karol_i_na
11.09.12, 11:36
zostałam zaproszona na wesele a jako, że sama już jestem ładnych kilka lat po ślubie, więc się nie orientuję w nowych zwyczajach i pytam was. Czy dopisek o zbiórce pieniędzy do koszyczka "na szczytny cel" zamiast kwiatów jest ok? Koszyczek ma trzymać świadkowa, a szczytnym celem jest... podróż poślubna państwa młodych. Na zaproszeniu jest też mowa o przewidywanych zabawach i zbieraniu przy tym "na wózek", "na kołyskę", wykupienie tańca z panem i panią młodą. Nigdy nie byłam na takim weselu, opis zabaw znam z netu, czy ktoś ma pojęcie ile się rzuca na talerzyk przy takich okazjach? Zaczynam się czuć przy okazji jak gęś, którą ktoś ma zamiar perfidnie oskubać. No a teraz o cwaniactwie (?) Tak sobie pomyślałam, że skoro goście mają się złożyć na podróż i rzucać pieniądze w czasie zabaw to mogliby po prostu mniej dać w ramach prezentu "głównego". No a tu zaskoczenie i zgodnie z nową modą - lista prezentów w wybranym sklepie. Ceny różne, zaczynają się od ok 700 zł, większość w okolicach 1000-1200. Wrrrrrr...