Co na prezent?

IP: *.orsay.de 31.03.05, 11:22
Dostalismy zaproszenie na slub i uroczystosc weselna od kolegi ze studiów. Co
kupic? A moze pieniądze? Ile? Poradźcie proszę!
    • jagodajagoda Re: Co na prezent? 31.03.05, 11:28
      wydaje mi sie ze kasa jest uniwersalna, a dajesz tyle na ile Cie stac 200 -
      400. ja mam wesele i wolalabym dostac pieniadze zamiast prezentow smile
      • Gość: JA Re: Co na prezent? IP: 62.29.138.* 31.03.05, 12:16
        UWAZAM ZE MINIMUM 300 OD PARY, BO KOSZT WYPRAWIENIA WESELA TO MIMIMUM OD OSOBY
        150 ZETA, WIEC NIE POWINNO DAWAC SIE MNIEJ NIZ MLODZI PONIESLI ZA WAS KOSZTY.
        • Gość: ?1? Re: Co na prezent? IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 31.03.05, 12:38
          a jesli mlodzi wydadza 200 zł na osobe to para powinna dac 400? a skad mam
          wiedziec ile wydali?
          • adrasteaa prezent 31.03.05, 12:48
            Jeśli jest to wasz bliski znajomy mozna zapytać co woleli by dostac, czy
            pieniądze, czy prezent, a jesli prezent to też jaki żeby później sie nie
            okazało, że dostali np 3 takie same upominki. Jeśli nie macie za dużo kasy i np
            300 zł lub więcej w kopercie jest dla was sporym wydatkiem to lepiej kupić
            prezent. Ja będąc u znajomych z roku na weselu kupilam razem z moim chłopakiem
            kieliszki do wina , karafkę, i dzbanek na sok Wszystko dość efektowne zakupy
            robilam w almii dekor. Musisz sie zastanowić co mają młodzi a czego może im
            brakować, jakie są ich zainteresowania bo jeśli np lubią gotować to można im
            jakiegoś super wokka kupić- oczywiście jeśli lubią potrawy kuchni chińskiej
            itp. Jęsli potrafisz wyszywać mozesz kupić reczniki i wyszyć ich imiona i date
            ślubu. A jeśli wybierzesz tradycyjną kopertę to może jakieś nietypowe
            opakowanie owej koperty np podarowanie koperty wraz z " Jaśkiem " i napis
            obyscie zawsze spali na pieniadzach. Odrobina inwencji. Pozdrawiam i zycze
            trafnych wyborów
          • Gość: gość karolka Re: Co na prezent? IP: *.aster.pl 05.04.05, 19:17
            Biorę ślub za kilka tygodnii, i sami sugerujemy pieniądze, ale nie oczekujemy
            konkretnych kwot. Każdy daje ile może, i przeliczanie tego ile zapłacimy za
            parę jest bez sensu. Wolimy dostać 100 zł. niż coś co oddamy do komisu, albo
            włożymy do piwnicy. Para oraganizuje wesele, ale zakładanie, że się zwróci jest
            bez sensu.
        • Gość: P. Re: Co na prezent? IP: *.range81-152.btcentralplus.com 31.03.05, 12:47
          To ty zapraszasz gosci po to, zeby pokryli koszty jakie ponioslas???
          Jabym nie chciala byc gosciem na takim weselu...
          • Gość: j Re: Co na prezent? IP: 62.29.138.* 31.03.05, 13:06
            CZYLI WOLISZ BYC DARMOZJADEM I NAJCHETNIEJ PRZYJSC NAPIC SIE, NAJESC, POBAIC I
            DAC 50 ZETA TAK???
            • Gość: P. Re: Co na prezent? IP: *.range81-152.btcentralplus.com 31.03.05, 14:06
              Oj Oj Oj dalbym wiecj niz 50 zl, bo mnie stac.
              Ale sa takie osoby, ktorych nie stac. Zreszta goscie tez ponosza czasami duze koszty, np. nowy stroj, dojazd etc.
              Jak moi goscie dadza mi po 50zl to nie bede plakac...
              Zapraszam tych, ktorych kocham i lubie i przede wszystkim zalezy mi na tym, zebysmy sie wszyscy dobrze bawili i razem z nami swietowali ten dzien, a nie na tym zeby mi koszty sie zwrocily.

              • Gość: j Re: Co na prezent? IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:23
                OK JESLI KOGOS NIE STAC TO NIECH POWIE ZE NIE MOZE NIC DAC BO JEST TAKA
                SYTUACJA ALE NIECH NIE UDAJE BOG WIE KOGO A PRZYCHODZI Z PUSTA KOPERTA LUB Z
                GAZETAMI W KOPERCIE BO SLYSZAMA I TAKIE PRZYPADKI.
                • Gość: Myszka Re: Co na prezent? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 17:55
                  Powiedziec ze nic nie mozna dac? Przeciez to upokazajace. A poza tym dlaczego
                  nie widzisz nic pomiedzy daniem 300 a daniem pustej koperty. Mozna dac mniej,
                  albo lepiej kupic prezent.
            • Gość: myszka Re: Co na prezent? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 17:52
              He, he. Darmozjadem. Dobre. To po cholere ludzi zapraszasz????? Zeby Ci
              zaplacili? A jak idziesz na imieniny to dzwonisz i pytasz czy bedzie tiramisu,
              czy babka blyskawiczna, bo nie wiesz co na prezent kupic, zeby sie zwrocilo???
              Ja nie wiem, co sie z ludzmi dzieje. Darmozjad. Niezle.
          • Gość: ?! Re: Co na prezent? IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 31.03.05, 13:10
            doskonale pytanie! przeciez slub to nie przedsiębiorstwo ktore musi przyniesc
            dochod!
    • greeneyes27 Re: Co na prezent? 31.03.05, 12:53
      Ja wolalabym dostac pieniadze.
      Zapytaj kolegi, czy maja moze liste prezentow czy tez wola dostac gotowke.
      • Gość: JA Re: Co na prezent? IP: 62.29.138.* 31.03.05, 13:03
        NIE O TO CHODZI ALE JESLI ZAPLACISZ ZA OSOBE 200 ZL A KAZDY DA CO PO 50 LUB
        WCALE, TO CHYBA NIEZBYT FAIR PRAWDA??? NIE OSZUKUJMY SIE, KAZDY LICZY NA TO ZE
        W JAKIMS STOPNIU KOSZTY SIE ZWROCA...
        • Gość: Zaradna Re: Co na prezent? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 13:56
          Mam dla Ciebie doskonały pomysł: wydrukuj bilety na wesele z różnymi cenami,
          kto kupi droższy będzie miał lepsze miejsce i jedzenie, a kto tańszy, gorsze.
          Ten uniwersalny pomysł możesz również stosować podczas świąt, imienin, urodzin
          itp. I wszystko będzie jasne! I nikt Cię nie oszuka zbyt małą kwotą.
          Brrrrrr....sad((
          Już teraz rozumiem po co niektórzy urządzają wesela.
          • Gość: j Re: Co na prezent? IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:21
            ALE ZABAWNE RZECZYWISCIE!!! PRZECZYTAJ KILKA LINIJEK NIZEJ TO MOZE ZROZUMIESZ.
            BO JAK NA RAZIE TO BYSTROSCIA NIE GRZESZYSZ
        • Gość: Nina Re: Co na prezent? IP: *.NET / *.telnet.krakow.pl 31.03.05, 14:40
          Bezsensowne jest dla mnie podejscie do wesela jako inwestycji która ma się
          zwrócić.
          To ma byc przyjecie dla osob ktore sie ,kocha, lubi i z ktorymi che sie spędzić
          najszczęśliwszy dzień w zyciu.
          Gdzie jest powiedziane ,ze goście musza przynosić prezenty czy pieniądze.Ważna
          jest ich obecność.
          Jeśli nie stac Cię na pokrycie kosztów, to poprostu zrezygnuj z wesela a nie
          mów takich rzeczy.
          MATERIALIZM AŻ ŚMIERDZI!!!!!!!!
        • Gość: Myszka Re: Co na prezent? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 17:58
          Po co wydawac tyle kasy jesli potem trzeba sie martwic o to, czy sie zwroci.
          Jak Cie stac to rob wesele, jak nie to nie. Nie wymagaj od innych, ze Ci je
          zafunduja. Przeciez to jest bezczelnosc.
        • pepperann Re: Co na prezent? 01.04.05, 18:07
          NIE O TO CHODZI ALE JESLI ZAPLACISZ ZA OSOBE 200 ZL A KAZDY DA CO PO 50 LUB
          > WCALE, TO CHYBA NIEZBYT FAIR PRAWDA??? NIE OSZUKUJMY SIE, KAZDY LICZY NA TO
          ZE
          > W JAKIMS STOPNIU KOSZTY SIE ZWROCA...

          Sorry, nie kazdy. Gdyby nie to forum, to by mi to na mysl nie prsyszlo... A
          moje wesele bedzie dosc skromne i niezbyt drogie (w porownaniu do wielu
          innych). Moze powinnam ostrzec gosci, zeby ktos przypadkiem nie przyniosl
          pieniedzy, a bron boze za duzo...
    • Gość: lili Re: Co na prezent? IP: 213.25.161.* 31.03.05, 13:03
      Jeżeli młodzi nie przedstawili listy prezentów lepiej dać pieniądze. Ja zawsze
      kieruję się zasadą, żeby pokryć koszt mojego udziału w weselu i ewentulanie coś
      górką.
      Jeżeli pieniądze są problemem zawsze mozna się złożyć na jakiś większy prezent
      (chciany przez młodych) z innymi gośćmi.

      • Gość: JA LILI WIE O CO CHODZI IP: 62.29.138.* 31.03.05, 13:05
        WLASNIE O POKRYCIE KOSZTOW ZA SWOJ UDZIAL. JA ZAWSZE TAK ROBIE.ORIENTUJE SIE
        MNIEJ WIECEJ GDZIE BEDZIE WESELE I ILE MOGLOBY MLODYCH TO KOSZTOWAC I WTEDY
        DAJE IM TYLE ILE WYDAJE MI SIE KOSZTOWALO ICH TO ZA MNIE + DODATKOWE 50 LUB 100
        ZL.JA TAK ROBIE BO ZDAJE SOBIE SPRAWE Z OGROMNYCH KOSZTOW I CHCE BYC FAIR.
        • deczko Re: LILI WIE O CO CHODZI 31.03.05, 13:11
          A jak kogos nie stac bulic trzy stowy za dwie osoby to w ogole tego typu osob
          nie zaprosisz?!
          Nie badzmy smieszni. Jesli zapraszacie gosci by sie Wam wesele zwrocilo, to
          kiepsko o Was swiadczy. Gdybym ja urzadzala wesele, nie liczylabym na zwrot
          kosztow, tylko, zeby mi goscie dopisali i swietnie sie bawili. Nie wymagam od
          ciotki, ktora ma 400 emerytury, ze mi wybuli 150 na prezent. Tak samo jak od
          kuzyna studenta, ktory przyjdzie ze swoja dziewczyna, ze musza dac 300 stowy.
          Ehhh...
          • Gość: j Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: 62.29.138.* 31.03.05, 13:25
            a jak Ci dadza 50 lub nic??? i niech znajdzie Ci sie osob takich z 10? nie
            oszukujmy sie nikt nie lezy na pieniadzach ale trzeba miec takt i poczucie
            kosztow. nie nalezy isc na darmozjada. przynajmniej ja to stosuje i zawsze
            starm sie minimum tyle ile moze ich kosztowac moja osoba.bo wiadomo ze procz
            kosztow weselnych maja mieli jeszcze wiele innych.wole byc w porzadku niz isc
            za darmoche lub za recznik
            • deczko Re: LILI WIE O CO CHODZI 31.03.05, 13:39
              Wlasnie nie oszukujmy sie... Nie zawsze wesele sie zwraca, goscie nie daja duzo
              (lub w sam raz) pieniedzy, a nowozency zostaja z kredytem do splacania.

              Mimo iz mam dosc dobrze sytuowana rodzine, nie jestem pewna czy by mi sie
              calkowicie koszt calego wesela zwrocil.

              Zrozum, ja bym zaprosila i tego biednego, i bogatego, i wcale bym nie liczyla,
              ze bogaty gosc pokryje wydatki za tego biednego. Zreszta, wiele, ale to wiele
              gosci przychodzi na tego typu przyjecia z musu i czystej przyzwoitosci. Nikt
              sie na sluby i wesela nie pcha. Wiec miejcie troche szacunku dla swoich gosci,
              ktorzy Wam robia laske, ze ida na Wasze wesele, a nie odwrotnie.

              A jak juz ktos jest tak pazerny na kase, to w dole zaproszenia napisac, ze
              ponizej 200 zlotych (za osobe) schodzic nie mozna. I sprawa zalatwiona.
            • Gość: L Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.icpnet.pl 31.03.05, 13:42
              A czy Ty masz jakiś przyjaciół?
              Nasze wesele nie zwróciło się i nawet w najśmielszych snach na to nie
              liczyliśmy smile Największa koperta jaką dostaliśmy miała 600 zł a byli i tacy
              goście którzy nie dali NIC!!! I wiesz co? My nawet nie wiemy - i nie chcemy
              wiedzieć kto i co dał!!! Byli z nami ludzie których chcieliśmy widzieć na
              ślubie i z nimi się bawić...
              Dostaliśmy mnóstwo upominków od osób które nawet na weselu się nie bawiły i to
              nie były jakieś drogie sprawy ale właśnie gesty pamięci...
              I szczerze mówiąc bardziej cieszy mnie malutki świeczniczek ręcznie pomalowany
              przez koleżankę od drogiej porcelany którą dostałabym bo
              zaprosiłabym "właściwą" osobę...
              • m_m8 Re: LILI WIE O CO CHODZI 31.03.05, 13:59
                no coz... sa tez wesela za 200 za osobe. jesli kierowac sie regula ze "trzeba
                dac z gorka" to za pare wychodzi jakies 600...Paranoja, szczegolnie jesli nie
                zarabia sie wiele wiecej.

                A brnac dalej- czy panstwo mlodzi pytaja sie mnie czy bedzie mnie stac na taki
                prezent, gdy wybieraja lokal??? A jesli mnie nie stac to co mam nie
                przychodzic???I klamac dlaczego nie przyszlam?

                Decyzja o tym ile sie wyda na przyjecie nalezy do mlodych, a goscie powinni dac
                tyle ile moga.
              • Gość: vinga Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 31.03.05, 14:06
                Każdy daje tyle ile może, ale tez bym poczuła się żle, gdybym od bogatej ciotki
                dostała 50 zł lub żelazko, a sama ciocia wystrojona przyszłaby jak królowa. Mi
                by zrobiło się po prostu przykro, co innego gdy ktoś kasy nie ma, ale gdy ktoś
                skąpi to chyba przesada.
                • Gość: j Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:20
                  DOKLADNIE! JAK NIE MA TO NIECH OD RAZU POWIE I SPRAWA ZALATWIONA.MNIE NIE
                  PRZESZKADZA ZE KTOS NIE MA TYLKO ZE KTOS SKAPI LUB WKLADA GAZETE W KOPERTE BO
                  TAKIE PRZYPADKI SLYSZALAM. JAK MOZAN POJSC NA WESELE I NIC NIE DAC??? JA GDYBYM
                  NIE MIALA TO BYM OD RAZU POWIEDZIALA I WSTDY MI BYLO BY PRZYJSC Z GOLYMI
                  REKAMI.JESLI KOGOS NA PARWDE NIE STAC TO POL BIEDY ALE JESLI KOGOS STAC I NIC
                  NIE DAJE LUB DA CI RECZNIK TO NIE JEST MILE.A KTOS ZAPYTAL ILE DAJE SIE NA SLUB
                  TO ODPOWIEDZIALAM ZE TRZEBA SIE ZORIENTOWAC JAKI KOSZT KTOS PLACI ZA CIEBIE I
                  MNIEJ WIECEJ TYLE DAC O ILE CIE STAC, A NIE OD RAZU NAPADAC!!!
                  • Gość: P. Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.range81-152.btcentralplus.com 31.03.05, 14:23
                    Wesela raczej nigdy sie nie zwracaja, wiec moze lepiej przemysl to... smile
                    A z drugiej strony jakich ty masz znajomych, ze Ci gazete w kopercie dadza???
                    • Gość: j Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:27
                      NIE CZYTASZ UWAZNIE!!! CZY Z TEXTU WYNIKA ZE MI DAJA GAZETE??? TO RAZ DWA ZE
                      NIE LICZE NA TO!!! CZYTAJ UWAZNIE A NIE PAMIETASZ RZECZY WYRWANE Z KONTEKSTU
                      • Gość: P. Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.range81-152.btcentralplus.com 31.03.05, 14:37
                        A ty ironie rozumiesz?
                        Bardzo nerwowa jestes.
                        Ale przede wszystkim weilka materialistka z Ciebie jest.
                        Mam nadzieje, ze ten fakt nie zepsuje Ci zabawy weselnej.
                  • magdary Re: LILI WIE O CO CHODZI 31.03.05, 14:24
                    a skąd wiesz, że kogoś stać a nie daje?

                    i wyłącz capslocka bo nie da się czytac tego krzyku
                    • Gość: j Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:27
                      SPADAJ TO NIE JEST KRZYK. TAK JAK PISALAM WCZESNIEJ JEST MI TAK WYGODNIEJ PISAC
                      I TO WSZYSTKO.
                      • magdary Re: LILI WIE O CO CHODZI 31.03.05, 14:30
                        nie odpowiedziałaś na moje pytanie.

                        skąd wiesz, że kogoś stać a nie daje tyle, żeby się zwróciło?
                        • Gość: j Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:34
                          BO WIDAC. JESLI CIOTECZKA ZE STANOW PRZYLATUJE OBLEPIONA ZLOTEM WYSTROJONA W
                          ESCADY ITP. TO CHYBA OCZYWISTE ZE JA STAC PRAWDA??? POZA TYM CHYBA ZNA SIE
                          WIEKSZOSC OSOB Z RODZINY I WIESZ ZE BABCIA X JEST BIEDNA BO NA LEKI WYDAJE CALA
                          RENTE A CIOCIA Y MA SWOJA DOBRZE PROSPERUJACA FIRME.
                          • magdary Re: LILI WIE O CO CHODZI 31.03.05, 14:36
                            czyli tych biednych nie zapraszać?

                            wolę się dopytać bo dopiero będziemy roznosić zaproszenia a przecież wesele
                            tyle kosztuje, że chciałabym żeby się zwróciło.. może nawet da się zarobić?
                            • Gość: j Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:40
                              ZAPRASZAC WSZYSTKICH BEZ WZGLEDU NA BIEDE CZY BOGACTWO.ALE MNIE CHODZI TYLKO O
                              TO ZE SA ROZNI LUDZIE. SA TACY JAK JA ( DAJE ZAWSZE TYLE ILE MNIEJ WIECEJ PLACI
                              SIE ZA OSOBE), SA TACY CO NIE DAJA NIC POMIMO ZE MAJA ( SKAPI NA KRZYWY RYJ) I
                              SA TACY KTORZY SA BIEDNI ( I TACY POWINNI OD RAU BYC UCZCIWI I POSTAWIC SPRAWE
                              JASNOsmirkLUCHAJCIE MY NIE MAMY KASY) I NIE MA SPRAWY. WTEDY MLODZI PROSZA ABY
                              MIMO TEGO I TAK PRZYSZLI I NA ICH MIEJSCU PODZIEWKOALABYM ZA UCZCIWOSC smile I TO
                              WSZYSTKO. UWIERZ ZLE MNIE ZROZUMIALAS.
                              • Gość: P. Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.range81-152.btcentralplus.com 31.03.05, 14:43
                                Pomysl ja osoba biedna bedzie sie czula mowiac, jestem biedna nie stac mnie na prezent...
                                Niech lepiej da to na co ja stac. A ty ciesz sie, ze ona chce sie przylaczyc i razem z toba celebrowac tak wazny dzien!!!
                                • Gość: j Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:46
                                  RACJA.ALE OGOLNIE MAM NA MYSLI OSOBY NIE BEDNE I NIE BOGATE CZYLI STADARDOWE. I
                                  W TAKIEJ SYTUACJI UWAZAM ZE W MIARE MOZLIWOSCI TRZEBA DAC TE MINIMUM 300 OD
                                  PARY. CZYZ NIE?
                                  • Gość: P. Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.range81-152.btcentralplus.com 31.03.05, 14:51
                                    Osoby standardowe ha ha ha
                                    Wszyscy od czasu do czasu maja klopoty finansowe i biedni i bogaci...
                                    Ale watpie czy ktokolwie przyjdzie na Twoj slub bez prezentu.
                                    Niektorzy napewno 'zroca' Ci za swoje miejsce na wesleu, a niektorzy nie. A ty zachowaj klase i niekomentuj tego.
                                    I najlepiej nie mysl o tym bo bedziesz miala s.... dzien. Po porstu badz szcesliwa. Zycie zapewne pokaze Ci, ze pieniadze nie sa najwazniejsze...
                                    • Gość: j Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:58
                                      OCZYWISCIE ZE NIE SKOMENTUJE, BO TO NIETAKT! BEZ PRZESADY.NIE MYSLE O TYM,
                                      TYLKO SKORO BYLA MOWA NA FORUM TO WYRAZILAM SWOJE ZDANIE ALE WIDZE ZE LEPIEJ
                                      NIE WYRAZAC SWOJEGO ZDANIA NA FORUM BO INNY NIE CZYTAJA UWAZNIE I ROBIA SIE Z
                                      TEGO JAKIES NIEPOROZUMIENIA.A KASA NIE JEST NAJWAZNIEJSZA ALE BARDZO
                                      WAZNA.SZCZESLIWA JESTEM, DZIEKUJE.
                            • Gość: P. Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.range81-152.btcentralplus.com 31.03.05, 14:40
                              eh eh pozdrawiam Magdary :o)
                              Wedlug naszej kolezanki J (chyba to kobieta) to powinnas najpierw sprawdzic konta gosci :o))), zanim ich zaporsisz.
                              • Gość: Myszka Chyba wiem czemu ona pisze Capslockiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 18:33
                                Takie osoby sa stworzone do tego, zeby ich wypowiedzi roznily sie od wypowiedzi
                                innych ludzi. Musza byc duuuze i wyrazne. Musza nam pokazywac z kim mamy do
                                czynienia. Z kims kto ma klase i zawsze potrafi sie zachowac i pokazac, a nie
                                z "darmozjadem" wink
                            • Gość: J Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:43
                              AHA I NIE CHODZI O ZWROCENIE SIE JAKO TAKIE. ZAROBIC SIE NA TYM NIE DA.
                              CHODZI O TO BY W MIARE MOZLIWOSCI DAC ROWNOWARTOSC TEGO CO MLODZI ZAPLACILI ZA
                              CIEBIE. JESLI CIE NIE STAC PO POSTU POSTAW SPRAWE JASNO ALE UWAZAM ZE
                              PRZYCHODZENIE ZA SEPA Z PUSTYMI REKAMI JEST NIE FAIR.CIEKAWE JAK BYS SIE
                              POCZULA GDYBYS ZROBILA WESELE I NIE DOSTALABYS OD NIKOGO NIC??? PEWNIE I TAK
                              BYS SIE RADOWALA ZE WSZYSCY PRZYSZLI...? JA OSOBISCIE GDYBYM IE MIALA KASY TO
                              BYM NIE PRZYSZLA NA WESELE ZEBY NIE ROBIC MLODYM DODATKOWYCH KOSZTOW.
                              • Gość: P. Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.range81-152.btcentralplus.com 31.03.05, 14:45
                                Tak radowalabym sie smile
                                Bo wychodze za maz za osobe, ktora kocham i to jest najwazniejsze.
                                • Gość: j Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:48
                                  OWSZEM, ALE BLAGAM NIE MOW MI ZE NIE BYLABYS ZAWIEDZIONA...? NIE UWIERZE...
                                  • Gość: P. Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.range81-152.btcentralplus.com 31.03.05, 14:53
                                    Uwierz...
                                    Bo kocham smile
                                    • Gość: Kasi222 Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 21:35
                                      P,
                                      powiem ci szczerze ze starasz sie byc optymistka a nie jestes realistka.Wiadomo
                                      ze kazdy liczy na jakis zwrot kosztow ktore poniesli na wesele tymbardziej ze
                                      np.za wszystko placa sami(rodzice nie wykladaja kasy).Ja bedac gosciem na
                                      weselach zawsze staram sie dac jakas rozsadna sumke ok.600 zl.gdyz uwazam ze i
                                      tak ogromne koszty poniesli mlodzi na zorganizowanie imprezy,a poza tym oni
                                      zaczynaja nowa droge i trzeba miec cos na starcie.Wiadomo ze o weselu
                                      dowiadujesz sie kilka miesiecy na przod i masz czas aby nawet ze skromnej
                                      pensji cos uzbierac na prezent.Nie znosze ludzi ktorzy przchodza na krzywusia i
                                      jeszcze szpanuja ze sa extra.
                                      • Gość: do Kasi222 Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.range81-152.btcentralplus.com 01.04.05, 13:28
                                        Kasiu,
                                        moi goscie przyjada z bardzo daleka, dlatego sama ich obecnosc sprawi mi wielka przyjemnosc.
                                        Niestety ich to tez bedzie bardzo duzo kosztowalo.
                                      • Gość: Myszka Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 18:35
                                        Przestan pisac ze "kazdy liczy na zwrot kosztow", bo mnie to po prostu obraza.
                                        Wyobraz sobie kurcze, ze nie kazdy!!!! Miesci Ci sie to we lbie???????
                                      • a_weasley Mów za siebie 02.04.05, 09:05
                                        Gość portalu: Kasi222 napisał(a):

                                        > wiadomo ze kazdy liczy na jakis zwrot kosztow

                                        Jak widzisz z tej dyskusji, nie każdy - a w tym towarzystwie nawet nie
                                        większość, więc nie wypisuj takich rzeczy.

                                        > Wiadomo ze o weselu
                                        > dowiadujesz sie kilka miesiecy na przod i masz czas aby nawet ze skromnej
                                        > pensji cos uzbierac na prezent.Nie znosze ludzi ktorzy przchodza na krzywusia

                                        Cieszę się, że nie będę zaproszony na wesele osoby, która oczekuje, że gość
                                        będzie przez parę miesięcy ze skromnej pensji odkładał na prezent dla niej.
                                • Gość: j OK ŻEGNAM I PRZEPRASZAM ZA WASZE NIEZROZUMIENIE :) IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:49
                  • Gość: Myszka Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 18:25
                    Gość portalu: j napisał(a):
                    "JESLI KOGOS NA PARWDE NIE STAC TO POL BIEDY"
                    Pół biedy. Czyli okażesz swą łaskę jesli ktoś przedstawi zaswiadczenie, że
                    naprawdę nie ma, ale oczywiście zachwycona nie bedziesz.
            • Gość: Ola Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 18:07
              Wiesz co? Ty nie zaslugujesz nawet na ten recznik, ktorym tak gardzisz. Jak
              czytam takie wypowiedzi to mi sie potem nie chce zaproszen przyjmowac. Nigdy
              nie wiadomo jakie oczekiwania sie za takim zaproszeniem kryja. A co z tego ze
              sie takich osob znajdzie 10??? Znajdzie sie tez 10 takich, ktore Ci na pewno
              dadza wiecej. A poza tym zebys sie kiedys nie zdziwila, jak dostaniesz
              zaproszenie, dowiesz sie ile daja za osobe i okaze sie ze po 500 zl. Moze
              Ciebie stac na wydanie 1200 zlotych, ale zapewniam Cie ze to dla wielu osob
              cala pensja. A takie wesela tez ludzie maja.
            • Gość: Ptyś Re: LILI WIE O CO CHODZI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 18:19
              Sluchaj, jesli chce pojsc sobie do opery w Londynie zobaczyc Domingo na zywo,
              to kupuje sobie bilet i nie mam pretensji ze chca za to okolo 1000 zlotych.
              Natomiast jesli przyjaciel zaprasza mnie bym wraz z nim byla w tym waznym dniu
              to to on mnie o cos prosi ( moj udzial, czas) a nie ja jego. I nie mam mu za co
              placic. Jesli on chce mnie z tej okazji ugoscic obiadem, to fajnie. Ale to nie
              jest moj problem, ze ten przyjaciel zapragnal mnie zaprosic do najdrozszej
              knajpy w okolicy mimo ze jego rodzina wziela na ten slub kredyt. Ja moge mu
              ofiarowac podarunek jesli chce ( ja na przyklad chce po lubie dawac prezenty)
              ale nie musze. A tym bardziej nie musze oplacac tego ze sobie z jego ciocia
              zjem kotleta i barszczyk.
      • Gość: Alma Re: Co na prezent? IP: *.cogeco.net 02.04.05, 06:58
        To dla mnie po prostu obrzydliwe zapraszac gosci i liczyc na to ile
        dostaniecie. To po co robic wesele.. dla pieniedzy od gosci? A jak kogos nie
        stac nawet na 50 zlotych to co.. ma sie nie pokazywac?? Co jest wazniejsze to
        co ma dla Was w kopercie czy sam fakt ze przyszeld na Wasze wesele ktos
        bliski..?
    • Gość: misiabisia Re: Co na prezent? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 14:06
      My wolelibyśmy pieniążki. Moglibyśmy je przeznaczyć na to, czego nam brakuje.
      I nie ma znaczenia ile ich będzie.
      Gdyby ktos z naszych gości zapytał przy wręczeniu zaproszenia ( to już niebawem
      ) czy mógłby jednak prezent z całą pewnością podpowiedzielibysmy jakis drobiazg.
      Więc myślę, że najlepiej szczerze zapytać parę młodąsmile
      A swoją drogą - miło jest dostać pieniążki, miło jest odpakować prezent...
      Ale REWELACYJNIE będzie powiedzieć TAK i goscić naszych najbliższych tego dnia...
      Pozdrawiam
    • Gość: A Re: Co na prezent? IP: *.arcor-ip.net 31.03.05, 14:14
      Moze warto by ich zapytac co by woleli dostac pieniadze czy prezent(a jak
      prezent to co to moglo by byc oczywiscie w rozsadnej cenie) JA dostalam
      pieniadze od rodziny miej wiecej od pary 300zł. Ale bylo tez duzo prezentow.
      Nasi znajomi ze studiow, ktorych zaprosilismy kupili nam zbiorowy prezent, a
      wczesniej pytali co chcemy dostac. Wymienilismy kilka rzeczy i sami wybrali
      ktory kupic. NAdmieniam ze prezenty ktore podalismy do wyboru kosztowaly w
      granicach 200 - 450 zł.
    • Gość: j OKI IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:29
      OKI SPADAM Z TEGO TEMATU BO TU LUDZIE NIEUWAZNIE CZYTAJA I NIE POTRAFIA
      OBIEKTYWNIE OCENIAC SYTUACJI A NAPADAJA...
      ZYCZE WAM WSZYSTKIM SAMYCH PUSTYCH KOPERT BEZ UPRZEDZENIA !!!
      • Gość: Zaradna Re: OKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 15:07
        A ja pełnych wszystkich 90 kopert! I żadnego ręcznika , ani tym bardziej
        gazety. I pięknej pogody w sobotęsmile)).
      • Gość: Myszka Re: OKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 18:42
        He, he! Wedlug Twojego systemu wartosci to najwieksza grozba. Bo coz moze byc
        wg Ciebie gorszego niz puste koperty. Straszne!!!wink Ale nie boj sie, nie boj.
        My czytamy bardzo dokladnie. Tu nie ma zadnych niejasnosci. Twoja wypowiedz
        o "przychodzeniu na sepa" nam wystarczy, zeby zrozumiec ze mylisz
        slowo "zaproszenie" ze slowem "bilet".
    • Gość: kasia Co na prezent? IP: *.orsay.de 31.03.05, 14:42
      No to chyba dam pieniadze. Mysle ze okolo 300zł.
      Nie rozumiem niektorych osob ktore analizuja swoj slub jak inwestycje. To po co
      Wy robicie wogole wesele skoro Was nie stac i przeliczacie kto ile moze dac.
      Nie jestem jeszcze po slubie bo mnie nie stac na "czadowa" impreze dla
      znajomych i nigdy nie przyszlo by mi na mysl ze bede myslec ktorego znajomego
      mam zaprosic bo ten ma kase a ten klepie biede to go olewam. To nie miesci sie
      w mojej glowie!!!! Mam nadzieje ze znajomy nie zaprosil mnie tylko dlatego ze
      naleze do klasy sredniej i przeanalizwal sobie ile moze dostac od nas. (niestey
      nie znam dobrze nowozeńców poniewaz to od mojego partnera kumpel) Gdybym sie
      dowiedziala ze zostalam zakwalifikowana pod takim preteksem do wziecia udzialu
      w uroczystosci to ja wypisuje sie z tego biznesu. Załosne.
      • Gość: j Re: Co na prezent? IP: 62.29.138.* 31.03.05, 14:45
        KOLEJNA OSOBA KTORA NIE CZYTA WSZYSTKICH POSTOW. POWIEDZ MI KOCHANA GDZIE
        NAPISALAM ZE BIEDNEGO SIE NIE ZPRASZA A BOGATEGO TAK??? GDZIE NAPISALAM ZE
        WESELE TO INWESTYCJA????????????? CZYTAJCIE UWAZNIE !
        • Gość: kasia Re: Co na prezent? IP: *.orsay.de 31.03.05, 14:51
          A gdzie ja napisalam ze to do Ciebie?
          -CZYTAJCIE UWAZNIE!-
        • Gość: Ajka Re: Co na prezent? IP: 5.5R* / 193.194.132.* 31.03.05, 15:02
          A moze ty nie umiesz wyrazic tego co myslisz? Bo tu chyba lezy problem, sorry
          nie wirze w spiskowa teorie dzejow, ze wszyscy nie umieja czytac.
        • Gość: Myszka Re: Co na prezent? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 18:49
          Czytamy, czytamy. Tylko ze nam wcale nie chodzi o to, ze Ty powiedzialas ze
          biednych nie zapraszasz. Tylko o to, ze masz nadzieje ze tych biednych posrod
          Twoich gosci bedzie jak najmniej. I ze sie wczesniej u Ciebie oficjalnie
          wytlumacza, a nie "dadza 50 zl, albo recznik" jak to zlosliwie okreslilas.
          Mowisz, ze wtedy to pol biedy, niech juz sobie przyjda, byleby za duzo takich
          par nie bylo. Bo wtedy bedziesz zawiedziona i twierdzisz ze kazdy bylby w
          takiej sytuacji zawiedziony. O to nam chodzi. Wyobraz sobie ze nas juz to
          gorszy, a nie to, ze biednych nie zapraszasz.
        • Gość: agnieszka83 Re: Co na prezent? IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 04.04.05, 09:36
          nie wiesz ze duze litery w necie to krzyk! jakos nieprzyjemnie rozmawia sie z
          kims kto pisze duzymi... moze sprobuj byc mnie agresywna
    • Gość: deczko Re: Co na prezent? IP: *.chello.pl 31.03.05, 14:53
      Gdyby mi ktos powiedzial, ze nie chce przyjsc na moje wesele, bo nie ma
      pieniedzy na prezent, to bym sie na niego obrazila. Nie zapraszam gosci dla
      prezentow, tylko dla nich samych.

      Wiec jak juz zapraszam biedniejsza osobe do drogiej restuaracji, to nie chce w
      niej wzbudzic strachu przed wysokim prezentem, tylko zwyczajnie zaprosic bez
      wzgledu czy mi da 20 zlotych, czy nic. Ja rozumiem, ze ludzie nie maja
      pieniedzty, ale to nie znaczy bym wesele miala wyprawiac w stodole, bo wtedy i
      najbiedniejszy gosc zle sie nie poczuje.

      A poza tym tacy biedniejsi goscie sa zazwyczaj bardzo honorowi i daja ponad
      miare, ale to juz ich problem, a nie panstwa mlodych.
    • Gość: kasia Co na prezent? IP: *.orsay.de 31.03.05, 15:01
      Powiem szczerze jak myslalam niedawno o moim slubie (jeszcze nieplanowanym)
      nawet nie pomyslałam o prezentach. Mysle tylko o fajnej imprezie zrobionej z
      Naszych własnych zarobionych pieniedzy. Rodziców rowniez chce zaprosic jako
      gosci (chodzi o to zeby nie wylozyli ani grosza do tej imprezy). Nie zadłuże
      sie biorac kredyt, nie bede analizowac kogo tak a kogo nie, to ma byc moj
      dzień! I dopóki nie bedzie mnie stac na taka impreze nie podejme tego kroku.
    • pati102 Re: Co na prezent? 01.04.05, 13:08
      czy krzycaca J nie kojazy wam sie troszke z pewna konsultantka firmy
      kosmetycznej???smile
      • Gość: j Re: Co na prezent? IP: 62.29.138.* 01.04.05, 13:21
        nie jestem zadna konsultantka
        • Gość: mmm a miało cię tu już nie być? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 10:53
          większość postów "J" to opluwanie innych. Daruj sobie, ale ludzie nie po to
          stawiają post by poczytać twoje materialistyczne wywody.
          A sam (sama) jesteś już po nieudanym przyjęciu weselnym, ze taki jad sączysz?
          • Gość: Ola Re: a miało cię tu już nie być? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 11:02
            Kolezanka J nie tylko na tym watku saczy jad na ludzi. W innym nasmiewala sie z
            dziewczyny, ze ma przy sukience do kosciola torebeczke nazywajac to strasznym
            kiczem, mimo ze nikt sie o zdanie nie pytal. Oczywiscie wszystko Capslockiem.
      • Gość: Myszka Re: Co na prezent? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 18:54
        Tak tak, byla taka, ale tamta to juz miala nie tak z glowa, a j ma chyba tylko
        zbyt materialistyczne podejscie do zycia.
      • Gość: gib Re: Co na prezent? IP: 80.72.37.* 05.04.05, 21:44
        taaak, z imć panią Eweliną... Swoją drogą - ciekawe, czy jej się koszty
        zwróciły smile)))
    • kasia_na_102 Re: Co na prezent? 01.04.05, 13:25
      Ja widzę sprawę z dwóch stron.
      Jako gość głupio bym się czuła dając tylko kopertę (może taki uraz psychiczny,
      sama nie wiem wink ), więc przeważnie koperta jest z czymś, np. z filiżaneczkami
      (dwie oczywiście) czy kieliszmi (też dwa)... Można wymyslić coś innego smile Bo
      pieniądze się wyda, a tak to jeszcze pamiątka zostaje smile
      Natomiast jako gospodarz wesela zdecydowanie chciałabym dostać pieniądze smile
      No cóż, można pogodzić jedno z drugim. Szczególnie jak się znam młodych dość
      dobrze i nie ma problemu z utrafieniem w ich gust.
      Życzę powodzenia
    • pepperann Re: Co na prezent? 01.04.05, 18:04
      Moim zdaniem dawanie kolegom, znajomym pieniedzy w kopercie jest zupelnie nie
      na miejscu. Mozna zapytac co by chcieli, moze maja liste prezentow, a jesli
      nie - na pewno lepiej kupic ladny wazon, filizanke, album na zdjecia,, albo cos
      bardziej pomyslowego. Zupelnie czym innym jest dostanie ladnego wyszperanego
      prezentu, a co innego 200 zlotych w kopercie. Kiedys jak kolezanka wychodzaca
      za maz powiedziala ze chcialaby pieniadze - bylam w totalnym szoku i
      potraktowalam to jako zart. Tak samo jak na inna okazje - urodziny, mikolajki
      nie przynosi sie pieniedzy, tak samo na slub. To strasznie nieeleganckie.
      • Gość: Myszka Re: Co na prezent? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 18:57
        Ja tez tak uwazam. Od rodziny moze byc kasa jesli ktos chce. Ale od znajomych
        prezent. Na pewno nie bedziecie jedynymi przyjaciolmi ze studiow czy jeszcze z
        liceum, albo z dziecinstwa. Moze sie z tamtymi skontaktujecie i zlozycie na
        cos? Mozecie podpytac mlodych. Na pewno cos Wam podpowiedza.
    • Gość: joa Re: Co na prezent? IP: *.icpnet.pl 01.04.05, 19:45
      kasa kasą, rozwiązanie najprostsze, ale proponuję też coś takiego: 1. Zestaw
      Herbatka we dwoje: imbryk, podgrzewacz na świeczke, imbryk, cukier kandyzowany,
      zestaw herbat,np. 3 po 10g wystarczy, herbatniki, marmolada [są do kupienia
      takie malutkie słoiczki] cytryna, mlecznik, mleczko, łyżeczki, serwetki,
      świece - jednym słowem wszystko czego trzeba do napicia sie herbaty. W
      wersji 'de luz' mozesz dorzucić czajnik i obrus.
      Zestawy mozesz dowolnie modyfikowac. Znam wersje - kolacja we dwoje - talerze +
      wszystko do przygotowania spagetti + oprawa stołu.
      Temat moim zdaniem prosty, pomysłowy i z jajem.
      • Gość: * Re: Co na prezent? IP: *.example.net / 62.111.216.* 02.04.05, 09:33
        zdecydowanie popieram taka opcje.
        moze byc tez zestaw do kawy latte- wysokie szklanki, lyzeczko-rurki, ubijacz do
        mleka, foremka do robienia wzorkow na kawie, serwetki...
        • Gość: * druga strona medalu IP: *.example.net / 62.111.216.* 02.04.05, 09:37
          prezenty z pomyslem sa naprawde wartosciowe.
          Natomiast z autopscji wiem ze nietrafione prezenty moga sprawic przykrosc....Od
          2 lat swoje mieszkanie- urzadzone bardzo minimalistycznie, jedyne kolory to
          bialy, szary i czarny. Moja babcia z uporem maniaka obdarowuje mnie porcelana
          ze scenkami sentymantalnymi i scierkami w kolorowa kratke... i dlatego boje sie
          ze dostane kupe niepotrzebnych prezentow, ktore potem bede probowala sprzedac
          na allegro!!!
          • pepperann Re: druga strona medalu 02.04.05, 11:00
            No wlasnie, dlatego trzeba spytac mlodych, albo swiadkow.
        • Gość: Myszka Re: Co na prezent? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 11:05
          Sorry ze splycam temat, ale gdzie mozna dostac takie rzeczy ( chodzi o ten
          ubijacz do mleka, a nie szklanki oczywiscie wink)No i takie dlugie lyczeczki? W
          tych samych sklepach co akcesoria do herbaty nie widzialam takich rzeczy.
          • Gość: * Re: Co na prezent? IP: *.example.net / 62.111.216.* 02.04.05, 12:06
            polecam ubijacz firmy bodum, jest kilka wersji, "podstawowe" i bardziej
            eleganckie. Widzialam w sklepie z wyoposazeniem kuchni w Sadyba Best Mall i na
            pulawskiej przy palcu iunii lubelskiej.

            niesprawdzony w ikea
            www.ikea.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?catalogId=10101&storeId=19&productId=11163&langId=-27&parentCats=10118*10509

            (kliknija na powieksz obraz)

            a co do lyzeczek to kiedys widzialam w bo concept; w duce, ale w komplecie ze
            szklankami. jesli szukasz dlugich bez rurki to polecam ikea- seria dragon.

            a jesli chcesz kupic taki szablon do robienia wzorkow to tez bo concept.

            pozdrawiam,

            *
    • jostel Re: Co na prezent? 02.04.05, 15:25
      oj zrobiło się małe awanti
      do kasi:to zależy jak bliscy znajomi, jeśli bardzo bliscy można rzeczywiście
      dać kaskę (według zasobności portfela zaproszonego) lub jeśli poprostu znajomi
      to może złożyć się z innymi znajomymi ze studiów na wspólny prezent

      a tak na marginesie - trzeba się zastanowić po co człowiek bierze ślub, po co
      zaprasza gości, po co robi wesele itp. ja wychodzę z założenia, że każdy
      organizuje dzień swojego ślubu w taki sposób na jaki ma ochotę, zaprasza
      bliskie sobie osoby po to żeby się razem weselić wink)KAŻDY prezent to coś
      miłego, ale czy przestaniecie lubić kogoś z powodu wilekości prezentu który
      dał, albo nie dał ehhh
      nie można obarczać gości koniecznoscią dania prezentu o takiej wartości, która
      pokryje koszty ich zaproszenia - to bardzo nie eleganckie
      jostel
    • Gość: em Re: Co na prezent? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.04.05, 16:07
      my rozwiązaliśmy ten problem bardzo prosto. po ślubie jest obiad weselny (z
      tancami- ok. 5 godz.), na który zaprosilismy najbliższą rodzinę (ciotki,
      wujków, chrzestnych) i tu powiedzielismy, że wolimy pieniążki (podalismy na co
      konkretnie zbieramy); natomiast wieczorem w klubie będzie duża impreza dla
      znajomych, którzy w dużej części nie są majętni; zorganizowalismy szwedzki stół
      i listę drobnych upominków - głównie ksiązek i płyt. każdy może sobie wybrać
      taki prezent na jaki go stać (od 15 zł); nasze koszty też nie są ogromne, bo
      nasi znajomi raczej nie są z tych lubiących zasiadac za uginającymi się od
      żarcia stołami, czyli dużo ciasta, owoców, warzyw, grill i piwko. polecam i
      pozdrawiamsmile)
      • Gość: kafka Re: Co na prezent? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 21:27
        wszyscy tylko kasa!!kasa!!my zrobilismy liste prezentow slubnych (w bardzo
        roznych cenach) u nas w Plocku, w tej galerii na Kwiatka. zalatwiaja tam tez
        sprzet agd i rtv, takze urzadzilismy sobie mieszkanko..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja