Odwelonikowe zapalenie mózgu :-)

09.06.11, 17:01
obserwuję u siebie.
Można to jakoś zwalczyć?
Narzeczony po kolejnych moich dzisiejszych zakupach (np. kolejne buty ślubne) kazał mi odłączyć się od netu i przyłożyć sobie zimny kompres na głowę wink
Pomocy proszę, są na to jakieś leki????

PS. Ale co ja poradzę, że jestem taka zachwycona, że wychodzę za mąż za tak wspaniałego faceta?!
    • kati_p Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 09.06.11, 17:44
      Nie przejmuj się, ja już kupiłam z myślą o ślubie 5 par butów (ale 3 pary oddałam, spokojnie) wink i nadal nie mam takich, jak bym chciała. Poszukiwania trwają.
      Miałam też fazę dopasowywania zaproszeń do koloru krzeseł, teraz patrzę na to z większym dystansem wink
      • renatkam Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 11.06.11, 11:47
        Jak dobrze się to czyta smile Nie jestem sama smile
        Ja ostatnio zaczęłam dobierać dekoracje sali do swojej biżuterii smile
      • beatrix-kiddo Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 11.06.11, 17:13
        kati_p napisała:

        > Nie przejmuj się, ja już kupiłam z myślą o ślubie 5 par butów
        Kati, a ile miałaś par pończoch? Bo ja właśnie zakupiłam szóstą...
        • kati_p Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 11.06.11, 23:05
          Zero, nie znoszę pończoch wink Raczej nie będę niczego tego typu pod kieckę zakładać.
      • zawsze_do_przodu Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 13.06.11, 11:09
        > Miałam też fazę dopasowywania zaproszeń do koloru krzeseł

        HAHAHAHAHA smile DOBRE KATI smile
        • kati_p Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 13.06.11, 21:22
          Ale to nie jest żart big_grin Uważam, że całkiem nieźle dobrałam big_grin
    • bea-luz Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 11.06.11, 12:37
      Jest jedno lekarstwo: wziąć ślub big_grin
    • chomiczkami Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 11.06.11, 14:25
      Można pooglądać zdjęcia głodujących dzieci wink podobno przywraca właściwą perspektywę.
      • zimowa_depresja Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 11.06.11, 15:40
        Sesja jest środkiem zapobiegawczym. To udowodnione naukowo.
        • beatrix-kiddo Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 11.06.11, 16:56
          Na sesję to ja już za stara.
          Ale może się do pracy wezmę, zanim mnie szef wyrzuci, hi hi hi?
        • chomiczkami Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 11.06.11, 19:13
          Jestem właśnie w trakcie. I powiem ci, że chętnie podyskutowałabym o welonach (a nawet o życiu płciowym mchu i kolorze chmur w czerwcu)... ... a tu niestety egzaminy wink.
        • klawiatura_zablokowana Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 13.06.11, 19:41
          Ja miałam obronę i też przeszłam tę chorobę bardzo łagodnie big_grin
          • beatrix-kiddo Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 13.06.11, 21:43
            Najwyraźniej, Dziewczyny, nic tylko na studia wrócić - albo sesja albo obrona uleczą zwariowaną odwelonikową pannę młodą wink

            https://global.theknot.com/tickers/ttddeac.aspx
    • gazeta_mi_placi Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 11.06.11, 17:31
      Ja mam od-ziowe zapalenie mózgu, widzę w Bonarce motylki- myślę o Zia, kupują skarpetki z motylkami-myślę o Zia, widzę motor w motylki-myślę o Zia, poszłam do lasu w końcu wczesną wiosną żeby w końcu od tego się uwolnić, ładna pogoda, ciepło, pierwszy wiosenny motyl (cytrynek) i co??? Znowu myślę o Zia sad
      • kati_p Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 11.06.11, 23:06
        Diagnoza- zakochałaś się wink
        • lvivianka Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 11.06.11, 23:47
          no to ja nie mam i nie mialam czegos takiego smile
          serio serio
          jedyne czym sie teraz martwie to misz masz dokumentowy (N ma obywatekstwo polskie ale status repatrianta a to zawsze prowokuje problemy w urzedach)
    • zia86 Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 12.06.11, 11:34
      Oglądać inspiracje, serio mówię, to zaspokaja głód pięknych ślubnych rzeczy a niekoniecznie da się je kupić więc nie wydasz pieniędzy. wink Oprócz tego wziąć ślub, to najlepsze rozwiązanie.
      A poza tym ciesz się tym czasem, on już się(mam nadzieje) nie powtórzy. smile
      • arwena84 Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 12.06.11, 15:03
        No nie wiem... Mnie nigdy samo oglądanie nie zadowalało. I np butów już w ogóle nie oglądam, bo co rusz odzywa się we mnie pragnienie posiadania kolejnej pary. Dodajmy całkowicie zbędnej pary.

        BTW jak się człowiek uprze, to każdą rzecz z inspiracji da się kupić. Takie foty nakręcają tylko obsesję posiadania.
        • aneta-skarpeta Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 12.06.11, 19:08
          moim zdaniem tezsmile

          tymbardziej, ze napatrzysz sie na takie inspiracje, a trudno je przezucic na realne zycie i ciagle masz niedosyt i brak satysfakcji
    • klawiatura_zablokowana Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 12.06.11, 22:07
      Nic nie poradzę, bo ja byłam kompletnie nie ekscytująca się, dopasowanie zaproszeń do krzeseł mi zwisało, parę pończoch miałam jedną i ją podarłam, buty miałam jedne, kolor samochodu (który nie był limuzyną) mi zwisał. Właściwie jedyną rzecz, jaką przeżywałam przed ślubem, były prezenty dla rodziców, które nie dojechały na czas z Warszawy i musieliśmy szybko wymyślić coś innego.

      A zachwycona byłam też, po prostu mój zachwyt nie przejawiał się w butach i serwetkach big_grin
    • beatrix-kiddo Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 13.06.11, 12:15
      Samo życie znalazło sposób na moją chorobę sad W piątek zalałam służbowego lapka colą (umarł natychmiast), musiałam w trybie pilnym kupić nowego, a do tego będę musiała zapłacić za naprawę służbowego. Ergo - nie mam już kasy na wyrzucanie na buty, pończochy i inne gadżety.
      No i tak to się rozwiązało samo...
      zachwyt teraz będę okazywać bardziej duchowo wink
      • dorotek83 Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 13.06.11, 12:51
        Współczuje zalania laptopa i wydania kasy.
        W momencie jak zaczęło do mnie docierać, że wesele niedługo i nerwy mnie nosiły, mój przyszły mąż złamał prawą rękę (tydzień przed ślubem) i mi przeszło.
        Miałam kupę innych spraw do załatwiania przez niego, nie związanych ze ślubem, że nie miałam czasu na nic, co mi szczerze mówiąc sprawiło ulgę, bo nerwus jestem
        • beatrix-kiddo Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 13.06.11, 13:08
          A wiesz, Dorotek, że na mnie też, mimo niespodziewanych wydatków, ulga spłynęła? Los wiec, co robi, najwyraźniej...
          • dorotek83 Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 13.06.11, 15:26
            U mnie obie mamusie na miesiąc przed wesele doprowadziły do stanu, w którym bałam się własnego telefonu. Więc kiedy okazało się, że małżonek sobie złamał rękę (zresztą to długa historia i temat na inne forum), przestałam się przejmować wszystkim.
            A najśmieszniejsze jest to, że cały czas się bałam, że to ja sobie coś zrobię przed weselem.
            Los faktycznie wiedział co zrobić i kiedy zrobić.
          • cul-pa Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 13.06.11, 16:12
            Tak, los, prędzej czy później, interweniuje...
    • nerri Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 13.06.11, 20:14
      Mnie to jakoś na szczęście ominełowink

      A do pragnienia posiadania kolejnych butów ślub mi niepotrzebnybig_grin
    • mlodaczerwcowa Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 13.06.11, 22:14
      mnie jeszcze nie dopadlo (chyba) mimo ze do slubu mniej niz 2 tygodnie ale pewnie dlatego ze do srody zyje sobie w takiej bance setki kilometrow od mamy i tesciowej wink
    • bukfa Re: Odwelonikowe zapalenie mózgu :-) 14.06.11, 00:40
      ja bardzo z siebie bylam dumna ze mnie to nie dotyczy (zwlaszcza ze to moj drugi slub a przy pierwszym w ogole nie mialam), ale odkad czytam forum to chyba zapadam smile wlasnie zamowilam buty "na wszelki wypadek" oraz czerwona woalke do tanca wink
Pełna wersja