czy zdazymy?

IP: 157.25.204.* 18.05.04, 15:20
mam pytanie do doswiadczonych. czy jak zdecydowalismy, ze musimy sie hajtnac
we wrzesniu ostatni weekend, to czy zdazymy wszystko zaltwic, tzn te sprawy
koscielne, zapowiedzi itd. bedziemy brac slub w parafii mojego chlopaka.
najpierw chcielismy taki cichy, bez rodziny tylko ze swiadkami, zeby nie
wydawac za duzo, i jakbysmy nikogo nie zaprosili to nikt nie bylby obrazony,
ale wyszlo, ze nie da rady, bo rodzina mojego chlopaka nie zgodzi sie na
cichy slub, on jest najstarszym synem, ogolnie jestem przerazona, bo chce byc
juz zona mojego chlopaka, ale jak sie zastanowic, to nie wiem czy wydolimy z
kasa, ja nie mam co liczyc na kase od mojej rodziny (ojciec szmaciarz, a mama
pielegniarka). ja w koncu zarabiamnawet dobrze, ale nie wiem czy to
wystarczy, zwlascza ze to tak malo czasu.
    • Gość: askowska Re: czy zdazymy? IP: 195.136.14.* 18.05.04, 15:25
      W kościele zdązycie jeżeli macie zrobionykurs przedmałżeński. Trzy miesiace na
      załatwienie formalnosci kościelnych wystarczą. Nie wiem jak z salą na wesele.
      Miesiące letnie są zazwyczaj bardzo oblegane. Bierzcie się z kopyta do roboty
      to zdążycie. Powodzenia!
    • annb Re: czy zdazymy? 18.05.04, 15:35
      czyli mamy od dzisiaj 4 miesiące tak?
      spokojnie zdązycie smile
      najgorzej bedzie z salą, ale poszukajcie dobrze, może restauracja i dobry obiad
      zamiast wesela?(jeśli wszystko bedzie pozajmowane)
      sprawy formalne to nauki, zapowiedzi i spisanie protokołu
      zapowiedzi powinny wyjśc na 3 miesiace przed slubem
      nauki zajmą wam miesiąc (albio szybciej-dzień skupienia załatwia nauki)
      tylko szybciutko bo w przerwie wakacyjnej mogą być z tym problemy
      ale uda się smilezobaczysz.
      znam takich co w tych 3 miesiacach zrobili jeszcze bierzmowanie smile
      jaka to diecezja?

      • Gość: ewa Re: czy zdazymy? IP: 157.25.204.* 18.05.04, 15:45
        mieszkamy i pracujemy w warszawie i tu chcemy zrobic nauki. a slub bedziemy
        brac w zamosciu. nawet mamy pomysl na sale, ta sama, w ktorej byla impreza
        kuzynki mojego chlopaka w zeszlym roku, tam jest zaplecze kuchenne a to liczna
        rodzina duzo kobiet, i one same wszystko przygotowaly, a bylo naprawde fajnie i
        smacznie.

        dzieki za odpowiedzi
        • annb Re: czy zdazymy? 18.05.04, 17:11
          więc wstepnie zarezewruj tę salę oraz zadzwoń do kościoła w którym planujecie
          wziąć ślub z pytaniem o wolną godz smile
          i zastanów się nad menu i kucharkami (no chyba że ciocie teżi u ciebie będą
          zajmowały się kuchnia)
          a twój pierwszy pomysł jest naprawdę niezły, i może jednak uda się go
          przeforsować?(ten ze slubem w wawce)
          • Gość: ewa nic z tego IP: 157.25.204.* 18.05.04, 17:26
            rodzina mojego chlopaka jest bardzo zasadnicza, wychodza jakies kwestie typu,
            ze ma sie obowiazki wobec rodziny itd. to dla mnie stresujace strasznie, oni sa
            rodzinni bardzo, religijni bardziej niz moja rodzina. a poza tym mam problem z
            zaproszeniem mojego ojca pomimo tego ze jest swinia. bo jak zaprosze jego to
            musze tez swoje rodzenstwo przyrodnie (oni bardzo by chcieli), a wtedy to tez
            obecna zone mojego ojca, a jej tonapewno nie chce widziec i zeby mnie
            stresowala i bede tam przedstawiac wszystkim: to jest moja mama, to jest moj
            tata, a to jest zona mojego taty. denerwuje mnie to, wiec mysle, ze powiem mu
            ze albo niech sam przyjezdza, albo w ogole, choc to tez pewnie mnie zestresuje
            bo ostetcznie nie przyjedzie a ja bede na niego czekac pomimo wszystko. wiec
            bez rodziny by bylo zajebiscie, ale nie da rady.
            • annb Re: nic z tego 18.05.04, 17:52
              jeśli masz adres mailowy to napisz do mnie smile
              • Gość: ewa Re: nic z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 18:57
                wyslalam ci maila smile
    • Gość: ewa Re: czy zdazymy? IP: 157.25.204.* 18.05.04, 15:51
      a tak poza tym to policzylam ile osob z mojej rodziny to 13 - 15 to cala
      rodzina, lacznie z ciotka w jugoslawii, wiec tak naprawde moze jeszcze ktos nie
      przyjechac. za to moj chlopak moze miec z samej rodziny z 50 osob. zakaldam, ze
      gdzies 10 osob to beda znajomi. wychodzi dla nie juz wysoka liczba ludzi, a ja
      chciala ze swiadkami slub glupia i wydac tylkona zajebista sukienke i przejsc
      sie na piechote na plac trzech krzyzy, tam slubowac i pozniej ze swiadkami na
      obiad jakis zajebisty, sushi np, i pozniej po klubach cala noc sie bawic. i
      nici z moich planow sad
      • Gość: ewa1 Re: czy zdazymy? IP: *.myslenice.net.pl / 80.48.244.* 18.05.04, 16:21
        czy mozesz wyjasnic co to znaczy "ojciec szmaciarz", bo o takim zawodzie
        jeszcze nie slyszalam?
        • Gość: ewa oczywiscie. IP: 157.25.204.* 18.05.04, 16:30
          ojciec szmaciarz, znaczy taki, który nie zasluguje na miano ojca. ktory olal
          kiedys mnie z mama, a teraz cos niby probuje nawiazywac mile kontakty, ale
          napewno nie ma zamiaru dac zadnej kasy swojej pierworodnej, pomijajac sprawe ze
          jest muzykiem i ma duzo kaski, a w kazdym razie kiedys mial duzo i bardzo
          skapil na alimenty.
          teraz zrozumialas mam nadzieje.
          a mama pielegniarka czyli w tym pieprzonym kraju ona ledwo co zarabia i ja
          napewno nie bede z niej doic i nie pozwole zeby brala jakis kredyt na moj slub.
    • zdrowazocha Re: czy zdazymy? 18.05.04, 17:52
      mamy podobna sytuacyje, ale powiem Ci ze wszystko spokojnie powinnas zdazyc -
      my sale zarezerwowalismy 2 tygodnie temu a przedwczoraj bylismy u ksiedza...

      no i rodzinnie u mnie niemal tak samo - my robimy tylko obiad i zapraszamy do
      40 max osob, po dwdziescia na mnie i lubego i ani grama wiecej - beda cięciatongue_out
      no a rodzinka niech sie nawet pogryzie na tej uroczystosci, mam to gdzies,
      zaprosze kogo tzreba, a czy przyjda i po co to ich sprawa wink
    • Gość: ewa sukienka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 19:05
      czesc,
      w srode w zeszlym tygodniu pojechalam do wroclawia, bo mama chora. chodzilam po
      sklepach z moda slubna zeby jakos sie zorientowac jak to wszystko wyglada. i...
      w piatek kupilam sukienke smile
      jest piekna, mam tez welon i rekawiczki, zostaly do kupienia buty i ta CALA
      RESZTA.........

      pozdrawiam
      • Gość: x. Re: sukienka :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.04, 18:53
        Spokojnie zdążcie - my zdecydowaliśmy sie na równe trzy miesiące przed ślubem.
        Po miesiącu był załatwiony kościół, sala, kucharka, orkiestra, ubranie. Potem
        zostały nam już tylko nauki, ale nawet jak nie masz wszystkich (nam brakowało 2-
        3) to raczej nie robią problemu.

        Wszystkiego najlepszego!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja