Mam wileki dylemat-pomocy

IP: 217.153.134.* 05.01.05, 08:24
Czesc wszystkim. Mam wielki dylemat, w czewrcu wesele, powoli zaczełam
poszukiwania fotografa, kamerzysty i wczoraj zaczełam sie zastanawiac nad
swoją salą na wesele. Jest coś w stylu rancho. Wokól jest pięknie, zieleń,
koniki, stawik. Ale sama sala jest drewniana a właściwie z bali, krzesła
drewniane, wystrój coś jak w góralskiej chacie.Zaczynam sie zastanawiać, czy
cos takiego pasuej na taką uroczystość. To wszystyko przez filmy jakie
widziałam, które nakręcili kamarzyści, wystrój iście z bajki, jakies fajne
komnaty, eleganckie wnętrza i bardziej nowoczesne od tego co ja mam. Nie wiem
czy mieliscie taki problem, kiedy wybieraliście sale.Mnie zaczyna to tak
męczyć, że nie spie w nocy i mysle co zrobić a czasu juz niewiele. Na razie
nie mamy jeszcze żadnej umowy na wynajem tej sali, jedynie małą zaliczka
wpłaciłąm, więc jak bym może znalazła inna sale...
Może mieliście podobny problem, albo macie jakąs fajną salę w okolicach W-
wy???
Pomóżcie
dzięki
    • Gość: kasiakasia Re: Mam wileki dylemat-pomocy IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 05.01.05, 09:33
      Wszystko zalezy od tego, w czym bedziesz sie dobrze czula. Skoro ja wybralas,
      to znaczy , ze Ci sie spodobala. Ja osobiscie tez bede miec wesele w drewnianej
      chacie, z drewnianymi stolami i lawami, przy lesie i bylo to jedyne miejsce,
      ktore mnie i narzeczonemu sie spodobalo. Tam po prostu jest przyjemnie, nie
      jest zbyt snobistycznie, jest po prostu swojsko, piekne otoczenie i to nam sie
      podoba. Zle czulabym sie w hotelowej sali lub typowej weselnej z golabkami nad
      para mloda itp. Ale to Twoja decyzja, rzecz gustu oczywiscie.
      • Gość: agaala Re: Mam wileki dylemat-pomocy IP: 217.153.134.* 05.01.05, 09:41
        tak, tylko, że do tego wszystkiego dochodzi dziwna właścicielka, która miała do
        nas zadzwonic jeszcze w tamtym roku, przygotowac umowę itp.
        A do tego czasu nie dała znać, jest troche zakecona.
        A gdzie Ty masz ta sale?, może podasz mi jakąs strone wwww
        • klubiale1 Re: Mam wileki dylemat-pomocy 05.01.05, 11:21
          Chyba ważniejsza sprawa to rzetelność i uczciwość organizatorów wesela. Wystrój
          to rzecz ważna, ale nie najważniejsza. Koniecznie powinniści eskontaktować się
          z tą panią w sprawie wynajęcia lokalu na wesele, dogadać szczegóły i podpisać
          umowę. Spróbujcie też wyczuć czy kobieta nie kręci i czy faktycznie zamierza
          dotrzymać tej umowy. Bo nie ma nic gorszego niz szukanie sali na gwałt na
          tydzień przed ślubem.
          Jeżeli czujesz że coś jest nie tak to szukajcie nowej sali, póki jeszcze macie
          na to czas i nie zaangażowaliście się finansowo (zaliczki).
          Wystrój wybierzcie taki jak wam odpowiada, nie wszyscy muszą robić wesela w
          pałacach. Taka odmiennośc może być ciekawa i na zdjęciach, i w opinii gości.
          pozdr
    • amalita Re: Mam wileki dylemat-pomocy 05.01.05, 09:42
      Wybierz taka sale, jaka Tobie sie podoba, i jaka bedzie pasowala stylem do twej
      sukni, orkiestry oraz serwowanych potraw.
      Nie gloryfikowalabym jak KasiaKasia wylacznie stylu "goralskiego", bo mozna
      zrobic super wesele rowniez w sali hotelowej gdzie jedyna ozdoba sali jest
      marmurowa posadzka i zywe kwiaty na stolach. Zadnych golabkow. Owe golabki nad
      glowa najczesciej widac wlasnie na wiejskich weselach lub stolowkach...
      Po prostu wybierz tak, aby wszystko sie ladnie komponowalo. Jesli masz
      koronkowa sukienke z francuskiego domu mody za 4 tys, bedziesz podawala mozdzek
      cielecy, a orkiestra bedzie przygrywala walce, to robienie tego w przasniej
      chacie bedzie smieszne. Ale jesli chcesz, aby bylo swojsko, sukienka prosta,
      tradycyjne polskie wiejskie zarelko oraz wiejska kapela przygrywajaca "swojskie
      przyspiewki", to czemu nie? to jak najbardziej!!
    • dafni Re: Mam wileki dylemat-pomocy 05.01.05, 12:12
      Miałam identyczny dylemat.
      Też na początku wybraliśmy chatę w stylu góralskim, naprawdę bardzo ładną.
      Do tego ogródek, dużo zieleni, itd. Obojgu nam miejsce przypadlo do gustu
      i postanowiliśmy jak najszybciej podpisać umowę, żeby nikt nas nie ubiegł (też
      bierzemy ślub w czerwcu, a to popularny miesiąc). Wątpliwości pojawiły się
      jeszcze tej samej nocy. Przewracałam się z boku na bok przez kilka godzin i
      martwiłam tymi samymi rzeczami, o których ty piszesz. Że będę w pięknej
      eleganckiej sukni, że będą wystrojeni gości i jak my się będziemy komponować
      w tych rustykalnych klimatach, itd. Dwa dni później zadzwoniliśmy do menagerki
      i odwołaliśmy spotkanie. W efekcie wesele odbędzie się w eleganckiej
      restauracji nad Zalewem.
      Myślę, że jeżeli tak się martwisz, to może warto zmienić salę. Nie ma sensu tak
      się męczyć. Zwłaszcza jeśli nie możecie się dogadać z menagerką. Zaliczkę można
      odzyskać, nie powinniście mieć problemów ze znalezieniem jakiejś pary na wasze
      miejsce.

      Pozdrawiam
      • amalita Re: Mam wileki dylemat-pomocy 05.01.05, 13:39
        Pamietaj tylko, ze zgodnie z kodeksem handlowym, zaliczka moze Ci przepasc.
        Pytanie, ile wplacilas, i jak zachowa sie wlascicielka sali. Chyba ze to, ze
        olewa sprawe sprawi, ze ja bez szemrania odda.
        • dafni Re: Mam wileki dylemat-pomocy 05.01.05, 13:54
          nawet przyjmując, że nie będzie chciała oddać to i tak można pieniądze
          odzyskać. Tak jak wcześniej pisałam możecie znaleźć kogoś na wasze miejsce.
          Czerwiec to popularny miesiąc na śluby, większość lokali ma już rezerwację, a
          na pewno znajdzie się jakaś para, która dopiero teraz szuka sali.
    • Gość: lenka Re: Mam wileki dylemat-pomocy IP: *.acn.waw.pl 13.01.05, 13:32
      Agaala, czy wybralicie moze Ed Rancho?
    • Gość: lenka Re: Mam wileki dylemat-pomocy IP: *.acn.waw.pl 13.01.05, 13:32
      Agaala, czy wybralicie moze Ed Rancho?
      • Gość: kasiakasia Re: Mam wileki dylemat-pomocy do Aagala IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 13.01.05, 13:46
        www.karczmaodlasu.oit.pl
        To w Konstancinie, nie wiem czy wspominalam.
        Mamy juz podpisana umowe, bardzo mili ludzie. Super jedzenie, specjalnie
        bylismy tam na obiedzie. Wydaje sie wszystko bardzo fajne, mi sie podoba to, ze
        na jednym poziomie jest siedzenie i tanczenie. Ale mozna tez wyjsc przed
        karczme i zrobic, np. w ramach jednego dania cieplego grilla.
        • Gość: kasiakasia Re: Mam wileki dylemat IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 13.01.05, 14:00
          Sala jest oczywiscie wazna, ale wydaje mi sie ze najwazniejsi sa ludzie, z
          ktorymi bedziemy swietowac. Bylam juz na roznych weselach i czy bylo to
          eleganckie miejsce czy zwykly pub z boazeria na scianie, przyjaciele super sie
          bawili, bo byli szczesliwi i cieszyli sie chwila. I chyba o to przede wszystkim
          chodzismile Ale mimo wszystko zycze dobrego i przemyslanego wyborusmilesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja