mokka123
06.03.14, 16:20
Cześć dziewczyny,
ślub biorę 7 czerwca, wszystko zostało załatwione elegancko w ciągu jednego miesiąca (Warszawa). Teraz pojawił się problem mojej sukni... z tego co zdążyłam się zorientować to jest już trochę późno na kupowanie, a jak na złość ja jestem właśnie po zabiegu i mierzyć będę mogła dopiero za ok. miesiąc. Zostaną zatem dwa miesiące do ślubu i teraz pojawia się moje pytanie - gdzie w ogóle się zgłosić? Dzwoniłam do kilku salonów, panie po prostu mnie wyśmiały

ewentualnie można kupić to, co jest z wystawy, co przy rozmiarze 40 oznacza, że w zasadzie nie ma wyboru. Może macie jakieś rady? W grę wchodzi Warszawa, ewentualnie Łódź, suknia bez falban, paciorków, kryształków, wymarzyłam sobie górę z koronkowego bolerka z rękawem do łokcia