spowiedź - czy można nie dostać rozgrzeszenia?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 10:23
Długo nie byłam u spowiedzi, bardzo długo. Przede wszystkim dlatego, że od
kilku lat żyję ze swoim mężczyzną. Niedługo się pobieramy i spowiedź jest
obowiązkowa... Z tym związane jest moje pytanie: czy skoro żyjemy razem i
stosujemy antykoncepcję, z której nie zamierzam rezygnować, dostanę
rozgrzeszenie?
    • Gość: Jowita Re: spowiedź - czy można nie dostać rozgrzeszenia IP: 217.153.33.* 14.03.05, 10:26
      Możesz nie dostać. Warunkami spowiedzi są m.in. szczery żal za grzechy i mocne
      postanowienie poprawy. A tego - jak piszesz - u Ciebie nie ma.
    • mea8 Re: spowiedź - czy można nie dostać rozgrzeszenia 14.03.05, 10:26
      Ja się nie przyznałam do antykonccepcji, ksiądz nie pytałsmile Rozgrzeszenie
      dostałam. Ale mój ówczesny narzeczony przyznał się, że mieszkamy razem i sypiamy
      ze sobą. I ksiądz mu rozgrzeszenia nie dał. Ale był to tzw. ksiądz ludzki i
      wyjaśnił mu dlaczego. zaprosił do spowiedzi dzień przed ślubem (mąż żeby mieć
      100% pewność, że nie zgrzeszy poszedł w dzień ślubusmile) Dostał rozgrzeszenie bez
      problemu.
    • Gość: andziia1 Re: spowiedź - czy można nie dostać rozgrzeszenia IP: *.pgi.waw.pl 14.03.05, 10:27
      Myślę, że najlepiej jakbyś się dowiedziała od znajomych gdzie w twoim mieście
      spowiada jakiś dobry ksiądz, jak nas uczono częścią spowiedzi jest żal za
      grzechy, jestem w bardzo podobnej do ciebie sytuacji dlatego wiem napewno że
      nie pójdę do spowiedzi u mnie w parafii, trzeba znależć parafię gdzi księża
      są "spoko"
    • dafni Re: spowiedź - czy można nie dostać rozgrzeszenia 14.03.05, 10:49
      Tu nawet nie chodzi o antykoncepcję. Za sam seks możesz nie dostać
      rozgrzeszenia. Kiedyś ksiądz podczas spowiedzi poinformował mnie, że sypianie z
      kimś przed ślubem (nawet jeśli jest to narzeczony) jest cudzołóstwem. Dodam, że
      nie dostałam wtedy rozgrzeszenia, co więcej dowiedziałam się wileu przykrych
      rzeczy, np. tego, że jestem martwa dla kościoła (dosłownie tak się ksiądz
      wyraził) i że nie mam czego szukać w kościele.
      • chipsi Re: spowiedź - czy można nie dostać rozgrzeszenia 14.03.05, 11:04
        Nie prawda, codzołustwo nie jest grzechem śmiertelnym, a nawet za takie grzechy przy postanowieniu poprawy dostaje się rozgrzeszenie. Sama kupe lat w kościele nie byłam, nie wierzyłam, narozrabiałam i teraz gdy zrozumiałam parę rzeczy po prostu szczerze z pewnym księdzem porozmawiałam. Powiedział mi że jeśli jest to spowiedz generalna (a on tę rozmowę właśnie tak potraktował) i jesli żałuje i chcę poprawy -rozgrzesza mnie. Powiedział mi też (bo miałam obawy czy mnie nie wyrzuci) że ksiądz który by tak zrobił żle postępuje bo kościół cieszy się z kazdego nawróconego. Od siebie powiem ci że ten twój ksiądz to nie duchowny tylko palant w sutannie. A co do antykoncepcji; jesli nie chcesz przestać to może potraktuj to nie jako antykoncepcje (np. nie sypiaj z facetem od spowiedzi do ślubu) tylko jako ciągłośc kuracji. Jesli jednak skłamiesz w spowiedzi będzie ona nieważna tak jak ślub po niej zawarty. Chyba ze zalezy ci tylko na papierku i tym całym cyrku to wtedy postepój zgodnie z własnym sumieniem.
    • ailija Re: spowiedź - czy można nie dostać rozgrzeszenia 14.03.05, 14:16
      a czy to nie jest przypadkiem obłuda?
      • Gość: anka Re: spowiedź - czy można nie dostać rozgrzeszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 14:50
        no właśnie ja nie chcę podejść do spowiedzi na zasadzie - nie muszę się
        przyznawać, przecież ksiądz i tak się nie dowie.
        Chciałabym podejść poważnie do sprawy - kłopot w tym, że na płaszczyźnie
        antykoncepcji zupełnie nie znajduję porozumienia z Kościołem. Nie uważam tego
        za grzech - więc może nie musze się z tego spowiadać?
        • Gość: Jowita Re: spowiedź - czy można nie dostać rozgrzeszenia IP: 217.153.33.* 14.03.05, 14:58
          No, niestety nie jest to takie proste, bo Kośćiół to uznaje za grzech.
          • martaant Re: spowiedź - czy można nie dostać rozgrzeszenia 14.03.05, 15:50
            Ja byłam u spowiedzi po trzech latach, ale nie dlatego że musiałam tylko
            dlatego, że zrozumiałam pewne rzeczy i kazanie mnien wzruszyło. Popłakałam sie
            w konfesjonale, chyba z nerwów bo i ślub i szkoła itd. a ksiadz powiedział że
            Pan Bóg mnie kocha i wtedy coś we mnie pękło i chyba się nawróciłam... W każdym
            razie to jest kwestia indywidualna z czego sie spowiadamy. Do pewnych rzeczy
            trzeba dojrzeć, a dobry ksiądz zrozumie... wierzcie mi. ja też kocham się ze
            swoim narzeczonym i nie uwazam tego za grzech, uważam że jest to poprostu
            miłość, wyrazenie uczuć i siebie, a przede wszystkim dotyk dusz. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja