Zaloba po rodzicacu a slub

05.01.13, 13:17
Witam.
W listopadzie zmarl moj Tesc. Moj maz bardzo przezyl smierc Ojca i wiem ze nadal cierpi z tego powodu. Po nowym roku moja Siostra oznajmila nam i rodzinie, ze sie pobieraja ze swoim narzeczonym w lipcu.
Maz powiedzial, ze jezeli chce to moge isc na wesele, ale on na ta chwile nie czuje sie na silach.
Problem w tym ze ja tez nie wiem jak sie zachowac, z jednej strony to moja Siostra i chcialabym pojsc z drugiej tez czuje zal po odejsciu Taty.
Maz nie mowi tego wprost, ale czuje ze ma zal do mojej Siostry i jej narzeczonego o to ze nie poczekali z ta data.
Napiszcie prosze, co zrobic?

ps. przepraszam za brak polskich zanakow.
    • brzuchaczek Re: Zaloba po rodzicacu a slub 05.01.13, 13:29
      Do lipca jeszcze kilka miesięcy , może mąż poczuje się na siłach .
    • czesia357 Re: Zaloba po rodzicacu a slub 05.01.13, 16:16
      Moim skromnym zdaniem - powinniście pójśc na wesele! I nie widzę dlaczego robic problem tam gdzie go nie ma...
      Po pierwsze, może Twoja siostra zaczęła załatwiac wszystko trochę prędzej /np. my od podjęcia decyzji o ślubie i ustaleniu daty, po pół roku poinformowaliśmy, że za rok weselicho będzie/. A może dla nich to jakaś szczególna data...
      Poza tym do lipca jeszcze kawał czasu - to raz, a dwa przecież nikt nie karze Wam szalec niewiadomo jak i wychodzic z wesela jako jedni z ostatnich.
      Poza tym żałobę nosi się w sercu i dla siebie, a nie na pokaz dla całego świata!
      A patrząc z drugiej str, gdyby zastanawiac się jaka data będzie dobra, dlaczego akurat ta a nie inna - to ślubu można by się niedoczekac ... zawsze coś jednym będzie pasowało, a innym co innego.
      Moja kuzynka miała ślub i wesele niespełna 2 miesiące po śmierci swojego ojca. Zmarł niespodziewanie. I co mieli wszystko odwołac..., zważywszy na to że termin był ustalony 2 lata prędzej. Wszystko się odbyło, tyle że nieco stonowane, tzn. po ślubie młodzi pojechali na cmentarz. A sama zabawa nie trwała do białego rana.

      Takie oto jest moje zdanie. Idźcie i bawcie się dobrze i nie sprawiaj przykrości siostrze wink
      • kaga9 Re: Zaloba po rodzicacu a slub 05.01.13, 16:38
        czesia357 napisała:

        > Moim skromnym zdaniem - powinniście pójśc na wesele! I nie widzę dlaczego robic
        > problem tam gdzie go nie ma...
        > Poza tym żałobę nosi się w sercu i dla siebie, a nie na pokaz dla całego świata
        > !

        Ależ jest problem. Mąż Autorki stracił bardzo bliską osobę. Możliwe, że do lipca "poczuje się na siłach", a może nie. Nie bez powodu powszechnie uważa się, że okres żałoby trwa rok. I ten człowiek ma prawo do jej odczuwania po kilku miesiącach.
        Wiem, że są osoby, które pod hasłem "noszenia żałoby w sercu, a nie na pokaz" (co za brednie, radość wolno demonstrować, a smutku nie??), poleciałyby na każdą imprezę bez względu na okoliczności, ale dajcie spokój tym, którzy żałobę odczuwają. MAJĄ PRAWO. I NIE ROBIĄ TEGO NA ZŁOŚĆ ŻYWYM.

        > Moja kuzynka miała ślub i wesele niespełna 2 miesiące po śmierci swojego ojca.
        > Zmarł niespodziewanie. I co mieli wszystko odwołac..., zważywszy na to że termi
        > n był ustalony 2 lata prędzej

        Tak, mogli odwołać, gdyby CZULI TAKĄ POTRZEBĘ. Zmiana planów to nie koniec świata, zwłaszcza dla dorosłych ludzi.

        Autorko, żeby nie było -naprawdę rozumiem Twój problem. I życzę Ci, żeby mąż wyszedł ze smutku przed weselem i żebyście mogli znaleźć satysfakcjonujące wyjście.
        • czesia357 Re: Zaloba po rodzicacu a slub 05.01.13, 17:42
          Nie rozumiem oco się rzucasz.
          Padło pytanie i każdy wypowiada co uważa i z czym masz problem.
          Wg ciebie jeśli ślub siostry jest w lipcu to tragedia, bo szwagier przeżywa żałobę, ale jeśli ślub będzie w grudniu to będzie dobrze, bo minął rok... zastanów się trochę.
          Poza tym ze zorganizowaniem wesela też jest trochę zachodu i generalnie przyszli młodzi są uzależnieni od terminów sal...

          Po drugie - jeśli moja kuzynka odwołałaby swoje wesele, straciliby pieniądze, które już wpłacili, a były to nie małe sumy. Może Ciebie na to stac, żeby ładnych kilka tysięcy wyrzócic ale ich nie! Poza tym wszyscy w rodzinie wiedzieli od kiedy termin był zaklepany i jakoś nie mieli z tym problemu, nie było hucznej imprezy i tyle.


          kaga9 napisała:

          > czesia357 napisała:
          >
          > > Moim skromnym zdaniem - powinniście pójśc na wesele! I nie widzę dlaczego
          > robic
          > > problem tam gdzie go nie ma...
          > > Poza tym żałobę nosi się w sercu i dla siebie, a nie na pokaz dla całego
          > świata
          > > !
          >
          > Ależ jest problem. Mąż Autorki stracił bardzo bliską osobę. Możliwe, że do lipc
          > a "poczuje się na siłach", a może nie. Nie bez powodu powszechnie uważa się, że
          > okres żałoby trwa rok. I ten człowiek ma prawo do jej odczuwania po kilku mies
          > iącach.
          > Wiem, że są osoby, które pod hasłem "noszenia żałoby w sercu, a nie na pokaz" (
          > co za brednie, radość wolno demonstrować, a smutku nie??), poleciałyby na każdą
          > imprezę bez względu na okoliczności, ale dajcie spokój tym, którzy żałobę odcz
          > uwają. MAJĄ PRAWO. I NIE ROBIĄ TEGO NA ZŁOŚĆ ŻYWYM.
          >
          > > Moja kuzynka miała ślub i wesele niespełna 2 miesiące po śmierci swojego
          > ojca.
          > > Zmarł niespodziewanie. I co mieli wszystko odwołac..., zważywszy na to że
          > termi
          > > n był ustalony 2 lata prędzej
          >
          > Tak, mogli odwołać, gdyby CZULI TAKĄ POTRZEBĘ. Zmiana planów to nie koniec świa
          > ta, zwłaszcza dla dorosłych ludzi.
          >
          > Autorko, żeby nie było -naprawdę rozumiem Twój problem. I życzę Ci, żeby mąż wy
          > szedł ze smutku przed weselem i żebyście mogli znaleźć satysfakcjonujące wyjści
          > e.
          • kaga9 Re: Zaloba po rodzicacu a slub 05.01.13, 18:14

            > Padło pytanie i każdy wypowiada co uważa i z czym masz problem.
            > Wg ciebie jeśli ślub siostry jest w lipcu to tragedia, bo szwagier przeżywa żał
            > obę, ale jeśli ślub będzie w grudniu to będzie dobrze, bo minął rok... zastanów
            > się trochę.

            Możesz mi wskazać, gdzie tak napisałam?
            Wcale nie twierdzę, że mąż Autorki musi przestać odczuwać żałobę w grudniu. Uważam tylko, że ma prawo ją przeżywać tak długo, jak to mu potrzebne. Ja raczej nie mam problemu i, podobnie jak Ty, wyraziłam swój pogląd.

            No tak, pieniądze...śliski temat. Nie stać mnie na wyrzucanie tysięcy, absolutnie, zwłaszcza na zbędne cele. Po prostu niesmaczne jest dla mnie robienie imprezy tylko dlatego, żeby nie przepadły pieniądze. Jednak, jak piszesz, rodzina nie miała z tym problemu, więc temat jest jakby zamkniętywink
      • parafraza7 Re: Zaloba po rodzicacu a slub 05.01.13, 16:56
        Dzieki Czesiu, pocieszylas mnie troszke smile
        Z tego co wiem, data byla uzalezniona od sali. Siostra planowala czerwiec, ale ze wesele na ponad 200 osob, to z rezerwacja bylo ciezko. Wszystkich nas ten stosunkowo szybki termin zaskoczyl.
        Wiem ze zalobe nosi sie w sercu, tyle ze to wlasnie po trosze o to chodzi. To zanczy nie zalezy mi na tym co ludzie mysla, ale jak sie z tym czuje sad Moj maz jest wyrozumialy i wiem ze nie chce nikomu robic przykrosci. Wiec jesli nie bedzie chcial isc, to tez nie chcialabym zeby nie bylo to zle odebrane, tym bardziej ze z calej naszej rodziny moja siostre lubi najbardziej.
        Poczekam co czas przyniesie, bo szczerze w srodku czuje sie rozdarta.
        • elske Re: Zaloba po rodzicacu a slub 05.01.13, 17:14
          A ja nie rozumiem, dlaczego twoj maz moze miec pretensje do twojej siostry o to , ze nie poczekali ze slubem. Twoj tesc to rodzina twojego meza i twoja. Dla twojej siostry to obcy czlowiek. Oni w zalobie nie sa.
          • parafraza7 Re: Zaloba po rodzicacu a slub 05.01.13, 17:37
            Zal, a pretensje to dwie rozne rzeczy.
            Zreszta sama mam watpliwosci, bo wydaje mi sie ze gdyby to chodzilo o nasz slub, to poczekalibysmy na koniec zaloby siostry i szwagra. Pewnie ile ludzi tyle opini i jedni beda winic za to ze poszlo, a drudzy ze nie sad Mnie glownie chodzi o radzenie sobie z odmiennie dzialajacymi emocjami, bo czuje zal po stracie, ale chcialabym byc na tej uroczystosci. Moge tylko sobie wyobrazic co czuje moj maz, bo tata byl dla niego bardzo wazny.
        • czesia357 Re: Zaloba po rodzicacu a slub 05.01.13, 17:35
          Parafraza, cieszę się że nie odebrałaś tego źle /jak koga, która coś tam filozofuje/.
          Weź pod uwagę, że mamy styczeń, dopiero były pierwsze święta bez Taty, a to zawsze dołuje podwójnie... Może to banalne ale "czas leczy rany", może nie tyle od razu leczy co przyzwyczaja do bólu i uczy z tym życ.
          Wesele będzie w lipcu więc sporo jeszcze może się zmienic ! Z czasem człowiek zmienia podejście do życia wink Pamiętaj!
          A co do siostry - też na pewno jest w ciężkim położeniu, liczy się z tym co Was dotknęło ... ale /znów banalnie/ życie toczy się dalej.
          Będzie dobrze smile


          parafraza7 napisała:

          > Dzieki Czesiu, pocieszylas mnie troszke smile
          > Z tego co wiem, data byla uzalezniona od sali. Siostra planowala czerwiec, ale
          > ze wesele na ponad 200 osob, to z rezerwacja bylo ciezko. Wszystkich nas ten st
          > osunkowo szybki termin zaskoczyl.
          > Wiem ze zalobe nosi sie w sercu, tyle ze to wlasnie po trosze o to chodzi. To z
          > anczy nie zalezy mi na tym co ludzie mysla, ale jak sie z tym czuje sad Moj maz
          > jest wyrozumialy i wiem ze nie chce nikomu robic przykrosci. Wiec jesli nie bed
          > zie chcial isc, to tez nie chcialabym zeby nie bylo to zle odebrane, tym bardzi
          > ej ze z calej naszej rodziny moja siostre lubi najbardziej.
          > Poczekam co czas przyniesie, bo szczerze w srodku czuje sie rozdarta.
    • girl.anachronism Re: Zaloba po rodzicacu a slub 05.01.13, 17:41
      Rozumiem wasz smutek, ale kurczę... Twój mąż myśli trochę egoistycznie. Ślub dzieli od śmierci twojego teścia 9 miesięcy. Według niego kiedy twoja siostra mogłaby wziąć ten ślub, za 3 lata..? Za 10..? Ja bym poszła, to twoja siostra. Jeśli mąż nie będzie się czuł na siłach to nie pójdzie, ale myślę, że do tego czasu spokojnie się pozbiera na tyle, żeby wpaść chociaż na dwie godzinki. Na miejscu twojej siostry miałabym ogromny żal, gdybyś się nie zjawiła na jej weselu.
      • mojemieszkanie24 Re: Zaloba po rodzicacu a slub 05.01.13, 18:09
        Ty na ślub idź, bo nie ma powodu dla którego być nie poszła. To twój mąż utracił bliską osobę a nie ty a jakby nie patrzeć jest to twoja siostra i wypadałoby. Mąż nie musi w ślubie uczestniczyć jeżeli nie poczuje się na siłach.

        Powiem trochę dobitnie.... Nie wszystko kręci się wokół śmierci twojego Teścia. Ludzie żyją dalej i planują swoje życie. Organizacja ślubu wiąże się z dużymi kosztami i równie dobrze jak ktoś tutaj pisał mąż moze nie pogodzić się ze startą ojca w ogóle i przeżywać ją wiele lat...
    • linka.k Re: Zaloba po rodzicacu a slub 05.01.13, 21:46
      Nikt nie każe mężowi tańczyć, pić, bawić się na weselu... Ma iść na ślub kogoś równie bliskiego, złożyć życzenia, posiedzieć chwilę przy stolę.
      • oliwkowa75 Re: Zaloba po rodzicacu a slub 06.01.13, 11:12
        Wg mnie powinnaś pójść, w końcu to Twoja siostra, a mąż niech robi jak uważa. Nic na siłę. Jeśli jest wrażliwy, i tak to przeżywa, to niech nie idzie. Ma do tego prawo. Chociaż tak jak ktoś napisał: w lipcu się nie czuje na siłach, a w grudniu już by się poczuł?
        I nie wiem dlaczego Twoja siostra miałaby ustalać datę ślubu pod szwagra? Bez urazy, ale szwagier nie jest najważniejszą osobą w jej życiu. Gdyby zaczekała do grudnia, to w międzyczasie ktoś inny z rodziny zdążyłby umrzeć - śmierć to naturalny element życia.
    • kol.3 Re: Zaloba po rodzicacu a slub 06.01.13, 14:06
      Twoja siostra nie jest rodziną Twojego męża i nie musi trzymać się daty żałoby. Uważam, że zarówno Ty jak i mąż możecie iść na wesele siostry ale nie tańczyć żeby uszanować uczucia męża. Jeśli mąż nie czuje się na siłach, to z całą pewnością powinniście iść na sam ślub.
      Trzeba sobie zadać pytanie, czego chciałby zmarły?
    • turzyca Re: Zaloba po rodzicacu a slub 06.01.13, 14:35
      Do lipca jest jeszcze mnostwo czasu, inaczej odbiera sie smierc najblizszej osoby ledwo dwa miesiace po jej smierci, inaczej po 9 miesiacach. Bardzo mozliwe, ze w lipcu Twoj maz nie bedzie mial problemu z wzieciem - moze w okrojonym wymiarze - udzialu w weselu. A ze teraz sobie tego nie moze wyobrazic, to zupelnie normalne. Czas leczy rany, ale jak sie jest zranionym to trudno w to uwierzyc.
      Twoja rola jest paskudna, bo musisz w jakis sposob mediowac miedzy siostra a mezem. Ale mysle, ze z taktem i wyczuciem zdolasz wiele osiagnac. Ta mediacja jest jednak bardzo wazna i nie wolno z niej rezygnowac, bo jesli teraz okopiecie sie na pozycjach "on koniecznie musi przyjsc i bawic sie do bialego rana" versus "nie moge tanczyc na grobie ojca", to do lipca tylko sie te stanowiska zakonserwuja i w przyszlosci moga dalej niemilo owocowac ("bo on nie byl na moim weselu i jeszcze mojej siostrze zabronil"). Sprobujcie rodzinnie wrzucic na luz i teraz skupic sie na tym, zeby nie zaostrzac sytuacji i nie popsuc sobie stosunkow do tego czasu. Postaraj sie obydwu stronom pokazywac, ze druga strona ma swoje przyczyny, dlaczego cos robi, ze to nie dzialanie na zlosc, ze czasem jedyne sensowne wyjscie nie jest idealnym wyjsciem dla wszystkich. Nie deklarujcie sie na amen i mur beton, zeby za pare miesiecy nie miec problemu z kruszeniem tego betonu. smile

      Jesli Twoja siostra rozumie uczucia Twojego meza i sa ogolnie w dobrych stosunkach, to moze podsun jej, zeby pogadala, powiedziala, ze przykro jej, ze ten slub wypada w okresie jego zaloby, ze bedzie sie cieszyc, jesli Twoj maz przyjdzie na slub, a uczestnictwa w weselu w okresie zaloby nikt od niego oczekiwac nie bedzie. Ale tez podkreslila, jak wazny jest dla niej Twoj maz. Bo przeciez fajny szwagier to skarb, nie?
      Ogolnie, a w tym wypadku szczegolnie, dobrze by tez bylo pomoc mezowi przezyc zalobe, to naprawde paskudny czas i wsparcie najblizszych jest bardzo wazne. Jesli on Twoja siostre lubi, to moze warto, zeby ona postarala sie dla niego byc takim wsparciem?
    • ruscello Re: Zaloba po rodzicacu a slub 06.01.13, 17:38
      Znam to uczucie po śmierci najbliższych. I przez 3 miesiące nie wyobrażałam sobie radości w życiu, ale minęło i jest dobrze. Zresztą długo przed zakończeniem "roku żałoby" brałam udział w weselu, zabawach. Po prostu zrozumiałam, że moje siedzenie w domu życia nie przywróci i nie wypełni mi straty. Myślę, że minie trochę czasu i mąż spojrzy inaczej na wszystko.

      Mąż na wesele iść nie musi, ale miło by było, gdyby był na ceremonii. Niezależnie od męża Ty powinnaś się pojawić na weselu, choćby na sam obiad i przysłowiowe "Sto lat".

      Gdyby mąż jeszcze okazywał żal nt. ślubu, to powiedz mu delikatnie, że siostra nie zrobiła nic złego. Żal żalem, ale znam osoby, które w taki sposób zniszczyły sobie relacje z bliskimi - w czasie żałoby wyolbrzymijąc "przewinienia" względem siebie.
    • martina.15 Re: Zaloba po rodzicacu a slub 07.01.13, 10:44
      parafrazo, rozumiem że teraz mąż nie widzi takiej możliwości bo żałoba jest świeża. Dużo się jednak może zmienić przez te pół roku.

      Nie rozumiem za to, jak mąż może mieć wąty do Twojej siostry, że wybrała taki termin. No sorry, z całym szacunkiem, ale nie jest spokrewniona z Twoim teściem, więc niby z jakiej paki miałaby zmieniać całe przygotowania pod ten fakt?
      Uważam że jakkolwiek mąż ma prawo nie pójść na to wesele albo pójść i na nim nie tańczyć, ale nie ma prawa mieć żalu do siostry. Jestem przekonana, nie znając Twojej siostry nawet, że na 100% nie wybrała daty ślubu żeby zrobić na złość Twojemu mężowi w żałobie.

      My szykowaliśmy ślub przez ok. 11 miesięcy. Po dwóch miesiącach, kiedy mieliśmy termin, salę, zespół i jechaliśmy po obrączki, zmarła mama mojego dobrego kolegi. Nie wspominałam mu o weselu od razu, i tak miał za dużo na głowie, ale na 2 miesiące przed weselem przyjął zaproszenie, zjawił się i bawił się bardzo dobrze. I nie wyobrażam sobie żebym miała zmieniać termin wesela z powodu jego tragedii, i jestem pewna że upływ czasu też odegrał tu rolę. Cierpliwości.

      PS. Uważam że powinnaś iść na wesele swojej siostry. Z mężem lub bez.
      • pina_july Re: Zaloba po rodzicacu a slub 07.01.13, 13:58
        Ja też nie rozumiem dlaczego Twój mąż może mieć żal do siostry, że organizuje ślub w trakcie jego żałoby, bądź co bądź nie są rodziną. Takie sytuacje się zdarzają i zapraszając 200 gości nie można przewidzieć czy ktoś nie będzie miał w tym czasie żałobę.

        Mój tata zmarł nagle na miesiąc przed ślubem mojej siostry. Nie wiedziała co zrobić więc udała się do księdza po rade. Ku zdziwieniu wielu osób ksiądz powiedział, że tata na pewno nie chciałby aby z jego powodu odwoływać ślub i wesele, oraz że będzie uczestniczył we wszystkim duchem. Powiedział zdanie które już tutaj padło. Żałobę nosi się w sercu i jeśli ktoś ma w sobie wystarczająco duzo siły nie widzi problemu a podczas ceremonii wygłasił piękne przemówienie.

        Według mnie ty jako siostra "masz obowiazek" brać udział w tam ważnym wydarzeniu.
        Mąż za te poł roku też powinien lepiej sobie radzic ze stratą ojca. Jeśli on będzie w stanie powinniście iść razem na ślub i wesele omijając tańce i zabawy.
        • tasieks Re: Zaloba po rodzicacu a slub 07.01.13, 16:11
          Żalu do Twojej siostry również nie rozumiem.
          Wydaje mi się, że coś może się zmienić z odczuciami Twojego męża. Może to będzie głupie co teraz powiem, ale nawet pogoda teraz człowieka dodatkowo dobija, jak się zmieni pora roku to i może w nim trochę weselej się zrobi. Na wesele może nie mieć ochoty iść, ale jednak do kościoła wypadałoby. Mógłby się też pojawić na obiedzie, złożyć życzenia i powiedzmy wyjść po pierwszym tańcu po rozmowie z parą młoda. Myślę, że skoro znają sytuację nie mieliby mu za złe.
          Mimo wszystko trzymam kciuki aby mąż powoli "dochodził do siebie"
    • attiya Re: Zaloba po rodzicacu a slub 10.01.13, 13:12
      ale jaki żal może mieć twój mąż jakby nie było do obcej osoby (a ty badziej dla twojej siostry ojciec męża siostry - ach, jak ja uwielbiam te wyliczanie kto dla kogo kim jeste albo nie jest big_grin )
      przecież to nie jego siostra tylko twoja
      raczej wykazuje się brakiem taktu i szacunku do innych, ponieważ uważa, że cały świat powinien byc w żałobie po jego ojcu
      ciekawe czy też wykazałby się podobną postawą jakby to jego siostra brała ślub a nie daj boże ktoś z twoich bliskich odszedł
    • ewa_2009 Re: Zaloba po rodzicacu a slub 12.01.13, 20:14
      W znajomej rodzinie kobieta w żałobie po mężu poszła na wesele swojej siostry. Wesele odbywało się 7 miesięcy po śmierci jej męża, było od dawna zaplanowane. Powiedziała, że to przecież jej siostra. Co prawda nie tańczyła (była w zaawansowanej ciąży), ale była na weselu dość długo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja