co robicie w takich sytuacjach?

30.03.05, 16:10
jak się zachowujecie dziewczyny jak wiecie, ze wasz facet idzie w sprawach
służbowych do jakiegoś klubu, albo z załogą z którą pracuje idą po prostu na
piwko, no bo szef ich wyciąga? czy jesteście jakoś zazdrosne i pokazujecie
to, czy po prostu nie odzywacie się na ten temat, a może zabraniacie swoim
facetom(choć to chybą niepoważne jest)? Bo ja jestem strasznie zazdrosna
jeśli są takie sytuacje i czasami to nie mogę normalnie przez to myśleć..Jak
to jest u was?
    • Gość: agulsia26 Re: co robicie w takich sytuacjach? IP: 217.153.134.* 30.03.05, 16:18
      Mój facet co poniedziałek chodzi z ludźmi z pracy na piwko. Czasami sie tak
      zdaża, że szef go wyciaga, bo musza omówić jakąs sprawe poza biurem.
      Powiem Ci, ze na początku mnie to strasznie wkurzało, ale teraz juz tak nie
      mysle. Wiem, że on ma wychodne poniedziałki wiec ja sobie tez jakoś organizuje
      czas z moimi psiapsiułkami.
      Czasami tylko denerwuja mnie te nagłe wyjscia, niezaplanowane. Ostatni Dzień
      Kobiet spędziłam u Koleżanki, bo mój ukochany musiął siedziec w knajpie z
      szefem.
    • sunny12 Re: co robicie w takich sytuacjach? 30.03.05, 16:28
      no to widzę, ze nie tylko ja mam taki "problem". Wiem, ze to jest naturalne
      dlatego też bardzo nie narzekałąm, zę musi iść. Tak mnie zastanawiało poprostu
      jak to jest u innych dziewczyn. A tak przy okazji...Czy bardzo macie wyrzuty
      sumienia kiedy jesteście niezbyt miłe dla Waszych facetów? No czasami kobieta
      ma te gorsze dni i nie zawsze panuje nad swoim zachowaniem...Ja zawsze wtedy
      żałuję swojego zachowania, ale jednocześnie nic na to nie mogę poradzić...
      • Gość: Kobitka Re: co robicie w takich sytuacjach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 16:37
        No to Was pociesze dziewczyny, miałam "przyjemność" pracować w firmie z samymi
        facetami i jako kolezanka z pracy czasem musialam z nimi wyjsc. Gdy juz do mnie
        przywykli, wyszlo szydlo z worka i powiem Wam, ze czesto myslalam sobie o ich
        biednych zonach, kiedy to Oni sie zabawiali. Nie wszyscy oczywiście i nie
        zawsze, sa na szczescie jeszcze porzadni mezczyzni, ale wiekszosc moje drogie
        Panie zachowywala sie nieprzyzwoicie...
    • Gość: mikolka Re: co robicie w takich sytuacjach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.05, 14:34
      mój narzeczony sam nie lubi takich sytuacji, więc jak tylko może to zabiera
      mnie ze sobą. wstyd się przyznać, ale jestem zazdrośnicą...
    • Gość: ja Re: co robicie w takich sytuacjach? IP: 62.29.138.* 01.04.05, 14:40
      oj tak wiem co czujesz. ja tez jestem starszna zazdrosnica i wiem ze to nie
      jest dobre. czasem zabiera mnie ze soba ale zazwyczaj chodzi sam na takie
      wypady z kumplami z pracy.
    • Gość: ja Re: co robicie w takich sytuacjach? IP: 62.29.138.* 01.04.05, 14:42
      nie zabraniam bo tak nie mozna.on tez ma prawo do pojscia z kolgami beze
      mnie.czesto jestem z tego powodu na fochu zupelnie bezpodstawnie i dobrze o tym
      wiem,ale jakos tak samo mi przychodzi.juz powoli sie uwalniam od tego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja