Dodaj do ulubionych

Motylkowy ślub Zia86 - pełna relacja i zdjęcia. :)

30.08.11, 18:41
Mam nadzieje tym razem już bez offtopów zakładam pamiątkowy wątek z relacją. smile Chciałabym żeby wszystko było w jednym miejscu. smile Tylko proszę, zaklinam i apeluje do Was żebyśmy nie robiły offtopów tutaj. wink

Bez zbędnego przedłużania, zapraszam w podróż do naszego motylkowego świata. smile

PS Zdjęcia przerzuciłam przez fotoforum, bo inaczej je obcinało. Niestety przez to zmniejszenie jakość jest gorsza. To nie są jeszcze wszystkie zdjęcia, jak dostaniemy płytkę to wtedy uzupełnię. smile
Obserwuj wątek
    • zia86 Przygotowania cz.1 30.08.11, 18:42
      Uciekłam do fryzjera i zaczął się festiwal telefonów. wink Moim motywem przewodnim na filmie i zdjęciach będzie telefon. wink Fryzura wychodziła genialnie! Zrobiliśmy coś podobnego do fryzurki z panieńskiego. O dziwo, stresu zero, byłam bardzo spokojna. Od fryzjera odebrał mnie tata, który już zdążył przyjechać i zawieźć moją mamę do fryzjera. Wróciliśmy się na makijaż, po drodze spotkałam rodziców Mikołaja, którzy już prawie gotowi odpoczywali po podróży w ogródku a zaraz za rogiem w innym ogródku odpoczywała moja mama, która właśnie przed chwilą opuściła fryzjera. Wyglądała świetnie. W ogóle nasi rodzice prezentowali się bardzo dobrze.

      Poszłam się malować, mieliśmy niestety małe opóźnienie. Zaczęłam się odrobinę denerwować, bo wszyscy już byli gotowi i czekali na mnie w hotelu. Na miejscu poczęstowano mnie szampanem, więc trochę się rozluźniłam, oprócz tego bardzo miła pani makijażystka cały czas ze mną rozmawiała. Makijaż wyszedł świetnie, tak jak na próbie a może nawet lepiej.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/eZD5kbyRvS1zTyWbTB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/SD3dbIkaEHErawbc6B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/7HsKo5fb4PICHATklB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/TSywpNrNOG3QJ7x5JB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/rWwLaun7Od62qCmDUB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/gSjNk3amphPsbwd5DX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/eq5cNKy5aAF7t87vbX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/OzhQGbzbwQiuthNcyB.jpg
    • zia86 Przygotowania cz.2 30.08.11, 18:43
      Wróciłam do hotelu, moje druhny były już gotowe i zaczęło się wariactwo. wink To był chyba najbardziej stresujący moment, choć wszyscy pomagali mi jak umieli najlepiej. Akcja pt. ubieramy Pannę Młodą. Ja już prawie jestem ubrana ale nie ma kolczyków! Zostały u chłopaków, dobra moje druhny poszły ich szukać, wróciły są(i druhny i kolczyki!), zakładamy je.
      Zaraz przyszła moja mama mi pomóc, jeszcze buty, zdobyta podwiązka i jestem gotowa. Słyszę jakieś zamieszanie pod drzwiami, to chłopcy mają problem z kwiatami, dziewczyny poszły im wpinać butonierki. Ok, nareszcie wszyscy gotowi. Dziewczyny podchodzą do mnie, mówią trzy głębokie wdechy, to twój dzień, wyglądasz obłędnie, wychodzimy. smile

      Zjeżdżamy na 1 piętro na szczyt schodów, winda się otwiera, dziewczyny zasłaniają mnie szczelnym kordonem. wink Na dole czekają już wszyscy goście, najpierw schodzą nasi rodzice, teraz drużbowie i Pan Młody, słyszę, że na dole coraz większe poruszenie, chyba się podoba. smile Ok, chłopcy zeszli, teraz druhny, każda podchodzi do „swojego” drużby a ten wręcza jej bukiet. Ok, trzy głębokie wdechy i schodzę, na schodach świeczki, oby tylko nie podpalić sukienki. wink Zakręcam i widzę jest moje kochanie! Wygląda cudnie, ach na nowo się w nim zakochałam. Widzę też naszych uśmiechniętych rodziców, naszych przyjaciół, cały orszak również wygląda niesamowicie. Wszyscy się do mnie uśmiechają i klaszczą. Niesamowite uczucie. Podchodzę do swojego jeszcze narzeczonego, na chwile czas się zatrzymuje, jesteśmy tylko we dwoje pewni tego co za chwile ma się stać, widzę miłość w jego oczach. Mówi, że wyglądam olśniewająco, odpowiadam, że on wygląda niesamowicie przystojnie i dostojnie. Ok, ruszamy. Autokary przez remont galerii nie mogły wjechać na plac, orszak prowadzi gości trochę dalej, my z rodzicami wsiadamy do cadillaców. Telefon od pań konsultantek, w Tomaszowicach wszystko gotowe, wygląda wszystko bajecznie, my prosimy o przygotowanie trochę wody jak przyjedziemy. Ruszamy orszakiem weselnym na miejsce ceremonii. smile

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/CtQPavn85MjTHk1wpB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/Od59auUgVdoO9jpUEB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/7Tqi3uqEHE7y88LMnB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/1aapDdzoCSVnBbnzuB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/i3okpny8tw8amtZ9PB.jpg
        • zia86 Re: Przygotowania cz.2 31.08.11, 04:52
          Zdaje sobie sprawę, ale ja tych butonierek nie dawałam. wink To akurat był moment totalnego zamieszania, bo chłopcy się zestresowali i zapomnieli co ja im wczoraj mówiłam, poza tym na raz przyniesiono mnóstwo kwiatów, a wiadomo jak mężczyźni rozróżniają kwiaty. wink Nie ma ślubów i wesel idealnych, bez wpadek. wink
          • izu21 Re: Przygotowania cz.2 31.08.11, 11:49
            Od tego miałaś przecież stylistki, koordynatorki, wielki orszak i innych ludzi do pomocy. Nie mieści mi się w głowie, że, mając stylistkę na ślubie, mąż ma kwiatek w kieszonce.... I rzeczywiście nie oczekiwałabym, że on o tym będzie pamiętał.
          • violetlake Re: Przygotowania cz.2 31.08.11, 13:25
            Takie rzeczy to akurat najbardziej podstawowa wiedza. Garnitur szyty na miarę,miesiące przygotowań, co więcej stylistka (!), by wszystko było elegancja francja zapięte na ostatni guzik, a tu taki ''kwiatek u kożucha". Prawda jest taka, że wstyd i porażka, że nikt tego nie wiedział ani nie zauważył i nie ma się co tłumaczyć.
    • zia86 Ceremonia cz.1 30.08.11, 18:44
      Przyjechaliśmy na miejsce i czekaliśmy aż wszyscy goście usiądą. W międzyczasie zrobiliśmy milion zdjęć w samochodzie. wink Już widziałam, że altanka wyglądała przecudnie! Normalnie jak ze snu. Była magiczna i motylkowa.

      Całość robiła naprawdę wrażenie jak z jakiegoś bajkowego snu. A w ogóle to zapomniałam napisać o bukietach, mój był śliczny, biało niebieski z białą wstążką, nie za duży, bardzo pasował do całości. Bukiety dziewczyn były również świetne i mega oryginalne. Ciężko je nawet opisać, w rożkach, które były obite białą koronką i białymi motylami było dużo białych kwiatów, z kilkoma kwiatami różowymi, na dole rożka był taki mały kryształek a całość była na białej wstążce. smile Wyglądały super i świetnie uzupełniały niebieskie suknie dziewczyn. Mój narzeczony miał butonierkę z niebieskiej koronki, do tego kwiat i białego motylka. Niestety nie zarejestrowałam jakie butonierki mieli drużbowie ale prawdopodobnie szaro – różowe.
      Wracajmy do opisu wydarzeń. Poczekaliśmy aż wszyscy goście usiądą, dostaliśmy znak od konsultantek, że wszystko gotowe, kwartet w gotowości i możemy ruszać. smile

      Wyszłam z bijącym sercem, chyba troszkę złapał mnie stres. Oto nadeszła ta chwila, zaraz będę przysięgać swojemu ukochanemu dozgonną miłość i oddanie. Byłam również ciekawa jego przysięgi. Zaczęła grać muzyka a mnie pierwsze wzruszenie chwyciło za gardło. Na krzesłach siedzą wszystkie najbliższe nam osoby, które mogły z nami być w tym dniu. Uśmiechają się i są tutaj dla nas, żeby razem z nami świętować i przeżywać tę niesamowitą chwilę. Orszak powoli przechodził alejką, ustawiał się na górze altanki. Muzyka płynęła ze skrzypiec, wprowadzając piękną i podniosłą atmosferę. Słońce świeciło dla nas pięknie. Druhny i drużbowie się ustawili, teraz kolej na mojego jeszcze narzeczonego. Najpierw szedł chłopczyk dzielnie niosąc nasze obrączki na poduszeczce. Teraz kolej mojego narzeczonego, oto idzie, moje kochanie, mój największy skarb, mój przyszły mąż. Serce mi rosło jak na niego patrzyłam, emocje po prostu nie do opisania. Zmieniła się muzyka i teraz ja. Przede mną mała księżniczka sypię kwiaty. Ok, ruszam. Z ojcem pod rękę, spokojnie. Widzę jak mój tata jest dumny i przejęty, zaraz będzie oddawać swoją małą córeczkę, mnie znowu wzruszenie ściska gardło. Dochodzimy do schodów, aj musimy zwolnić, sukienka i schody nie chcą współpracować. wink Tata całuje mnie w policzek, powiedział coś do narzeczonego(nie usłyszałam co), odwraca się o oto stoimy przed sobą, ja i mój narzeczony. Zaczyna się ceremonia.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/b4jZqhmiod7BAKvENB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/bvf1NdSqQ6Hnzf9DbB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/JDgf4yDGlCRqagcrAB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/JarbkoyTyZnaI2YY6B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/aoivQA5BqnUjD9ghvB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/qS2K765QoESn0eVLkB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/rhF95q9PjNBP6GJBdB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/VSWClkwVcLilcRyFnB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/LTZJaRmd8tzYeP0b5B.jpg
          • aneta-skarpeta Re: Ceremonia cz.1 31.08.11, 18:11
            ja pierdziu

            szczyt nieprofesjonalizmu, drzewo smialo wejsc w kadr, dziw bierze ze fotograf nie uznal, ze drzewo nalezaloby odgiąć, slonce zaslonic, albo zrobic zdjecie pod slonce----no co prawda drzewo by nie weszlo w kadr, no ale moznaby sie przyczepic, ze slonce przeswietla wszystko

            jestem pelna podziwu dla Waszej ( co poniektorych) upierdliwosci

            jaki trzeba miec charakter?
            ja od razu zauwazylam ze to drzewa i galązki, ale ja nie doszukujesie w kazdym zdjeciu zii nieprawidlowosciwink

            btw kwiat wisni mial byc w chillout roomie, a nie przy dywanietongue_out
            • mallina Re: Ceremonia cz.1 31.08.11, 20:05
              dziekuje, nie ma potrzeby zastanawiac sie nad moim charakteremwink
              mylisz upierdliwosc z dociekliwoscia.
              jak ktos juz w tym watku zauwazyl zdjecia sa dosc specyficzne. Zia napisala ze jej sie to podoba, i git. Innym nie musi, prawda?
              Ja jestem w tej grupie ktorej zdjecia nie przypadly do gustu - nieostre, rozmazane, uciete tu i owdzie, krzywe itd.
              na tym zdjeciu o ktore pytalam tak galezie drzewa sie nalozyly na te boczne ozodoby, ze mi sie skojarzylo z tymi nieszczesnymi galazkami wisniowego drzewka, moze byc takie wyjasnienie pani Aneto?
        • zia86 Re: Ceremonia cz.1 31.08.11, 17:13
          Nie wiem do końca o co Ci chodzi, ale jeśli o to zdjęcie, gdzie jest sama altanka pokazana to jest to po prostu drzewa, w gratisie były, rosły na trawniku. wink
    • zia86 Ceremonia cz.2 30.08.11, 18:45
      Pan celebrant wita wszystkich zgromadzonych, mówi również o tych, którzy mogą być z nami tylko duchem. My prawie cały czas trzymamy się za ręce i patrzymy sobie głęboko w oczy.

      Nadeszła pora na przemowy naszych świadków. Zaczyna moja główna druhna, mówi pięknie, o miłości, o nas, o naszych różnych szaleństwach, my śmiejemy się i prawie płaczemy na zmianę. Kończy pięknym cytatem. Teraz nasz główny drużba, zaczyna od historii poznania się z Miko, jest śmiechowo. smile Cała mowa jest utrzymana w lekkim ale bardzo miłym klimacie, kończy cytatem Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej, życzeniami szczęścia i zapewnieniem, że przyjaciele zawsze będą z nami. My jesteśmy bardzo poruszeni, czujemy mnóstwo pozytywnych emocji i wsparcia od naszych świadków, orszaku i wszystkich gości.

      Następnie słuchamy pięknej przemowy o małżeństwie. Teraz ojciec Mikołaja chce powiedzieć kilka słów. Jest bardzo przejęty, czyta piękny wiersz i składa nam życzenia. Nam robi się bardzo miło, bijemy brawo.

      I oto nadeszła ta chwila, przechodzimy do przysięgi. Kwartet zaczyna grać Bacha, wszystko zaczyna wirować, czas staje w miejscu, jesteśmy tylko my, dwa serca, dwie dusze, które zaraz mają połączyć się w jedno i wypowiedzieć najważniejsze słowa w swoim życiu.

      Najpierw Miko, czyta przepiękną przysięgę, mnie przy każdym słowie, staje serce, ach tak bardzo go kocham! Przysięga mi miłość, wsparcie, mówi o realizacji marzeń tych wspólnych jak i osobnych, o założeniu tętniącego życiem szczęśliwego domu, o wychowaniu dzieci w duchu tolerancji i miłości.

      Teraz ja, przysięgam mu miłość, wierność, wsparcie, akceptacje jego wszystkich małych i dużych szaleństw. Mówię o stworzeniu szczęśliwej rodziny, powtarzam fragment o dzieciach.
      Stoimy zapatrzeni i szczęśliwi, trzymając się za ręce, miłość i szczęście przepływa między nami.
      Obrączki, chłopczyk podaje je nam, odwiązujemy je i wkładamy.

      Paulo Katarzyno, przyjmij tę obrączkę jako symbol mojej miłości i znak, że biorę Ciebie za żonę.

      Mikołaju, przyjmij tę obrączkę jako symbol mojej miłości i znak, że biorę Ciebie za męża.

      Oto stajemy się mężem i żoną. Symbole naszej miłości lśnią na naszych palcach, jesteśmy niesamowicie szczęśliwi. smile
      Słyszymy możesz pocałować Pannę Młodą. Nareszcie! Nasz pierwszy małżeński pocałunek. Goście biją brawo, cudowne uczucie! W oddali brzmi Nothing else matter. Podpisujemy akt małżeński ze świadkami. Pan celebrant żegna wszystkich gości, nasz orszak zaczyna schodzić. Świadkowie biorą piękne kosze z rożkami i rozdają je gościom, sami stają za krzesełkami tworząc szpaler.

      Chwytamy się za ręce, rozbrzmiewa marsz Mendelsona i idziemy, wszyscy obsypują nas kwiatami na nową drogę życia, my się śmiejemy, jesteśmy spełnieni i szczęśliwi. Teraz czas na zabawę!

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/MaSJlphq2DK8bMSNaB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/27wHxmpbzOOsgmKKUB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/CzDzsEhQ82fhhwPSVB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/baq7vvKBxg8lv37D5B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/0cIog9o6NgtcS1kZpB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/LTZJaRmd8tzYeP0b5B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/PfH1y0VGyKEHFmz9bX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/h4mP8Cg7TzZUA1EBYB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/D5GAKd53Y16abPaQSX.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/HBgIpqa5txEDkIHhBB.jpg
      • stworzenje Re: Ceremonia cz.2 30.08.11, 18:54
        ehh te oczy tak z etapu malowania powinny zostać. Po huk rypnięta ta krecha czarna dookoła uncertain. Zdecydowanie lepiej by było, na tej fotce z makijaż¨widać, że ładniej było nim zostało skończone. Fryzura zdecydowanie na nie. Taki lok sterczy ala Chopin. Sztucznie bardzo.
        Sukienka na tak,aczkolwiek zdecydowanie za długa. No i jednak nie dla Twojej figury w sensie: za bardzo Ci wystają obojczyki, kręgosłup. Po prostu za szczupła jesteś. Korzystniej by się prezentowała jakaś nieco zakryta góra z jakiegoś lekkiego materiału. Cóż tak mam,że jednak po to dobieram strój aby uwydatnić co fajne,a zakryć co mniej fajne. I to się zwykle słyszy od dobrych krawcowych.
      • aureolkaa Re: Ceremonia cz.2 30.08.11, 18:55
        Widziałam już pełną relację na blogu. Piękny dzień był, piękni Wy, piękne dekoracje, kolory. To był Wasz dzień, widać bijące szczęście i miłość. Pozdrawiam ciepło.

        Ta, co też już "po"smile
    • zia86 Przyjazd na sale 30.08.11, 18:54
      Przyjechaliśmy do hotelu, zaraz za nami przyjechał autokar i musieliśmy się schować przed gośćmi, bo chcieliśmy jeszcze uciec na krótkie błogosławieństwo do apartamentu rodziców. Po błogosławieństwie zeszliśmy na dół na salę, a tam goście byli już częstowani przekąskami i drinkiem powitalnym. Sala wyglądała tak, że zapierała dech w piersiach. smile Po prostu nie da się nawet tego rozdzielić na szczegóły, wszystko tak idealnie ze sobą współgrało, że robiło piorunujące wrażenie. Było po prostu BAJKOWO!

      Rodzice powitali nas chlebem i solą, potem wypiliśmy szampana(nie dałam rady na raz i musiałam na kilka wink), rzuciliśmy kieliszkami za siebie i rozbiły się! smile

      Następnie przyszedł czas na życzenia, goście ustawili się w kolejce, my poprosiliśmy świadków o pomoc w odbieraniu prezentów. Tylu miłych słów i komplementów jeszcze w życiu nie słyszałam! Życzenia były bardzo miłe i widać było, że płynęły prosto z serca. Dostaliśmy wiele pięknych kartek z życzeniami(wszystkie czytaliśmy rano w niedziele) pojawił się też prezent, bardzo trafiony, zestaw kawowy z grafiką „Pocałunku” Klimta. Następnym bardzo fajnym prezentem był obraz, malowany chyba pastelami, wzorowany na jednym ze zdjęć z naszej sesji narzeczeńskiej, bardzo fajna pamiątka. smile Oprócz pięknych bukietów kwiatów, dostaliśmy również kilka win oraz książkę. Po przyjęciu wszystkich życzeń nie pozostało nic innego jak otworzyć salę bankietową.

      Drzwi się otwarły i normalnie jakbyśmy przeszli przez portal do innego świata. To co było stworzone na sali tanecznej było bajkowe, ale klimat jaki został osiągnięty na sali bankietowej był nie do opisania. Każdy najmniejszy szczegół idealnie zagrał, przenosząc nas do krainy magii, naprawdę jak na elfickie przyjęcie.

      Słodki bufet i obok bufet herbaciano kawowy, robiły niesamowite wrażenie. Wszystko zagrało ze sobą idealnie. Słodycze wyglądały tak, że aż szkoda było ich jeść, smakowały również genialnie. Bufet herbaciano kawowy, jak z jakiejś bajki, dzbanuszki sprawdziły się idealnie. Naprawdę przeszło to moje najśmielsze marzenia.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/W74TElsN5EZnPJoCMB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/hPkEbhxtwHZzB7s7BB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/vGxngnQmjI4hqSHs9B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/1r5jAqH2M4Wn0yfC9B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/28aO8xiyKjiHPZo3nB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/0KZa7FBRkbOChZzPTB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/FOfylikiArpU6qduKB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/xtsiu1ajuL0ZCTmqQB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/PGvbUohYRndauzv2QB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/deidBS3ZEHbws5ajyB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/xb8PbmlTTuUeEfOhHB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/cj0BVeob7tUa4saJMB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/K9QR2qju5YEFUTaJBB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/nytg4GGqdH29IPLHBB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/p8F0bYzhOqHEjxghdB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/bJMJUTUTwb16Vxg99B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/dh8L6PdSaOaZrE3d9X.jpg
    • zia86 Obiad weselny i pierwszy taniec 30.08.11, 19:00
      Przy dźwiękach harfy, która dodawała bajkowego i trochę wręcz nierealnego klimatu usiedliśmy do obiadu. Ze strun sączyła się lekka, trochę elfia melodia a my delektowaliśmy się przystawką. Jedzenie było przepyszne a obsługa bardzo szybka.
      Również strona wizualna potraw była bardzo dobra. Do obiadu podano wino(bardzo dobre), jednak niektórzy goście już skorzystali z baru i zamówili pierwsze drinki. Widziałam wszystkich gości przed nami, oto zebraliśmy się żeby świętować naszą miłość i małżeństwo. Jak to dobrze mieć tylu bliskich wokół siebie. My byliśmy jeszcze w lekkim szoku, że oto właśnie staliśmy się małżeństwem, potrzebowaliśmy chwili żeby to do nas dotarło. Oto spełniło się nasze marzenie, jesteśmy razem, wzięliśmy ślub wśród najbliższych, czujemy się bezpiecznie, kochamy się i wiemy, że wszystko będzie dobrze. Niesamowite. smile

      Po zupie rozeszliśmy się trochę po sali podziwiać wszystko. Aha, trzeba wspomnieć jeszcze, że trufle, które goście dostali w podziękowaniu, również cieszyły się wielkim powodzeniem. Niektórzy z gości podchodzili do nas i gratulowali nam takiego zgrania szczegółów i to nieprawda, że ludzie nie zwracają uwagi na szczegóły, my usłyszeliśmy dużo pozytywnych uwag od gości, że wszystko tak idealnie do siebie pasuje, że mamy nawet monogram na serwetce, że poligrafia i dekoracja jest przepiękna itd.

      Powiedzieliśmy kilka słów do gości, oficjalnie powitaliśmy ich na tej miłej uroczystości, podziękowaliśmy za przybycie i taki pozytywny odzew. Następnie podano danie główne. Naprawdę małe porcje na weselach w hotelu to mit, danie było bardzo duże.

      Po daniu głównym, obsługa przyniosła napełnione kieliszki do pierwszego toastu. Wzniósł go nasz główny drużba, było nam bardzo miło. smile Wszedł deser, pyszności! Lody miętowe i suflet czekoladowy to idealne połączenie.

      W międzyczasie druhny próbowały podpiąć jakoś moją suknie, niestety falbany nie są dobre do układów tanecznych. wink Miałyśmy z tym małą zabawę. wink Podpięły mi i zawiązały wstążką(szafirową) tren.

      Konferansjer zaprosił wszystkich gości na pierwszy taniec. Tutaj napiszę, że taki konferansjer to naprawdę fajne rozwiązanie, mówił dowcipnie, prowadził całą imprezę ale w bardzo elegancki sposób, zapraszał gości, zapowiadał dedykacje i ogólnie cały czas podtrzymywał zabawową atmosferę, nawet jak my byliśmy zajęci innymi obowiązkami. Sprawdził się idealnie. smile

      Pierwszy taniec, no cóż nawet na tak długo zaplanowanym weselu musi coś nie wyjść. wink Ciężko mi prawdę mówiąc ocenić cokolwiek, bo moim zdaniem było strasznie, ale gościom się podobało, dużo nas odymili więc może nie było widać. wink Układ mieliśmy opanowany perfekcyjnie i może tylko dlatego do końca nie położyliśmy całości, ale źle mi się tańczyło taki układ w tej sukni, nie była źle dopasowana czy za długa, po prostu nie można w niej chyba tańczyć walca, bo w innych szaleństwach na parkiecie nie przeszkadzała. W każdym razie wyszło jak wyszło, my stwierdziliśmy, ze się nie przejmujemy i od połowy to już się śmialiśmy ze wszystkiego, parę figur wyszło parę nie, staraliśmy się jak umieliśmy najlepiej. Mimo tego bawiliśmy się świetnie, bo to w końcu nasz pierwszy taniec był, w dodatku do pięknej piosenki, mimo wpadek było bardzo romantycznie. smile

      Po pierwszym tańcu zaprosiliśmy gości do zabawy a dj zaczął z mocnym przytupem rockowym. smile Tutaj poczułam się jak w domu i razem z gośćmi bawiliśmy się w około rockowych klimatach do rana.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/ekw0Ciynw39SOT4w8B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/FtyCOLteAaYVyfBwwB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/HjroORDagqwKG7ei2B.jpg
    • izu21 Re: Motylkowy ślub Zia86 - pełna relacja i zdjęci 30.08.11, 19:05
      Oglądam fotki na blogu i stwierdzam że szału nie ma - zdjęcia z dziwnej perspektywy, a to masz wykrzywioną stopę jak po złamaniu, a to podbródek godny kogoś na prawdę słusznych rozmiarów, a to fryzurę a'la chopin, jak już ktoś tu napisał, albo przedziałek wyglądający jak zakole. No, ale pewnie Wam się podobają zdjęcia, więc wszystko gra. Ja się czepiam, bo już tak mam. Zdjecia powinny być perfekcyjne, szczególnie ze ślubu.
    • zia86 Wesele i otwarcie lounge 30.08.11, 19:07
      Jak pisałam dj grał naprawdę świetnie, było dużo rockowych kawałków ale zdarzały się też klasyki muzyki tanecznej. Było trochę „zabaw” tanecznych ale nic nachalnego, goście i my bawiliśmy się świetnie. smile Ogólnie prawie zawsze parkiet był pełen. Największy komplement usłyszeliśmy od jednej koleżanki, kiedy przytańczyła do mnie i powiedziała, „o ja jak super, zrobiliście tutaj prywatnego jazzrocka”. wink Bawili się również starsi goście, rodzice Pana Młodego wymiatali na parkiecie. Moja sukienka o dziwo nie przeszkadzała w normalnym tańcu. wink Dużo tańczyliśmy(ja więcej, mąż trochę mniej), naprawdę nie ma to jak zabawa na własnym weselu. Staraliśmy się wykorzystać czas i dużo przebywać na parkiecie. Czuliśmy się naprawdę świetnie. Wszystkie stresy i emocje z nas powoli opadały i coraz bardziej się rozluźnialiśmy i po prostu cieszyliśmy się tym wyjątkowym dniem.

      Część gości poszła delektować się różnymi smakołykami. Pytaliście o bufety, otóż bufet słodki to był strzał w 10! Na początku dużo więcej jedzenie schodziło stamtąd niż z bufetu normalnego. Powiedzieliśmy gościom żeby się nie krępowali, bo słodycze będą donoszone(na bufecie nie były ustawione wszystkie). Wszystko wyglądało i smakowało rewelacyjnie. Również bufet herbaciano-kawowy cieszył się powodzeniem, na początku schodziło więcej kaw ale potem również goście zaczęli smakować herbaty. Obsługa uwijała się bardzo, jednocześnie pozostając bardzo dyskretną. smile

      My w międzyczasie krążyliśmy między stolikami i rozmawialiśmy z gośćmi. Usłyszeliśmy dużo miłych słów. I tutaj mała dygresja ludzie zauważają szczegóły, nam nawet pokazywali co do siebie pasuje i pamiętali jak wyglądało zaproszenie i inne rzeczy i że pasuje wszystko do siebie tak super. Furorę zrobiły serwetki z monogramem. smile No i oczywiście kwiaty. smile

      Około 21 otworzyliśmy lounge. Konferansjer trzymał gości w napięciu zapowiadając japońską niespodziankę. Poprosiliśmy wszystkich gości o zgromadzenie się w przejściu i otworzyliśmy wejście do następnej krainy. A wszystko wyglądało genialnie, choć zupełnie inaczej niż na głównych salach.

      Białe meble, świetne światło, na suficie białe lampiony z gałązkami kwitnącej wiśni, w oknach fiolki z egzotycznymi kwiatami(nie mam pojęcia co to było ale było śliczne), do tego kilka stojących drzewek. Na środku wieża z sushi, obok bar z panami sushimasterami. Niedaleko stała gejsza z winem śliwkowym, wyglądało to czadowo. My zaprosiliśmy gości na szampana, prezent od pana z Zena, 3 litrowy świetny szampan z roku milenium, był pyszny. Mikołaj go otworzył i rozlał część do kieliszków.

      A w rogu stał smok, wyglądał nieziemsko! Był ogromny i robił niesamowite wrażenie, obok leżały karty z osiągnięciami. Zaprosiliśmy gości do udziału w konkursie, pokrótce tłumacząc zasady.

      Konkurs przyjął się od razu i dawał gościom i nam też dużo frajdy. Nie było jakiejś nadmiernej rywalizacji, choć niektórzy bardzo przyłożyli się do wykonywania zadań. Jednym z najciekawszych zadań było wzniesienie toastu, który będzie nawiązywać do ulubionej książki/serialu/filmu sf lub fantasy PM, usłyszeliśmy wiele kreatywnych przemówień. smile Śmiechu było co niemiara. wink

      Po szaleństwie na parkiecie przydała się taka przerwa, siedzieliśmy z gośćmi, zajadaliśmy przepyszne sushi(pan sushimaster pamiętał jakie lubimy i dał nam ulubiony sos, to bardzo miłe było) i chwilkę odpoczywaliśmy. Poczuliśmy naprawdę magiczną atmosferę. Takiego spokoju i pewności, że wszystko będzie dobrze.

      Goście zaczęli bawić się dalej a my uciekliśmy na małą sesje przed hotel z rodzicami i orszakiem. Byliśmy już zupełnie rozluźnieni więc myślę, że zdjęcia wyjdą naprawdę fajne i spontaniczne. smile

      Pomimo tylu sal i atrakcji goście nie „rozbiegli się”, każdy robił to na co miał aktualnie ochotę. smile

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/Hg5gpFMf8y51P0QDGB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/eK4f6zta2p0DTMa7aB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/WebBhWhws3VQaVLPtB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/CYJaBAFb7riPNHrU2B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/LbObjqkftYgjRPA8bB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/htEmsEakkw8sR9M8xB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/bN38Ab5ez2SFV4b3IB.jpg
      • angazetka Re: Wesele i otwarcie lounge 30.08.11, 22:12
        Ładny smok, nie spodziewałabym się wink Dobrze, że dałaś kilka zdjęć z tańców, bo wszystko, co wyżej, to jakieś takie... nie obraź się... smutne i sztywne. A tańce jak to tańce, ożywiają.
        • zia86 Re: Wesele i otwarcie lounge 31.08.11, 00:27
          Ładny był ten smok, taki bardziej bajkowy, nie taki straszny ale właśnie o takiego prosiłam po próbie. smile No dużo jest detali, ale je wstawiłam bo przecież to właśnie je pomagaliście mi wybierać przez 2 lata. wink Poza tym dużo zdjęć jeszcze nie ma, dopiero jak wszystkie przyjdą to reportaż będzie pełny. smile
    • zia86 Podziękowania dla rodziców, tort, tańce swawole ;) 30.08.11, 19:11
      Po następnym intensywnym tanecznym secie(poleciały same polskie rockowe kawałki, aż żal było schodzić z parkietu) poszliśmy się przebrać.

      Przydał nam się ten chwilowy odpoczynek. Nasza stylistka szybko ogarnęła nasze przebranie. Suknia leżała idealnie, fryzura jeszcze lepiej pasowała do 2 stylizacji, czułam się również bardzo dobrze. Perły super współgrały z całością. Miko przebrał koszule, zrzucił kamizelkę. smile
      Panie konsultantki czuwały nad przebiegiem przyjęcia i tym żebyśmy nie zapomnieli o żadnym punkcie.

      Jak zeszliśmy na dół zaczęły się podziękowania dla rodziców. smile Nie mieliśmy przygotowanej żadnej mowy ale przez to było bardziej osobiście. Przygotowaliśmy dla rodziców piosenkę Santany. Prezenty bardzo się spodobały, rodzice byli bardzo zaskoczeni. smile Potem zatańczyliśmy z nimi.

      Po podziękowaniach wjechał tort, śliczny! I na szczęście nie było na nim żadnych rac. Wzięliśmy się do krojenia no i tu była zabawna sytuacja, nie poszło nam to najlepiej. Ja kroiłam w jedną stronę, mąż w drugą. Zaczęliśmy od dołu, ale mówię, nie to się chyba od góry zaczyna kroić, no więc kroimy od góry a Miko bardzo chce ukroić dekoracje. W końcu udało się! Jest pierwszy kawałek. wink

      Tort był pyszny, masy nie było w ogóle czuć, a środek był mniam! Ostatnio nawet rozmawiałam z jedną druhną i powiedziała, że słodycze były obłędne ale to tort po prostu wymiótł wszystko.

      Po torcie przyszedł czas na dość długi i intensywny set taneczny. Jak tylko chcieliśmy zejść z parkietu to nie mogliśmy bo albo ktoś porywał nas do tańca albo leciała taka piosenka, że nie można jej było nie zatańczyć. wink Ja byłam proszona do tańca przez niektórych kolegów, bardzo miłe uczucie, oczywiście nie mogłam(i nie chciałam) nikomu odmówić.

      Goście zaczęli wypełniać osiągnięcia. Zabawy było co niemiara, każdy podpisywał swoją kartę, czasem były 2osobowe drużyny ale większość robiła je jednak samodzielnie. Większość przychodziła do nas żeby im zaliczyć, któreś osiągnięcie. Największa łamigłówka była ze smakiem tortu ale kilku gościom udało się zgadnąć. Wszystkim bardzo się pomysł podobał i każdy chciał zostać śmiałkiem, który ubije bestie.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/KKBORsHIdwN5lt63HB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/GlpQs5NDmcuH9weWgB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/IIrcFlCmMnPU4AyRnB.jpg
    • zia86 Oczepiny 30.08.11, 19:15
      O północy przyszedł czas na oczepiny. Najpierw ja rzucałam bukietem, usiadłam na krzesełku, mąż zasłonił mi oczy, piosenka ustała, rzucam i… po krótkiej walce mamy zwyciężczynie, choć powinny być tak naprawdę dwie.

      Teraz Miko rzucał krawatem, wszyscy kawalerowie a nawet nie kawalerowie się stawili. wink

      Taka sama sytuacja, wyrzucił i tym razem bez walki jeden z chłopaków doskoczył i zabrał krawat.

      Mamy nową PM, teraz ich taniec. Krawat i bukiet oczywiście zostawiliśmy zwycięzcom na pamiątkę.

      Gościom i nam bardzo podobała się taka wersja oczepin. Panien i kawalerów mieliśmy dużo więc nie było problemów i nasi przyjaciele chętnie uczestniczyli w zabawie.

      Po krótkiej tanecznej przerwie, wjeżdża nasza główna atrakcja. Barmani z FF, wjechali ze swoim barem i rozpoczęli 15 minutowy show, goście byli zachwyceni, my zresztą również, zabawa była przednia. Show naprawdę robiło wrażenie, akrobacje były bardzo widowiskowe i trudne a do tego pierwiastek showmeństwa chłopaków sprawił, że był to naprawdę świetny pokaz.

      Następnie przyszedł czas na kilka zabaw z gośćmi, wszyscy chętnie się zgłaszali i próbowali swoich umiejętności w sztuce flair. Wszystko było poprowadzone z przymrużeniem oka i na luzie. Całość trwała jakieś pół godzinki chyba, następnie barmani zostali żeby raczyć nas przez chwilę różnymi kolorowymi drinkami.

      Po tych wszystkich emocjach niestety mój organizm na chwilę odmówił posłuszeństwa i musiałam uciec na piętnaście minut do pokoju i się położyć.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/3cpMJfmCgGDiaaaneB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/Sg3dy7yceZ7MEzozAB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/0WO4EjbodxtAh0hiPB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/f2P3D7drNqszbCIahB.jpg
    • reirei Re: Motylkowy ślub Zia86 - pełna relacja i zdjęci 30.08.11, 19:16
      Gratuluję, praktycznie wszystko mi się podobało smile Bardzo ładnie wyglądaliście, ta suknia naprawdę do ciebie pasowała. Miejsce ceremonii - przepiękne. Podziwiam cię, że chciało ci się dopracowywać wszystkie szczegóły, naprawdę ładnie to wszystko wygląda, począwszy od dekoracji a skończywszy na jedzeniu; słodkości tak apetycznie wyglądają, że ślinka cieknie na ich widok wink
      Widać też radość i miłość bijącą od was i od waszych
    • zia86 Po północy 30.08.11, 19:17
      O 1:30 podano kolacje, pysznego kurczaka, nie wszyscy się jednak na niego skusili, rada dla Was, jeśli macie obiad i bufety to serwowana kolacja raczej nie będzie już potrzebna. wink
      Potem goście tańczyli, pili, jedli. Niektórzy zaczęli się też żegnać więc bez przerwy byliśmy w ruchu. smile Każdy z gości dostał na pożegnanie, herbatkę oraz mini torcik. Wszystkim takie zestawy bardzo się podobały. Usłyszeliśmy wiele przemiłych słów, że pięknie, że magicznie, że na takim weselu jeszcze goście nie byli itd. Było nam bardzo miło, że wszystko się udało no i nie tylko nam się podobało. smile

      O 3 wszyscy śmiałkowie i odważne niewiasty przeniosły się do lounge żeby w końcu pokonać bestie. Ja przyniosłam z pokoju miecz, który przywiózł nasz świadek specjalnie na tę okazje(wielki, był tak ¾ mojej długości i ważył kilka kg). Nastało wielkie poruszenie i zliczanie punktów. Każdy chciał dzierżyć broń i ubić smokowi głowę. W końcu po krótkich negocjacjach mieliśmy remis i dwójka śmiałków(chłopak i dziewczyna) zostali desygnowani do ostatecznej walki.

      Z głośników zabrzmiała waleczna muzyka, wszyscy się odsunęli, para podniosła miecz, jego ostrze zalśniło złowrogo i został zadany pierwszy cios, smok nie poddawał się łatwo i dopiero przy trzecim ciosie stracił głowę. Nasz świadek podniósł ją w triumfalnym geście zwycięstwa a my zaprosiliśmy gości do poczęstunku.

      Ja zaniosłam miecz do pokoju i wróciłam na kawałek tortu. Był bardzo dobry, ciemny biszkopt przekładany jakąś owocową masą.
      Po tym wydarzeniu większość gości zaczęła się zbierać, choć jeszcze kilkanaście osób zostało na parkiecie.

      Zebraliśmy też mnóstwo dedykacji od gości, my również zadedykowaliśmy piosenkę naszym świadkom i całemu orszakowi w geście podziękowania za wielką pomoc. smile
      O 5 pożegnaliśmy się z gośćmi i jeden z naszych drużbów zaliczył last man standing. wink
      Wróciliśmy do pokoju zadowoleni ale niesamowicie zmęczeni i poszliśmy spać. Rano rozpakowaliśmy wszystkie piękne kartki i prezenty. To jest naprawdę świetne uczucie kiedy z mężem obok czytacie te wszystkie wspaniałe życzenia. smile
    • zia86 Plener 30.08.11, 19:23
      Podsumowując, był to dla nas bardzo szczęśliwy, zakręcony i magiczny dzień. Festiwal emocji jaki się przeżywa na swoim ślubie i weselu jest nie do opisania słowami, każdy musi przeżyć to na własnej skórze żeby zrozumieć. smile Cudownie jest czuć miłość od męża, który bawi się u naszego boku i wyczytywać wszystkie pozytywne emocje od ludzi nam najbliższych, którzy przyszli świętować to szczęśliwe wydarzenie. Pomimo kilku wpadek, bawiliśmy się cudowanie. Nie przejmowaliśmy się tym, że coś wyszło inaczej niż sobie zaplanowaliśmy, wszystko przeszło nasze najśmielsze oczekiwania!

      Najpiękniejszym momentem była oczywiście ceremonia, dla nas ogromnie wzruszająca, ale też pełna uśmiechu, zaczarowana, wypełniona miłością.

      Natomiast samo wesele było świetną zabawą, jedną z najlepszych imprez w naszym życiu, wybawiliśmy się za wszystkie czasy! Żałujemy tylko, że zjedliśmy za mało słodyczy. wink
      Na koniec powiem tak, nie bójcie się przeżywać tego dnia po swojemu, nie słuchajcie jak ktoś Wam mówi, że coś na pewno się nie uda, że coś jest „mało ślubne”, naprawdę można się bawić na różne sposoby. Pamiętajcie też o swoich gościach, zapraszajcie bliskie Wam osoby, dbajcie o ich dobre samopoczucie a oni na pewno „odpłacą” się Wam świetną zabawą i super atmosferą.

      No a teraz już mnie można zjeść. wink A tak na serio, to wszelkie opinie mile widziane, jednak pamiętajcie, że zrobiliśmy tak, żeby wszystko nam się podobało i zdjęcia również nam się podobają, choć pewnie nie wszystkim będą. smile

      A poniżej plener, niestety nie ma wszystkich części. Na początku część nowoczesna, druga poważna, lekko nawet dziwna i straszna(ale takie były założenia), niestety trzeciej części słodkiej nie mam ale jak przyjdzie to wkleję(tam jest też 2 sukienka.)

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/CLhL8bIPQ6SufTeH1B.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/T4CNCHSZ99xMmrcbnB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/UMw7vw71BarVBTKVqB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/ILxGblE0sBZADKidsB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/kdzr1zmQafHVBN71WB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/IWy6zNZO21Kc146QYB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/u9LGdbujN0JOMgqBhB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/Ic1UM3tBLCGyMaAtRB.jpg

      PS Jeśli ktoś chce obejrzeć zdjęcia w pełnej rozdzielczości zapraszam na bloga Pracowni Wspomnień, nie podaje linka coby adminki nie wycięły. smile
      • z_plus_z Re: Plener 30.08.11, 20:40
        > A poniżej plener, niestety nie ma wszystkich części. Na początku część nowoczes
        > na, druga poważna, lekko nawet dziwna i straszna

        Miny jakieś macie nietęgie na tym post-ślubnym plenerze. wink Chyba trochę energii na to już Wam zabrakło?

        Jak zatem widać, robienie sesji zdjęciowej wiele tygodni po weselu nie jest najlepszym pomysłem. Mi już by się chyba nawet nie chciało pozować na "oto my, dzień przed ślubem, cóż za bajkowe emocje!".
      • jo-asienka Re: Plener 30.08.11, 22:06
        Ślub i Wy podobacie mi się bardzo, lubię patrzeć na wszystko co robione z pasją i na emocje. Ale zdjęcia w większości - niestety sad Co to za maniera na obcinania czubków głów? Krzywe ujęcia, przeszkadzajki i jakieś inne artystyczne wymysły to kwestia gustu ale to elementarny - nawet dla takiego laika jak ja - błąd kadrowania.

        Za to zdjęcia jadalnych detali (a właściwie jadalne detale na zdjęciach) - mniam - tylko zacytować "gdy widzę słodyce to kwice" wink.
        • zia86 Re: Plener 31.08.11, 00:29
          Nam się takie zdjęcia podobają, ale wiadomo gusta są różne. smile Słodki bufet rzeczywiście był słodki i zrobił furorę.
          • joanka-r Re: Plener 31.08.11, 14:34
            zia ogólnie mało osób widać na fotkach. Wspominałaś o stu osobach. tło robią druhny i drużbowie, kilka młodych osób i Wasi rodzice. nikogo starszego tam nie ma.
            • zia86 Re: Plener 31.08.11, 14:40
              Na ślubie i weselu było 65 osób, od początku mówiłam, ze gości nie będzie dużo, bo mamy bardzo małe rodziny a dużo przyjaciół i znajomych. I tak też się stało. Sala była zamówiona na 70 osób, owszem potem trochę zwiększyliśmy listę gości, ale wiadomo, nie zawsze każdy może dotrzeć. smile Nie ma gdzie szukać sensacji, odpadło nam tyle osób ile mniej więcej na każdym ślubie. Tak jak piszę, na tych zdjęciach nie ma nawet wszystkich gości ujętych. Ze starszych osób, jest np. babcia chrzestna, której w ogóle nie widać, bo siedziała na krzesełku w cieniu.
              • stworzenje Re: Plener 31.08.11, 15:05
                zia86 napisała:

                > zdjęciach nie ma nawet wszystkich gości ujętych. Ze starszych osób, jest np. b
                > abcia chrzestna, której w ogóle nie widać, bo siedziała na krzesełku w cieniu.


                ale ma w ogóle jakieś fotki tam zrobione? Bo jeśli nie,to lichy fotograf, że ludzi nie łapał gdzie siedzą tylko tych co byli pod ręką. Wprawne oko powinno każdego wyłowić w jego stania: tańca, siedzenia, stania etc.A na osoby starsze szczególnie się zwraca uwagę bo one że tak powiem rzadziej śmigają po sali i trzeba je nieco łowić dla uwiecznienia smile.
                • zia86 Re: Plener 31.08.11, 15:07
                  Oczywiście, że tak. smile Dziewczyny, przecież mówiłam, że pełen materiał dopiero do nas jest przesyłany na płytce pocztą. smile Dużo rzeczy jeszcze w tej części, która była na blogu nie ma. To dopiero niecała 1/3 wszystkich zdjęć od pań, więc spokojnie. smile
      • zia86 Re: Plener - Zdjęcia cz. 2!!! 02.09.11, 14:48
        Zaczniemy od końca, bo resztę muszę poprzebierać a plener prawie cały wrzucę. smile Jesteśmy zachwyceni zdjęciami, normalnie na nowo wszystko przeżywamy.

        Część 1 - w odbiciu.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/UlEFPYdS1T1GwYYWrB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/Q775CumAQmGnTQgk2B.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/32a1nsipBaqIFIa0uB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/y0ylUShsrSdcIbyfyB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/pzEUaNeubMZwqzBrYB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/hmNBt6Bzz1qQ4zzKMB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/k8qaVK8t2Vz2QAzy6B.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/qPqbsQuV5uWPvDG9NB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/SkQqMyxdBc44g9a0nB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/7LZ1ncfGfl3juY9sBB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/RwW8yeJGBIQb3xCH6B.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/1LSyuFITRk00nVBGPB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/aNca0AxnJrxTOD5yhB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/qhkJJOPHUuKFef47OB.jpg

        Część 2 - z nutką horroru i grozy.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/QWgnuQMjlzMR6pHdBB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/gn4TlJdFgPbvpOrbjB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/mlBhjAB3bbytBU5VIB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/s4ucRjU4nKN58cvzAB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/n6Mhds9GRblhsoHLSB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/a3QgK5ByO6ly6mYPKB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/MCpWLP7gt5SOq4pBlB.jpg

        Część 3 - na spacerze wśród pluszaków.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/LJ8dSaqxG6Bbk7OPVB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/KS45fbsWYYAEiG2jpB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/SNZJEx6xxhhrvucfBB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/x3pLk9QehIg7e8yL6B.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/wD5DJBpwBBNmRBBK0B.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/VySV5rR7295PBgIbuB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/5iD05IEB0ClT1J3UyB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/I8FuedBSpyP55tRthB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/bh/qb/exdt/JrE0ddSTStiQ9mOyoB.jpg

        I jak? smile
        • em.bovary Re: Plener - Zdjęcia cz. 2!!! 02.09.11, 15:53
          No... muszę przyznać, że mam dwojakie odczucia.
          Ślub, ceremonia, wesele, dekoracje, Wasz wygląd, radość gości - wszystko wydaje mi się bardzo dopracowane, ładne, zgodne z zamierzeniami. Zachwyca mnie Twój ślubny wygląd, sukienka, uczesanie i bukiet. Zachwycają mnie obrączki, słodkości i nawet smok, którego absolutnie nie potrafiłam sobie wyobrazić.

          Jest jedno, wielkie ale - zdjęcia. W mojej ocenie reportażowe są po prostu straszne - nieciekawe kadry, ucięte głowy, wyciągnięte postacie. Nie. Nie pasuje mi to. Liczyłam, że plener będzie ciekawszy, a jest... jeszcze gorzej. Ja w tym plenerze w ogóle Was nie widzę, nie czuje. Ta przestrzeń Was przytłacza, giniecie w niej. W pluszakach z kolei jest natłok wszystkiego, a niedosyt Was. No i znów kadry... niefajne. Bez urazy Zia, widziałam zdjęcia z innych Twoich sesji (np. z tym błękitnym makijażem), zdjęcia z panieńskiego i - tam byłaś piękną dziewczyną o świeżej, niebanalnej, zapamiętywalnej urodzie. Ta sesja plenerowa nijak tego nie oddaje, jesteś zgaszona, bez koloru. Coś w niej nie gra... Nie wiem co. Ale na zdjęciach z panieńskiego byłaś takim pięknym, radosnym, kolorowym ptakiem. Być może zdjęcia robione przez PW po prostu nie trafiają w mój gust. Z pewnością są bardzo inne od tradycyjnych zdjęć. Wierzę, że podobają się Wam, bo takich fotografów wybraliście. Ale z chęcią obejrzałabym tę samą ceremonię i wesele okiem innych fotografówsmile
        • pieskuba Re: Plener - Zdjęcia cz. 2!!! 02.09.11, 16:29
          Pierwsze zdjęcie z części drugiej, jest po prostu PRZEPIĘKNE. Nie macie na nim tych sztucznych marsowych min (te zdjęcia są niezbyt udane) Ty jesteś roześmiana i szczęśliwa, Pan Młody wygląda przystojnie, spokojnie i (nie chcę nikogo urazić) szczuplej niż na innych zdjęciach, bardzo ładnie.
        • dark.n.twisty Re: Plener - Zdjęcia cz. 2!!! 03.09.11, 00:09
          Ogólnie mój odbiór jest pozytywny - rozumiem że całe wydarzenie było dla Was wzruszające i pełne emocji - do tego nie mam prawa się wtrącać, jednakże pozwolę sobie skomentować wygląd i całą oprawę ślubu i wesela.

          Niektóre zdjęcia bardzo ładne, niektóre totalnie facepalmowe.
          Sesja z miśkami - nie mam wątpliwości czyj to był pomysł tongue_out Ta suknia z madonny jest straszna, wogóle do Ciebie nie pasuje, szkoda że nie posłuchałaś rad dziewczyn przed ślubem. Sesja "nowoczesna" w większości ujęć spoko - te zdjęcia na blacie - naprawdę bardzo ładnie wyszłaś (u Twojego męża niestety na pierwszy plan rzuca się gigantyczny brzuch - zrób coś z tym bo zawał po 40 murowany). Suknia Zień świetnie na Tobie leży, wyglądasz na niej prześlicznie, fryzurka i kolczyki perfekcyjnie dobrane, buty już nie, ale na szczęście nie rzucają się tak w oczy.
          Zaskakujące jest to że przy tak niskiej wadze masz podwójną brodę. Musisz się nauczyć unosić wyżej głowę pozując do zdjęć, bo to psuje efekt (bez urazy).
          Dekoracje - spoko, chociaż spodziewałam się czegoś bardziej wow po tych miesiącach wybierania wstążeczek i najdrobniejszych szczegółów. Do koszmarków natomiast z całą pewnością zaliczę kokardy na krzesłach w plenerze. Fatalne! Aha i te wiszące w altanie nitkowe "cosie" - jak firanki z bazaru.
        • erillzw Re: Plener - Zdjęcia cz. 2!!! 03.09.11, 22:50
          Za 11 i ostatnie potrójna czerwona kartka dla fotografa. W 11 na beznadziejne ulozenie nogi i polamanie jej w perpektywie dzieki czemu wygladasz jakbys miala chorobe heinego medina, ostatnie za koszmarna perspektywe "buziaczka" w ktorej Twoja szyja zlala sie z twarza i wygladaszpo prostu brzydko. Reszta ok choc daleko poza moim gustem fotograficznym.
        • stworzenje Re: Plener - Zdjęcia cz. 2!!! 07.09.11, 21:09
          zia86 napisała:


          > I jak? smile
          >

          a tak kobieto,że Cię opierniczę smile. I czegoś Ty nie poszła z takim fryzem do ślubu. Oj naprawdę dobrze, że tak powiem umalowane, ubrane i uczesane młode to rzadkość. Ehh długo się chyba to nie zmieni. Póki co większość musi na ten dzień mocno coś wycudować uncertain.Co daje odwrotny skutek. A suknia zdecydowanie pierwsza lepsza.Ta pierwsza się ładnie układa,opływa nogi - o to dla dziewczyn żeby zobaczyły,że bez kola zdjęcia piękniej wyglądają zdecydowanie.
    • zia86 Dziękujemy i polecamy 30.08.11, 19:56
      I jeszcze na koniec podziękowania i polecenia. smile

      DZIĘKUJEMY!
      Naszym rodzicom, rodzinie, kochanym druhnom i drużbom, którzy pomagali nam w przygotowaniach i sprawili, że ten dzień był niezapomniany. Dziękujemy wszystkim gościom za stworzenie pięknej atmosfery i morze pozytywnych uczuć!
      Dziękuje również wszystkim forumkom, które dopingowały, chwaliły, ganiły przez te wszystkie lata, macie swój udział w tej magii. smile

      DZIĘKUJEMY I POLECAMY

      Memory Makers - Naszym nieocenionym konsultantkom, za ogrom pracy i serca włożony w ten dzień,pomoc w spełnianiu wszystkich naszych najbardziej szalonych pomysłów oraz dopilnowania wszystkiego w szczegółach.
      Dagmara Hnat - Naszej stylistce, za pełną pomoc stylistyczną, ciepłe słowo i postawienie do pionu wtedy kiedy to było potrzebne, znoszenie wszystkich naszych(głównie moich) pomysłów i zmian i dopracowanie najmniejszych szczegółów. Współpraca z tyloma osobami o odmiennych gustach i pomysłach na siebie naprawdę nie była łatwa.
      Hotel Andel's - za niesamowitą współpracę, elastyczne podejście do klienta, genialną obsługę, przepyszne jedzenie.
      Dwór w Tomaszowicach - za stworzenie pięknej oprawy dla naszej ceremonii ślubu, oraz współpracę, zrozumienie zwłaszcza w tych ostatnich dniach.
      Michał Worgacz - za poprowadzenie i stworzenie najbardziej wzruszającej, najbardziej "naszej" ceremonii ślubnej. Były to dla nas magiczne chwile.
      Eva Klimek - za ponad 2 letnią współpracę oraz wyczarowanie dla nas tej pięknej, kwiatowej, magicznej krainy. Wielkie pokłony!
      Galeria tortów artystycznych, cukiernia Kasia - za chęć podążenia za wyzwaniem, elastyczną współpracę oraz zrobienie pięknego bufetu słodkiego, oraz przepięknych tortów. Wszystko oczywiście było przepyszne!
      Grupa Partner - za prowadzenie imprezy z klasą, bombową muzykę, rozkręcenie zabawy i wyczarowanie klimatu dekoracją świetlną.
      Pracownia Wspomnień - za przepiękny reportaż i uchwycenie tych cudownych chwil! Bez nich nie mielibyśmy co wspominać. Super się nam współpracowało.
      Robert Korybut Daszkiewicz - za świetną współpracę, uśmiech i jestem pewna świetne zdjęcia, które przypomną nam te magiczne momenty.
      MP Studios - za klimatyczny trailer, cichą pracę na ślubie i weselu(pomimo tego wszystkiego sprzętu), elastyczność we współpracy i świetną atmosferę. Czekamy na piękne ruchome efekty.
      Salon Zień - za sprawienie, że wybieranie suknie to było przeżycie z moich marzeń. Przepiękne suknie! Cudowną atmosferę przy wyborze i przymiarkach.
      Pracownia J. Turbasa - za projekt, profesjonalizm i świetny, dopasowany garnitur.
      Salon Madonna - za pomoc w wyborze sukni, świetną atmosferę i piękną suknie.
      Zemełka i Pirowska - za zaangażowanie, piękne projekty i stworzenie indywidualnych i bajkowych sukien dla druhen.
      Vistula - za fajną obsługę, oraz super garnitury dla drużbów.
      Monika Szyszka - za zaangażowanie w nasz projekt, oraz aromatyczny bufet herbaciany.
      Bar-Event - za profesjonalną obsługę kawową.
      Tomasz Karcz - za niesamowitą, odlotową fryzurę ślubną, kolor i świetną atmosferę.
      Ceci NY - za piękną, oryginalną poligrafie, podejście do klienta i super zabawę podczas projektowania.
      Melba Finch - za oryginalną poligrafię, elastyczne podejście oraz pracę na najwyższych obrotach.

      Mam nadzieje, że o nikim nie zapomniałam. smile
      • roberta.redford Re: Dziękujemy i polecamy 30.08.11, 22:04
        "polecenia"? chyba rekomendacje, nie? big_grin

        na podstawie tych fotek mam wrazenie, ze ilosc osob obslugujacych te impreze przewyzszala liczbe gosci i wydaje mi sie to raczej smutne. widze caly czas piec buzi na krzyz i na dodatek sama dzieciarnia, wyglada to jak bal studniowkowy.
        a zia zrobila sobie fryzure podobna do mojej, tyle ze ma tam wplecione jakies blond kosmyki. ogolnie wyglada calkiem ladnie, ale maz niestety bardzo otyly i zaden garnitur nie uratuje efektu.

        na temat "pleneru" sie nie bede wypowiadac, dla mnie juz sam pomysl to obciach i komedia.

        • zia86 Re: Dziękujemy i polecamy 30.08.11, 22:32
          Bez przesady, osob organizujacych bylo troche ale gosci mielismy 65 osob, lista pierworna byla na 70 osob. smile Co do mlodosci, to caly czas mowilam, ze u nas jest duza przewaga gosci mlodych, naszych przyjaciol i znajomych, wiec to zadne zaskoczenie. smile
          • z_plus_z Re: Dziękujemy i polecamy 31.08.11, 07:08
            > Bez przesady, osob organizujacych bylo troche ale gosci mielismy 65 osob

            Aż tylu? Na zdjęciach z "ceremonii" naliczyłabym nie więcej niż 40 osób. Może pozostałe 25 gości to niewidoczna "obsługa dworu" (fotografowie, ekipa filmowa, stylistyki, konsultantki)? wink
            • brytf-anna Re: Dziękujemy i polecamy 31.08.11, 09:24
              > Aż tylu? Na zdjęciach z "ceremonii" naliczyłabym nie więcej niż 40 osób. Może p
              > ozostałe 25 gości to niewidoczna "obsługa dworu" (fotografowie, ekipa filmowa,
              > stylistyki, konsultantki)? wink

              Spokojnie, bo zaraz na podstawie zdjęć policzysz ile kasy każdy trzyma w kopercie albo obliczysz średnią wieku. Nie widziałam nigdy zdjęcia ślubnego, na którym są totalnie wszyscy - zawsze ktoś odejdzie na bok (u Zii np. w cień), spóźni się, albo celowo unika obiektywu.
              ps. Naprawdę liczyłaś osoby na zdjęciach Zii? smile
              • aneta-skarpeta Re: Dziękujemy i polecamy 31.08.11, 09:34
                Mi sie tylko niepodobalo ( choc to niewlasciwe slowo) ze w czasie ceremoni, jak szli to duzo krzesel bylo pustych

                ale na sali bywaly zdjecia gdy tych ludzi bylo naprawde sporo

                to tylko przy liczbach pow 150 zawsze jest wszedzie tlokbig_grin
              • z_plus_z Re: Dziękujemy i polecamy 31.08.11, 17:02
                > Spokojnie, bo zaraz na podstawie zdjęć policzysz ile kasy każdy trzyma w koperc
                > ie albo obliczysz średnią wieku.

                Możliwe. Na razie gołym widać puchy na "widowni" - ot, neutralny fakt z którego wynika, że na ceremonii było mniej osób niż zakładano (chyba ilość krzeseł przewidziano na taką-a-taką liczbę gości?).

                Zaraz się jednak zleciało stado "zikotek", które chyba są już mocno przeczulone na temat ślubu państwa S...

                Podoba mi się jeszcze to zdjęcie:

                https://www.wspomnieniapracowni.com/wp-content/uploads/2011/08/MG_9303.jpg

                Pani po prawej zdaje się mówic: "A dajże mi już spokój z motylkami i tymi wszystkimi głupotami!". To oczywiście nieprawda, bo pani jest po prostu oszołomiona całą sytuacją... ;>
                • zia86 Re: Dziękujemy i polecamy 31.08.11, 17:05
                  Pani po prawej szuka czegoś do wytarcia, ponieważ ja byłam cała w balsamie jakimś świecącym, który nie chciał za nic w świecie wyschnąć(dlatego też trzymam tak te ręce rozłożone) i w dodatku drobinki przyklejały się od razu do wszystkiego. Piętnaście minut później wyschnął ładnie i rzeczywiście dał efekt świetlistej skóry, który pani zachwalała w sklepie i utrzymał się do końca wieczoru. smile
                • joanka-r Re: Dziękujemy i polecamy 01.09.11, 16:51
                  ''Pani po prawej zdaje się mówic: "A dajże mi już spokój z motylkami i tymi wszystkimi głupotami!". To oczywiście nieprawda, bo pani jest po prostu oszołomiona całą sytuacją... ;>''
                  bardzie pasuje tak:
                  -Mamo, nie zostawiaj mnie z tym wszystkim, nie dam sama rady!!!!
                  -Daj mi spokój, zatrudniłaś tyle koordynatorek to niech one się tym zajmują!!!!
                  • takam-ala Re: Dziękujemy i polecamy 01.09.11, 17:07
                    joanka-r napisała:

                    > ''Pani po prawej zdaje się mówic: "A dajże mi już spokój z motylkami i tymi wsz
                    > ystkimi głupotami!". To oczywiście nieprawda, bo pani jest po prostu oszołomion
                    > a całą sytuacją... ;>''
                    > bardzie pasuje tak:
                    > -Mamo, nie zostawiaj mnie z tym wszystkim, nie dam sama rady!!!!
                    > -Daj mi spokój, zatrudniłaś tyle koordynatorek to niech one się tym zajmują!!!!

                    Och, a jak dla mnie panie na zdjeciu maja swiezo pomalowane paznokcie i suszą lakier. Suszyłas kiedys lakier na paznokciach? Ręce sa wowcza z dala od ciała(co by nie ubrudzic kreacji) a palce rozcapierzone. O tak wlasnie jak na zdjeciu tongue_out
                      • aneta-skarpeta Re: Dziękujemy i polecamy 02.09.11, 10:29
                        joanka-r napisała:

                        > ja maluję paznokcie lakierem szybkoschnącym lub pokrywam preparatem przyśpiesza
                        > jącym schnięcie. Jak mam mokre to nie chodzę jak kot z pęcherzem, tylko siedzę
                        > i czekam aż wyschnątongue_out

                        ale mama nie latala jak kot z pecherzem tylko sobie stala, moze z kims rozmawiala etc
                          • zia86 Re: Dziękujemy i polecamy 02.09.11, 14:03
                            Oczywiście, że nie. smile Mnóstwo jest np. zdjęć gości, z wesela, zabawy i to super, bo każdy się może na nich odnaleźć ale na forum oczywiście tych zdjęć nie wrzucę. tongue_out Przyszły mi właśnie zdjęcia i wrzucam najpierw na FB żeby goście mogli zobaczyć a potem jeszcze uzupełnię tutaj, bo nie wszystkie rzeczy były w materiale na blogu. smile A po prostu od nowa z mężem przeżywamy ten dzień dzięki tym wspaniałym zdjęciom! smile A i jeszcze niespodziankę dostaliśmy. smile
            • zia86 Re: Dziękujemy i polecamy 31.08.11, 11:33
              Naprawdę liczyłaś gości na zdjęciu? smile Orszak stał z nami. wink Poza tym niektóre starsze osoby siedziały na osobnym krzesełku w cieniu, poza tym nie ma jednego zbiorowego zdjęcia. Niektórych naszych gości, nie ma w ogóle w tej części reportażu. Musisz mi wierzyć na słowo, że tyle osób było. I jest to świetna liczba gości, tak jak pisałam rodziny praktycznie nie mamy, a nie wszyscy starsi goście byli w stanie dotrzeć do Krakowa, niektórzy z dziećmi w ostatniej chwili nie dojechali, bo dzieci się rozchorowały i nie można ich było zostawić, jedna kuzynka była w ciąży. Jedna nasza koleżanka miała w ten sam dzień egzamin magisterski, więc było kilka sytuacji losowych, bo tak to by było ponad 70 gości. Ale wszyscy ci, na których nam zależało z tych, którzy mogli, dopisali. smile
              • ruda_80 Re: Dziękujemy i polecamy 31.08.11, 12:44
                zia86 napisała:
                > niektórzy z dziećmi w ostatniej chwili nie dojechali, bo dzieci się rozchorowały i nie można ich było zostawić

                A przez 2 lata nam tu pisałaś, że żadnych gości z dziećmi nie będziesz miała..
                • tais86 Re: Dziękujemy i polecamy 01.09.11, 21:57
                  Na rany boskie, a czy Zia gdzieś napisała, że dzieci, które się rozchorowały, były zaproszone na to wesele? Większość matek woli jednak osobiście zostać z chorym dzieckiem, nie wspominając już o tym, że łatwiej o opiekunkę do zdrowego malucha niż chorego - i pewnie dlatego kilkoro gości odpadło. Nie mam swoich dzieci, ale jest to dla mnie oczywiste i nie przyszłoby mi do głowy, żeby posądzać Zię o kłamstwo także po tej wypowiedzi. Rozumiem, że ludziom może się nie podobać zachowanie Pauli, ale poziom czepialstwa i wyolbrzymiania jej wypowiedzi czasem przechodzi ludzkie pojęcie.
      • ruda_80 Re: Dziękujemy i polecamy 05.09.11, 14:20
        Tak jak początkowo, Twoje podziękowania dla firm wydały mi się przegięciem - w końcu podzękowałaś im wypłacając zapewne sowite honorarium, to teraz uważam że bardzo dobrze, że podałaś nazwy swoich "podwykonawców". Dla mnie po Twoim ślubie zupełnie spalne są Panie Konsultantki (Memory Makers), Pani Stylistka Dagmara Hnat oraz Pracownia Wspomnień.
        Praca stylistki do spółki z konsultantkami to kompletna klapa - oto tylko niektóre z jej przewinień: butonierki w kieszonce, za krótkie skarpetki, za długi krawat Twojego taty, Twoja druga suknie - zupełnie niedopasowana do Twojej figury, Twoje buty zbyt toporne do sukni ślubnej - dobrze że ich nie było widać, nieodpowiedni makijaż, do niczego nie pasujące krawaty drużbów. Suknia od Zienia była super - ale obawiam się, że to nie wybór stylistki, tylko Twój, bo od razu byłaś bardzo na nią nastawiona
        Tort makaronikowy - konsultantki powinny oberwać, za odebranie czegoś tak wykonanego.
        Pracownia wspomnień - zdjęcia zostały już tak tu zjechane, że nawet nie warto się powtarzać (poucinane głowy, karykaturalnie zniekształcone postacie, odbicia fotografa)
        Przy środkach i czasie jakie zostały poświęcone na Twoj ślub oraz sztabie ludzi który go obsługiwał, wszystko powinno być perfekcyjne, takie niedociagnięcia nie powinny mieć miejsca.
        • takam-ala Re: Dziękujemy i polecamy 05.09.11, 15:17
          Kobieto lecz się!! Konsultantki powinny oberwac (nie strasz!! grozi to prokurąwink) za co? ze tort makakronikowy sie rudej z trzydziestka na karku nie podoba??!! A one go niby robiły? Wieze odebrałybig_grin Haha pierwsze slysze, zeby konsultantki miały wyreczac firmy w tym co jest ich z...ym obowiazkiemwink Zupe tez mialy rozlewac i regulowac glosnosc muzyki...? Zdjecia PW sie podobaja głownym zaintersowanym, Tobie naprawde nie musza i nie musisz rowniez korzystac z ich usług. Wierz mi, ze Klientow klientow im nie braknie (bez wzgledu jak bardzo zgrzytasz w tej chwili zebami) Stylistka powinna owszem wiedziec o butonierce, ale jak widac ich swiat sie z powodu tego błedu nie zawalił!! Zrelaksuj sie...
          • anienka525 Re: Dziękujemy i polecamy 05.09.11, 20:07
            takam-ala napisała:

            > Kobieto lecz się!! za co? ze tort makakronikowy sie rudej z trzydziestka na karku nie podoba??!

            Głupia jesteśsmile

            Wieze odebrałybig_grin

            ???

            Zdjecia PW sie podobaja głownym zainters
            > owanym, Tobie naprawde nie musza i nie musisz rowniez korzystac z ich usług. Wi
            > erz mi, ze Klientow klientow im nie braknie (bez wzgledu jak bardzo zgrzytasz w
            > tej chwili zebami)

            Oj, właśnie przez to mogą mieć mniej klientówsmile

            Stylistka powinna owszem wiedziec o butonierce, ale jak wid
            > ac ich swiat sie z powodu tego błedu nie zawalił!!


            Zapamiętaj słowo "owszem".

            Zrelaksuj sie...

            Dobre!!

            P.S nie jestem adwokatem starej rudej po 30 (pozdrawiam), ale to było niemiłe Alu
          • ruda_80 Re: Dziękujemy i polecamy 05.09.11, 21:07
            Czyżby jedna z szanownych 'pań konsultantek' się wzburzyła smile) Ojojoj nie napinaj się tak, bo ci żyłka pęknie. Śmieszniejszego wpisu tu dawno nie widziałam smile)

            takam-ala napisała:
            > Kobieto lecz się!! Konsultantki powinny oberwac (nie strasz!! grozi to prokurą; ))
            Czyżby jakaś mania prześladowcza? hehe chyba nieodpowiednią osobę wysyłasz na leczenie...

            > ze tort makakronikowy sie rudej z trzydziestka na karku nie podoba??!
            Szczególnie mój wiek ma ogromne znaczenie w tej wypowiedzi smile Równie dobrze jak mam na karku trzydziestkę (ahh ten podeszły wiek), mogę mieć i 80 smile. Pudło moja droga, bo 80 to ani mój rok urodzenia (ten niestety przy nicku ruda był zajęty), ani mój wiek smile

            > ! A one go niby robiły? Wieze odebrałybig_grin Haha pierwsze slysze, zeby konsultantk
            > i miały wyreczac firmy w tym co jest ich z...ym obowiazkiemwink
            Skoro pierwsze słyszysz, to jeszcze wiele przed tobą. Jeśli konsultantki koordynowały całą tą imprezę (mam co do tego ogromne wątpliwości, ale skoro już tam były do roboty wynajęte, to chyba coś powinny robić), to POWINNY DOPILNOWAĆ aby to co zostało dostarczone przez innych wykonawców m.in. wieża z makaroników, było odpowiedniej jakości. Podejrzewam, że właśnie w tym celu zostały zatrudnione...

            > Zupe tez mialy rozlewac i regulowac glosnosc muzyki...?
            Mogłyby. Przynajmniej byłby to jakiś ich sensowny wkład w organizację tej imprezy, i może by tego nie schrzaniły, bo większość innych obowiązków ich przerastała...

            > Zdjecia PW sie podobaja głownym zainters owanym, Tobie naprawde nie musza i nie
            > musisz rowniez korzystac z ich usług. Wierz mi, ze Klientow klientow im nie braknie (bez
            > wzgledu jak bardzo zgrzytasz w tej chwili zebami)
            Na szczęście nie muszę i nie będę korzystać, a po tej reklamie na forum by zia, także i wielu innych potencjalnych klientów nie będzie. Zębami w tej chwili nie zgrzytam, właśnie zajadam się misiami haribo i siłą rzeczy one te zgrzyty amortyzują smile

            >Stylistka powinna owszem wiedziec o butonierce, ale jak widac ich swiat sie z powodu tego błedu nie zawalił!!
            Tak, tak powinna to wiedzieć, miedzy innymi za tą wiedzę bierze kasę. Świat się nikomu nie zawalił, ale pani stylistka renomę sobie takimi drobiazgami wyrabia (a ma to bezpośrednie przełożenie na klientów), konsultantki przy tym również - bo o tym, że butonierka powinna być w butonierce, także one powinny wiedzieć..

            > Zrelaksuj sie...
            Dawno nie byłam już tak zrelaksowana i rozbawiona, jak właśnie teraz czytając te twoje wypociny smile)
          • audrey_horne Re: Dziękujemy i polecamy 06.09.11, 00:52
            To po co w ogóle zatrudniać stylistkę, skoro bez jej wiedzy świat się nie zawali? Skor płacisz komuś za usługę, masz prawo wymagać, by ta usługa była perfekcyjnie wykonana.
            Tak, to konsultantki powinny odpowiadać za wierzę makaronikową. To one były odpowiedzialne za kontakty z "podwykonawcami", to one odbierały gotowy towar. Gdyby Zia sama chciała załatwiać wszystko osobiście, nie zatrudniałaby konsultantek.
            Zia twierdzi, że zdjęcia jej się podobają (a co ma nam właściwie powiedzieć?), co nie zmienia faktu, że są po prostu źle wykonane. To, że Zia nie jest specjalistką w dziedzinie fotografii, nie oznacza, że można jej sprzedawać wadliwy towar.
            • violetlake Re: Dziękujemy i polecamy 06.09.11, 09:27
              > Zia twierdzi, że zdjęcia jej się podobają (a co ma nam właściwie powiedzieć?),
              > co nie zmienia faktu, że są po prostu źle wykonane. To, że Zia nie jest specjal
              > istką w dziedzinie fotografii, nie oznacza, że można jej sprzedawać wadliwy tow
              > ar.

              Mnie też nie przekonują zdjęcia, ale żeby być sprawiedliwym, Zia wybierała Panie z PW na podstawie ich portfolio. Nie jest ono też idealne (przynajmniej oczami fotografa) ale rozumiem, że dla laika mogą być wyjątkowo piękne i zdjęcia są tam napewno trochę lepsze niż fotografie Zii. Taki a nie inny materiał Zia otrzymała po fakcie, i co miała odrzucić te zdjęcia? i stracić tyle ujęć? Nawet jak technika i kadrowanie jest złe to moment tak czy inaczej został ujęty (a głupio by było liczyć na to że drugiemu fotografowi też się noga nie podwinie - w tych czasach gdzie co druga osoba z porządnym sprzętem zostaje fotografem ślubnym, zauważam że jest to wielki trend - materiał znacząco różni się od portfolio).

              I mimo wszystko jest wiele też dobrych ujęć z wesela Zii, do których się nie czepiam, jest sporo totalnie spapranych i masa średniaków, ale są jednak zdjęcia ok.
              Mam nadzieje że Zia się nie oburza na te komentarze, wszyscy tu oczekiwali ( wink ) poziomu Wed Luxe, także nie ma co się dziwić że tyle jest komentarzy nt niedociągnięć.
              • zia86 Re: Dziękujemy i polecamy 06.09.11, 21:37
                Zia jest dawno przyzwyczajona do różnych opinii. wink Poza tym cokolwiek sobie myślicie, my naprawdę jesteśmy zachwyceni wszystkim, emocje tego dnia dalej nam towarzyszą a piękne wspomnienia odżywają jak patrzymy na zdjęcia. smile