Fryzura slubna

IP: *.bako.net / 80.51.248.* 04.02.05, 22:20
Bylam dzisiaj u fryzjera na probie. Jak siadlam na krzesło fryzjerka spytała
mnie czy ma mi zrobić próbną fryzurę czy taką, jakbym dziś brała ślub.
Powiedziałam że próbną. No więc pani mnie uczesała bardzo prowizorycznie,
kazała się obejrzeć ze wszystkich stron, po czym wszystko popsuła. Za usługę
skasowała 25zeta. Jak zapytałam dlaczego mi jej nie zostawiła, to powiedziała
że musiałabym za nia zapłacić jak za ślubną fryzurę. Jak to jest u waszych
fryzjerów? Troche się wsciekłam, bo nikt mnie nie widzial w niej, a zależało
mi na tym, żeby siostra i mama oceniły.
    • Gość: Kasia Re: Fryzura slubna IP: *.aster.pl 04.02.05, 23:08
      Z jednej strony masz rację bo po to robisz próbną fruzurę by się w niej
      obejrzeć a wiadomo najlepiej się ogląda w domu na spokojnie i po to by pokazać
      mamie,siostrze,babci,cioci itp.itd....
      ale z drugiej strony fryzjerka miała trochę racji bo za próbną fryzurę
      zapłaciłaś 25 zł a za ślubną na pewno będzie dużo więcej i tak każda by
      chodziła niby na próbne czesanie a tak naprawdę szłaby w tej fryzurze do
      ślubu.No może przesadziłam nie każda ale na pewno by się to zdarzało w
      przypadku tych co by chciały przyoszczędzić.
      Osobiście bym tak nie zrobiła bo taka próbna fryzura na pewno jest mniej
      staranna i może nie utrzymać się całą noc.
      Ale pamiętam kiedyś byłam u fryzjerki i inna robiła właśnie dziewczynie próbną
      fruzurę ślubną i tamta w niej wyszła..hmmm to chyba zależy też od fryzjerki.
      Ale sama jestem ciekawa jak to było w waszych przypadkach.
    • Gość: anusia Re: Fryzura slubna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 23:38
      a ja myślę, ze to kompletnie durne, żeby stylistka tak postepowała, jesli widzi
      w Tobie potencjalnego klienta to powinna Cie szanować, a jesli zrobiła jak
      mówisz to naprawde jest idiotką
      • dafni Re: Fryzura slubna 05.02.05, 11:13
        Też tak myślę. Żadna z niejstylistka. To co zrobiła jest totalnie absurdalne.
    • pati102 Re: Fryzura slubna 05.02.05, 11:38
      znajdz sobie inna fryzjerke bo ta to jakas pomylka straszna. jak gadalam z moja
      to od razu mi powiedziala, zebym przyszla na probe przed jakas impreza, zebym
      wiedziala jak sie w takiej fryzurze czuje i jak dlugo sie utrzyma... poprostu
      zebym byla pewna, ze o to mi chodzilo.
    • Gość: Monika Re: Fryzura slubna IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 06.02.05, 09:51
      To żadne tłumaczenie !!! Czym się różni uczesanie próbne od ślubnego?? Często
      niczym, używa spinek, lakierów, tych samych grzebyków, itp itd, a ceną 2-3 razy
      większa. Nie miała prawa robić nic takiego!!!
      Każdy jak tylko słyszy fryzura na ślub - z 50 zł robi się 300 zł
      wiązanka na ślub - z 50 zł robi się 300 zł
      a my jak naiwni za wszystko płacimy
    • fotograf_darek Re: Fryzura slubna 06.02.05, 12:13
      W przypadku makijazu i fryzury,nalezy szukac poleconych osób. Przypadek przez
      Ciebie opisany,jest jakąś absurdalna pomyłka,antyreklamą tej fryzjerki.
      Ciekawe,ile jeszcze wydasz pieniedzy na te próbne "upiekszenia"...zanim trafisz
      w dobre rece
    • eliza-f Re: Fryzura slubna 06.02.05, 17:18
      To totalna bzdura.Masz racją, taką fryzurę trzeba pokazać np.koleżankom,żeby
      ocenić itp.Poza tym wiadomo,że hasło "ślub" podbija cenę wszytskiego, ale twój
      przykład to lekceważenie klienta.Ta fryzjerka jest beznadziejna,ja bym do niej
      nie wróciła!
    • amalita Re: Fryzura slubna 07.02.05, 10:22
      Biorac pod uwage cene, nie mialabym az takich pretensjismile) ja za probna frzyure
      zaplacilam + makijaz zaplacilam 200 PLN. Potem udalam sie na impreze w celu
      przetestowanioa trwalosci zarowno jednego jak i drugiego.

      A fryzjerka rzeczywiscie ograniczona. Zmienilabym zaklad.
    • Gość: agnieszka Re: Fryzura slubna IP: *.bako.net / 80.51.248.* 19.02.05, 15:46
      Witam ponownie.
      Bylam ostatnio u innej fryzjerki na kolejnej próbie. Tym razem nikt mi nic nie
      popsuł, mogłam w niej wrócić do domu. Zapłaciłam jak za normalnie czesanie, a
      nie jak za ślubną fryzurę, bo oczywiście nie była ona tak dopracowana, bez
      lakieru itp. I tak to powinno się robić!
      Pozdrawiam,
      A.
Pełna wersja