Książki zamiast kwiatów

07.10.14, 21:38
Niektórzy sugerują wino, inni misie i kredki dla domów dziecka, a ja bym chciała zasugerować książki, jako typowy książkoholik. Cena książki to nierzadko mniej niż cena bukietu.
Tylko jak to ogarnąć, żeby nie było byle czego, co złapią ludzie nieznający się na książkach?
Wiem, że niektórzy dają listy prezentów, na które ludzie się zapisują. Może w tym przypadku dać listę książek? Wypada? Nie odbiorą tego jako fanaberii?
Macie jakiś pomysł na zgranie tego?
    • rosemary84 Re: Książki zamiast kwiatów 08.10.14, 12:00
      Ciężka sprawa jeśli nie chcesz dostać grafomanii typu Coehlo czy Greya wink moim zdaniem ma sens podanie listy np w gronie znajomych których zapraszacie i niech jedna z koleżanek ma listę książek które byście chcieli, żeby nie dublować tytułów. Wśród rodziny bym chyba odpuściła.
    • kaga9 Re: Książki zamiast kwiatów 08.10.14, 15:46
      Skoro pytasz, czy wypada, to odpowiem -nie, nie wypada sugerować ludziom, czym mają Cię obdarować, chyba że sami spytają. Ale chyba znasz ludzi, których zapraszasz i wiesz, czy obrażą się o zachowania spoza s-v.
      • anikssa Re: Książki zamiast kwiatów 08.10.14, 22:20
        W sumie racja, ale tak w zasadzie to sugerowanie wina czy kuponów totka jest podobnym zachowaniem, a jakoś tak przyjęło się i chyba nikogo nie wzburza....
    • angazetka Re: Książki zamiast kwiatów 09.10.14, 16:20
      Dwie moje przyjaciółki, które też chciały książki, podawaly konkretne tytuły. W końcu w dostawianiu książek nie chodzi o to, by dostać cokolwiek, co ma zadrukowane strony.
      • nigolla Re: Książki zamiast kwiatów 09.10.14, 16:34
        no dokładnie, zwłaszcza, że większość ludzi się jednak kompletnie nie zna na czytaniu, więc trzeba jednak im ogotwe tytuły podsyłać coby Grocholi nie dostać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja