WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI

IP: 62.29.138.* 24.03.05, 09:56
HEJKA. CO SADZICIE O WIECZORACH KAWALERSKICH I PANIENSKICH??? MNIE SIE NIE
PODOBAJA I CHCIALABYM TO OMINAC...BOJE SIE JEDNAK ZEKOLEDZY MOJEMU FACETOWI I
TAK URZADZA WIECZOREK I BOJE SIE, ZE ALKOHOL I NAMOWY KOLEGOW MOGA
DOPROWADZIC DO ZDRADY...ROZNIE TO BYWA, FACET TO TYLKO FACET I LUBI MIEC
POWAZNIE WSROD KOLEGOW. A JESLI CI PODEJDA GO ODPOWIEDNIO, POJADA TROCHE PO
HONORZE... AZ MI SIE NIE CHCE MYSLEC
    • new_woman Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI 24.03.05, 10:03
      Ale głupoty piszesz. Nie masz zaufania do swojego narzeczonego? A może masz
      jakieś podstawy do tego, aby sądzić, że moze Cię zdradzić? Nie wyobrażam sobie,
      abym mogła wyjść za mąż za osobę do której nie mam zaufania.
      Myślę, że jeżeli On Cię kocha to nic głupiego nie zrobi. W końcu kto jest dla
      niego ważniejszy: Ty czy koledzy?

      Nie przejmuj się, nie miej czarnych myślismile))
      • Gość: ja Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI IP: 62.29.138.* 24.03.05, 10:29
        glupoty nie glupoty a ja sie martwie, bo pozniej okazuje sie ze 3/4 kobiet,
        ktore maja 100% zaufanie do faceta sa zdradzane i czsto nawet o tym nie wiedza.
        ale dzieki za pocieszenie
        • dafni Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI 24.03.05, 10:52
          Jeśli facet ma zdradzić to i tak zdradzi. I wcale nie musi się to zdarzyć na
          wieczorze kawalerskim.
          My oboje nie mamy nic przeciwko wieczorkom panieńskim/kawalerskim, nie podoba
          nam się za to zwyczaj zapraszania panienki/faceta do zrozbierania. Zarówno moje
          przyjaciółki, jak i kumple mojego mężczyzny wiedzą, że mają nam nie robić
          takich prezentów, bo wcale nie zrobią nam w ten sposób przyjemności. Ale zdaję
          sobie sprawę, że trafiłam na wyjątkowego faceta, którgo nie bawią takie akcje i
          który nie traktuje wieczoru panieńskiego, jako ostatniego dnia wolności.
    • pepperann Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI 24.03.05, 10:49
      Jeśli się boisz, że facet zdradzi Cię tuż przed ślubem, bo pójdzie gdzieś bez
      CIebie i koledzy pojadą mu ambicji - co będzie dalej? Oczywiście, że faceci
      zdradzają i nie można ufać im ślepo i głupio, ale podejrzliwość i zazdrość
      zatrują życie i jemu i Tobie. Zresztą - najlepiej pogadaj z nim, jak się
      czujesz w tej sytuacji. To nie jest tak, że mężczyźni tylko czyhają, żeby
      zerwać się z łańcucha i pobiec się postukać w agencji towarzyskiej i gdyby nie
      my, kobiety, to by cały codzień sypiali z inną. W końcu kurcze po coś się z
      nami żenią, bez przymusu (przynajmniej mój); Ale jeśli się ich o to podejrzewa -
      nakręca się w nich takie myślenie. Lepiej pomyśl o swoim fajnym wieczorze
      panieńskim
    • dzindzibou Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI 24.03.05, 13:31
      Albo mu ufasz albo nie. Jezeli mu nie ufasz to nie wazne czy to wieczor
      kawalerski czy wyjazd z pracy - i tak bedziesz go podejrzewac. Wiecej wiary smile

      A na marginesie - ktos juz kiedys powiedzial ze facet nie powinien miec kolegow
      tylko znajomych i przyjaciol. Wbrew pozorom to ogromna roznica.

      --
      Suknie ślubne i inne dzindziboły smile
      • Gość: ja do peprann IP: 62.29.138.* 24.03.05, 14:35
        dzieki peprann smile masz racje. od razu lepiej sie poczulam smile
        ale dafni ma racje mi sie nie podoba nie zwyczaj wieczoru samego w sobie ale
        zapraszanie panienek na te okazje...
    • chipsi Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI 24.03.05, 21:29
      Sama najpierw miałam podobne wątpliwości. Teraz wiem że to strasznie głupie. Sama chce panieńskie, więc...
      Jeśli miałby coś narozrabiać pod wpływem kumpli to wole teraz i dac se spokuj niż po... Zresztą tacy koledzy mają jeden feler dla nas kobiet na plus: zawsze się wygadują wkopując delikwenta. Potem pomyslałam że przeciez znamy się juz tyle i wiem że mnie kocha i ze będzie grzeczny. Teraz sama mu proponuje żeby sobie zorganizowali striptiserke, tylko taka pewną, nie z tych co przy autostradzie stoją smile Od patrzenia na gołe baby jeszcze sie nikomu krzywda nie stała. Najlepsze jest to że jak sama mu to proponuję to on juz nie chce i widze ze cieszy go że mam do niego zaufanie. Teraz on mnie namawia na sriptisera hihi.
    • kaskoss2 Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI 25.03.05, 12:19
      Nie, to wszystko chore! Namawiasz narzeczonego na stripteaserkę?! Po co? Czy to
      jakiś niewyżyty 17-latek, że musi się na gołą wyginającą laskę napatrzyć, bo w
      domu ma za mało wrażeń? Chyba nie o to chodzi w byciu razem...
      • Gość: pati102 Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI IP: *.net-serwis.pl 25.03.05, 12:31
        oo tak w byciu razem chodzi o to zeby patrzec tylko na siebie, ciagle, ciagle i
        ciagle az do niestrawnosci, bo filmik albo gola baba swiadczy o parszywej
        moralnosci, zboczeniu, chorobie umyslowej i wypieciu sie na jedyna sluszna
        ligorodzinna doktryne... akysz. btw sama licze, ze mi kumpele zalatwia np
        starzakasmile)))))))
      • chipsi Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI 27.03.05, 17:33
        Nie namawiam, proponuje. Chore jest zabranianie sobie czegokolwiek. Zreszta im
        wiecej sie facetowi zabrania tym wiecej rozrabia winkMój narzeczony jest juz
        dojrzałym mężczyzną i na brak wrażeń nie narzeka. Jednak na wszystkich tutaj
        panienskich i kawalerskich wieczorach są takie urozmaicenia i jest to jedyny
        chyba taki legalny wieczór w życiu. Każdy osądza chyba po sobie, tzn "myślę że
        on mnie zdradzi bo ja bym tak zrobiła na jego miejscu" czy tak? A o co chodzi w
        byciu razem jeżeli nie na wzajemnym zaufaniu? Na trzymaniu faceta na smyczy?
        Klapki na oczy niech innych nie ogląda? Powodzenia, ciekawe jak długo by tak
        wytrzymał. Proponuje popuscić kaganiec wink
    • Gość: Stokrotka Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI IP: *.chello.pl 27.03.05, 21:01
      Ja uwazam striptiserki/striptiserow na wieczorach kawalerskich/panienskich za
      raczej zalosny i zenujacy wymysl. Moja opinia nie ma nic wspolnego z zaufaniem
      lub jego brakiem. Chodzi mi raczej o pewien styl, klase, poziom rozrywki (o ile
      mozna to tak nazwac).
      Koledzy/kolezanki moga miec glupie pomysly, ale ja sama nigdy bym nie namawiala
      narzeczonego, zeby sobie cos takiego zafundowal.

      • chipsi Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI 27.03.05, 21:59
        czyli wolisz żeby to koledzy narzeczonego sami decydowali jaka panienka bedzie
        sie rozbierała przed twoim narzeczonym?
        • Gość: Stokrotka Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI IP: *.chello.pl 27.03.05, 22:12
          Licze, ze okaza sie ludzmi na poziomie i w ogole nie bedzie zadnej panienki.
          • chipsi Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI 27.03.05, 22:30
            Szczerze to ja tez na to licze smile Niestety, znam te towarzystwo i pochwalić ich
            za klase nie mogę. W sumie z tym całym moim gadaniem o panience na jego
            kawalerskie chodziło o to że (jak sie zresztą nie pomyliłam) jeśli ja mu powiem
            tak to on sam zrezygnuje. A przy okazji oswoiłam sie z tym wszystkim i juz się
            nie obawiam, uświadomiłam sobie że jestem pewna za niego i to mnie cieszy. No
            dobra, troche się jeszcze stresuję wink
            • Gość: Stokrotka Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI IP: *.chello.pl 27.03.05, 22:35
              Ja tez sie troche denerwuje - te wszystkie legendy o wieczorach
              kawalerskich... Ale nie chce uciekac sie do takich podstepow (choc nie przecze,
              ze sa skutecznesmile)))
              Natomiast on tez sie troche denerwuje - te wszystkie legendy o wieczorach
              panienskich... Ale nie ma powodu, takie rozrywki to nie w moim stylu (i nie w
              stylu moich kolezanek).
              Pozdrawiam,
    • minerwamcg Re: WIECZÓR KAWALERSKI I PANIEŃSKI 30.03.05, 22:14
      Albo mam do faceta zaufanie i śpię spokojnie, albo nie mam i wtedy za niego nie
      wychodzę.
      Mnie się pomysł rozbieranek na wieczorach panieńskich/kawalerskich wydaje denny
      i wiem, że mojemu jeszczeniemężowi również. Na dodatkowe szczęście uparty jest
      jak stado hipogryfów i wiem, że prędzej on by namówił kolegów żeby wstąpili do
      Sodalicji Mariańskiej, niż oni jego do czegokolwiek smile))
      A gdyby w sprawach męsko-damskich to, co powiedzą koledzy było ważniejsze od
      tego, co powiem ja... hm. Znaczyłoby, że jest niedobrze.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja