ludzie z pracy... - zasada wzajemności?

23.03.13, 23:20
Jak rozwiązać taką sytuację:
5 lat temu kolega z pracy zaprosił mnie na swój ślub i wesele. Mieliśmy wtedy dość bliskie relacje, jesteśmy najdłuższymi stażem pracownikami w zespole. Teraz po tylu latach ja wychodzę za mąż, nasze relacje bardzo się zmieniły - na gorsze sad, mam mało z nim kontaktu, nie mam ochoty zapraszać go na wesele.
Ostatnio dopytywał się o przygotowania, brzmiał jakby oczekiwał że dostanie zaproszenie na wesele. Zaproszeń jeszcze nie dawałam w biurze, waham się.
Czy wg Was obowiązuje tu zasada wzajemności? Czy będzie ok jeśli pominę go i zaproszę tylko na ślub? Na pewno spowoduje to jakieś "kwasy" w biurze, ale to moje wesele - chyba nie powinnam napinać się i zapraszać ludzi ze względów politycznych.
doradźcie proszę...
    • kol.3 Re: ludzie z pracy... - zasada wzajemności? 24.03.13, 08:18
      Trudno osobie postronnej odpowiedzieć, czy faktycznie Wasze kontakty są tak złe, że zaproszenie nie wchodzi w rachubę.
      Jeśli wesele zapowiada się duże i facet zginie w tłumie, to bym zaprosiła z uwagi na rewanż, jeśli wesele będzie w wąskim gronie, to może raczej nie zapraszać, wspominając panu o wąskim gronie rodzinnym.
      Poza tym, jeśli zamierzasz zaprosić inne osoby z biura na wesele, a kolegi nie, spowoduje to solidne ochłodzenie stosunków, musisz sobie to przemyśleć czy warto.
      • angazetka Re: ludzie z pracy... - zasada wzajemności? 24.03.13, 10:10
        Skoro stosunki i tak są ochłodzone, to ryzykuje niewiele. Nie uważam, żeby obowiązywała ścisła zasada rewanżu. Po pierwsze, ludzie robią różne wesela - impreza na 200 osób ma inny wymiar niż taka na 30. Po drugie, przez pięć lat w relacjach międzyludzkich może się wydarzyć masa rzeczy, sympatie, antypatie i relacje się zmieniają i to jest normalne.
    • anka_z_lasu Re: ludzie z pracy... - zasada wzajemności? 24.03.13, 09:58
      zaproś go tylko na ślub?
      a w ogóle zapraszasz osoby z pracy na wesele?
      • panna0mloda Re: ludzie z pracy... - zasada wzajemności? 24.03.13, 11:16
        Na ślub z pracy zapraszam generalnie wszystkich, na wesele planowałam tylko koleżankę z pokoju.

        Chodzi o to, że ostatnio tak naprawdę mam niewiele z nim wspólnego, nawet rzadko rozmawiamy, a jeśli już to często w złych emocjach, nasze drogi rozeszły się... niewiele mam z nim na codzień do czynienia, oprócz tego że łączy nas długi staż pracy

        Wesele ma być na ok 80 osób
        • duchess85 Re: ludzie z pracy... - zasada wzajemności? 24.03.13, 19:45
          Jestem w podobnej sytuacji. Koleżanka, która parę lat temu szykowała się na zostanie moim świadkiem, zostanie zaproszona tylko na ślub. Przez te kilka lat zmieniła nam się relacja, z prawie przyjacielskiej na ledwo koleżeńską.
          • panna.anna39 Re: ludzie z pracy... - zasada wzajemności? 25.03.13, 11:33
            Jeśli zapraszasz z pracy tylko jedną osobę, to myślę, że nie będzie nietaktem pominięcie i jego. Możesz mu wręczyć zaproszenie na ślub, ale jeśli nie chcesz go widzieć na weselu to nie musisz się zmuszać.
        • kol.3 Re: ludzie z pracy... - zasada wzajemności? 25.03.13, 18:04
          Jeśli jesteście tak bardzo skłóceni to zaproszenie w ogóle nie ma sensu, najwyżej na ślub.
    • kreoolka Re: ludzie z pracy... - zasada wzajemności? 25.03.13, 14:32
      Dla mnie sprawa jest oczywista. Zapraszasz kogo chcesz miec na swoim weselu a nie kogo powinnaś.....
    • i-ssa Re: ludzie z pracy... - zasada wzajemności? 26.03.13, 09:59
      Oj przechodziłam to i zaprosiłam, konsekwentnie wszystkich współpracowników u których byłam na weselach, dwie kolezanki powiedziały ze nie mogą i spoko, mój kolega (kiedyś) obecnie kierownik przyszedł z żoną i ogólnie nie żałuję bo poprawiły się nasze relacje, które wcześniej atmosfera w pracy własciwie zrujnowała.

      ________________________________________________________________________________ weselaczar.wordpress.com/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja