Dodaj do ulubionych

Figowa improwizacja-kilka zdjec z slubnego pleneru

03.01.12, 10:38
mala zajawka z zimowego figowego pleneru-dzin po slubie

milosnie

zimowo

zimowy bukiet

dzikosc serc

dzik jest dziki

naprawde nie bylo zimno
Obserwuj wątek
      • figa241 Re: Figowa improwizacja-kilka zdjec z slubnego pl 03.01.12, 11:19
        sukienka na sesje to improwizacja- tiulowa spodnica i minisukienka w kolorze zlotym- nie chcialo mi sie zakladac gorsetow sretow rano na sesje- wyszlo calkiem fajnie...ale na slubie wygladalam inaczej oraz na weselu inaczej- tylko spodnica tiulowa byla ciagle ta sama wink potem pokaze wiecej zdjec - narazie mam tylko te smile
          • figa241 Re: Figowa improwizacja-kilka zdjec z slubnego pl 03.01.12, 11:48
            z tym sniegiem to byly jaja- nigdzie go nie bylo- po prostu nigdzie- w dzien slubu sie troche zasmucilam- bo chcialam miec zimowy slub ze sniegiem...no ale wiadomo nie przeskocze- wiec olalalm....po slubie pojechalismy do oddalonych od naszego rodzinnego Klodzka Ludwikowic Kl. zeby dojechac do naszej sali weselnej w takiej gorskiej dolonce- po drodze sniegu tez ani ani...przejezdzamy pod wiaduktem zeby wjechac juz w te doline...a po drugiej stronie inny swiat- jeszcze malo ale snieg i ciagle pada....wieczorem jak wychodzilismy puszczac lampiony do nieba bylo juz pelno sniegu....a na drugi dzien rano otwieram oczy a tam caly las w sniegu, pieknie!!!! ale ja mowilam ze ja mam znajomosc itongue_out - bo snieg spadl tylko TAM- 5 km dalej nie bylo sniegu w ogole- CZARY MARY mowie WAM smile
      • figa241 Relacyjka 04.01.12, 14:50
        w oczekiwaniu na kolejne fotki napisze WAM mala relacyjke z "tego" dnia smile

        Figa byla umowiona do fryzjera na 8 rano...i oczywiscie zasapalatongue_out wyskoczyla z lozka o 7:40 wskoczyla w dziny, sweter, oplukala swa twarz i pognala do fryzjera jak szalona- w drzwiach ´zderzyla sie z PANIA FOTOGRAF- fajna babeczka ktora serdecznie polecam i z tego miejsca pozdrawiam! u fryzjera jak to u fryzjera...fryzura wymyslala sie w trakcie jej tworzenia- wyszlo calkiem fjnie- w miedzyczasie przyszedl moj M z dziecieciem na fryzowanie oraz po jakiejs chwili doszla swiadkowa...oni sie fryzowali a ja poszlam dwa pietra wyzej do salonu kosmetycznego coby nalozyc tapete slubno-weselna- oczywiscie wsztko to pod bacznym okiem fotografa smile bylo kupe smiechu podczas przyklejania rzes- oczy mi sie zlepily i osleplam...ale ostatecznie mimo ze nie maluje sie zbyt mocno na codzien- makijaz wyszedl boski a rzesy choc sztuczne wygladaly naprawde bosko! po udaniu sie juz do domostwa- stwierdzilam ze musze cos zjesc- zatem zjadlam tosta, wypilam herbate pobawilam sie z kotem- oczywiscie z pelna dokumentacja fotograficzna- w tym czasei wszyscy inni latali jak z piprzem w tylku- matka siostra, ojciec, me dziecko- postanowilam olac ten ogolnie niezdrowy szal i zaczelam ogladac kevina samego w nowym jorku tongue_out....kiedy wszyscy juz byli gotowi- wbilam sie i ja w kiece, nastepnie przybyl moj Przyszlymaz ze swiadkiem, wpadla rodzina z daleka- miedzy innymi kuzynka -Jaktoku...niebedziewodki, przebrali sie zrobilo sie gwarno szumnie i wariacko wiec sobie poszlam na dwortongue_out malo co sie nie zabilam w tej kiecy i 15 cm obcasach- ale powiem wam ze moje brokatowe buty byly boskie- fotografka napstrykala im tyle zdjec ze chyba tylko bukiet jako obiekt fotograficzny przebil me butytongue_out jak juz wszyscy wygramolili sie na dol-poszli piechota do muzeum do sali slubow a mysmy zjechali autem- przed sala slubow jednoczesnie z moja ukochana swiadkowa- krzyknelysmy- kuzwa zapomnilam dowodu!!!!! ja mam blisko...ale ona mieszka w innym miescie- nastapila szybka zmiana swiadkowej na moja sistre ktora dowod miala....podczas ceremonii bylo...hmmm. no powiem Wam ze sie wzruszylam jak Przyszlymaz wypowiadal slowa przysiegi....drzal mu glos ale mowil tak strasznie glosno i tak wyraznie-i z taka sila ze serce mi walilo jak szalone....pan gral pieknie na pianinie....no bylo naprawde fajnie....potem toast...zyczenia....usciuski....fotki....a podczas wyjscia z muzeum-obsypali nas platkami roz, ryzem, grosikami- i to byla niespodzianka i to taka sympatyczna smile
        nastepna relacja bdzie z drogi na wesele oraz samgo wesela smile
      • pierr-dzioszek Nareszcie fajne,stylowe wesele 06.01.12, 18:58
        Bez baloników,motylków,wielorybków i innych pierdół. Suknia też ciekawa, bez "zadęcia". Gratuluję gustu pannie młodej. Jedynym "zgrzytem" były głowy martwych zwierząt,dla mnie nie do przyjęcia. Ale ogólnie bardzo mi się podobało. Gdybym kiedykolwiek zdecydowała się na ceremonię kościelną (w co wątpię) to też chciałabym mieć przyjęcie w takim stylu.
              • figa241 Re: Nareszcie fajne,stylowe wesele 07.01.12, 10:50
                wiec tak
                1. z sali mysliwskiej ostetcznie zrezygnowalam na rzecz zlotej sali- jak tylko dostane zdjecia z sali weselnej- pokaze ( w mysliwskiej zrobilam sobie ze dwa zdjecia - bo mi sie podobala)
                2- Kuzynka i jej Maz- powiem WAM ze baaaaaaaardzo mnie zaskoczyli POZYTYWNIE- uwielbiam takie pozytywne niespodzianki wink
                ootz ani oni ani nikt sie niespil!
                brak wodki okazal sie swietnym pomyslem- nalewki na stole wiejskim byly strzalem w dziesiatke! byla miodowka, orzechowka i cytrynowka- wszytkim bardzo smakowalo- i wszyscy i to chyba naprawde serio byli zachwyceni takimi nietypowymi jak na wesele alkoholami-NAPRAWDE smile
                kuzynka bawila sie swietnie tanczyla, narobila tez mnostwo fajnych zdjec bo przywiozla swoj profesjonalny aparta- teraz je obrabia i mi podesle, jej maz-a w zasadzie facet- tancowal, zartowal, siwietnie sie bawil- naprawde mnie zaskoczyli smile dostalam tez swietny prezent od nich smile
                widzicie jak to czasem w zyciu jest smile
                  • figa241 Re: Nareszcie fajne,stylowe wesele 07.01.12, 11:11
                    alkoholu ostatecznie bylo ciupeczke za malo- ale dzieki obsludze i pomocy Pani Iwonki- ktora wszystko ogarnela- w zasadzie nikt sie nie zorientowal ze go zabraklo- plynnie zostal dostawiony do stolu wiejskiego wedle preferencji gosci- a zatem- po profesjonalnym przejsciu kelnerow po sali z zapytaniem na jaki trunek maja ochote- czesc odpowiedzia- ze prosi o wino- biale lub czerwone, a czec zamawiala ktras z nalewek lub jegemeistera - NIKT NIE ZAMOWIL WODKI- a mogl wink
                    • figa241 Re: Nareszcie fajne,stylowe wesele 07.01.12, 11:15
                      jak juz tak zachwalam NASZE wesele to jeszcze Wam powiem jaki dostalam prezent od mojej kochanej SIOSTRY- otoz moja mlodsza siostrzyczka zakupila cale pudlo lampionow- i ok. godz. 22 zabrala mikrofon DJ- powiedziala ze ma dla mnie i mojego meza niespodzianke od siebie i prosi wszytki aby sie cieplo ubrali i wyszli na zewnatrz- tam juz stal w pogotowiu moj Tatko z moim Kuzynem i podawali lampiony wychodzacym goscia- oraz szybka instrukcje jak je odpalic- POSZLO W NIEBO (czarne niebo, otoczone czarnymi gorami-wiec efekt byl naprawde powalajacy!!) ok .50 wielkich bialych lampionow! do tego padal snieg! i to bylo naprawde COS! wygladalo niesamowicie smile ale jeszcze nie mam zdjec smile
              • figa241 Re: Nareszcie fajne,stylowe wesele 07.01.12, 17:01
                zdjec z same slubu nie pokazywalam- a tam wygladalam jeszcze inaczejtongue_out

                ale pewnie chodzi Wam o weselny stroj- mam dosyc duzy biust- troszke sie scisnac musialam gorsetem zeby nie wyfrunalsmile ale zapewniam ze moglam oddychac wink

                to co mialam na plenerze- w sensie ta gora- to minisukienka tongue_out i mnie tez najbardziej podobalo sie to zestawienie- ale z kolei mojej mamie, siostrze i kilku innym osobom najmniej - takze ile osob tyle gustow- ja dalam popis 3 a w zasadzie nawet 4 "kreacjami"- wszystkie mogli obgadac i wszystki sie zachwycicsmile
                • merkezhaolam Re: Nareszcie fajne,stylowe wesele 07.01.12, 18:21
                  figa241 napisała:

                  > zdjec z same slubu nie pokazywalam- a tam wygladalam jeszcze inaczejtongue_out
                  >
                  > ale pewnie chodzi Wam o weselny stroj- mam dosyc duzy biust- troszke sie scisna
                  > c musialam gorsetem zeby nie wyfrunalsmile ale zapewniam ze moglam oddychac wink

                  Dokładnie, chodziło mi o weselną wersję. Też mam duży biust, ale ściskanie się tak: fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2993562,2,3,uzgodnienia.html nie wygląda na zbyt estetyczne. Gorset powinien być dopasowany w talii, żeby tam się trzymał i nie spadał, a nie w biuście, bo inaczej cycki wyglądają jak wyciskane z tubki. Ja nie lubię takiego ściśnięcia, dlatego jestem zwolenniczką plenerowego zestawienia.
                  • figa241 Re: Nareszcie fajne,stylowe wesele 07.01.12, 18:48
                    no wlasnie- gorset dopasowany byl w talii i tylko tam scisniety- gora byla luzno zwiazana- wiec to ewentualne wycisniecie bylo bardziej efektem scisniecia w talii oraz faktu ze akurat na tym zdjeciu siedzialam smile
                    ale zeby od razu ze to nieestetyczne? taki ladny biust jak moj nie moze byc nieestetyczny wink

                    ale tez jestem zwolenniczka zestawienia plenerowego....potem jeszcze pokaze co mialam na samym slubie- to jeszcze cos zupelnie innego- moze Ci sie to spodoba smile
                    • merkezhaolam Re: Nareszcie fajne,stylowe wesele 08.01.12, 00:35
                      figa241 napisała:

                      > no wlasnie- gorset dopasowany byl w talii i tylko tam scisniety- gora byla luzn
                      > o zwiazana- wiec to ewentualne wycisniecie bylo bardziej efektem scisniecia w t
                      > alii oraz faktu ze akurat na tym zdjeciu siedzialam smile

                      Na innych zdjęciach też to widać (m. in. na tym w tańcu). I dobre dopasowany w talii gorset nie powinien wyciskać Ci biustu do góry, no chyba że masz biust w talii tongue_out Ale nawet wtedy nie powinno być tak, że go wyciska. Raczej powinien działać jak podstawką pod biust, która to podstawka opiera się na talii i biodrach.

                      > ale zeby od razu ze to nieestetyczne? taki ladny biust jak moj nie moze byc nie
                      > estetyczny wink
                      >
                      Nieestetyczne w sensie takim, że mi zgrzyta - żadnego biustu nie nazwałabym nieestetycznym. Chodzi mi raczej o ubranie, które deformuje ciało. Coś jest nie halo, masz taką piękną stylizację, ale konstrukcja gorsetu zawodzi. Nie obrażaj się oczywiście, to moje osobiste uczucia, że krawcowa się nie popisała i jak dla mnie to jest jedyna rzecz, którą mam ochotę zmienić. Reszta "siem podoba" smile Nawet martwe głowiszcza, nic nie mam przeciwko martwym zwierzętom na ścianie.
                      • figa241 Re: Nareszcie fajne,stylowe wesele 08.01.12, 09:46
                        merkezhaolan- cicho sza! gorset pozyczylam od kolezankitongue_out wiec w zasadzie nie byl dopasowywany do mnie- ma na sobie metke z salonu Agnes- ale ja tam sie nie znam na salonach wiec nie wiem co to za krawcowa...
                        nie wiem moze faktycznie powinien inaczej lezec- ale jakos tak no- to bylo tylko do przebrania na wesele- coby mi bylo wygodniej niz w koszuli z USC smile i bylo wygodnie- nigdzie mnie nie uciskal, nie spadal i moglam oddychac-a w sumie na tym mi najbardziej zalezalo wink
                        a tak w ogole to moze niedokonca wina tego gorsetu...bo ja mialam tam na sobie dwa gorsety- ten bialy a na niego zalozony jeszcze polgorset ten zloty big_grin BOZE DABEL GORSET MNIE TAK WYCISNAL??? choc powiem szczerze ze ja jestem do swoich cyckow tak przyzwyczajona ze nawet nie zauwazylam ze tam cos sie wycislosmile
                        nimniejejdnak ciesze sie ze ogolem sie wam podobalo smile
    • martina.15 Re: Figowa improwizacja-kilka zdjec z slubnego pl 07.01.12, 19:08
      Bradzo fajne foty, fajny pomysł na ułatwienie sobie życia strojem na sesji smile A na ślubie wyglądałaś zjawiskowo, ekstra! I pan młody stylowy smile

      A możesz córkę pokazać?

      Tak sobie patrzyłam skąd znam takie ładne zdjęcia- a ta pani robiła w październiku foty mojej koleżance ze studiów smile Gdzie było wesele? My zastanawialiśmy się nad salą gdzie w przedsionku było trochę trofeów myśliwskich, to jakby nie było- daje klimat smile
      --
      https://lbyf.lilypie.com/dn6yp1.png
      https://dwdf.daisypath.com/qjS2p1.png
      • figa241 Re: Figowa improwizacja-kilka zdjec z slubnego pl 07.01.12, 19:42
        Martinko- zdjecia corki pokaze oczywiscie- ale jak dostane- narazie mam tylko kilka zdjec- czekam na zdjecia od fotografki- do konca stycznia powinnam miec wszytko- caly reportaz z przygotowan, relacje ze slubu , wesela oraz z pleneru- te co pokazalam to zapowiedz albumu smile

        wesele mielismy w harendzie w Ludwikowicach Klodzkich- polecam to miejsce- nie wiem czy moge- niestety maja fatalna strone internetowa -tam trzeba pojechac i zobaczyc- gory, las, jezioro, zwierzeta- muflony dziki, jelenie- i to ZYWE- nie tylko na scianach powieszone (te zdjecie z trofeami jest z sali mysliwskiej- chcialam tam zrobic przyjecie ale ostatecznie zrezygnowalam na rzecz zlotej sali)

        jak tylko bede miala kolejne zdjecia dodam- moze komus cos sie spodoba- sama robilam dekoracje stolow-tez troche nietypowa, ksiege zyczen- troche zagpilam od Brytfanki - drzewo milosci- ale tylko troche tongue_out zreszta zobaczycie same jak tylko bede miala wicej zdjec smile
          • figa241 Re: Figowa improwizacja-kilka zdjec z slubnego pl 07.01.12, 23:17
            tak przyzanje sie bez bicia ze Brytfankowy slub byl moim motorem napedowym jesli chodzi o moj prywatny figowy slub- zgapilam tez bukiettongue_out ale za przyzwoleniem brytfanki- notabene fajna sprawa z tym bukietem- zapodalam akcje ze zbieram broszki na facebooku i jesli ktos chce mi sprezentowac- to bede miala cudowna pamiatke- zadziwiajace ale dostalam ok.50 broszek od dalszych i blizszych znajomych- wiecie jakie to fajne- w salonie lezy piekny bukiet jest ozdoba, pamiatka ze slubu oraz po czesci kawalkiem wielu osob! wink
            • agniesiek Re: Figowa improwizacja-kilka zdjec z slubnego pl 11.01.12, 09:41
              też się zastanawiałam, skąd wzięłaś tyle broszek big_grin
              bardzo mi się podobają zdjęcia z pleneru, zwłaszcza dziczki big_grin lubię bardzo zwierzaki (żywe), więc jestem pod wrażeniem. ponadto uwielbiam tamte rejony (spędziliśmy sporą część podróży poślubnej w kotlinie kłodzkiej) i zazdroszczę takiej lokalizacji.
              bardzo mi się podoba twój delikatny, staroświecki typ urody! do twarzy ci było w tej fryzurze i w tym makijażu, a kolor zloty to strzał w 10 - idealnie pasuje do Ciebie!
              --
              Zajrzyj do mojego bloga o gotowaniu i do galerii biżuterii.
              Zdjęcia z naszego ślubu.
      • figa241 Re: Figowa improwizacja-kilka zdjec z slubnego pl 12.01.12, 17:03
        tez sie nie moge doczekac reszty zdjec....tych z reportazu, ze slubu z wesela.....

        jak tylko bede miala dodam wiecej - po czesci zeby sie pochwalic po czesci- moze ktos sie zainspiruje- bo ja sie zainspirowalam wlasnie na tym forum- jeszcze raz to powiem BRYTFANKOWY SLUB-kopalnia inspiracyjna- w totalnie Figowej stylistyce czyli DIY i z pomyslem! z duszom! bosz...zachwalam te Brytfanke i zachwalam...
        Brytfanka mam nadzieje ze nie popadniesz w samouwielienie i nie rozwiedziesz sie z mezem tylko po to zeby znowu zorganizowac taki MEGASLUB! wink
        • figa241 relacyjka weselna 12.01.12, 21:42
          No wiec ciag dalszy relacji- Figa nie wie czy ktos to czyta...ale moze akurat tongue_out
          Figo zdania nie zaczyna sie od no wiec...
          Zatem Figa jako Juzzona wraz ze swym Juzmezem, dziecieciem oraz fotografem wsiedli do pojazdu dwisladowego w celu udania sie na miejsce Figowej dzamprezy (prawie 30 km) FIGOWA EKIPA jadac speiwala piosenki- ale Figa sie nie przyzna jakie bo sie bedziecie smiac!
          tak czy siak po uplywie ilustam-nastu minutach dojechalismy do miejsca gdzie odbija sie w prawo, przejezdza pod wiaduktem i wjezdza w inny swiat.
          tak tak Figa nic nie klamie....bo dotychczas sniegu nic a nic....a po przejezdzie pod wiaduktem cyk- pada snieg...bialo....i to co FIGA lubi najbardziej- gory lasy CUDOWNICKO!
          dojechawsyz do naszej miejscowki wysiedlismy...wchodzimy do sali a tam....zonk...mieli nas witac rodzice a co sie okazalo ze Juztesciowa zaginela w akcji i nie dojechala do miesca weselnego....Goscie jak na bankiecie z kieliszkami szampana chodza, rozmawiaja...Figa na chwilunie rezon stracila...ale se mysli a co tam- potraktujmy te mama przerwe techniaczna jako doskonaly moment na pogawedki z goscmi o tym i o tamtym... w tym czasie Juzmaz telefonicznie lokalizowal zaginiona Juztesciowa...okazalo sie ze Juztesciowa jadac ze swa corka -a sisotra Juzmeza- UTKNELA POD TYM WIADUKTEM KTORY WPROWADZA DO SWIATA ZIMOWEGO- bo co??? bo jechali Wohnobilem i ten Wohnobil sie nie zmiescil pod wiaduktem....zatem Figowy bohaterski Tatko rzucil sie na pomoc- wsiadl w swego czarnego rumaka i popedzzil do wiaduktu by przeprowadzic biedakow inna droga przez gory...lekko naokolo....na szczescie z okien sali mozna popatrzec na piekne krajobrazy, na dziki , muflony jelenie a nawet wilka...goscie podziwiali....
          wreszcze przybyla Juztesciowa...szybko ustaiwla sie w zwartym szeregu z Figowymi rodzicami by powitac pare mloda chlebem i sola i wodatongue_out powitali nas a my dalismy sie powitac tongue_out.....
          cd. jak Fige najdzie wenka big_grin
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka