Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1)

IP: *.acn.waw.pl 22.06.04, 20:37
Zawsze wydawało mi się, że facet powinien choć trochę dorobić się, zanim
pójdzie przed ołtarz. Ostatnio coraz częściej obserwuję jednak sytuacje, gdzie
facet hajta się tuż po ukończeniu studiów (albo i przed!). Ludzie ci na ogół
dopiero co zaczęli zarabiać, nie mają jeszcze oszczędności przez duże O. Znam
przypadek gościa, który ożenił się niemając jeszcze stałej pracy. Nie mam nic
przeciwko siedzeniu na garnuszku u rodziców, zwłaszcza gdy człowiek jeszcze
się uczy, ale na miłość boską, ślub to nie zabawa dla dzieciaków. Czasy mamy
jakie mamy i kasa coraz bardziej jest potrzebna. Mi byłoby najzwyczajniej w
świecie głupio zaproponować pannie coś konkretnego będąc gołym i wesołym.
Rozumiem, że dziewczyna może nie pracować, to co innego, ale IMHO obowiązkiem
faceta jest zapewnienie stabilnej sytuacji materialnej. A już największą
głupotą jest jak dla mnie pakowanie się w dzieciaka, niemając odpowiedniego
zaplecza finansowego. Ale to już temat na inną dyskusję.
    • Gość: kaśka Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) IP: *.spox.org / *.org 22.06.04, 23:10
      Stała praca?? nieznam żadnej osoby która miała by stałą pracę. Owszem niektórzy
      pracują i nawet dobrze zarabiają, ale w każdej chwili może się to skończyć.
      I co? facet ma czekać do emerytury, bo wtedy będzie miał stały dochód?
      Myślę, że skoro ludzie chcą być razem to poradzą sobie, i razem będzie im
      łatwiej.
    • Gość: aaaaa Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 23.06.04, 22:39
      Wiesz Mike...też tak kiedyś myślałam... Wydawało mi się, że to coś zupełnie bez
      sensu zakładać rodzinę nie mając jako-takiej, nazwijmy to: ustabilizowanej
      sytuacji finansowej.
      Do czasu kiedy sama, nie to złe słowo - sami(z narzeczonym)staneliśmy przed
      wyborem: żenić się czy nie (ja kończyłam studia on na 4 roku).Byliśmy wtedy ze
      sobą od trzech lat....
      Wtedy rozglądnęłam się dookoła i zobaczyłam jak związki moich czekających na
      stabilizację i odkładająchych dzień ślubu, koleżanek sypią się jeden po
      drugim...a ich byli faceci - Ci poważni mężczyźni pod tytułem "zaczekajmy aż
      znajdę pracę, mieszkanie itp." żenią się ciągu roku, dwóch z innym
      dziewczynami wcale nie ogladając się na sytuację finansową...
      Zobaczyłam też że Ci którzy się zdecydowali wcześniej mimo początkowych
      trudności jakoś sobie radzą i są szczęśliwi.

      A poza tym tak bardzo chcieliśmy być już RAZEM....

      To wszystko przeważyło i dziś, chociaż nie pracujemy na etatach - radzimy
      sobie. Mieszkamy jeszcze u rodziców, ale to nie jest problemem. Naprawdę jest
      dobrze.
      i z perspektywy czasu widzę że naprawdę nie było na co czekać...bo mozna się
      niedoczekać ;o)
      Ale wiem o czym mówisz....

      Pozdrawiam
      • daria4 Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) 06.07.04, 11:02
        Mieszkacie razem z rodzicami?
        Napisz jak sobie radzicie...bo mnie też chyba czeka chwilowe mieszkanie z
        teściami (pół roku).
        I nie wiem jak się mam zachowywać, czego nie robić żeby było nie tak do póki
        nie będziemy mieszkać sami.
        Nie chcę żeby się coś popsuło, bo mam super przyszłych teściów.
    • Gość: vinca Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 23:17
      A ja się najzupełniej z Tobą zgadzam... Właśnie kończę studia (mój mężczyzna
      skończył je 2 lata temu, ale pracuje od dawna). Jemu (odpukać) idzie coraz
      lepiej, a ja dopiero zaczynam na poważnie, bo do tej pory wszystko było
      dorywcze. Jesteśmy ze sobą od lat 7, owszem, chcielibyśmy mieszkać razem, ale
      nie robimy tego na łeb na szyję. To co mam mu jednak do zarzucenia, to fakt, że
      mimo jego 28 lat nadal mieszka z rodzicami. Jednak wczoraj dosłownie
      dogadaliśmy się, że on wyprowadza się pod koniec tego roku. Co ja zrobię -
      jeszcze nie wiem - cholera - koniec studiów to taki dziwny okres...
      Tak czy siak, ja uważam, że na wszystko jest czas i miejsce; również nie
      rozumiem ludzi którzy żenią się/wychodza za mąż nie mając stalego źródła
      dochodów, nie rozumiem takiej lekkomyślności, nie wiem czy ci ludzie nie maja
      wstydu brać od rodziców pieniadze na podstawowe rzeczy - po prostu sobie tego
      nie wyobrażam. No ale każdy ma to co lubiwink
    • tropicielka Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) 25.06.04, 11:20
      Dokładnie ! Zgadzam się z Tobą... a później chodzą i narzekają albo narobią
      dzieci i też narzekają.
      • femalna Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) 25.06.04, 17:30
        Zgadzam sie. Ludzie, ktorzy nie potrafia sie sami utrzymac, nie powinni sie
        pobierac. Dziwie się, ze rodzice godza sie na utrzymywanie takich malzenstw,
        utrzymywac dziecko dopoki sie uczy i moze pracowac tylko dorywczo jak
        najbardziej, ale taka osoba nie powinna zakladac rodziny (bo przeciez
        malzenstwo to tez rodzina). Przestajemy byc dziecmi, nie z chwila osiagniecia
        pelnoletnosci, ale wtedy gdy potrafimy wziac odpowiedzialnosc za wlasne zycie,
        a wiec i utrzymac sie, a dzieci slubow nie powinny brac. Malzenstwo na
        garnuszku rodzicow no tego nie rozumiem. Tym bardziej, ze lwia czesc takich
        malzenstw szybko dorabia sie dziecka i pozniej mamy model, pracujacy rodzice
        utrzymujacy mieszkajacych w pokoju za sciana mloda mame, tate i wnuczka. Ale to
        juz faktycznie nieco inny temat.
        • Gość: anka Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 25.06.04, 18:42
          a co powiesz na taką syuację:
          Facet, 39 lat, mieszka u mamusi, zarabia ,ale twierdzi, że to za mało na
          uczymanie rodziny.
          Przy okazji (jest przystojny) romansuje z wszystkimi ładniejszymi diewczynami w
          firmie - bez zobowiązań (no bo:... jak wyżej).
          Ostatnio zrobił dziecko mojej znajomej 12 lat młodszej od niego - jeden z
          burzliwych romansów (cóż - tabletki antykoncepcyjne czasami zawodzą )
          Oczywiście po usłyszeniu tej cudownej nowiny znika z jej życia, bo - jak
          wyżej ...

          Moim zdaniem sytuacje w życiu są różne i nie znaczy że jak ktoś nie zarabia
          odrazu fortuny to nie może się żenić. Dorabiać zawsze można w różny sposób
          (jeśli się jeszcze studiuje na przykład) a jeśli rodzicom nie przeszkadza
          pomagać na początku takiemu małżeństwu to w czym problem?

          Potem może oni będą potrzebowali ich pomocy i też nie bedzie w tym nic
          dziwnego - a to przeciez też dorośli ludzie...
          Pozdrawiam
          • Gość: vinca Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.04, 14:47
            > a co powiesz na taką syuację:
            > Facet, 39 lat, mieszka u mamusi, zarabia ,ale twierdzi, że to za mało na
            > uczymanie rodziny.
            > Przy okazji (jest przystojny) romansuje z wszystkimi ładniejszymi diewczynami
            w
            >
            > firmie - bez zobowiązań (no bo:... jak wyżej).
            > Ostatnio zrobił dziecko mojej znajomej 12 lat młodszej od niego - jeden z
            > burzliwych romansów (cóż - tabletki antykoncepcyjne czasami zawodzą )
            > Oczywiście po usłyszeniu tej cudownej nowiny znika z jej życia, bo - jak
            > wyżej ...

            Ale to chyba trochę nie na temat... Mówimy tutaj o ludziach (przeważnie młodych
            ), którzy z własnej nieprzymuszonej woli żenią się wiedząc o tym, że będą na
            utrzymaniu rodziców zeby nie powiedzieć licząc na to.

            > Moim zdaniem sytuacje w życiu są różne i nie znaczy że jak ktoś nie zarabia
            > odrazu fortuny to nie może się żenić. Dorabiać zawsze można w różny sposób
            > (jeśli się jeszcze studiuje na przykład) a jeśli rodzicom nie przeszkadza
            > pomagać na początku takiemu małżeństwu to w czym problem?

            Oczywiście, że w życiu bywa różnie, ale my nie mówimy tutaj o nieprzewidzianych
            sytuacjach, tylko o świadomym wyborze takich ludzi.
            Zresztą tu nie chodzi o robienie fortuny, tylko o możliwość zapewnienia
            jakiegokolwiek bytu swojej nowej rodzinie. Wiążąc się z kimś stajemy sie za tą
            osobę odpowiedzialni (czy facet czy kobieta); jeśli zakładamy że utrzymywać nas
            będą rodzice, to to nie jest chyba zbyt odpowiedzialne myślenie.
            Oczywiście bardzo prawdopodobne jest, że rodzicom to nie bedzie przeszkadzać,
            ale moze to zacząć przeszkadzać współmałżnkowi, a poza tym zwykła przyzwoitość
            nie pozwoliłaby mi na wyciaganie kasy od rodziców, w końcu im też sie coś od
            życia należy i wcale nie jest powiedziane że do konca życia muszą harować na
            swoje nieodpowiedzialne i lekkomyślne dzieci.
            • Gość: anka Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 26.06.04, 19:33
              Ja uważam że jak najbardziej na temat bo facet jest przykładem takiego
              odpowiedzialnego co to nie żeni się bo nie utrzyma rodziny.

              Odpowiedzialność objawia się w różny sposób i niestety pieniądze to nie
              wszystko.Znam facetów którzy ożenili się mając stałą niezłą pracę - więc jak
              mówisz są dobpowiedzialni,...a w weekend zostawiają żonę w baardzo
              zaawansowanej ciąży samą w domu bo oni muszą: "mieć coś z życia po
              całotygodniowej charówie" i jadą z kolegami w góry.

              Zresztą ja wcale nie twierdzę że należy się żenić i jak to mówisz wyciągać kasę
              od rozdziców.
              Twierdzię tylko że nie zawsze da się tak odrazu utrzymać się np. w samodzielnym
              mieszkaniu,mieć dwa samochody i psa.
              Można natomiast dorabiać sobie na ile się da (np. jeżeli sie jeszcze studiuje),
              mieszkać u rodziców i stopniowo się usamodzielniać - zaznaczam - jeśli nie
              przeszkadza to rodzicom. I moim zdaniem nie jest to wcale nieodpowiedzialność
              czy żerowanie na rodzicach.

              Pozdrawiam
              • Gość: vinca Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.04, 22:45
                > Ja uważam że jak najbardziej na temat bo facet jest przykładem takiego
                > odpowiedzialnego co to nie żeni się bo nie utrzyma rodziny.

                Nie no, oczywiście, że przegiecia w drugą stronę też nie są OK, tylko że tutaj
                problemem nie jest to, że on tej rodzinki nie utrzyma, a fakt, że po prostu nie
                chce jej zakładać.

                > Odpowiedzialność objawia się w różny sposób i niestety pieniądze to nie
                > wszystko

                Nigdzie nie napisałam, że uważam że odpowiedzialność przejawia sie w posiadaniu
                okreslonej ilości pieniędzy.

                Znam facetów którzy ożenili się mając stałą niezłą pracę - więc jak
                > mówisz są dobpowiedzialni,...a w weekend zostawiają żonę w baardzo
                > zaawansowanej ciąży samą w domu bo oni muszą: "mieć coś z życia po
                > całotygodniowej charówie" i jadą z kolegami w góry.

                Ale ja właśnie nie mam na myśli takich facetów, tylko ludzi, którzy sie nie
                zdradzają, generalnie nie są wobec siebie nie w porządku, tylko których
                sposobem na życie jest właśnie żerowanie na rodzicach.
                Faceci zdradzajacy żony, żony zdradzajacy mężów, jakieś inne patologie nie
                wchodzą tu w grę, bo oni w ogóle są poza tematem.

                > Twierdzię tylko że nie zawsze da się tak odrazu utrzymać się np. w
                samodzielnym
                >
                > mieszkaniu,mieć dwa samochody i psa.
                > Można natomiast dorabiać sobie na ile się da (np. jeżeli sie jeszcze
                studiuje),

                To po co tak wcześnie się żenić/wychodzić za mąż?
                Tu nie chodzi o życie w luksusach, ale choćby w małej kawalerce (ale na swoim a
                nie u rodziców), samochody wcale nie są do tego potrzebne.

                I moim zdaniem nie jest to wcale nieodpowiedzialność
                > czy żerowanie na rodzicach.

                OK, ale jeszce raz pytam; po co się tak spieszyć???
                • Gość: anka Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 27.06.04, 22:20
                  piszesz:
                  > OK, ale jeszce raz pytam; po co się tak spieszyć???

                  Po to żeby być już razem - poprostu.
                  Jest taki moment w związku że musi byc jakiś ciąg dalszy, coś więcej.

                  Jasne że można - nawet na studiach mieszkać razem,spać razem, mieć wspólną
                  lodówkę i kota...
                  Tylko powiedz czy to jest w pożadku: wtedy też bierze się pieniądze od
                  rodziców - w zasadzie związek nie różni się niczym od małżeństwa, ale
                  formalnie rodzina nie jest założona - dla mnie to hipokryzja.

                  • Gość: vinca Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.04, 15:23
                    > Po to żeby być już razem - poprostu.
                    > Jest taki moment w związku że musi byc jakiś ciąg dalszy, coś więcej.

                    Mi to troche brzmi jak dziecinny argument "bo ja tak chcę". Ale w porządku...

                    > Jasne że można - nawet na studiach mieszkać razem,spać razem, mieć wspólną
                    > lodówkę i kota...
                    > Tylko powiedz czy to jest w pożadku: wtedy też bierze się pieniądze od
                    > rodziców - w zasadzie związek nie różni się niczym od małżeństwa, ale
                    > formalnie rodzina nie jest założona - dla mnie to hipokryzja.

                    Nie rozumiem o jaka sytuacje chodzi; czy o wspólne życie z rodzicami (tzn.
                    tylko ja i rodzice) czy o pomieszkiwanie chłopaka u dziewczyny i nawzajem.

                    Dla mnie jest oczywiste, że jeśli tylko pracuję, to po studiach dokładam się
                    rodzicom do utrzymania domu. Natomiast nie jest dla mnie oczywiste że nie majac
                    pracy, nie mając gdzie mieszkać, ktoś decyduje sie zwalić rodzicom na głowę,
                    brać od nich pieniadze. To zresztą jak juz pisałam nie tylko o to chodzi ze
                    ktoś nie ma wstydu, ale równiez o to, że jeśli decyduję sie z kimś być na
                    zawsze, to znaczy że staję sie za tą osobę odpowiedzialna - JA a nie moi
                    rodzice. Na tym polega dorosłosć.
        • Gość: gosia Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 17:17
          Tylko tyle ze mam wrazenie ze pokazany przez ciebie model jest w pewnych kregach oczywisty ,konczysz lub nie jakąs szkołe nie masz co robic bo jest bezrobocie nawet dla wykształconych robisz sobie dziecko i bierzesz slub bo tak wypada nastepnie kolejne i mieszkasz w wielopokoleniowej rodzinie w 50m mieszkania, zyjecie z renty babci( mając nadzieje ze jeszcze troche pociagnie)i tak sie dziedziczy biede i pewien styl życia-dzieki któremu notabene jescze sie jakies dzieci rodzą
          Natomiast inną sprawą są różne wykręty przed ślubem pt "musimy poczekać i dorobić sie ",nie jestem wielką wielbiecielką małzeństwa sama mam moc wątpliwości przedslubnych ale z pewnością dlatego że mieszkam z moim narzeczonym od 4 lat i w zasadzie tworzymy dom i formalności związane ze slubem nie były nam absolutnie do niczego potrzebne .jestem pewna ze niczego w naszym wspolnym zyciu ten slub nie zmieni.Natomiast wydaje mi sie ze jesli chociaz jedna ze stron chce slubu a druga stosuje rózne wykrety to trzeba by było sie głebiej zastanowic nad tym co dalej (bo w wygodnym niezobowiazujacym zwiazku ,z ciepłym łóżkiem i obiadkiem to każdemu jest dobrze i można tak żyć aż do znudzenia ..........a póżniej sie obudzić z poczuciem zmarnowanych lat inwestycji nie tylko uczuciowych
          pozdrawiam wszystkich wielbicieli wolnych związków smile))
    • ola_la_la Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) 06.07.04, 11:52
      A My oszczędności nie mieliśmy w momencie Zaręczyn. One właśnie nas
      zmobilizowały. Teraz odkładamy na ślub, po ślubie "na górkę" i... jesteśmy
      baaardzo szczęśliwi smile))
    • Gość: mike Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) IP: *.acn.waw.pl 06.07.04, 20:21
      No i kolejny gościu oznajmił mi właśnie, że się hajta. Tylko że ten człowiek
      naprawdę nie ma odpowiedniego zaplecza finansowego - sam nie ma odpowiednich
      dochodów, uczy się, na pomoc rodziców też nie ma co liczyć - zadłużeni po szyję
      byli jeszcze całkiem niedawno.
      Ciekawe, czy ci ludzie, o których piszę, nie będą za chwilę wylewać swoich
      frustracji chociażby na Forum Praca, że z pracą krucho, a tu rodzina jeść woła.
      • hanna26 Re: Żonkoś goły i wesoły - nowa moda? (temat 1) 06.07.04, 23:21
        Coś mi się zdaje mike, że zazdrość przez Ciebie przemawia. Nie martw się, na
        pewno i ty spotkasz kiedyś na świecie tę drugą połówkę pomarańczy. Wtedy
        zobaczysz, jak łatwo jest iść razem po wyboistych drogach, pokonywać trudności -
        jeżeli robi się to wszystko wspólnie z kimś, kto nas kocha, z kim będziemy na
        dobre i na złe. I przestań wreszcie zazdrościć, wylewać swoje żale, że inni są
        szczęśliwie zakochani, mają kogoś itd. To naprawde nie ma sensu.
        Czytałeś "Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny Krall? Pamiętasz, jak bohater
        tłumaczy, dlaczego w czasie wojny i okupacji, w tych strasznych czasach, gdy
        ludzie nie mieli niczego, a wszystko mogli stracić - dlaczego właśnie wtedy tak
        bardzo wzrosła ilość małżeństw? Małżeństwo to nie jest spółka akcyjna, to jest
        dwoje ludzi, którzy postanowili, że odtąd będą jednością.
        Mówi Ci to mężatka, która na początku małżeństwa nie miała niczego.
        Dorobiliśmy się - bo mieliśmy w sobie oparcie, bo razem jest łatwiej.
Pełna wersja