Co o tym myślicie, doradzcie coś, proszę.

31.08.04, 22:41
Chciałabym prosić o radę. Nie mam się kogo poradzić i pomyślałam, że Wy
kobietki coś wymyślicie i podpowiecie.

Nie wiem od czego zacząć jak to bywa. Sprawa tyczy się nazwiska. Mojego
nazwiska.

Od zawsze byłam panną Werner (nazwisko po ojcu!). Czułam się z tym świetnie.
Identyfikowałam się z tym nazwiskiem bardzo. Wręcz czułam się dumna z tego,
że jestem córką ojca, który jest wyjątkowo pracowitym, szlachetnym
człowiekiem. Po ślubie z moim Marcinem przyjęłam jego nazwisko. On bardzo
nalegał. Zrobiłam to, żeby go uszczęśliwić. Gdzieś w sercu czułam, że coś
jest nie tak. Jednak z dnia na dzień stałam się panią Lenkiewicz i nasze
dzieci mają nosić także to nazwisko. Mój kłopot polega na tym, że nosząc
swoje rodowe nazwisko wiedziałam kim jestem, z kogo jestem, co sobą
reprezentuje, teraz czuje się dziwnie. Choć minęły już dwa lata od ślubu,
czuje się nieszczęśliwa nosząc nazwisko męża. Jestem źle traktowana przez
teściów i jakoś nie mogę się wewnętrznie przekonać do tego, że jestem Agatą
Lenkiewicz z tych Lenkiewiczów (pisząc tych, mam na myśli rodzinę pijacką,
mąż na szczęście nie pije). Myślałam nad powtórną zmianą nazwiska. Nie
wyobrażam sobie, żebym miała nosić inne nazwisko niż nasze przyszłe dzieci, a
wiem, że mąż się nie zgodzi, żeby nasze dzieci nosiły moje rodowe nazwisko,
więc pomyślałam, że dołożę do męża nazwiska swoje panieńskie i będę się
nazywać Agata Werner – Lenkiewicz. Chyba nie brzmi aż tak źle prawda??? Nie
wiem tylko czy mogę tak zrobić, czy powinnam, jaka jest procedura, czy
wszyscy muszą się od razu o tym dowiedzieć?

W związku z tym mam kilka pytań do kobiet, które noszą podwójne nazwisko,
swoje panieńskie i po mężu. Czy kiedykolwiek żałowałyście, że zostawiliście
sobie panieńskie?

Czy noszone podwójne nazwisko może w czymś przeszkadzać?

Jak się przedstawiacie innym ludziom np. poznanym na imprezie? Czy mówicie
np. Agata Werner – Lenkiewicz, czy też samo Agata Lenkiewicz?

Jak się podpisujecie z mężem na kartkach świątecznych np. Jako Agata i Marcin
Lenkiewicz, czy każde osobną, albo rodzina Lenkiewicz?

Mam wiele dylematów i strachu wewnętrznego. Od przyszłego roku zaczynam
studia i chyba chciałabym na dyplomie ich ukończenia zobaczyć chociaż
namiastkę swojego nazwiska.

Proszę doradźcie coś Kochane. W sumie mam czas na podjęcie decyzji tylko do
jutra, wiec proszę zgłoście się J

Pozdrawiam, Agata.
    • Gość: migotka Re: Co o tym myślicie, doradzcie coś, proszę. IP: *.netron.pl / 213.17.241.* 31.08.04, 23:05
      Cześć smile Z własnego doświadczenia nie mogę Ci nic doradzić, ale przynajmniej
      powiem, co o tym myślę smile Wydaje mi się, że w Twojej sytuacji, zmiana nazwiska
      ( poprzez dodanie członu panieńskiego) będzie bardzo dobrym rozwiązaniem smile Mam
      koleżanki - mężatki, które zostawiły sobie swoje nazwisko i dodały nazwisko
      męża i ono naprawdę w niczym nie przeszkadza smile Tylko tyle (jak się dobrze
      orientuję) Twoje dzieci będą musiały nosić nazwisko męża. Z punktu prawnego tak
      to chyba wygląda, ale głowy za to uciąć bym sobie nie dała.
      Jeżeli chodzi o sposób przedstawiania się, podpisywania dokumentów itd. (moich
      koleżanek) to zawsze używają dwóch członów nazwiska.
      Z tym naprawdę da się żyć i tym bardziej, jeżeli będziesz czuła się przez to
      szczęśliwasza, to nawet nie ma się co zastanawiaćsmile
      Uprzedź tylko męża o swojej decyzji, żeby nie poczuł się dotknięty.
      Życzę powodzenia, no i napisz jak poszło. Pozdrówki!!!
    • Gość: agnieszka Re: Co o tym myślicie, doradzcie coś, proszę. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.04, 08:09
      dzieci mogą nosić nazwisko podwójne również. Twoje jako podwójne wg. mnie b.
      dobrze brzmi i wygląda.
    • Gość: ana Re: Co o tym myślicie, doradzcie coś, proszę. IP: *.u.mcnet.pl 01.09.04, 10:50
      Wiesz ja wkrotce wychodze za maz, i pomimo iz nie mam tak ladnego krotkiego
      panienskiego nazwiska jak Twoje (tylko calkiem dlugie), zdecydowlama iz chce
      nosic obydwa nazwiska. Dodam iz mam rowniez dwa imiona wink. Z humorem mowie ze
      daleko mi bedzie do hiszpanskich panien. Po prostu cale dlugie lata
      nosilam "moje" nazwisko i ono jest czescia mnie. A w zwiazku ze zaczyna sie
      nowa wspolna era to dadaje nazwisko meza.
      A co do Twojej styuacji, to zawsze masz prawo zmienic nazwisko. Bedzie Cie to
      kosztowalo potencjalnie pare znaczkow skarbowych i troche czasu na wymiane
      dokumentow. Ale jezeli masz taka potrzebe to nie jest to zadna sprawa. Moze im
      szybciej to zrobisz, tym lepiej.
      • Gość: anka Re: Co o tym myślicie, doradzcie coś, proszę. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.04, 11:20
        ja jestem świeżą mężatką i mam podwójne nazwisko - jest mi z tym bardzo
        wygodnie, czasem używam starego (szczególnie w pracy, gdy dzwonię do klientów i
        sie przedstawiam), czasem używam podwójnego -np. w mailach, a czasem męża -np u
        fotografa, polecam -jest super, przynajmniej nie miałam problemu z
        przestawieniem sie, a dzieci będą miały męża
    • Gość: aga Re: Co o tym myślicie, doradzcie coś, proszę. IP: *.bochnia.pl / 82.160.2.* 01.09.04, 11:37
      Ja mam podwójne nazwisko.
      W życiu nie było mowy o przyjęciu nazwiska męża tylko i wyłącznie (mimo że ma
      bardzo ładne).
      Podwójne nazwisko nie przeszkadza mi w niczym. Czasem tylko któraś z pań
      urzędniczek narzeka, że nie może go zmieścić w rubryce wink
      Chciałabym żeby moje dzieci nosiły podwójne nazwiska, ale boje się, że w szkole
      mogą mieć problemy, a poza tym być może one też kiedyś będą przywiązane do
      nazwiska swojego ojca tak jak ja wink

      Jesli chodzi o podpisywanie się to ja podpisuję się zawsze pełnym nazwiskim,
      ale z mążem to już tylko nazwiskiem męża.
      A przedstawiam się bardzo różnie - w zależności z kim rozmawiam.

      Twój "zestaw" nazwisk jest naprawdę bardzo ładny - nie wahaj się smile
      pozdrawiam
    • katrinko Re: Co o tym myślicie, doradzcie coś, proszę. 01.09.04, 11:39
      Ja również dopiero wychodzę za mąż, ale będę nosić podwójne nazwisko. Moj
      przyszły trochę kręcił na to nosem (czy nie podoba mi się jego nazwisko? no nie
      podoba się! to że go kocham nie znaczy że musi mi się podobać to jak się
      nazywa), ale kiedy rzuciłam mimochodem, że własciwie mogłabym w ogóle pozostać
      przy własnym nazwisku, bez drugiego członu, podwójne okazało się dla niego
      całkiem do przyjęcia smile
      kiedy urodził się nam syn, początkowo nosił moje nazwisko (pasowało mu i nie
      miałabym nic przeciwko, żeby tak zostało), przy oficjalnym uznaniu przez ojca
      zmieniliśmy mu je. Moglby mieć podwójne, ale nie chciałam mojemu ukochanemu
      robić przykrosci, bo wiem, ze tak by to odebrał.
      Czasem odnoszę wrażenie, że wyjście za mąż dla kobiety jest jak zeznawanie
      przed sądem jako świadek incognito w amerykańskich filmach: z dnia na dzień
      zmieniam nazwisko, adres (mieszkamy już dawno razem, ale nie jestem tam
      zameldowana i używam swojego dawnego), powinnam chyba jeszcze przefarbować
      radykalnie włosy i dokleić sztuczne wąsy uncertain
    • lou77 Re: Co o tym myślicie, doradzcie coś, proszę. 01.09.04, 12:44
      Ponad rok temu wyszlam za maz. Nosze podwojne nazwisko: swoje-meza. W Polsce
      przedstawiam sie wylacznie swoim nazwiskiem. Tu, gdzie mieszkamy w sprawach
      codziennych nazwiskiem meza, zeby nie utrudniac innym zycia (moje nazwisko jest
      dosyc skomplikowane, dziewiecioliterowe, z polskimi znakami i na -wska smile)). W
      sprawach oficjalnych w obydwu krajach podpisuje sie dwoma nazwiskami i kratek
      jeszcze nigdy mi nie zabraklo wink (potrzebuje ich 16, a Ty 17). Gdy podpisujemy
      wspolna korespondencje uzywamy mojego podwojnego nazwiska: ...scy-nazwisko
      meza. Na poczatku wszyscy byli zdziwieni, ale ten podpis bardzo sie spodobal.
      Nazwisko dzieci mozesz zmienic po ich urodzeniu, musisz miec jedank pisemna
      zgode meza. Pozdrawiam serdecznie i polecam podwojne nazwisko!
Pełna wersja