Trochę statystyki

23.06.11, 01:56
Chciałbym tylko przypomnieć wszystkim pannom młodym, że prawie 1/3 małżeństw w Polsce się rozwodzi. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia.
    • bukfa Re: Trochę statystyki 23.06.11, 01:57
      No i wtedy mozna planowac kolejny slub wink
    • mlodaczerwcowa Re: Trochę statystyki 23.06.11, 11:40
      dziękujemy za uświadomienie
    • zia86 Re: Trochę statystyki 23.06.11, 11:46
      No i co ci daje taka ironia? Raczej wszyscy znamy te statystyki.
      PS Zawsze mozna zorganizowac impreze rozwodowa a potem nastepny slub, tyle nowych mozliwosci. wink tongue_out
      • audrey_horne Re: Trochę statystyki 23.06.11, 15:04
        Zia, już zaczynasz planować? :p
        • zia86 Re: Trochę statystyki 23.06.11, 17:56
          Nie, ja na razie robię przerwę od planowania. wink
    • gazeta_mi_placi Re: Trochę statystyki 23.06.11, 19:04
      Zatem większość się nie rozwodzi smile
      • mijo81 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 16:32
        Ale z tych co się nie rozwodzą to i tak 50% małżeństw jest tylko na papierze
        • kaja86 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 17:02
          a znasz jakieś rzetelne badania na ten temat?
          Poza tym tak zasadniczo, to w 2009 (nie widzę nowszych danych) w Polsce było ponad 250 zawartych małżeństw i ponad 65 tysięcy rozwodów. W tym samym roku 120 tysięcy małżeństw zostało rozwiązanych przez śmierć męża, więc i tak bardziej prawdopodobne jest, że umrze nam mąż, niż że się rozwiedziemy, a śmierć męża zazwyczaj też nie jest miła. Generalnie małżeństwo to ryzyko, życie to ryzyko.
          • mijo81 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 18:03
            Właśnie Ci te dane przedstawiłem.
            Nie denerwuj się tak, przyjmij po prostu do wiadomości, że większą masz sznasę iż twoje małżeństwo okaże się klapą
    • brytf-anna Re: Trochę statystyki 23.06.11, 19:50
      mijo i co w związku z tym? Mamy się nie pobierać, bo a nuż będziemy w tej 1/3? big_grin
      Statystycznie to wychodząc z psem na spacer mamy po trzy nogi smile
      • mijo81 Re: Trochę statystyki 23.06.11, 20:06
        Nie no, pobierajcie się. Tylko teraz widzę niezłą podniętę na tym forum a w ciągu najbliższych kilku lat zobaczę was na forum: Wyżalnia, Szukam Męża, Samotna Matka itp.
        • zia86 Re: Trochę statystyki 23.06.11, 20:15
          Uważasz, że akurat wszystkie forumki będą w tej 1/3? A nawet jeśli któreś z małżeństw zakończy się rozwodem<odpukać>, to mamy się nie cieszyć z jego zawarcia? Jakby tak wszyscy wszystko widzieli w czarnych barwach to w ogóle byśmy się z niczego nie mogli cieszyć.
          • sangrita Re: Trochę statystyki 23.06.11, 22:03
            > A nawet jeśli któreś z mał
            > żeństw zakończy się rozwodem<odpukać>

            No nie ma siły, nawet sporo się zakończy rozwodem. Ale "najważniejszy dzień w życiu w gronie najbliższych" pozostanie wink
            • mijo81 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 16:26
              No w sumie racja, jak już przyjdzie co do czego to przynajmniej ze łzami w oczach na zdjęcia będziesz sobie mogła popatrzyć.
              • sangrita Re: Trochę statystyki 25.06.11, 20:32
                > No w sumie racja, jak już przyjdzie co do czego to przynajmniej ze łzami w ocza
                > ch na zdjęcia będziesz sobie mogła popatrzyć.

                I porozmyślać, gdzie Ty rozum miałaś, że dzień ślubu z tym idiotą miał być najpiękniejszym i najważniejszym w życiu?
                • mijo81 Re: Trochę statystyki 26.06.11, 20:30
                  No przeicież był .... ślub to przecież najpiękniejszy moment małżeństwa niezależnie z kim się to małżeństwo zawiera ..... partner jest tu najmniej istotny
                  • chomiczkami Re: Trochę statystyki 21.08.11, 21:31
                    Przyznam, że to mnie nieco skleiło. Czym wytłumaczysz więc wzrastającą popularność konkubinatów, skoro dzień ślubu jest taki ekstra?

                    Myślę, że jest wiele innych dni, nierzadko szczęśliwszych, w trakcie trwania małżeństwa. Chociażby narodziny dzieci. Albo dzień wyprowadzki od teściowej.
          • mijo81 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 16:31
            zia86 napisała:

            > Uważasz, że akurat wszystkie forumki będą w tej 1/3? A nawet jeśli któreś z mał
            > żeństw zakończy się rozwodem<odpukać>, to mamy się nie cieszyć z jego z
            > awarcia? Jakby tak wszyscy wszystko widzieli w czarnych barwach to w ogóle byśm
            > y się z niczego nie mogli cieszyć.

            Nie, nie uważam, że wszystkie forumki będą w tej 1/3. Mogę być one (według kolejnych statystyk) w grupie 50% małżeństw, które się nie rozwiodły ale które istnieją tylko na papierze ze względu na dzieci, mieszkanie, kredyt itp. Tak czy owak - czy to 1/3 ze wszystkich małżeństw czy 1/2 z małżeństw nie rozwodowych - wylądujecie na forach dla użalających się nad swoim losem.
            • zia86 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 17:50
              Czyli zakładasz, że nie ma szczęśliwych związków i małżeństw? Naprawdę trochę więcej optymizmu, życie jest piękne! smile Nie można na wszystko patrzeć w takich ciemnych barwach w dodatku oceniając ludzi na podstawie statystyki. Ludzie to ludzie a numerki to tylko numerki.
              Jak my zaczęliśmy się spotykać a potem zaręczyliśmy się, to też znaleźli się tacy(i nie mam tutaj na myśli forum), którzy wieszczyli nam różne nieprzyjemne rzeczy a wczoraj stuknęło nam 3 lata i 2 miesiące sielanki i bajki, czyli jak widać na żywym przykładzie da się. smile
              • mijo81 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 18:07
                No nie, z tego co pisżę wynika że 50% małżeństw które nie zakończyły się rozwodem są szczęśliwe.

                Spokojnie, u jednych sielanka kończy się po 1 miesiącu, u innych po 1 roku, a u innych po 10 latach.

                No i wszystkiego najlepszego smile
      • humanistka_recydywistka Re: Trochę statystyki 24.06.11, 22:52
        brytf-anna napisała:

        > mijo i co w związku z tym? Mamy się nie pobierać, bo a nuż będziemy w tej 1/3?
        > big_grin
        > Statystycznie to wychodząc z psem na spacer mamy po trzy nogi smile

        Pięknie ujęte! smile
    • maddalena81 Re: Trochę statystyki 23.06.11, 21:09
      A statystycznie ile osob umiera w lozku? Strach sie klasc spac.
    • raszefka Re: Trochę statystyki 23.06.11, 21:14
      No, toś poszalała z tą statystyką, że hoho! Jaki procent tych rozwodów to małżeństwa z wpadki? A ile z nich to związki powtórne?


      Nie żałuję ani ślubu, ani wesela - były najprzyjemniejszymi chwilami mojego małżeństwa. Białą kiecę z ogonem i kołami (a jakże!!) zaliczyłam, kiedy jeszcze byłam w wieku stosownym. Teraz jestem starsza i odarta ze złudzeń. A wszystkim nowożeńcom życzę niekończącej się miłości.
      • mijo81 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 16:36
        Nie przejmuj się, jak się postarasz to tą czynność możesz powtórzyć i znowu cieszyć się "najprzyjemniejszą chwilą twojego małżeństwa".
        • raszefka Re: Trochę statystyki 25.06.11, 20:10
          Auć, ależ jesteś złośliwa! Ale celu założenia tego wątku nadal się nie dopatrzyłam.


          • mijo81 Re: Trochę statystyki 26.06.11, 20:33
            Jaka złośliwość ..... skoro to najpiękniejszy moment małżeństwa to życzę ci jak największej ilości ślubów smile
            • raszefka Re: Trochę statystyki 26.06.11, 21:05
              Ach...o to ci chodzi. Nie zrozumiałaś widać, ba, nawet nie przeczytałaś dokładnie. Ale co tam smile
    • aeris Re: Trochę statystyki 23.06.11, 21:49
      mijo81 napisał:

      > Chciałbym tylko przypomnieć wszystkim pannom młodym, że prawie 1/3 małżeństw w
      > Polsce się rozwodzi. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia.

      to zrozumiale, jesli kobiety nieopatrznie trafia na kretyna jak ty, to rozwod jest najlepszym rozwiazaniem.
      • mijo81 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 16:34
        Po twoim chamskim wpisie rozumiem, że jesteś w tej grupie 1/3 smile Skoro jesteś tak chamska to się nie dziw że do niej trafiłaś
    • gazeta_mi_placi Re: Trochę statystyki 23.06.11, 22:08
      A ja mam inną refleksję:

      Po co żyć?

      Statystyki mówią, że 100% nas i tak umrze...
      • tomelanka Re: Trochę statystyki 21.08.11, 22:41
        wow, zgadzam sie z gazeta big_grin dobijcie mnie big_grin
    • kaja86 Re: Trochę statystyki 23.06.11, 23:25
      To jest myśl - gdyby nikt by się nie żenił, to rozwodów też by nie było tongue_out
      • raszefka Re: Trochę statystyki 24.06.11, 07:22
        kaja86 napisała:

        > To jest myśl - gdyby nikt by się nie żenił, to rozwodów też by nie było tongue_out
        Normalnie, jak w niebie ;D
        • kati_p Re: Trochę statystyki 24.06.11, 09:07
          No tak, przyczyną każdego rozwodu jest małżeństwo... Jakoś nikt nie liczy par żyjących bez ślubu, które się rozstają. wink
          • mijo81 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 16:37
            Bo wtedy statystyki wypadają jeszcze gorzej
            • mohito86 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 20:18
              mnie na studiach (ścisłych żeby nie było) uczyli, że jest prawda, gó... prawda i ..statystyka smile
              Ale fakt faktem - liczby są jakie są i coraz więcej małżeństw i to tych młodych się rozpada nawet po krótkim czasie. Nie bardzi potrafię sobie wyobrazić z czego to wynika - jasne część to pewnie małżenstwa z wpadki czyli przypadku. Inne - nie wiem - krótko się znali i nie wiedzieli jacy naprawdę są? albo wręcz przeciwnie znali długo i naiwnie sądzili że po slubie będzie "inaczej" a było tak samo, zwykło itp? szkoda, że takich statystyk nie masmile
              • sangrita Re: Trochę statystyki 25.06.11, 20:41
                > Ale fakt faktem - liczby są jakie są i coraz więcej małżeństw i to tych młodych
                > się rozpada nawet po krótkim czasie. Nie bardzi potrafię sobie wyobrazić z cze
                > go to wynika - jasne część to pewnie małżenstwa z wpadki czyli przypadku. Inne
                > - nie wiem - krótko się znali i nie wiedzieli jacy naprawdę są? albo wręcz prze
                > ciwnie znali długo i naiwnie sądzili że po slubie będzie "inaczej" a było tak s
                > amo, zwykło itp? szkoda, że takich statystyk nie masmile

                Wynika to z tego, że rozwód jest coraz bardziej akceptowany w społeczeństwie i tyle. 50 czy 100 lat temu nie było wpadek, małżeństw z przypadku i małżeństw słabo znających się przed ślubem? Były, a jakoś rozwodów było mniej.
              • kaja86 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 20:41
                w sumie dane o przyczynach rozwodów są dostępne - demografia.stat.gov.pl/BazaDemografia/Tables.aspx tylko trzeba wejść na rozwody i lata. Zasadniczo dość ciekawe statystyki.
                • raszefka Re: Trochę statystyki 25.06.11, 20:47
                  Nie umiem tego otworzyć uncertain
                  • kaja86 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 20:55
                    hmm, to wejdź na stronę GUS www.stat.gov.pl/gus i tam gdzie masz dziedzinowe bazy danych (jeden z tych różowych pasków po lewej stronie) wybierz demografia. Jak tam będziesz, to daj wyniki badań bieżących. I tam już wejdź na rozwody.
                    • raszefka Re: Trochę statystyki 25.06.11, 21:14
                      Mam wrażenie, że ja albo mój komp nie radzi sobie z ZIPem sad
                      Choć ciekawiących mnie zestawień i tak tam nie ma. I pewnie nikt ich nie robi.
                    • mohito86 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 21:18
                      weszłam i poczytałam te statystyki. Niby ciekawe, z drugiej strony wychodzi, że główną przyczyną (czy jedną z głównych) jest ta tzw. niezgodność charakterów. To niby co wychodzi, że trzeba szukać męża z takim samym charakterem jak mysmile? dla mnie to jest taka czysta bujda jak małżeństwo nie chce się ze sobą szarpać po sądach tylko szybko zakończyć związek bez ujawniania innych (często może wstydliwych) szczegółów.
                      • raszefka Re: Trochę statystyki 25.06.11, 21:24
                        mohito86 napisała:

                        >
                        > małżeństwo nie chce się ze sobą szarpać
                        > po sądach tylko szybko zakończyć związek bez ujawniania innych (często może ws
                        > tydliwych) szczegółów.
                        i tak jest zresztą taniej
                      • kaja86 Re: Trochę statystyki 25.06.11, 21:39
                        Bo przyczyn rozpadu małżeństwa jest pewnie niewiele mniej niż małżeństw, które się rozpadły, ale dla celów statystycznych trzeba to jakoś zestandaryzować i skategoryzować, więc wymyślono wspólną nazwę na sytuację, gdy nie było zdrady, alkoholu, czy innych tak oczywistych przyczyn, tylko po prostu ludzie nie mogli się porozumieć i uznali, że lepiej im będzie osobno.
                        Oczywiście wpływ ma wzrastająca akceptacja rozwodów itp okoliczności, wszak nie tak rzadko rozwodzą się ludzie np po 15-19 latach małżeństwa (np kwestia tego, że dzieci są już odchowane i że nie muszą się zastanawiać nad tym, ze ich rodzina potępi)
              • raszefka Re: Trochę statystyki 25.06.11, 20:44
                Jedna z teorii mówi o tym, że powszechna tendencja do zaspokojenia własnych potrzeb, hasła o prawie do samorealizacji i takie tam, powodują, że młodzi małżonkowie spodziewają się, że ich JA będzie zawsze na pierwszym miejscu, nie ma mowy o rezygnacji z siebie na rzecz drugiej osoby czy wspólnoty. A potem zonk! okazuje się, że to nie działa. Rozstajemy się i każde idzie w swoją stronę szukać spełnienia.

                Gdzieś tak czytałam. Nie wiem, ile w tym prawdy, znam tylko własną porażkę na tym polu.
                • bukfa Re: Trochę statystyki 26.06.11, 01:24
                  Mysle ze nieszczesliwych par bylo kiedys tyle samo co dzis, tylko zaciskali zeby, zdradzali sie po katach i cierpieli dla idei. A teraz moga sie rozwiesc i zaczac zycie od nowa. Moim zdaniem to zmiana na dobre.
                  • lisia312 Re: Trochę statystyki 26.06.11, 10:02
                    biedna, sfrustrowana mijo81. Ila rozwodów za sobą?
                  • raszefka Re: Trochę statystyki 26.06.11, 12:08
                    Zaciskali zęby, bo wcale nie uważali, że koniecznie muszą być szczęśliwi.
                    • bukfa Re: Trochę statystyki 26.06.11, 14:40
                      Dokladnie tak. Bo dobro grupy/rodziny/plemienia bylo wazniejsze dla przetrwania niz dobro jednostki (tak upraszczajac). A dzis w 21 wieku, zwlaszcza w duzym miescie, jednostka swietnie sobie radzi bez plemienia, wiec indywidualne szczescie stalo sie priorytetem. Mi osobiscie to nie wadzi, a wrecz to takowego szczesica daze smile
                      • kaja86 Re: Trochę statystyki 26.06.11, 15:32
                        Ale nie wiadomo, czy ludzie dziś są szczęśliwsi niż wtedy.
                        Poza tym obecnie wspólny kredyt cementuje nawet bardziej niż małżeństwo.
                        • sangrita Re: Trochę statystyki 26.06.11, 15:37
                          > Poza tym obecnie wspólny kredyt cementuje nawet bardziej niż małżeństwo.

                          Fakt, ale jakoś dzień podpisywania umowy kredytowej nie ma łatki "najważniejszego" tongue_out
                          • mijo81 Re: Trochę statystyki 26.06.11, 20:36
                            No właśnie, podpisanie umowy kredytowej na 40 lat o wiele bardziej zwiększa prawdopodobieństwo przetrwania związku niż podpisanie aktu małżeństwa.
    • marenka.w Re: Trochę statystyki 26.06.11, 10:21
      To, że instytucja małżeństwa przeżywa kryzys, nie stanowi o jej wartośći samej w sobie. Skoro małżeństwo przeżywa kryzys, należy zrobić wszystko , by je wesprzeć, a nie promować jakieś dziwne "alternatywy".Trwały związek jest wartością nie do przecenienia i należy ją chronić.
    • a-nulina Re: Trochę statystyki 26.06.11, 15:41
      Warto przypomnieć, że 100% żyć kończy się śmierciąsmile
    • ewul100 Re: Trochę statystyki 28.06.11, 15:27
      czyli zdecydowana większość małżeństw jednak przetrwa smile
      • mijo81 Re: Trochę statystyki 28.06.11, 19:55
        Większość przetrwa, ale połowa z nich tylko na papierze
        • ewul100 Re: Trochę statystyki 29.06.11, 12:32
          W dzisiejszych czasach spora część również rozpadnie się tylko na papierze
          • mijo81 Re: Trochę statystyki 21.08.11, 18:25
            papier jest najważniejszy....
    • violetlake Re: Trochę statystyki 22.08.11, 09:48
      mijo81 napisał:

      > Chciałbym tylko przypomnieć wszystkim pannom młodym, że prawie 1/3 małżeństw w
      > Polsce się rozwodzi. Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia.

      Wow! Cóż za niespotykana troska o dobro innych. Chyba muszę jeszcze raz przemyśleć moje małżeństwo. Małżonka też uświadomię, żeby wiedział co go z dużym prawdopodobieństwem czeka, niech się chłopina zacznie zamartwiać wink Chociaż... może masz statystyki dla UK?? Czy tu mamy większe szanse??, czy to piętno polskości, czy głównym czynnikiem jest miesce zamieszkania, poziom gospodarki, zasobność portfela? Uświadomisz mnie? bo błądze w mrokach, a widać trzeba było się wcześniej zastanowić, przerzucić te statystyki, ale człowiek tylko o tej miłości myślał naiwnie tongue_out

      Współczuje Ci szczerze... Musisz mieć paskudne podejście do świata, żyjąc wg tego typu statystyk. I pełno kompleksów tongue_out
    • tivee Re: Trochę statystyki 23.08.11, 12:29
      A ja mam inne statystyki zasłyszane na wykładzie, równie optymistyczne i nie wiem które lepsze:
      co trzecia z nas będzie miała męża alkoholika, a połowa z nas będzie miec problemy z alkoholem.
      Tak czy tak jesteśmy skazane na czarny scenariusz wink
      • aneta-skarpeta Re: Trochę statystyki 23.08.11, 13:45
        to najprawdopodoniej bedziemy pijaczkami po rozwodzie, ze srednia krajowąbig_grin
      • chomiczkami Re: Trochę statystyki 23.08.11, 13:50
        4 na 10 osób ma grzybicę stóp.
        9 na 10 kobiet przynajmniej raz spotyka grzybica pochwy.
        IQ niższe niż 148 ma 98% społeczeństwa.
        1000/1001 postów na gazeta.pl nic nie wnosi do tematu.

        Są trzy rodzaje kłamstwa, prawda... wink
      • raszefka Re: Trochę statystyki 24.08.11, 12:27
        Studiowałam zapewne na innej uczelni, ale wnioski z wykładów równie optymistyczne - zanim zamęczy nas mąż alkoholik, umrzemy z powodu nowotworu ;P
        • aneta-skarpeta Re: Trochę statystyki 24.08.11, 14:00
          nic, tylko sie upićbig_grin
    • alligatorka Re: Trochę statystyki 24.08.11, 00:40
      Statystyki mowia, zeby nie wierzyc statystykom wink))
Pełna wersja