pomoc charytatywna zamiast kwiatów dla nowożeńców

10.09.04, 15:46
Czy myśleliście żeby poprosić gości w zaproszeniach, by zamiast kwiatów
przynoszonych na ślub kwiatów przekazali te pieniądze na rzecz jakiejś
fundacji, szpitala, hospicjum, domu dziecka czy konkretneej
operacji/leczenia? Większość organizacji ma odpowiednie puszki, które można
na ślub pożyczyć, pieniądze może zbierać wolontariusz lub świadek, który
normalnie bierze kwiaty. Może warto?smile
    • rysek Re: pomoc charytatywna zamiast kwiatów dla nowoże 10.09.04, 15:56
      My myslelismy o tym by poprosic gosci o to by zamiast wiatów na ślub przyniesli
      maskotki, które potem oddali byśmy do domu dziecka. Niestety nie wszyscy do
      konca to rozumieja i pewnie skonczy sie ak, że od "młodych" ludzi dostaniemy
      właśnie maskotki, natomiast od cioć i wujków kwiatki. Ja osobiscie uważam, że
      te pieniądze wydane na kwiaty które i tak zwiędną przydły by się gdzieś
      indziej. Natomiast na pomysł z puszkami nie odważyłabym się, może to być źle
      zrozumiane. Nasze społeczeństwo chyba jeszcze nie jest przygotowne na takcje
      akcje w trakcie takich uroczystości
      • melka_x Re: pomoc charytatywna zamiast kwiatów dla nowoże 10.09.04, 16:17
        W jaki sposób źle zrozumiane? Na zaproszeniu zaznaczasz, że prosicie o nie
        przynoszenie kwiatów i przekazanie niewielkich kwot obecnemu na ślubie
        wolontariuszowi wybranej fundacji, szpitala czy hospicjum. Puszka jest
        oznakowana i zalakowana, zresztą na litość boską goście nowożeńców chyba im
        ufają?smile. Oczywiście pomysł z zebraniem maskotek czy ubranek dla dzieci z domu
        dziecka też jest dobrysmile
    • eve.hq my wspomogliśmy hospicjum... 10.09.04, 16:39
      pisałam juz o tym a nie wiem do tej pory jak to się stało , ale...zacznę od
      tego ,że poprosiliśmy
      gości na kilka tygodni naprzód , by nie kupowali nam kwiatów ani prezentów , a
      pięniądze przeznaczyli na konto hospicjum, które wybraliśmy...jakoś mało kto z
      nas pamięta ,że dla nas to ślub to dzień radosny ale...na nasz ślub przyszła
      pani z hospicjum i wszyscy goście ku naszemu zaskoczeniu przeznaczali takie
      duze kwoty ,(otrzymaliśmy potem przepiękne z małym misiem na szczęście
      podziękowanie) ze byliśmy zaskoczeni ich chojnością , ale najbardziej zszokował
      nas fakt, że w kopertach , jako prezenty dla nas otrzymaliśmy tyle pieniędzy,
      że starczyło na piękne wyposażenie mieszkania, które po ślubie zaczęliśmy
      gruntownie remontować juz za swoje oszczędności...do tej pory jestem pełna
      podziwu dla naszej rodziny i wszystkich gości, tym bardziej ,ze byli wśród nich
      też niezbyt majętne osoby...najpiękniejszym dla nas jednak prezentem okazał się
      ten , którego nie zapomnimy...zwykła ludzką dobroć i serce tak rzadko przez
      wielu okazywane...tak więc nie wiem czy to jest jakiś sposób , ale jak widzisz
      otrzymaliśmy dużo więcej niż się spodziewaliśmy...i nie była to tylko pokaźna
      kwota, jaką potem mogliśmy spożytkować lecz rzecz dużo ważniejsza...smile)) ślub
      mieliśmy zeszłego lata , a pamiętam to wszystko co nas zaskoczyło do
      dziś...pozdrawiam i wszystkiego najlepszego na nowej drodze zyciasmile))


      Ewa.

      • melka_x Re: my wspomogliśmy hospicjum... 14.09.04, 08:50
        eve.hq napisała:

        > pisałam juz o tym a nie wiem do tej pory jak to się stało , ale...zacznę od
        > tego ,że poprosiliśmy
        > gości na kilka tygodni naprzód , by nie kupowali nam kwiatów ani prezentów ,
        a
        > pięniądze przeznaczyli na konto hospicjum, które wybraliśmy...

        smile
        Pozdrawiam M.
        • pumisia Re: my wspomogliśmy hospicjum... 14.09.04, 09:17
          myslałam o czymś takim- z tym że na pewno nie w formie pieniężnej-jakoś nie mam
          zaufania do fundacji itp. myślałam o zabawkach dla dzieci z oddziału
          onkologicznego na którym pracuje mój narzeczony ale rodzina uznała pomysł za
          dziwny i w efekcie -także z braku czasu zrezygnowałam bo ślub już 25
          • Gość: Ewka Re: my wspomogliśmy hospicjum... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.09.04, 09:04
            Wybrałam fundację, o której wiem, że pomogła wielu osobom. W zaproszeniu
            napisaliśmy, że bylibyśmy wdzięczni gdyby zamiast przynosić kwiaty wrzucili coś
            do puszki. Goście nie uznali, że pomysł jest dziwny, podobał im się, a nawet
            gdyby uznali, to jak mało to znaczy wobec tego, że pieniądze poszły na leczenie
            pewnej dziewczynki. Myśmy nic nie stracili (bo co niby z taką ilością kwiatów
            zrobić?), goście też, a ktoś potrzebujący uzyskał pomoc. Namawiam wszystkich,
            tak mało to nas kosztuje, właściwie nic, a tak wiele może znaczyć dla innych.
    • Gość: sabinka Re: pomoc charytatywna zamiast kwiatów dla nowoże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 18:58
      A ja po prostu kwiatów nie lubię i dlatego napisałam na zaproszeniach, żeby ich
      nie przynosić wink
Pełna wersja