martaant 25.02.05, 18:43 No właśnie bo nie wiem czy mam ją kupować sama czy razem z narzeczonym .??? Jest to duzy problem bo moja mama uważa że powinien ja zobaczyc dopiero w dniu ślubu ( 11 czerwca !!!). Co myślicie??? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Ada Re: Czy pan młody powinien widzieć suknie ślubną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 19:17 Ja swoją wybierałam z facetem i nie żałuję. Nie wirzę w przesądy i takie tam a przynajmniej wiem że nie zaskoczę go czymś co mu się w ogóle nie będzie podobało. Odpowiedz Link Zgłoś
bartosowa Re: Czy pan młody powinien widzieć suknie ślubną? 26.02.05, 11:51 Ada! Skoro wychodzisz za niego za mąż to powinnaś już na tyle znać jego gust,by nie zaskoczyć go czymś co mu się nie bedzie podobało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bestia Re: Czy pan młody powinien widzieć suknie ślubną? IP: 82.160.53.* 25.02.05, 22:26 Na poczatku mowilam ze moj narzeczony nie zobaczy sukienki do slubu. Przynioslam ja do domu i od razu ja ubralam. Nie moglam sie powstrzymac. Zrob jak chcesz. Ja nie wierze w przesady. Buzka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zonik Re: Czy pan młody powinien widzieć suknie ślubną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 23:54 Mój obecny mąż widział sukienkę przed ślubem, ba nawet razem ją wybieraliśmy I wszystko jest w porządku, przynajmniej wiem, że akurat ta była jego faworytką, nie widział za to całej tej oprawy, z welonem, makijażem, fryzurą, kwiatami zobaczył dopiero jak po mnie przyjechał, to było zupełnie inaczej, piękniej Odpowiedz Link Zgłoś
ulakoszula Re: Czy pan młody powinien widzieć suknie ślubną? 26.02.05, 00:00 Mój narzeczony powiedział, że chce zobaczyć mnie w sukni ślubnej dopiero w dniu ślubu, żeby mieć niespodziankę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Venise Re: Czy pan młody powinien widzieć suknie ślubną? IP: *.chello.pl 26.02.05, 10:40 A mój widział mnie w sukni ślubnej, ale nie tej, którą ostatecznie wybrałam. Wcześniej był ze mną w jednym salonie i po prostu oceniał, wktórej mi ładniej. I tak nic tam nie wybrałam. Natomiast w MOJEJ sukni zobaczy mnie w dniu ślubu. Kiedy ją wybierałam, on cierpliwie czekał w samochodzie a doradzała mi moja mama To tyle Ania PS. Nie wierzę w przesądy Odpowiedz Link Zgłoś
bartosowa Re: Czy pan młody powinien widzieć suknie ślubną? 26.02.05, 11:54 Martaant, ja bym na Twoim miejscu posłuchała mamy. Wybierz sukienkę z mamą, siostrą czy przyjaciółką, a nie z narzeczonym. To nie ma nic wspólnego z żadnymi przesądami, tylko z wrażeniem jakie zrobisz na narzeczonym kiedy zobaczy Cię taka piękną dopiero w dniu ślubu. Ja chciałam żeby to była niespodzianka i była. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LA`BURKA Re: Czy pan młody powinien widzieć suknie ślubną? IP: *.lubin.dialog.net.pl 26.02.05, 18:15 ja wybieram ze swoim narzyczonym, bo ja i mama mamy inne gusty, a jak by zaczeła w salonie razem z pania sprzedającą przekonywać mnie ze pieknie wygladam to mogłabym wybrać cos w czym bym sie potem okropnie czuła, natomiast mój narzyczony ma podobny gust, nawet jesli pani zacznie mi doradzać i sama juz nie bede wiedziała , to on na pewno mi pomoże, a na codzień raczej nie chodze w takich sukniach, więc samej ciężko sie zdecydowac , bo jak zaczyna sie mierzyć to wszystkie wydaja sie super. i jeszcze jedno: jak sie wybiera suknię, to jest pierwsza przymiarka ,potem druga z dopasowaniem , a wdzień ślubu dochodzi makijaż , fryzjer i cała reszta. A DO TEGO CZASU , BO KAZDY SZUKA KILKA MIESIECY WCZESNIEJ, FACET NA PEWNO NIE BĘDZIE PAMIĘTAŁ SUKIENKI, A WRAŻEŃ W TYM DNIU NA PEWNO BĘDZIE MIAŁ POD DOSTATKIEM!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Ja Ci radzę, rób jak uważasz 27.02.05, 08:08 Ja Ci radzę, rób jak uważasz. Przesądy przesądami, efekt zaskoczenia też jest ważny, doradcą w sprawach sukien lepiej mianować przyjaciółkę, niż faceta - ale skoro chcesz, to przecież zakazu administracyjnego nie ma. Ja kieckę do ślubu cywilnego wybierałam z mamą i z narzeczonym. I wybrałąm tę, która podobała się narzeczonemu, czego nawiasem mówiąc wcale nie żałuję, bo to, co podobało się mamie, to było skrajne mugolstwo. Do krawcowej zamawiać suknię do kościelnego też pojechałam z narzeczonym. W charakterze kierowcy ))) I wyglądało to tak, że ja i krawcowa konferowałyśmy zażarcie w tempie stu słów na minutę, a mój najdroższy jeszczeniemąż siedział w kącie z gazetą i miał minę, jakby w jego obecności rozmawiano po chińsku. Ba! Terminy: satyna, koronka na tiulu, kolor ecru, jedwab podszewkowy, fiszbiny i haftki musiały dla biedaka brzmieć dość egzotycznie )))) Odpowiedz Link Zgłoś
ani25 Re: Ja Ci radzę, rób jak uważasz 27.02.05, 09:14 Ja również wybierałam z moim obecnym meżusiem.Traf w dziesiątke!!!Natomiast jak mnie zobaczył w dniu slubu to i tak z zachwytu łezka zakręciła sie mu w oczku- zaskoczyłam go))Jesteśmy szczęsliwi i z dnia na dzień kochamy sie bardziej.Każda z was powinna robić jak uważa nie należy wzorować sie na innych.U mnie M jest moim najlepszym doradcą natomiast u ciebie może mama lub siostra.Decyzja należy do Ciebie.Pozdrawaim cieplutko.Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś