gladys_g 10.07.11, 21:44 Pracownik USC o organizowaniu ślubu na 2 tygodnie przed terminem Tekst linka Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pinkmonkey Re: nie brzmi Wam znajomo? 10.07.11, 22:17 znajomo nie brzmi, ale ja trochę rozumiem tych młodych. Ja też salę rezerwowałam duuużo wcześniej, niż była możliwość zarezerwowania daty w USC (bo można buło najwyżej 3 miesiące naprzód). Odpowiedz Link Zgłoś
dedukcja_watsonie Re: nie brzmi Wam znajomo? 10.07.11, 22:23 przezywam ten sam dramat wlasnie- dni leca a nic nie mozna zabukowac bo usc nam blokuje organizacje Odpowiedz Link Zgłoś
albertynaa Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 09:25 usc nam > blokuje organizacje Do drzwi was ochrona nie dopuszczają czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 09:37 my dowiadywalismy sie w urzedzie kiedy mozna juz sie zapisac, pani powiedziala kiedy pierwszego dnia pojechalismy o 8 rano, zeby nie bylo "brak terminow" i zalatwione. zrobilismy to troche na wyrost bo miasto ieduze i malo slubow cywilnych, wiec godzina by sie znalazła, ale chciec to moc jak to mówią Odpowiedz Link Zgłoś
pinkmonkey Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 09:43 > Do drzwi was ochrona nie dopuszczają czy jak? to wyobraź sobie moją sytuację: ok. 50 osób z zagranicy, wszyscy chcą kupić wcześnie bilety, zamówić hotele, zorganizować wakacje - a nie mogą, bo nie ma jeszcze ustalonej daty w urzędzie... Ja po prostu stwierdziłam, że trudno - mówię ludziom, żeby przyjechali wtedy a wtedy, a jak się okaże że nie ma już miejsca w USC, to najwyżej zrobimy tylko imprezę a ślub wezmiemy kiedy indziej. przy czym dla mnie wcale nie tak łatwo byłoby przyjechać w dniu, kiedy "otwierają zapisy", bo mieszkamy też poza Polską, i to nie w kraju narzeczonego - więc zorganizowanie papierów i urlopów wcale takie łatwe nie bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 09:51 ale oni tez nie zawsze moga brac zapisy rok z gory, bo maja swoje uroczystosci, spotkania etc natomiast jesli juz sytuacja jest naprawde podbramkowa to mozna szukac terminu w pobliskich urzedach- gdzies by sie znalazł, niekoniecznie 50 km dalej Odpowiedz Link Zgłoś
pinkmonkey Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 11:51 może tak, ale mam wrażenie, że jednak USC często utrudniają sprawę, zamiast pomagać z drugiej strony próba umawiania się na 2 tygodnie wcześniej jest dla mnie śmieszna, z tym się zgodzę Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 12:19 ja np mialam taka sytuację, ze jak zadzwonilam do urzedu prawie rok wczesniej to powiedzieli, ze nie robia zapisow, ale ze nie ma problemow z datami etc ale jak zadzwonilam pol roku wczesniej- fakt, robilam obiad w restauracji, a nie wesele- to okazalo sie ze w jeden weekend urzad slubow nie przyjmuje bo maja jakies swoje uroczystosci Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 11:04 dedukcja_watsonie napisała: > przezywam ten sam dramat wlasnie- dni leca a nic nie mozna zabukowac bo usc nam > blokuje organizacje To może trzeba było trochę wcześniej pójść do usc? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkmonkey Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 11:48 > To może trzeba było trochę wcześniej pójść do usc? no właśnie o to chidzi, że nie da się wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
dedukcja_watsonie Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 20:47 juz tlumacze: biore cywilny za granica. Potrzebne mi do tego zaswiadczenie z polski, ze w ogole moge owego pana poslubic. Zaswiadczenie to ma date waznosci 3 miesiace. Niestety nie jestem w kraju codziennie. Aktualnie zaswiadczenie jest u tlumacza, ale pani tu nie chce mi zabukowac terminu w usc poki zaswiedczenia owego nie ujrzy. Terminow sobotnich w roku 2011 w tym urzedzie jest 10 ( czyli nie nawet raz na miesiac). Slubu w srodku tygodnia brac nie chce, bo mimo wszystko troche bede swietowac. Nie moge zabukowac restauracji ani innych terminow no bo moze sie okazac ze jak zaniose to zaswiadczenie za pare dni to moj termin bedzie juz zajety. Uff to mialam na mysli piszac ze usc mnei blokuje. Nigdzie nie pisalam ze Panie sa niemile. Wrecz przeciwnie zarowno tu jak i w ojczyznie wszystko w bardzo milej atmosferze, a ze przepsiy sa jakie sa to sie teraz troche musze stresowac.. Prosze mnie z pania z artykulu/bloga nie porownywac Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 09:37 A ja nie rozumiem. Skoro wiadomo, że trzeba się o to starać na 30 dni przed ślubem, to skąd oburzenie, że się nie da inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
harrison_bergeron Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 09:59 Skoro wiadomo, ze w twojej bramie stoi menel ktoremu zawsze musisz dac zlotowke na wino to skad oburzenie ze nie da sie inaczej? Nie rozumiesz ze powinno sie dac inaczej? Przez internet, z wiekszym wyprzedzeniem... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 10:17 Menel w bramie nie stoi zgodnie z przepisami prawa Można się wściekać na przepis, jesli uważa się go za głupi, ale nie można oczekiwać, że urzędnik go zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 11:08 Już pomijając przepis, mnie tam sie wydaje dosyć logiczne, że skoro sale rezerwować trzeba jakiś rok wcześniej-bo potem może w tym konkretnym miejscu nie być wolnego terminu, zespół czy dj-a-też z wyprzedzeniem, to naprawdę czekanie z wizytą w usc do dwóch tygodni przed ślubem, zwłaszcza w okresie od maja do października, stanowi pewne ryzyko. Ryzyko, które biorą na siebie narzeczeni. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkmonkey Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 12:00 a jak już się użalam, to jeszcze powiem: jestem zachwycona podejściem pracowników USC w Szkocji. Nie dość, że tam normalnie można wziąć ślub niemalże wszędzie, gdzie się chce (OK - są wyznaczone miejsca, gdzie można udzielać ślubów, ale w całej Szkocji są ich setki), to jeszcze pracownicy sami w sobie są przemili. Nasza sytuacja - idziemy z N. odebrać zaświadczenie o zdolności do zawarcia związku. Pan wychodzi na lunch, spotykamy go w drzwiach - pan bardzo przeprasza, że chciał wyjść, wraca po dokumenty. Bierzemy zaświadczenie, sprawdzamy czy się zgadza, idziemy do samochodu. W samochodzie mnie nagle olśniło Odpowiedz Link Zgłoś
aqua.0 Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 12:05 A jednak okazuje sie, że nie trzeba czekac 30 dni Czytałyście wątek Panny-tulipanny? Mozna miec nawet ślub następnego dnia, albo za tydzień, wystarczy tylko znac właściwą osobę. Są równi i równiejści, irytuje mnie to zjawisko! Odpowiedz Link Zgłoś
mallina Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 12:27 nie przesadzaj. wystarczy napisac oswiadczenie, ze nie mozesz poczekac tego miesiaca. mozesz wpisac np wyjazd do pracy w jakies odlegle miejsce, przeciez nikt nie bedzie sprawdzal czy pani Kowalska naprawde wyjechala do pracy w Lizbonie. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 12:31 na calym swiecie jest tak, ze jak kogos znasz to mozesz sobie cos zalatwic jak znasz dobrego fryzjera to termin u niego zawsze znajdzie, urzednik polozy Twoje dokumenty na wierzchu sterty itd ja mam kogos w urzedzei skarbowym jak mialam jakis dylemat to ta osoba poszla do jakies tam kierowniczki o porade i mi pomogły, ale nie oznacza to ze kazdy moze przyjsc do niej i jej glowe zawracac jak ciocia ma super hiper dom weselny to tez psy wieszasz, bo płaci duzo mniej za wesele? bo sa rowni i rowniejsi? Odpowiedz Link Zgłoś
aqua.0 Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 16:27 Tak, mam duże poczucie sprawiedliwości społecznej i zwykle mnie drażni dzieleni ludzi na znajomych i resztę Czym innym jednak jest znajoma ciocia, która rezygnuje z części swojego dochodu, a czym inny jest powoływanie sie na przepisy. W tym momencie cały artykulik i wypowiedź praciowniczki USC bierze w łeb. Bo wystarczy znac np. pana prezydenta bliżej niz owa urzędniczka i już. Skoro więc można brac slub następnego dnia, a nie za 30 dni, to po co ten przepis. O to mi chodzi. Ze przepis nie dotyczy znajomych Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 18:24 No ale naginanie przepisów dla krewnych i znajomych jest naganne niezależnie od tego, czy chodzi o ślub w USC, czy zatrudnienie do pracy, czy o cokolwiek innego. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 18:32 ale są sytuacje bardziej lub mniej wazne, gdzie niemal kazdy skorzystał by ze znajomosci gdyby tylko mogł taka prawda- kwestia tylko kalibru sprawy i nagle cos nie jest juz naganne tylko ostatnia deska ratunku Odpowiedz Link Zgłoś
aqua.0 Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 20:26 Angazetka, dziękuję bo poczułam sie dziwnie, że tylko mnie to przeszkadza. Panna-tulipanna, to nie przytyk do Ciebie, tylko do tych którzy przepisy/prawo/zasady traktują wybiórczo: innych obowiązują, ale mnie i rodziny - nie Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 20:44 ok masz do zaplacenia mandat 1500 zł- za cos tam- masz mozliwosc, zeby go nie zaplacic bo mama albo brat poloza mandat na dnie, zeby sie przeterminował skorzystasz czy powiesz- daj spokoj lepiej zapłace Odpowiedz Link Zgłoś
margarida Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 12:34 kazdy by skorzystał jesli mialby możliwosci i ochote. to normalne w dzisiejszym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
panna_tulipanna1 Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 18:44 Czuje się wywołana do odpowiedzi Wypełniliśmy wniosek o przyspieszenie terminu, zapłaciliśmy za niego trzydziesci pare złotych, kierowniczka zatwierdziła (nie znamy jej ani nikogo z USC) i sprawa załatwiona w 14minut Nie krzyczeliśmy, bez awantur, siedzieliśmy cicho i tylko oczy nam wychodziły ze zdziwienia, że urzędnicy mogą być tak mili i sprawnie działać. Jest okazja to sie z niej korzysta - uwazam ze zasada dotyczy kazdej sfery. Odpowiedz Link Zgłoś
niektorymodbija Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 20:13 Hmmm... Czy ja czegos nie rozumiem? troche inna wypowiedz Nie to,zebym ganila wykorzystanie znajomosci (w sytuacji, kiedy nikomu innemu to nie szkodzi). Raczej tego , co zalatwia na boku znajomym. Odpowiedz Link Zgłoś
panna_tulipanna1 Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 20:26 "Uruchomić znajomości" - przez znajomych, bo my nikogo nie znamy z USC i nie bylismy tez świadomi, że nasi znajomi mają takie kontakty. Nie cisnelo nas na szybki ślub. Sami zaproponowali i stwierdzilismy ze nie bedziemy czekac, skoro nie musimy. P.S. Nawiązując do innego komentarza- my tez płacimy podatki i zapłacilismy za wniosek i ślub- USC zarobil, wpisując nas w wolne miejsce - więc obie strony skorzystały. I to zgodnie z prawem! A moralniaka nie mamy, bo nie robie nikomu krzywdy. Odpowiedz Link Zgłoś
niektorymodbija Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 20:41 Tulipanna, ja nic do Ciebie nie mam, ale znajomosci to znajomosci niezaleznie czy z pierwszej czy z drugiej reki... Ale - jak sama piszesz - nikomu tym krzywdy nie robicie, wiec ja problemu nie widze. Pozostaje po prostu kwestia teoretyczna - to da sie zrobic slub w kilka dni czy nie? No i odpowiedz ogolnie rzecz biorac jest przykra dla zwyklych smiertelnikow: nie, chyba ze masz znajomosci... Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 20:46 no naprawce idzie sie pochlastac czy wy nie przesadzacie? jedni mają znajomosci w urzedzie, inny na bramce w dyskotece, a jeszcze inni pracuja w hurtowni miesa i mają tanio kielbase Odpowiedz Link Zgłoś
fregata Re: nie brzmi Wam znajomo? 12.07.11, 16:33 jest ogromna różnica pomiędzy hurtownią mięsa a urzędem, nie mówiąc o szpitalach Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 12.07.11, 22:52 i tu i tu korzystamy z szeroko rozumianych znajomosci jeden bedzie mial pretensje do sąsiada, ze sobie załatwił miejsce w szpitalu na chore kolano, inny, ze po znajomosci placi polowe za mieso, a nie powinien i to niesprawiedliwe, a jeszcze inny uzna, ze to okradanie obywateli, ze podwiozł w drodze do komisariatu radiowozem zone do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
fregata Re: nie brzmi Wam znajomo? 13.07.11, 03:40 jeszcze inni w ogóle nie kombinują pomimo możliwości kombinowania Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 13.07.11, 07:42 i bardzo dobrze, kazdy jest wolnym czlowiekiem i sam za siebie podejmuje decyzje Odpowiedz Link Zgłoś
panna_tulipanna1 Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 20:48 Na pewno USC ma wolne terminy, wiec czesc wnioskow rozpatruje pozytywnie. Ale czy są to wyłacznie wnioski 'po znajomosci'? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 20:51 ale powiem Wam, ze kiedys, gdy byly stare dowody to Pani urzedniczka, mimo, ze byl jakis okreslony termin na odbior to zrobiła mi dowod od ręki- czekalam 20 min, bo ladnie poprosiłam wykorzystalam swoj urok osobisty- terazm mam dylemat- jestem miernotą moralną czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
niektorymodbija Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 20:52 Tulipanna, przeczytalas rzeczony artykul? Wlasnie o to chodzi, ze jest powiedziane, ze sie nie da (a nie, ze sie da jesli sa terminy). Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 20:56 ja sie im nie dziwie, maja ustawowo 30 ni, dzieki temu maja na wszystko czas, a jak oficjalnie powiedzą- da sie to polowa petentow bedzie przychodziła w ostatniej chwili, 2 tyg przed i bedzie oswiadczac, ze oni maja miec wolny termin, bo przeciez mozna tak jak z dowodem- mowią ze czekasz np 3 tygodnie na odbior, ale oczywiscie zdarza sie ze dostaniesz wczesniej, ja czekalam bardzo krotko, ale nie oznacza to ze kazdy bedzie tak czekał, bo nie zawsze jest to mozliwe Odpowiedz Link Zgłoś
fregata Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 19:07 popieram bo fryzjer czy sala weselna jest za pieniądze wynajmujących. Urzędnik z USC jest za pieniądze podatników. Wykorzystywanie koneksji, co więcej, uważanie to za normalne, to po prostu objaw miernoty moralnej, a nie umiejętności radzenia sobie w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 11.07.11, 20:48 jak bedziesz chora, a twoj tata bedzie chirurgiem to powiesz- nie tato, nie zalatwiaj mi kiejsca w szpitalu poczekam na zabieg 2 lata w kolejce, oby mi sie nie zmarło po drodze, ale nie mozemy byc miernotami moralnymi tiaaa jasneee Odpowiedz Link Zgłoś
fregata Re: nie brzmi Wam znajomo? 12.07.11, 15:44 będę chciała tego zabiegu, ale nie będę usprawiedliwiać siebie, że jednak dla dobra wyższego wybrałam złą drogę. Zeszmacenie brakiem zasad w imię wyższego, nawet najbardziej słusznego celu, jest zazwyczaj skrzętnie chowane w podświadomości, bo nic to, że zabraliśmy komuś miejsce, nam się należało, bo mamy dostęp. W ten sposób nie mamy prawa narzekać na pracę po znajomości czy układy w sektorach gdzie tych znajomości nie mamy. Ba, kradnąc miejsce w kolejce do szpitala stajemy się złodziejami najgorszego gatunku więc nie możemy mieć pretensji gdy ktoś okradnie nam dom, bo tamten złodziej kierował się dokładnie takimi samymi przesłankami jak my: mam okazję więc nie można nie skorzystać. I tak, wszystkie z Was, które poparły załatwianie terminu w usc po znajomości są takimi złodziejami. Ja zresztą też, choć na takie pierdoły jak termin nie zwracam uwagi przechodząc od razu do rzeczy cięższego kalibru jak zabranie komuś kolejki do operacji. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: nie brzmi Wam znajomo? 12.07.11, 22:50 nie wiem c chowasz z swej podswiadomosci ja gdy korzystam z mozliwosci, ktore dała mi moja praca, czy praca mojego meza nie czuje sie gnidą moralną, bo nikogo tym nie krzywdze i nikomu od ust nie odejmuje jak kobita moze sobie zalatwic termin na cito w urzedzie to nie placimy za to jako podatnicy i nikt nikomu nie zabiera wolnego terminu i wiekszosc tych obroncow moralnosci przy jakies sprawie złamie swoje wielce swiete zasady moralnosci- kwestia tylko "waznosci" tej sprawy dla nich samych i mozliwosci jakie daja im ich znajomosci. ja specjalnie moralna nie jestem- liczy sie dla mnie tak naprawde dobro mojej rodziny i moje- pozniej reszta- wiec ani sie nie oszukuje, ani nie wybielam- za to nie robie z siebie świętej, bo wiem jakie bywa zycie Odpowiedz Link Zgłoś