Co z tą fryzurą?

04.04.05, 12:37
Mam takie pytanko - wiem, że o gustach się nie dyskutuje, ale czy uważacie,
że jednym z największych atutów urody kobiety są włosy? Jeśli tak to jak się
do tego mają najbardziej popularne w Polsce fryzury ślubne, tzn. ciasne lub
trochę luźniejsze koczki? W takim uczesaniu nie widać nawet najpiękniejszych
włosów, a niektóre znane mi panny młode lepiej wyglądały po wstaniu z łóżka
nich w dniu ich ślubu. Ja rozumiem, że welon itp. ale co jest ważniejsze -
żeby welon się trzymał czy by wyglądać jak najpiękniej w tym dniu? Piszcie
szczerze.
    • Gość: bellisima Re: Co z tą fryzurą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 13:05
      myślę dokładnie tak samo jak ty. dlatego też do slubu będe miała rozpuszczone
      włosy, lekko pofalowane. sądze, że w takiej fryzurze panna młoda wygląda
      niesamowicie romantycznie. na moją decyzję wpłynęło też to, że mam długie,dość
      ładne włosy, a w koku wyglądam jakbym była 10 lat starsza!!
    • Gość: deczko Re: Co z tą fryzurą? IP: *.chello.pl 04.04.05, 14:30
      Tylko, ze kok gwarantuje stala fryzure na 24 h. Niestety, ale fryzura z
      rozpuszczonych wlosow po pewnym czasie oklapnie, no chyba, ze jakas przypalasta
      trwala.

      Zreszta w koku panny mlode wygladaja elegancko i kobieco, a to chyba nie czas
      wdzieczyc sie swoja dziewczecoscia?! Chodzi mi o sam slub, a nie czas aktualny.

      Ja sama kokow nie znosze, ale wlosy chyba upne. Przy samym karku i z tylu jakis
      duzy kwiat.
    • Gość: ada_Poznań Re: Co z tą fryzurą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 16:23
      Kokom zdecydowanie mówię nie. Nie lubię, nie podobają mi się, nie będę takiego
      miała. Włosy rozpuszczone, dobrze ułozone też ładnie długo wytrzymuja a jak
      fryzjerka kiczowato kok zrobi to po pierwszych przytupach może kosmyk tu i
      ówdzie wylecieć, pół biedy jak tylko kosmyk smile
      Każdy wybiera fryzure w jakiej mu dobrze. Ja wolę rozpuszczone. I takie będę
      miała.
      • Gość: Dorota Re: Co z tą fryzurą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 22:39
        Ja bym chciała coś takiego formal-prom-hairstyles.netfirms.com/2.jpg
        lub takiego domain688710.sites.fasthosts.com/files/fga.jpg. Tylko że
        włosy u mnie taczej półdługie i wycieniowane, zobaczymy, może do września
        jeszcze troszkę podrosną.
        • Gość: yskyerka Re: Co z tą fryzurą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 02:18
          W drugim linku trzeba wykasować kropkę z końca, bo się nie otwiera.
          Ale fryzurki fajne.

          Ja też koka nie będę miała, bo nie mam ochoty wyglądać jak własna babka. wink
          Jeszcze nie do końca zdecydowałam, jak się uczeszę, bo z przetestowanych
          podobają mi się dwie fryzury - w jednej są poupinane luźne kosmyki, a druga to
          rozpuszczone włosy podpięte z boku stroikiem.
        • Gość: vinga Re: Co z tą fryzurą? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 05.04.05, 09:09
          W tej kolekcji sukien ślubnych przy okazji zaprezentowane sa ładne fryzurki,
          szczególnie te z nisko upietym kokiem
          www.moncheribridals.com/gowns.asp?oSWF=true&oDB=bridal
    • Gość: Iga Re: Co z tą fryzurą? IP: 80.48.252.* 05.04.05, 09:07
      no coz, rzecz gustu..zaiste. ja natomiast uwazam ze te typowe koczki slubne sa
      po prostu nie tylko oklepane ale na dodatek groteskowe. jak ktos ma ladne dlugie
      wlosy powinien je rozpuscic.... pieknie wygladaj z kwiatami w ten dzien. ja mam
      krotkie tzw, artystyczny nieład. i kompletnie nic nie bede robic z nimi na slub,
      na dodatek nie chce zadnego welonu, nie uwazam zebym w ten sposob byla
      pozbawiona kobiecych atutowwink moj narzeczony mysli tak samo...wink
    • Gość: anni Re: Co z tą fryzurą? IP: 217.11.141.* 05.04.05, 10:33
      no tak tyle ze niewiele kobiet ma piekne, zadbane wlosy i te koczki, loczki,
      upiecia i tapirowania sa dla nich jedynym ratunkiem
      niemniej - koki precz!!!
      • Gość: KA Re: Co z tą fryzurą? IP: 62.29.138.* 05.04.05, 16:55
        no wlasnie a co w przypadku kiedy mam cienkie wlosy ktore za nic w swiecie nie
        beda ladnie wygladac przez 24 h w formie rozpuszczonej???
        jakies upiecie ( nie kok ) musze miec prawda, bo to czerwiec wiec cieplo troche
        sie spoce i wlosy beda wisiec jak u kury zmoklej sad
        poza tym boje sie ze bedzie mi za goraco w rozpuszczonych hairach smile
        co wy na to?
        • Gość: ### Re: Co z tą fryzurą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 22:38
          ja mam ładne długie włosy ale nie lubię nosić rozpuszczonych i nie jestem
          przezwyczajona wiec odpada. Zwykle noszę kucyka lub warkocz ale to na ślub zbyt
          pospolite. Zostaje więc koczek lub coś w tym guście, przynajmniej będzie się
          długo trzymał. bez welonu, pewnie kwiaty we włosach.
      • Gość: Stokrotka Re: Co z tą fryzurą? IP: *.chello.pl 06.04.05, 00:59
        Oj, to chyba przesada!
        Kok jest klasyczna, elegancka fryzura. Mozna lubic koki lub nie, ale definiowac
        kok jako ratunek dla niezadbanych wlosow?

        • Gość: Stokrotka Re: Co z tą fryzurą? IP: *.chello.pl 06.04.05, 01:00
          To byla odpowiedz na post Anni.
    • Gość: Magda Re: Co z tą fryzurą? IP: 80.72.34.* 06.04.05, 10:14
      Mam długie i bardzo gęste włosy. Nie lubię siebie w rozpietych bo zasłaniają mi
      twarz i wogóle... Na co dzień noszę kucyka a jeszcze częściej nisko spiętą
      babkę (czy koczek, jak zwał tak zwał) Na ślub planuję mieć taki sam. Elegancki
      węzeł nad karkiem. Odsłania szyję, podkreśla dekold...

      Nie zgadzam się, że w uczesaniu nie widać pięknych włosów. Dzięki temu, że moje
      są grube i zdrowe mogę mieć naprawdę piękną babkę, której nie da się uczesać z
      cieniutkich i zniszczonych.

      Włosy są atutem kobiety. Ale we fryzurze dobranej do niej, jej osobowości,
      twarzy i temperamentu.
      • Gość: KA ZGADZAM SIE Z MAGDA IP: 62.29.138.* 06.04.05, 10:31
        racja madziu. to ze ktos ma piekne wlosy nie znaczy ze ma je nosic non stop
        rozpuszczone czy to na codzien czy od swieta. z pieknych wlosow powstaje piekne
        upiecie, czy tzw. kok czy inna fyzurka. poza tym wiadomo ze wygodniej w
        zwiazanych wlosach smile tymbardziej jest slub jest w dzien cieply lub upalny.
        ja uwazam ze na slub nalezy uczesac ( upiac wlosy ) inaczej niz na codzien. nie
        pisze tu o koku dla naszej babci ale o ladnym upieciu. teraz jest tyle
        nowoczesnych upiec i koczkow ze kazdy znajdzie cos dla siebie...
        ja mam cienkie i dosc rzadkie wlosy i upiecie jest koenicznoscia. specjalnie
        zapuszczal wlosy od dawna na te okazje zeby fryzjer nie mial problemu z
        wymysleniem dla mnie fryzurki wink
        ale oczywiscie wszystko jest kwestia gustu, o ktorych nie powinno sie
        dyskutowac. smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja