Szukam pomysłu na wieczór panieński dla przyjaciółki i niestety musi być to coś absolutnie szalonego. Niestety, bowiem szaleństwa nie końca leżą w mojej naturze i moim wymarzonym wieczorem byłoby pójsć na drinki, a potem prostu przetańczyć noc w dobrym klubie.
PM nie przepada za tandetą. Striptizerzy nie wchodzą w grę, nie jej styl. Lubi flamenco, latynoskie klimaty, lubi tańczyć.
Miejscem akcji byłaby Warszawa więc jeśli znacie konkretne miejsca, to nie wahajcie się nimi podzielić

Ale bardzo wdzięczna byłabym za ogólne rady i pomysły. Jestem zielona w temacie.