Odchudzanie a dzień ślubu

IP: 195.215.5.* 02.02.05, 11:09
Czy znacie przypadku takiego spadku wagi że zamówiona wcześniej suknia
okazała się za duża o 1 lub 2 rozmiary. Może można to przewidzieć i zamówić
od razu bardzo dopasowany rozmiat tak aby późniejsze poprawki bardzo nie
zeszpeciły jej fasonu.

A wy czy odchudzacie się i ile planujecie zrzucić kg?
    • pati102 Re: Odchudzanie a dzień ślubu 02.02.05, 11:15
      roznie bywa, znajoma tak schudla, ze w dniu slubu jej ciotka musiala
      jeszcze "zlapac" jej w paru miejscach suknie, inna przytyla troszke. zamawianie
      mniejszej sukni to bezses i niepotrzebny stres.
    • anna.agnieszka Re: Odchudzanie 02.02.05, 11:27
      Ja zaczęłam od 15 stycznia. Planuję schudnąć 9 kilo. Na razie udało mi się 1,6.
      Zamierzam proces zakończyć w kwietniu, tak, aby potem spokojnie iśc uszyc
      sukienkę. Ślub moze we wrześniu,a może za rok. Ale schudnąć nie zawadzi. Jak
      siebie znam, to ze stresu zrzuce jeszcze 1-2 tuż przed wink
    • Gość: dotka.sz Re: Odchudzanie a dzień ślubu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.05, 11:30
      Ja też sporo schudłam przed weselem, ale na szczęście miałam sznurowany gorset,
      więc się po prostu troszkę bardziej ścisnęłam. A spódnica mi troszkę spadała i
      mama musiała mi przeszyć guzik. Dlatego nie zapomnij o igle i nitce, to
      podstawa
      • rysek Re: Odchudzanie a dzień ślubu 02.02.05, 11:44
        Ja zaczynam od dziś!!! zapisałam się na areobik oraz siłownię. zakupiłam
        bardzo mądrą książkę na temat odchudzania w zależności od postury ciała oraz od
        hormonów. Ważę teraz 68 kg, moim marzeniem jest schudnąć do 58 ale nie wiem czy
        zdążę aż tyle (do sierpnia). Sukienki mam już zamówione a dopasowywane będą w
        lipcu wiec od tego momentu bede starała się trzymać wagę na tym samym poziomie.
        • anna.agnieszka Do Ryska/i 02.02.05, 13:09
          Dasz radę! 2 lata temu schudłam w 3 miesiące z 73 do 58! Teraz trochę mi
          przybyło znowu,a le to przez własne łakomstwo na słodycze i lenistwo ... ale do
          tego kwietnia zamierzam zrzucić 8 kilo do 55ciu! Głowa do góry - grunt to dobra
          motywacja i wytrwałość.
          • rysek Re: Do Ryska/i 02.02.05, 14:27
            anna.agnieszka napisała:

            > Dasz radę! 2 lata temu schudłam w 3 miesiące z 73 do 58! Teraz trochę mi
            > przybyło znowu,a le to przez własne łakomstwo na słodycze i lenistwo ... ale
            do
            >
            > tego kwietnia zamierzam zrzucić 8 kilo do 55ciu! Głowa do góry - grunt to
            dobra

            Dzięki, będę się starać a za wa szystkich trzymam kciuki
            >
            > motywacja i wytrwałość.
          • Gość: juliette Re: Do Ryska/i IP: *.tecza.waw.pl / 217.153.187.* 03.02.05, 17:15
            konkrety moja droga!!! jak ci się udało??
          • Gość: cytryna Re: Do Ryska/i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.05, 17:06
            fantastycznie! jak to zrobilas?jakas konkretna dieta? poradz bo jestem pelna
            rozpaczy!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: bellisima Re: Odchudzanie a dzień ślubu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 00:25
          ja niestety muszę schudnać do maja 15 kilogramów!!! a jesli tak się niestanie
          to nie chce słyszec o ślubie. oglądałam w komisach internetowych dziewczyny w
          suknich ślubnych w różnych rozmiarach i niestety korzystnie i naprawde pięknie
          wyglądają te co mają 36 38 rozmiar. ja mam 42 rozmiar. wolę sobie nawet siebie
          nie wyobrażać w sukni ślubnej.
    • kerika Re: Odchudzanie a dzień ślubu 02.02.05, 11:54
      ja podobnie jak rysek smile
      waze 68 kg, za duzo............ chce zrzucic 8 kg, 58 nigdy nie udalo mi sie
      osiagnac. Jestem grubo koscista i dosyc wysoka, wiec 60 bedzie ok. No i juz
      zaczelam. Slub w sierpniu, suknie bede zamawiac w maju. Do maja wiec chce
      schudnac 8 kilo, a potem te wage utrzymac (z tym bedzie najtrudniej). Ale jesli
      nie schudnem tragedii nie bedzie smile Po prostu zamowie inny fason, niz sobie
      wymarzylam, z rekawkami i tez bedzie dobrze. Niestety nie mam czasu na
      aerobik... No ale zamierzam chodzic na basen.
      • rysek Re: Odchudzanie a dzień ślubu 02.02.05, 12:07
        u mnie z areobikiem też było ciężko w końcu znalazłam klub czynny do 23 smile)))
        Kiedyś (jakies 4 lata temu) ważyłam 47-50 kg. Przytyłam jak zaczęłam brać
        tabletki sad no a po za tym moja przyszła teściowa wspaniale gotuje i robi
        pyszne ciasta. Aż mi żal że teraz się będę musiała z nimi pożegnać
    • Gość: ola Re: Odchudzanie a dzień ślubu IP: *.cezar.pl 02.02.05, 12:18
      Ja też bym chciała schudnąć. Myślę, że jakieś 4 kg i będzie w miarę. Mam 174 cm
      wzrostu i chcę ważyć 64 kg, w tej wadze czuję się ok. Kiedyś ważyłam 58 kg i
      wyglądałam nie korzystnie, podkrążone oczy i małe piersi.
      Mam nadzieję, że uda mi się schudnąć do maja, chociaż ja tak kocham jeść!

      Pozdrawiam wszystkie odchudzające.......
    • amalita Re: Odchudzanie a dzień ślubu 02.02.05, 13:24
      Jesli jest taki problem, to moze lepiej zamowic sukienke tak, aby byla
      mozliwosc, tuz przed slubem naniesienia przez krawcowe ostatnich poprawek? Moja
      znajoma tak miala, ze suknia byla szyta na nia, i wisiala w sklepie. Dwa dni
      przed slubem pojechala ja odebrac, wtedy naniesiono ostatnie pioprawki,
      godzinka roboty i suknia byla gotowa. Bo tez sie odchudzala i nie wiadomo bylo,
      jak bedzie kiecka lezala w biuscie i pasie.
      • owiesia24 Re: Odchudzanie a dzień ślubu 02.02.05, 15:39
        Hehesmile Ja na sama myśl o ślubie (od zareczyn w sierpniu) juz schudłam 9 kilo.A
        do ślubu jeszcze całe 178 dni-więc aż się boję.Moja bratowa przed ślubem
        zamieniła się w szczypiorek,suknia z niej spadała trzeba było dzień przed
        ślubem zwężaćsmileI wszystko bez odchudzania więc radze się zastanowić-stres sam
        zrobi swoje.
        • rysek Re: Odchudzanie a dzień ślubu 03.02.05, 14:02
          Wcieliłam słowa w czyn!!! byłam wczoraj pierwszy raz na areobiku oraz na
          siłowni, i o dziwo dziś się ruszaam w miarę normalnie!!!!
          • Gość: juliette Re: Odchudzanie a dzień ślubu IP: *.tecza.waw.pl / 217.153.187.* 03.02.05, 17:19
            to chyba się oszczędzałaś mocno jak cię nic nie boli wink
            • rysek Re: Odchudzanie a dzień ślubu 04.02.05, 10:25
              nie oszczędzałam się smile Pracuje w firmie dewloperskiej i sprzedaje mieszkania
              więc biegam non stop po schodkach pokazujac mieszkania. a to 8 pietro a to
              12 smile ale rzeczywiscie dzis mam zamiar troche wiecej poćwiczyć jakies 1,5h na
              samej siłowni
              • Gość: juliette Re: Odchudzanie a dzień ślubu IP: *.tecza.waw.pl / 217.153.187.* 04.02.05, 12:08
                a to zwracam honor smilew takim razie nie jest tak źle skoro mało co boli, ale
                pamiętaj że tłuszcz zaczyna się spalac dopiero po 30 minutach ćwiczeń niestety
                pozdrawiam i tez wskakuję na rowerek do czerwca już naprawdę nie daleko
                • rysek Re: Odchudzanie a dzień ślubu 04.02.05, 12:39
                  to trzymam kciukismile Ja musze jeszcze teraz wziąść sie za siebie pod względem
                  edzenia. Ja również jem jak się stresuje! a na dodatek charakter pracy mam
                  taki że w ciągu dnia nie mam co do ust włożyć i dopiero jakkończe prace czyli
                  gdziesoło 20-21 to mam na to chwilke. I to właśnie jest zbrodnia!!! musze cos
                  wykombinowac bo inaczej zakatuje sie na tej siłowni a niewiele zrzuce
    • sinceramente Re: Odchudzanie a dzień ślubu 03.02.05, 14:53
      Ja odchudzałam się w wakacje i mi się udało - ważę ok.55kg i teraz pilnie
      kontroluję wagę, bo ślub w kwietniu. Jeśli moja waga do tej pory znacząco się
      zmieni, to i tak dogadałam się z krawcową, że w tygodniu przed ślubem zrobi mi
      ostateczne dopasowanie sukni. Nie wiem, jak ay, ale gdybym schudła jeszcze
      bardziej (czego absolutnie nie mam w planie), to problemem staje się bielizna.
      Biustonosza szukałam przez dwa tygodnie, kupiłam i jest idealny, a jeśli
      schudnę "w biuście" to biustonosz na pewno nie będzie tak idealnie leżał - wolę
      więc te moje 55kg.
      • rysek Re: Odchudzanie a dzień ślubu 03.02.05, 17:12
        ja bielizne kupie dopiero przed przymiarkami czyli w pod koniec czerwca bo
        przymiarkiw lipcu a potem juz bede pilnowac wagi by sie niezmieniła. Jaśli nie
        schudnę tyle ile planuje to trudno mój facet i tak mnie kocha nawet taką
        pulchniutką smile
        • amalita Re: Odchudzanie a dzień ślubu 03.02.05, 17:18
          Nie wiem, jak jest w sklepie, gdzie kupujesz suknie, ale tam gdzie ja szylam
          moja, panie do pierwszej miary kazaly mi miec te bielizne, ktora bede miala na
          slubie (oczywiscie goresmile. Tak ze za tym radze sie rozejrzec juz przed pierwsza
          miara.
          • Gość: Malenka Re: Odchudzanie a dzień ślubu IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 03.02.05, 17:25
            Widzę, że jestem w mniejszości bo ja mam nadzieje, że nie schudnę smile Suknia
            już zamówiona (w numerze 34) i raczej bym nie chciała, żeby trzeba było ją
            jeszcze zmniejszać! Za wszystkie odchudzające się trzymam mocno kciuki!
            • amalita Re: Odchudzanie a dzień ślubu 03.02.05, 17:30
              Hi hi, ja tez modlilam sie aby nie schudnac, wazylam w dniu slubu 47 kilo a do
              niskich nie nalezesmile). Mialam stanik, ktory mial za zadanie mnie bardziej
              zaokraglic, po to byl niezbedny przed przymiarkami. Suknie musialam miec szyta
              na miare, bo te rozmiarowki byly za duze. Na szczescie waga mi sie do slubu nie
              zmienila, moze dlatego, ze wogole sie nie denerwowalam, bo niby czym? raczejs
              ie cieszylamsmile
    • kerika Re: Odchudzanie a dzień ślubu 04.02.05, 10:42
      a ja mam tak, ze w stresie zaczynam jesc... I strasznie tego nie lubie, tzn
      siebie za to nie lubie. Przed sesja wszystkie moje kolezanki chudna, a ja tyje,
      bo nie moge sobie czekolady odmowic. No ale teraz mam powazna mobilizacje i sie
      trzymam. Zresztta, kiedys udalo mi sie zgubic 12 kilogramow. Tylko, ze to bylo w
      wakacje. Biegalam, plywalam i jadlam prawie same owoce. Na szcze scie slub biore
      pod koniec lata! No i fakt wychodzenia za maz mnie nie stresuje, raczej bardzo
      cieszy. Jest wiec duza szansa, ze sie uda.
      • ifeel Re: Odchudzanie a dzień ślubu 04.02.05, 21:11
        Elo,ja kiedys schudłam 8 kilo w 3 tyg. dlatego, że nie miałam ślubu, booo
        rozstałam się z moim 1-szym narzeczonym. Teraz mam 2-ego i juz na pewno się
        hajtamy, suknię mam już, dzisiaj kupiłam używaną, ale jest na mnie idealna, a
        to niełatwe było zadanie, bo mam 180 cm. Szczególnie nieźle mi poszło biorąc
        pod uwagę, że szukałam 2 tyg., a ślub planujemy dop. od miesiąca. Ważę ok. 73
        kilo i do szczuplutkich nie należę, ale odchudzać się nie będę, bo stracę
        biust! Ale gorset jest na drutach na szczęście, w razie czego...
        pozdroofffka...
      • sinceramente Re: Odchudzanie a dzień ślubu 05.02.05, 17:42
        kerika nie chciałabym Cię stresować wink, ale dla mnie pół roku temu ślub też nie
        był wydarzeniem stresującym. Teraz, kiedy do ślubu zostało 10 tyg. już taka
        spokojna nie jestem. W szale załatwiania drobiazgów niekiedy przeklinam moment,
        kiedy zdecydowaliśmy się na ślub.
        A wagowo, to pół roku temu ważyłam jakieś trzy kilo więcej i wcale nie
        planowałam zrzucenia tych trzech kg.
        • rysek Re: Odchudzanie a dzień ślubu 28.02.05, 18:04
          Słuchajcie: schudłam 4,5 kg!!! ale sie ciesze, mam ochote sie wszystkim
          pochwalic
          • Gość: estella Re: Odchudzanie a dzień ślubu IP: 212.160.172.* 01.03.05, 08:40
            Rysek jak ty to zrobiłaś??? Ja też muszę i ile ci to zajęło??
            • rysek Re: Odchudzanie a dzień ślubu 02.03.05, 01:24
              Zaczęłam miesiąc temu, Po pracy gnam na areobic lub na siłownię po zajęciach
              koniecznie sauna. Co najmniej 3 razy w tygodniu. i schudłam 4,5 kg. Staram się
              nieco mniej jeść przedewszystkim nie jem niczego z fast fodoow!!! choć dzś
              uległamsad. Ale wiecej do tego nie dopuszcze!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja