dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ?

IP: *.acn.waw.pl 05.03.05, 00:01
Jedynym argumentem "za" są dla niego rozliczenia finansowe.
Jakimi argumentami go pzrekonać. racjonalnych mi brakuje. Nie jestem wierząca.
Kochamy się i mieszkamy razem. A ja mam jakąś wewnętrzną. romantyczną
potrzebą posiadania męa, a nie kochanka, konkubenta, chłopaka... help ....
    • Gość: Aneta Re: dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ? IP: 81.15.254.* 05.03.05, 08:22
      Rozumiem Cię Aniu ale nic na siłę. Chcesz go zmusić do ślubu? On sam musi
      wiedzieć, że tego chce. Chyba, że zrobisz tak jak moja szfagierka. Jak
      dowiedziała się o naszym ślubie to wpadła w furię. Wiedziała, ze jej chłopakowi
      nie spieszy się do stabilizacji a ją natomiast zazdrość zżerała, bo taką ma
      zazdrosną naturę. Tak więc zaraz po tym jak my ogłosilismy swoje zaręczyny i
      ustaliliśmy datę ślubu, ona zaszła w ciążę. Ich ślub odbył się 2 miesiące przed
      naszym a dziewczyna z brzuszkiem ale z triumfującym uśmiechem spoglądała na
      nas. Tego chcesz? Jak dla mnie to to jest chore. Musisz poczekać aż chłopak sam
      będzie przekonany, ze tego chce a może on ma zupełnie inne plany na przyszłoszć
      i w Waszym przypadku one się mijają? najlepiej porozmawiaj z nim o swoich
      obawach i powiedz mu czego byś chciała, o czym marzysz. Zobaczysz co on Ci
      odpowie. Do podstępów nie ma co się uciekać, co to potem za życie.
    • ardzuna Re: dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ? 05.03.05, 09:22
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Jedynym argumentem "za" są dla niego rozliczenia finansowe.
      > Jakimi argumentami go pzrekonać. racjonalnych mi brakuje. Nie jestem wierząca.
      > Kochamy się i mieszkamy razem. A ja mam jakąś wewnętrzną. romantyczną
      > potrzebą posiadania męa, a nie kochanka, konkubenta, chłopaka... help ....

      No cóż, jeżeli ty tego bardzo chcesz, a on widzi jakieś argumenty "za" i nie
      wchodzi u niego w grę kompletny opór z przyczyn ideologicznych, powinien IMO
      zrobić to dla ciebie. W końcu raczej robi sie dla drugiej osoby to, na czym jej
      bardzo zależy, a nam to nie przeszkadza. A jeśli facet nie che wziąć ślubu, bo
      nie chce go wziąć z tobą, lepiej zwiewać z takiego zwiazku jak najszybciej i
      nie marnować sobie lat życia.

      Widzę poważne racjonalne argumenty za ślubem - finansowe własnie (wspólne
      rozliczenia podatkowe), zabezpieczenie dla drugiej osoby gdyby pierwszej coś
      się stało (dziedziczenie), możliwość uzyskania pełnej informacji o drugiej
      osobie, gdyby uległa ona np. poważnemu wypadkowi... Poza tym ślub też zmienia
      coś w zwiazku, zmienia psychicznie. U mnie niewątpliwie popsułoby się, gdyby
      mój m. nie chciał się żenic, bo miałabym wrażenie, ze mnie nie chce tak do
      końca, że odrzuca mozliwość powstania trwałego zobowiazania wobec mnie. Groźba
      popsucia się wolnego związku w perspektywie też jest dla mnie powaznym
      argumentem za ślubem.
    • pepperann Re: dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ? 05.03.05, 09:26
      Cześć, Aniu
      Rozumiem Cię dobrze, niedawno byłam świadkiem kilku takich hisotrii i problemów
      wśród moich koleżanek. I muszę powiedzieć, że to nie jest dobry znak dla
      związku, kiedy facet nie chce się ożenić, a jużjakiśczas racem mieszkacie.
      Zastanów się, albo spytaj go, czego nie chce Ci obiecać, skoro już razem
      jesteście tak blisko. Często to jest tylko taki dziecinny upór (znasz taką
      piosenkę "dwóch wesołych, trzeci zmutny , bo miał żonę"), albo lęk przed
      organizacją wielkiej imprezy (można zrobić mniejszą i bez kościelnego ślubu).
      Ale niestety to może być też z jego strony pewna granica, że chce miećjakiś
      margnes wolności i np. okaże się, że kiedy Ty będziesz chciałą mieć dziecko,
      albo będziesz oczekiwać poważniejszego zaangażowania się, wzięcia
      odpowiedzialności - będzie problem. Argument koronny moim zdaniem jest :"Po
      ślubie będę pewniejsza i szczęśliwsza". Jeśli mu na tym nie zależy, a w dodatku
      używa argumentu - po co ślub, prtzecież to nic nie zmieni, dowiedz
      się "Dlaczego nie ślub".
      I moim zdaniem -potraktuj to poważnie - jako odrzucenie Twoich oświadczyn. I
      powiedz mu o tym.

      Może to obserwacje dość smutnych sytuacji wokół mnie skłaniają mnie do takich
      refleksji.

      Aha, dodam, że też nie jestem wieząca i że biorę ślub po paru latach wsplnego
      mieszkania.

      Pozdrawiam Cię i powodzenia.
    • annb Re: dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ? 05.03.05, 09:43
      a ile ten on ma lat?
      • Gość: agg Re: dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ? IP: *.crowley.pl 05.03.05, 20:54
        No własnie to jest kluczowe pytanie??????????????
    • Gość: Jowita Re: dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ? IP: 217.153.33.* 07.03.05, 13:48
      Wybacz, ale większość facetów to istoty myślące inaczej, niż kobiety.
      Do tej pory ma wszystko /oprócz rozliceń finansowych - może nie aż tak dla
      niego istotnych/, więc co tu zmieniać. A poza tym w razie nieudanego związku
      łatwiej odejść bez tych wszystkich korowodów.
      Zawsze zastanawiałam się, czy lepiej mieszkać z chlopakiem przed ślubem, czy
      nie.
      Jak widać każdy kij ma dwa końce,
    • Gość: Kasia Re: dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.05, 14:42
      Mój mężczyzna też nigdy wcześniej nie chciał słyszeć o ślubie. Był to dla niego
      temat tabu. Bylismy ze soba 6 lat i już chciałam by mi sie chociaz oświadczył.
      Też ciągle mówił że nie ma kasy. Jednak nadszedł dzień kiedy
      powiedziałam "stop".Powiedziałam mu że" albo będziesz pewien , w końcu po tylku
      latach już dawno powinien że chce bym to ja była jego żoną i matką jego
      dzieci,albo rostajemy się". Powiedziałam że mi latka mijają i jemu zresztą też.
      On dalej nie wiedział, więc ok rostaliśmy się!!. Po 3 miesiącach oddzielnego
      życia stwierdził że mnie jednak mocno kocha i beze mnie nie potrafi żyć. 2 tyg
      później zrobił mi niespodziankę i mi się oświadczył. Sam naciskał objoga
      rodziców- ku mojemu zdziwieniu by pomogli zorganizować nam wesele jeszcze w tym
      roku.I udało się wesele będzie we wrześniu wink
      Jestem teraz najszczęśliwszą kobietą pod słońcem. To rozstanie wiele nam obojgu
      dało do myślenia i bardzo pomogło.

      Nie jest to pewnie super podejście i dobre rozwiązanie ale w moim przypadku
      wcześniejsze 3-letnie rozmowy nie pomagały a ja miałam dość tej ciągłej
      niestabilizacji.

      życzę powodzenia

      Kasia
    • Gość: facet Re: dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.03.05, 08:47
      Mężczyźni nie są tacy naiwni jak się Wam wydaje.Wiedzą,ze kobiety dążą do slubu
      aby zapewnic sobie stabilizacje. Najczęściej bowiem to na nas spoczywa
      obowiazek utrzymania domu,zapewnienia samochodu i mieszkania ...a w przypadku
      rozwodu kobiety jak hieny zabieraja wszystko i zostawiaja faceta w samych
      skarpetkach. Pewnie dlatego wolimy zyc bez slubu . Tak jest bezpieczniej
      • annb Re: dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ? 09.03.05, 08:57
        widzisz facecie.....praktyka wskazuje na coś zupełnie innego
        ale kazdy ma swoją prawdę...
        • Gość: facet Re: dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.03.05, 09:11
          My mężczyxni obserwujemy wśród swoich kolegów,ze małzeństwo ogranicza ich
          wolność a często nawet powoduje stresy i załamania. Lepiej zyc bez slubu,bez
          tego obciążęnia psychicznego. Kobiety,niestety,zmieniaja sie po slubie .
          Myslą,ze jak juz sa zonami,to moga miec władzę absolutna nad facetem.
          Niestety,w naszej kulturze wciąż utarty jest model "faceta-sponsora",który za
          wszystko płaci a to ogromne obciazenie. Po slubie,niestety,jeszcze wieksze i
          jest to ponad nasze siły czesto. Dlatego nie dążymy do slubu
          • annb Re: dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ? 09.03.05, 09:57
            to dlaczego wybieracie sobie kobiety typy oczekuję sponsora
            ale pewnie ile głosów tyle racji
            ja mieszkanie miałam a na samochod zarobiłam sobie sama
            smile
          • madeleine7 Re: dlaczego ON nie ma ochoty na ślub :(( ? 09.03.05, 10:06
            Gość portalu: facet napisał(a):

            > My mężczyxni obserwujemy wśród swoich kolegów,ze małzeństwo ogranicza ich
            > wolność a często nawet powoduje stresy i załamania. Lepiej zyc bez
            slubu,bez
            >
            > tego obciążęnia psychicznego. Kobiety,niestety,zmieniaja sie po slubie .
            > Myslą,ze jak juz sa zonami,to moga miec władzę absolutna nad facetem.
            > Niestety,w naszej kulturze wciąż utarty jest model "faceta-sponsora",który za
            > wszystko płaci a to ogromne obciazenie. Po slubie,niestety,jeszcze wieksze i
            > jest to ponad nasze siły czesto. Dlatego nie dążymy do slubu


            Widzisz, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Moim zdaniem teraz uciera
            się model "darmowej gosposi".Wygodnie mieź w domu kogoś, kto o niego zadba,
            zapewni ciepełko i super nastrój domowego ogniska.Ale dać coś z siebie,
            zapewnić drugiej stronie psychiczny komfort to już nie.
            O szukaniu faceta sponsora juz się kiedyś wypowiadałam, że to tkwi głęboko w
            naturze, tak jak szukanie długich nóg i wielkich oczu ale pominę to tym razem.
            Teraz wykształca się trochę inny model - kobiety, która widząc dookoła siebie
            rozwody i samotne matki bez prawa do zasiłku robi wszystko, by się rozwijać,
            uczyć, pracować i zapewnić sobie wentyl bezpieczeństwa jak mężuś znajdzie sobie
            inną.I dlatego macierzyństwo odkłada na później, dlatego tak nam przyrost
            naturalny spada.
            A jeśli dochodzi do rozwodu, są dzieci, to zapewnienie im godziwego życia
            dzięki alimentom to psi obowiązek każdego ojca.To "puszczanie z torbami" to
            namowy adwokatów, co podatniejsze i zezłoszczone łapią się na takie klimaty
            niestety.
Pełna wersja