not_normal
19.08.11, 18:52
Cześć dziewczyny, podczytuje Was od jakiegoś czasu ale dziś postanowiłam się udzielić.
Ślub mam w maju i dziś pierwszy raz byłam w salonie. Chce mieć sukienkę w stylu laleaua z wątku poniżej. Dziś się jednak odwiedziłam się ze jestem z gruba do takiej sukienki i jest ona mi odradzana.Według tych pań są one dla szczupłych wysokich. Ne jestem modelką ale bez przesady. Mam 165 i 67 kg ale nogi mam zgrabne a łydki szczupłe. Wiadomo oponki na brzuchu są i uda tez mogły by być szczuplejsze. Biust mam nie za duży i ramiona szczupła. Che zamaskować te część ciała od brzucha do ud. Panie chcą mnie usilnie wsadzić w typowa sukienkę: gorset, dół w literę A i gorset marszczony w okolicy brzucha. Już tak się ze złościłam i z tych nerwów zapomniałam się zapytać czy to robi to różnice czy sukienka kończy się przy kostkach czy za kolanem. Dzis nic nie przymierzałam bo tak spontanicznie weszłam i nie byłam gotowa na przymierzanie.
Chce się Was zapytać czy takie sukienki z kolano/do polowy łydki są tylko dla szczupłych?