thorgalla
29.06.04, 14:01
Moj narzeczony jest obcokrajowcem i mieszkamy zagranica.Niedlugo slub cywilny
(nie w Polsce):zadnych gosci,tylko swiadkowie,obiad tylko dla nas czworga a
potem wyjezdzamy w krotka podroz.No i tu problem w postaci mojej
rodziny,wiekszosc sie obrazila.A ja im chce oszczedzic wydatkow z przyjazdem
i innych klopotow.Oboje nie chcemy zadnego wesela ani duzego
przyjecia,zaczelismy budowe domku i wolimy te pieniadze przeznaczyc na ten
cel.A tu argumenty,ze co sobie jego rodzina pomysli,ze biedaczka przyjechala
z biednego kraju,ktorej nie stac na wesele itp.Zaznaczam ze jego rodziny tez
nie bedzie wiec o co ten ambaras.Dodam,ze moj ojciec i brat (mama nie zyje)
nie robia problemu tylko ta dalsza rodzina.Jak to pogodzic?