Gość: sondaż
IP: *.acn.waw.pl
11.10.04, 19:22
Ciekaw jestem Waszego zdania i liczę na szczerość wypowiedzi. Czy wyobrażacie
sobie wyjście za faceta niemającego stałej pracy? Jeśli tak, to czy nie
byłoby Wam głupio przed rodziną i znajomymi? Otóż pewna moja znajoma zgodziła
się wyjść za pewnego znajomego, który to jest nie tak świeżo upieczonym
absolwentem. Owszem gościu całkiem spoko, fajnie chodzi się z nim na piwo,
tytuł przed nazwiskiem jest, ale pracy nie ma. Nie ukrywam, że się nieco
zdziwiłem, że ci ludzie się pobierają. Wiem, że dla wielu najważniejsze jest
uczucie, ale z czegoś trzeba żyć. W związku z tym mam do Was pytanie j.w. Czy
nie obawiałybyście się, że jeżeli gościu przez x miesięcy po ukończeniu
studiów nie jest w stanie z takich czy innych powodów podjąć ŻADNEJ pracy, to
DOBREJ może nie znaleźć nigdy? Czy ww. stan rzeczy nie dyskwalifikuje w
Waszych oczach potencjalnego kandydata na męża? Co innego, jeżeli np.
niepracująca studentka wychodzi za ustawionego już faceta. A może to ja
jestem jakiś dziwny?