kwiatek w ... kieszonce

28.02.13, 22:12
dlaczego na większości zdjęć z polskich celebryckich ślubów niemal wszyscy panowie mają kwiatki przypięte do kieszonki, zamiast do klapy gajeru lub wpięte w butonierkę?
    • callja Re: kwiatek w ... kieszonce 28.02.13, 22:45
      disco-ball napisała:

      > dlaczego na większości zdjęć z polskich celebryckich ślubów niemal wszyscy pano
      > wie mają kwiatki przypięte do kieszonki, zamiast do klapy gajeru lub wpięte w butonierkę?

      Bo tak poradziła "pani florystka" albo inna łedingplanerka albo jeszcze ktoś - natomiast o różnicy między butonierką a brustaszą nikt nie słyszał wink
      Kwiatek w kieszonce razi równie mocno, co smoking Młodego ślubującego w biały dzień - razi zarówno w kościele, jak i pod gołym niebem.
      Po prostu lata urawniłowki zrobiły swoje, i zasad dress code nikt niemal nie zna - a wystarczy zajrzeć do podręcznika (np. dotyczącego protokołu dyplomatycznego) czy nawet poszperać co nieco w sieci.
      Ogólnie - szkoda, bardzo szkoda sad Ale skoro celebryckie Panny Młode masowo pomykają do ślubu w sandałkach i z gołymi giczołami, to kwiatek w kieszonce to wręcz małe miki... Niemniej razi nuworyszostwem i nieobyciem.
      • sanvitalia Re: kwiatek w ... kieszonce 01.03.13, 10:49
        callja napisała:

        > Bo tak poradziła "pani florystka" albo inna łedingplanerka

        Pani florystka, jak to nazywasz jako jedną z ważniejszych rzeczy, które przekaże pannie młodej to sposób trzymania bukietu i miejsce przypinki.
        Przypinka zwyczajowo jest nazywana butonierką, co nie do końca jest prawdziwe. Butonierka (ang.buttonholder) to miejsce na klapie marynarki, do którego wkłada się kwiat bądź miniaturowy order, odznaczenie. Obecnie, przede wszystkim dla wygody PM i żeby nie zniszczyć ubrania, kwiaty przygotowuje się na specjalnej agrafce - całość tworzy taką broszkę, którą łatwo można przypiąć - stąd przypinka.

        Callja, nie myl proszę florystów i ludzi zajmujących się profesjonalną organizacją ślubów i wesel ze sprzedawcami kwiatów i innymi hobbystami, którzy wiedzę czerpią z amerykańskich blogów ślubnych.
    • pelissa81 Re: kwiatek w ... kieszonce 01.03.13, 15:23
      To prawdasmile
      zeby daleko nie szukac
      tu ojciec, swiadek
      6.s.dziennik.pl/pliki/2358000/2358697-popielewicz-slub-akpa20110806-popielewicz-slub-jw-8964.jpg
      a tu sam mlody
      5.s.dziennik.pl/pliki/2358000/2358784-popielewicz-slub-akpa20110806-popielewicz-slub-jw-9352-643-482.jpg
      wiec chyba zaplanowana akcja...
      • disco-ball Re: kwiatek w ... kieszonce 01.03.13, 18:18
        A wiesz, pelissa, właśnie o tym myślałam. Potem wszyscy oglądają te foty i myślą, że tak się powinno robić. A faktycznie ten zwyczaj widziałam tylko u nas smile
        • pelissa81 Re: kwiatek w ... kieszonce 01.03.13, 23:47
          Ano, zwlaszcza ze Popielewicz miala dosc dopieszczony ten slub. Tu druhny w tych samych sukniach, kwiaty perfekcyjnie dobrane do sukni. Moze mieli jakiegos weddin-plannera, ktrory byl przekonany, ze tak sie robi, bo wszyscy panowanie na zdjeciach tak majauncertain
          • shine-is-one Re: kwiatek w ... kieszonce 05.03.13, 11:03
            Butonierka (fr. boutonnière) – niewielki otwór na guzik w klapie marynarki lub żakietu. Dawniej zwany butonierą, służył do zapinania najwyższego guzika. Teraz marynarki nie maja tego guzika, ale otwór został. Tyle, że na tych zdjeciach marynarki mają dość specyficzne klapy. Myslę, że ktoś uznał iż nie ma tam miejsca na tak spore stroiki i dlatego są gdzie są. Innego wytłumaczenia nie widzę. I nie sądzę, aby jakakolwiek florystka nie wiedziała gdzie powinno byc ich miejsce.
            • mechantloup Re: kwiatek w ... kieszonce 11.03.13, 16:01
              Nie wiedzą. Moja była zdziwiona, że taki mały chcę ten kwiatek dla pana młodego (lekko rozwinięta mała piwonia), trzeba przypakować zieleniną, bo inaczej w kieszeń wpadnie. To są własne słowa owej pani florystki.
              Ja mówiłam, że to do butonierki, ona, że to za małe do kieszeni.
              • sanvitalia Re: kwiatek w ... kieszonce 11.03.13, 19:09
                Mechantloup nie nazywaj więc osoby, która robiła Tobie bukiet florystyką.
                Nie każdy, kto bierze się za układanie kwiatów jest od razu florystą, tak samo jak nie każdy, kto miesza łyżką w garnku jest od razu kucharzem smile
                Swoją drogą chętnie zobaczyłabym jak wygląda bukiet wykonany przez kogoś takiego...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja