Dylematy przedślubne...

10.01.15, 22:11
Cześć dziewczyny! Niedawno się zaręczyłam, nie mam jeszcze daty, nic nie mam wink dręczy mnie parę rzeczy. Pewnie głupie, ale chciałam się poradzić:

1. Czy zapraszać żonę nieżyjącego chrzestnego?
Mieszkamy w jednej miejscowości, a kontaktu nie mamy żadnego - ostatni 4 lata temu na pogrzebie jej męża a mojego chrzestnego. Nie składamy sobie życzeń z żadnej okazji. Prywatnie nie przepadam za ciocią - jest straszną marudą, jak byłam mała często mnie strofowała. Niby powinno zapraszać się tylko tych, których faktycznie chce się oglądać na własnym ślubie, ale chcę zaprosić ciocie o podobnym statusie i wolałabym uniknąć kwasu w trakcie wesela. Może tylko zawiadomienie..?

2. Czy zapraszać kuzynostwo mieszkające w Irlandii?
To dzieci nielubianej cioci. Kontakt ograniczony do polubień zdjęć ich dzieci na fejsie. I te polubienia to w sumie jednostronne, bo one moich udostępnień nie lajkują (takie porównanie). Szczerze wątpię, żeby przyjechali - mają małe dzieci i w planach przyjazd np. latem a nie w październiku, co zrobić?

3. Wybór sukni ślubnej/dodatków/makijażu/fryzury sad
Nie mam obecnie ani jednej dobrej duszy, która by mi w tym pomogła sad Zastanawiam się nad ciąganiem ze sobą narzeczonego (jest niechętny). Czy w salonie mi dobrze doradzą? Głupie pytanie, ale jest tam ktoś kto mi powie, że wyglądam jak dynia w złej kiecy?

Pytań mam sporo, ale te to takie pierwsze z wierzchu... Dajcie znać, co o tym myślicie big_grin
    • pelissa81 Re: Dylematy przedślubne... 10.01.15, 23:05
      E tam, proste pytania
      1,2 - nie zapraszać, wszyscy będą zadowoleni
      3. Nie ciągać, iść samej jeśli naprawdę nie masz żadnej koleżanki (?, jak to możliwe swoją drogą) - zrobić zdjęcia, ew. pokazać narzeczonemu.
    • beatrix-kiddo Re: Dylematy przedślubne... 11.01.15, 06:25
      Popieram przedmówczynię, czyli ad.1, 2 - nie zapraszać, ad.3 - narzeczonego bym nie wciągała w te sprawy (i nie chodzi mi o jakieś przesądy, tylko jeśli jest niechętny, to po co), a może mogłabyś pójść do salonu z mamą, ojcem (w końcu facet, spojrzy tzw. męskim okiem). Mnie doradzali właśnie rodzice i efekt był bardzo dobry.
      • panikara_28 Re: Dylematy przedślubne... 11.01.15, 11:26
        Żadnej koleżanki właśnie bo mają małe dzieci i czuję, że ich to nie interesuje sad
        Co do najbliższej rodziny to też 0 pomocy, ale to temat na inny wątek.
        Chętnie przeszłaby się przyszła teściowa, która wizje sukienki ma dokładnie odwrotną niż ja (styl: biały worek) wink
        Przez takie duperele wszystkiego mi się odechciewa... sad
        • kaga9 Re: Dylematy przedślubne... 11.01.15, 23:14
          > Chętnie przeszłaby się przyszła teściowa, która wizje sukienki ma dokładnie odw
          > rotną niż ja (styl: biały worek) wink


          No, to już wiesz: bierz teściową. Jak powie, że TO TA, to odwieszajwink

          A serio i bez zgryźliwości: potrafisz kupić sobie ciuchy, będąc w sklepie bez doradcy? To i z suknią sobie poradzisz. Nie wierzę, że nie potrafisz ocenić, jak wyglądasz w suknismile I dobrze dziewczyny radzą: w razie wątpliwości -cykaj fotki, pokaż narzeczonemu (czy innemu życzliwemu oku).
          • escollo Re: Dylematy przedślubne... 11.01.15, 23:45
            E tam, idź z narzeczonymsmile. Ja mialam podobny dylemat: moje 2 przyjaciółki mają kilkumiesięczne dzieci i ciężko się zgrać by mogły się wyrwać z domu, a trzecia mieszka za granicą. Moja mama i teściowa mieszkają daleko. Poszłam więc w sobotę z narzeczonym i zgodnie stwierdzilismy w której sukience wyglądam super. Mozesz też iść sama na rekonesans, panie na pewno Ci doradzą. Niestety przynajmniej w Warszawie w kilki salonach mi nie pozwolono robić zdjęć w sukienkach, strasznie mi się to nie podoba.
            • kaga9 Re: Dylematy przedślubne... 12.01.15, 00:33
              Ale narzeczony nie chcewink
        • kocio-kocio Re: Dylematy przedślubne... 12.01.15, 00:45
          Spytaj tych koleżanek.
          Ja mając małe dziecko marzyłam o tym, żeby dostać tego typu propozycję nie do odrzucenia.
          • pelissa81 Re: Dylematy przedślubne... 12.01.15, 01:33
            Dokladnie! Ty nie patrz czy one maja dziecko czy nie ale czy sa ci zyczliwe i cie lubia, tylko tyle.
    • bozena.figura Re: Dylematy przedślubne... 14.01.15, 23:17
      Ja również miałam wiele dylematów, typu 'jaka fryzura ślubna', 'jaka suknia ślubna', czy będę wyglądała gruba w sukni o fasonie litery A, 'jaki makijaż ślubny zrobić', mogłabym wymieniać bez końca. Korzystałam trochę z portali weselnych i poradników, tutaj mogę polecić łatwe makijaże
      www.styllowy.pl/wp-content/uploads/2015/01/makijaze-wieczorowe-latwe.jpg
      są praktyczne rady i dużo zdjęć. Oczywiście korzystałam także z porad moich koleżanek, które okazały się niezbędne w wielu sytuacjach. Powodzenia!
      • kaga9 Jedna z bardziej upartych spamerek 14.01.15, 23:25
        forum.gazeta.pl/forumSearch.do?&author=bozena.figura&sortMode=SCORE&queryMode=SIMPLEALL&pageNumber=1

        Pamiętam, jak zmieniała wersje, nie trzymała się tego, co pisała w innych wątkach.
        • kaga9 Re: Jedna z bardziej upartych spamerek 14.01.15, 23:30
          Tu była zgrabna:
          mój chłopak nie zgadza się na tą sukienkę ;/
          bozena.figura 25.07.13, 22:17
          doradźcie co mam zrobić, mój chłopak jest bardzo zazdrosny a ja chce ubrać na wesele mojej koleżanki sukienkę z odkrytymi plecami, miętowa sukienka z kokardą na plecach, dodam, że jestem zgrabna i mam już dosyć jego fochów!

          A tu...
          Suknie ślubne dla puszystych pań
          Autor: bozena.figura  28.10.13, 22:19

          Miałam duży problem ze znalezieniem sukni ślubnej, ponieważ ważę więcej niż 50 kg, dlatego postanowiłam dać ten wątek, jakie suknie ślubne dla puszystych pań polecacie?
          Czy suknia ślubne o fasonie litery A jest odpowiednia dla grubej,czyli mnie, która waży 80 kg, ma wąskie ramiona, ale duże biodra?
Pełna wersja