem goraca kobietawink, co na wielkanoc bez wzgledu na pogode chodze bez rajstop

      bylo przyjemnie, nie goraco, materiał oddychał, nie gniotł sie, nie pociłam się ładnie sie ukladał
Pełna wersja