czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele?

IP: 81.15.189.* 05.01.05, 12:28
Chcialem zapytac czy zdarzyly sie takie sytuacje wsrod kogos ze bedzie/mial slub bez pozniejszego wystawnego przyjecia, i jak to bylo odebrane wsrod zebranych. Czasami sytuacja zmusza do takiego postepowania (niestety)
    • amalita Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? 05.01.05, 13:36
      Moi znajomi tak mieli. Po prostu nie miali kasy na wesele i tyle. Po slubie byl
      obiad w domu panny mlodej dla absolutnie najblizszej rodziny (Rodzice,
      rodzenstwo, dzidkowie), a w nastepnym tygodniu impreza dla znajomych, taka
      normalna impreza "w dzinsach", tyle ze nazywala sie "z okazji slubu".

      I to bylo fajne, bo bawilismy sie super. A mlodzi od kazdego dostali jakies
      drobiazgi do domu, jak na parapetowie. Byla lista prezentow zrobiona na prosbe
      gosci (wazon, komplet poscieli, scierki, filizanki, itd...).

      Nie powinno sie robic imprez, kiedy sie nie ma na to kasy. Wystarczy zabawa w
      domu.
      • Gość: sker Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: 81.15.189.* 05.01.05, 14:21
        mnie wlasnie takie cos czeka tyle ze po slubie nie bedziemy mieli nawet wlasnego mieszkania. Ale mysle ze bedzie dobrze w koncu juz dlugo jestesmy ze soba. A w jakiej kwocie mozna sie zamknac organizujac jedynie slub koscielny a pozniej ew. jakis obiad w domu?
        Ciekawe czy jest wiecej osob majacych takie problemy?
      • wojtow podoba mi się ten pomysł 06.01.05, 11:36

    • Gość: medellin Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: *.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 14:30
      Ja tez bede miała własnie taką impreze. Po ślubie obiad dla najblizszych, a za
      jaiś czas parapetówe dla znajomych.
      • Gość: sker Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: 81.15.189.* 05.01.05, 14:40
        Ale jak rozumie cala uroczystosc koscielna bedzie sie odbywac z uwzglednieniem wszystkich tradycji?
        Byc mzoe po takiej uroczystosci bedzie sie bardziej szczesliwym niz po wystawnym balu na conajmnije 100 osob w odwalonej restauracji czy innym dworze???
        Zycie pokaze!!!
        • amalita Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? 05.01.05, 15:19
          Wiesz, ja mialam "odwalone" weselicho, ale z tego powodu nie jestem mniej
          szczesliwa...Po prostu uwazam, ze kazdy robi to, na co go stac. Uwazam, ze
          zabawa w domu bedzie na pewno bardzo fajna.

          To co powinniscie rozwiazac, to problem mieszkania, bo jednak lepiej kat
          ciasny - ale wlasny. Mieszkanie u rodzicow zdecydowanie odradzam.
          • Gość: sker Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: 81.15.189.* 05.01.05, 16:34
            Nie chodzi mi o to ze jezeli ktos mial wesele "odwalone" to pozniej bedzie mniej szczesliwy! Chodzi tylko o to zeby nieczuc sie mniej szczesliwym tylko i wylacznie dlatego ze akurat w tym momencie nie ma kaski na huczne wesele jakie bylo planowane za jakis czas. A niekiedy sytuacja przycisnie tak ze trzeba cos organizowac czem predzej.
            Tak to jzu jest ze z planow jakie sie ma czesto nic niewychodzi i trzeba od nowa w burzliwej atmosferze przygotowywac nowy "scenariusz".
            • amalita Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? 05.01.05, 16:42
              Wesele jest fajnym wydarzeniem, ale nie najwazniejszymsmile) I naprawde nie ma co
              sie czuc "gorszym" przez to, ze sie go nie ma.
              Znam ludzi, ktorzy z braku kasy lub koniecznosci przeznaczenia jej na cos
              innego odkladaja slub koscielny na pozniej, bo ich nie stac na stroje...i biora
              tylko cywilny. Tak tez mozna.
              Wazne, aby sie w tym dniu radowac, a poimprezowac mozna w innej formie.
              Pozdrawiam,
    • Gość: mike Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: *.acn.waw.pl 06.01.05, 13:29
      Ja mam na ten temat swoje zdanie. Wesele to nie sylwester, którego można
      urządzać w domu (chociaż niektórzy preferują zabawę w dobrym klubie tego dnia).
      Sylwester jest co roku, a ślub (zakładając, że wszystko się poukłada) bierze
      się raz w życiu. Tak więc uważam, że ten raz w życiu należy urządzić zabawę z
      pompą. Pisałem już o tym 100 razy, mogę kolejne 100, ale twierdzę, że do
      zawarcia związku małżeńskiego należy dojrzeć, a dorobienie się jakichś tam
      pieniędzy jest jednym z wyznaczników dojrzałości.
      • raszefka Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? 06.01.05, 13:33
        bzdura
      • amalita Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? 06.01.05, 13:36
        Piszesz Mike totalne bzdury. Najwazniejszym punktem slubu nie jest wesele, ale
        slub. A bawic sie mozna wszedzie i za kazde pieniadze. I czesto o organizacji
        lub nie wesela decyduje zamoznosc rodzicow mlodej pary. Chyba ze "para" jest
        bardziej wiekowa i juz sie troche dorobila. Powiedz mi, jak przykladowo mlode
        malzenstwo lekarzy ma zrobic wesele z pompa zarabiajac ok 1,500 PLN
        miesiecznie??? Zakladam, ze masz bogatych rodzicow i Ci to zwisa, ale moge Ci
        pokazac koszty wesela z prawdziwa pompa, na ktore Cie stac nie bedzie!!!!!
        • Gość: kasia Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: 195.94.206.* 06.01.05, 13:41
          mike lubi prowokować takie dyskusje nie poraz pierwszy na tym forum, myslę że
          jeszcze mało wie o zyciu albo został wychowany "pod kloszem"
          • amalita Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? 06.01.05, 14:00
            Masz racje, juz raz z nim dyskutowalam, az "zamilkl", jak mu zaproponowalam
            impreze w cenie 80,000 PLNsmile)) To musi byc jakis dresik, dla
            ktorego "pokazanie" sie jest szczytem zyciowych amibicji.
            • Gość: mike Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: *.acn.waw.pl 06.01.05, 22:52
              amalita napisała:

              > Masz racje, juz raz z nim dyskutowalam, az "zamilkl", jak mu zaproponowalam
              > impreze w cenie 80,000 PLNsmile)) To musi byc jakis dresik, dla
              > ktorego "pokazanie" sie jest szczytem zyciowych amibicji.

              Z dresikami to się może ty zadajesz, ja tymi osobnikami gardzę. Nie chodzi mi o
              jakieś szpanowanie przed rodzinką i znajomymi, tylko o niekutwienie. A wesele z
              oprawą to by się dało i za 180,000 zł zorganizować.
              Wiadomo, że często przy ślubie finansowo pomagają rodzice. Mimo wszystko
              przyszli małżonkowie powinni IMHO już być samodzielni finansowo i mieć jakieś
              tam oszczędności.
              Zarabiając 1500 zł w dzisiejszych czasach nie zdecydowałbym się na ślub. Tyle
              może zarabiać panienka wychodząca bogato za mąż, ale nie facet. Brutalne, ale
              prawdziwe.
              • Gość: Anka Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 07.01.05, 08:27
                Mike! Co Ty wypisujesz!? Wedłud Twojego sposobu rozmumowania to w naszym
                pięknym kraju nie powinno się zawierać małżeństw. 3/4 Polaków ma do dyspozycji
                na miesiąc 1500 zł i do tego 2 dzieci.
                • Gość: mike Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: *.acn.waw.pl 07.01.05, 12:21
                  Gość portalu: Anka napisał(a):

                  > Mike! Co Ty wypisujesz!? Wedłud Twojego sposobu rozmumowania to w naszym
                  > pięknym kraju nie powinno się zawierać małżeństw. 3/4 Polaków ma do
                  dyspozycji
                  > na miesiąc 1500 zł i do tego 2 dzieci.

                  Z tego, co się orientuję, średnia krajowa wynosi ok. 3000 zł. O ile jeszcze
                  wyobrażam sobie pobieranie się przy podanych przez Ciebie zarobkach (jednak nie
                  w moim przypadku), zwłaszcza jak się ma inne źródło dochodu (akcje itp.), to w
                  głowie mi się nie mieści, jak można sobie pozwolić na 2 dzieci w takiej
                  sytuacji.
                  • Gość: qwerty buahaha - ale typ IP: *.univ.szczecin.pl 07.01.05, 19:51
                    buahahaha koleś, gdzieś ty się chował? u mamusi pod spódniczką? bo o realnym
                    swiecie to ty wiesz tyle co ja o szydełkowaniu... żałosny jesteś i zrób nam
                    wszystkim przysługę - przestań nas raczyć swoimi "głębokimi" przemyśleniami, ok?
              • raszefka Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? 07.01.05, 09:34
                Piszesz, jak, za przeproszeniem, popluty. Na srebrne wesele to sie można
                samodzielnie szarpnąć na wielką pompę, ale niekoniecznie na starcie wpólnego
                życia, kiedy jest mnóstwo innych wydatków. A brak własnych srodkó na wesele nie
                oznacza braku samodzielności finansowej (ze też ja tu takie oczywiste
                oczywistości piszę)

                Narzeczona lekarza, który NIE zarabia jeszcze 1500 brutto
              • amalita Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? 07.01.05, 09:39
                Musisz byc strasznie pustym facetem... Mlody chirurg, nauczyciel, doktorant na
                uczelni, nawet mlody pracownik w prywatnej firmie, nie zarabiaja kroci. Chirurg
                i nauczyciel to na reke nie wyciagnie wiecej jak te 1500 PLN miesiecznie, a to
                i tak niezle, jak na te profesje. I teraz co Mike? maja sie nie pobierac?
                owszem, pobiora sie, tylko skromnie.
                Nie wiem, czym sie zajmujesz, ile masz lat - ale mam wrazenie, ze jestes
                dzieciakiem, ktory bardzo malo jeszcze wie o zyciu.
                Zobacz, ile % Polakow zyje w dostatku, a ile% ledwo wiaze koniec z koncem.
                Zobacz jak wygflada rynek nieruchomosci w Polsce... To Ci da wyobrazxenie, o
                tym, ile osob moze sobie pozwolic na wystawny slub.

                Rusz glowa chlopie, zanim zaczniesz wypisywac bzdury.
                • Gość: mike Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: *.acn.waw.pl 07.01.05, 12:23
                  amalita napisała:

                  > Musisz byc strasznie pustym facetem... Mlody chirurg, nauczyciel, doktorant
                  na
                  > uczelni, nawet mlody pracownik w prywatnej firmie, nie zarabiaja kroci.
                  Chirurg
                  > i nauczyciel to na reke nie wyciagnie wiecej jak te 1500 PLN miesiecznie, a
                  to
                  > i tak niezle, jak na te profesje.

                  Zawsze można dorabiać.
                  • amalita Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? 07.01.05, 13:47
                    Gdyby nauczyciele i lekarze nie dorabiali (chociaz ciekawe jak ma dorobic np.
                    anestezjolog - a moze powinni nimi byc wylacznie ksieza?), toby zyli jeszcze na
                    nizszym poziomie niz zyja. Jak sam napisales, 3000 to jest SREDNIA krajowa. A
                    statystyki jak sam wiesz, mozna naginac wedle uznania.
                    Trzeba miec dochody abys sie utrzymac po slubie, a nie po to, aby zrobic
                    wystawne przyjecie. To jest naprawde najmniej wazne!!!

                    I smieszy mnie, jak ktos zaklada, ze "trzeba sie bawic wystawnie, bo slub
                    bierze sie raz w zyciu" - juz taki jeden w rodzinie meza tak mowil, a potem
                    bawil sie po raz drugi. Dla mnie mozemy sie na jego weselu bawic i po raz
                    trzeci, i pewnie tak bedzie. Nie mow hop...
                • Gość: ewcia1980 Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 15:44
                  uwierzcie mi, ze młody nauczyciel, zaraz po studiach, nie zarabia nawet połowy,
                  według was, sredniej krajowej.
                  ja ucze w szkole pierwszy rok i dostaje na reke................790zł.
                  i co???
                  z tego powodu mam nie wyjść za maż, tylko czekac jak zostane mianowanym i
                  faktycznie dostane te 1500 zł. totalna bzdura.
                  wiadomo, że młodzi mają teraz ciezki start, ale dla mnie brakiem dojrzałosci
                  jest "zafundowanie" sobie dziecka przez małżeństwo, gdzie ani jedno, ani drugie
                  nie ma pracy, a nie zawarcie związku małżenskiego przez młodych, którzy chca
                  być razem i zacząc sie powoli dorabiac.
                  a osób, które w pogoni za kasą zapominaja o tym co jest najwazniejsze jest mi
                  po prostu żal.
                  moim zdaniem pieniadze ułkatwiają zycie, ale szczescia nie daja.

                  a co do slubu bez przyjecia weselnego, to cóż. wiadomo ze jest to przykre, ze
                  trzeba zrezygnowaz z czegos na czym zalezy, ale to nie koniec swiata. może
                  bedzie w pózniejszym czasie inna, równie wazna okazja, do urzadzenia
                  wspaniałego przyjecia.
                  pozdrawiam
                  • amalita Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? 07.01.05, 16:12
                    Ewcia,

                    Wiekszosc z nas na szczescie wie, i zycze Ci, aby nauczyciele zaczeli zarabiac
                    tyle, ile powinni. A okazje do zwietowania sa i beda, jak chociazby 50-ta
                    rocznica slubu, ktorej kazdemu tu zyczesmile

                  • Gość: mike Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: *.acn.waw.pl 07.01.05, 17:12
                    Gość portalu: ewcia1980 napisał(a):

                    > a co do slubu bez przyjecia weselnego, to cóż. wiadomo ze jest to przykre, ze
                    > trzeba zrezygnowaz z czegos na czym zalezy, ale to nie koniec swiata.

                    No właśnie, dlaczego ten szczególny dzień, w którym wszyscy pownni się radować,
                    ma być przykry?
                    • Gość: ewcia1980 Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 20:35
                      do mike

                      ja wcale nie napisałam, że ten dzien bedzie przykry poniewaz ktos nie ma wesela
                      na 200 osób, tylko ze przykre jest to ze nie mozna w pełni zrealizowac tego, co
                      by sie chciało.

                      ale nie zawsze ma sie to czego sie chce. i to wcale nie musi zależec od kasy. j

                      a jeżeli dla kogos wyjatkowość tego dnia zalezy od stroju za 5000zł, wielu
                      gosci zaproszonych tylko po to zeby pokazac jakie sie zorganizowało weselicho
                      to nie ma wogóle o czym tu dyskutowac.

                      ja we wrzesniu planuje slub, który w całosci sfinansuja mi rodzice. i bardzo
                      sie z tego ciesze, bo zarówno mi jak i im przygotowania sprawiają wiele
                      radosci. ale jakby nie było ich na to stac, to nie robiłabym z tego tragedii.
                      zorganizowałabym skromny obiadek z osobami naprawde mi bliskimi i z nimi
                      swietowałabym mój szczególny dzien.

                      ale kazdy ma swoje zdanie i różne wartosci.
    • Gość: ola Re: czy ktos mial slub bez zabawy po kosciele? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 09:13
      dzień ślubu to moim zdaniem szczęśliwy dzień, jeden z najważniejszych dni w
      życiu i dlatego chcemy, żeby w tym właśnie dniu i inni byli równie szczęśliwi.
      dlatego zaproszenie rodziny na przyjęcie i wspólna zabawa są dobrym pomysłem.
      Jeśli mamy inną receptę na szczeście, to organizumy ten dizeń inaczej. Z tego
      samego powodu chciałabym, żeby moi goście zamiast kwiató przynieśli jakieś
      słodycze - chciałabym przekazać je najbiedninejszym, głodnym, bezdomnym - żeby
      w jednym z najpiękniejszych dni w moim życiu też z czegoś się cieszyli. Własne
      szczęście bardziej cieszy, gdy można się nim podzielić z innymi. A mój ślub już
      niedługo... jeszcze tylko 9 miesięcy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja