Głupi problem

IP: *.crowley.pl 12.04.05, 11:48
Dziewczyny moja świadkowa chce się ubrać w jasną sukienke (krem, ecru..) ja
będę miała sukienkę ecru....i szczerze mówiąc nie za bardzo podoba mi się
pomysł mojej świadkowej... Jak zrobiłybyście na moim miejscu?
    • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 11:55
      powiedz jej grzecznie ze to nietakt i ze ten kolor w tym dniu jest
      zarezerwowany tylko dla Młodej. tak juz jest. uwazam ze sama to powinna
      wiedziec, skoro tak chce zrobic to okazuje sie ze ona jest nietaktowna.
      • Gość: Gosia Re: Głupi problem IP: *.crowley.pl 12.04.05, 12:07
        Jak najbardziej sie z Tobą zgadzam, sama też nie chciałabym "zlewać się" ze
        świadkową...no cóż
    • Gość: laburka Re: Głupi problem IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.04.05, 11:57
      moja świadkowa też chce sie ubrac na jasno , a ja mam sukienkę ecri , uważam że
      to dobry pomysł , bo będzie to ładnie wyglądało jak będziemy do siebie pasować
      ,jeszcze kupie jej takie kwiaty jak sobie żeby sie nie wyróżniać, uważam że jak
      świadkowie są ubrani w kolorach takich jak para młoda , czyli swiadek ma tez
      garnitur w kolorze garnituru pana młodego to sie potem ładnie komponuje na
      zdjeciach i wogóle.
      • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 12:20
        a ja uwazam, ze to jedyne osoby ktore powinny sie w tym dniu komponowac ze soba
        to Pan Mlody i Panna Mloda i nikt inny! to jest uroczystosc Panny Mlodej i
        jedynie ona powinna miec ten kolor na sobie a jest jeszcze milion kolor ktore
        moze swiadkowa zalozyc a nie taki jak Mloda np. pastelowy róż czy turkus czy
        brzoskwiniowy czy seledyn, blekit... mozna tak wymieniac i wymieniac, ale skoro
        swiadkowa chce koniecznie swoim kolorem sukienki przyćmić Mloda to na nic
        wymienianie kolorw... identyczny kolor, identyczne kwiaty moze jeszcz uczesanie
        identyczne??? to moze ubierzmy swiadkowa w identyczna suknie i welon i pozyczmy
        Pana Mlodego??? albo swiadka dodatkowo ubierzmy identycznie jak Mlodego.ale
        byloby kino!!!dla mnie bzdura. ale to moje osobista opinia.
        • Gość: Gosia Re: Głupi problem IP: *.crowley.pl 12.04.05, 12:28
          Podpisuje, sie pod tym co napisałaś...to święto młodych..oni maja być
          wyjątkowi.... poza tym to zapewne świadkowa Joli chce być gwiazdą
          wieczoru..przykra sprawa, zwłaszcza, że na świadkową bierze się zazwyczaj
          bliską osobę...a jak już na początku tak jest....
        • Gość: laburka Re: Głupi problem IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.04.05, 12:33
          dla mnie to nie problem w co ubierze sie swiadkowa, mam wieksze problemy , jak
          chce to może przyjść w suknio ślubnej identycznej jak moja,

          mi sie podoba koncepcja żeby się nie wyróżniała ,jakimiś dziwnymi kolorami,
          jak załozy taki kolor jak ja to tym bardziej ja bede widoczna bo ja będę miała
          suknie ślubną a na przeciez cos skromniejszego, mój bukiet będzie bogatszy, a jej
          skromniejszy ,
          a jak założy czerwona suknię to też mam jej powiedziec że nie bo dopiero badzie
          ją widać!!!

          a z tą fryzurą to suoer pomysł, żeby była taka sama!
          • Gość: Zuza Re: Głupi problem IP: *.crowley.pl 12.04.05, 12:39
            Laburka uszyjcie sobie takie same suknie...jak zamówicie 2 identyczne to moze
            jakis rabacik dostaniecie...akurat wystaczy wtedy na taką samą fryzurkę dla
            świadkowej
            • Gość: laburka Re: Głupi problem IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.04.05, 12:44
              świetny pomysł, dam świadkowej kawałek mojego materiału z sukienki , i powiem
              żeby sobie dobrała identyczny odcień, super co?
              • Gość: laburka Re: Głupi problem IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.04.05, 12:46
                o i buty może tez takie same mozemy kupić bo jeszcze nie zamawialam.
                • Gość: Zuza Re: Głupi problem IP: *.crowley.pl 12.04.05, 12:47
                  ale jesteś walnięta...współczucia dla męża
                  • Gość: laburka Re: Głupi problem IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.04.05, 12:51
                    to ty jestes walnieta jak masz takie problemy, i wszystko co napisałam wzięłaś
                    na poważnie , ja poprostu sie z toba drocze,
                    ale dla niektórych panienek nie ma nic wazniejszego nic strój , bo pewnie mają
                    małe móżdżki.
                    • Gość: Iwona Re: Głupi problem IP: *.crowley.pl 12.04.05, 12:54
                      Uszanuj to,że ktoś ma jakiś problem...po to jest to forum,żeby sobie pomagać
                      rozwiązywać problemy...a Ty najwyraźniej pomyliłaś miejsca..
                      • Gość: laburka Re: Głupi problem IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.04.05, 13:00
                        nie życze sobie żeby mnie ktoś obrażał i nazywał"walnietą"- tylko dla tego że
                        mam inne zdanie.
                        ty wy powinnyście uszanować zdanie innych na tym polega tolerancja,a nie od razu
                        nazywac kogoś walnietym.
                        to wszystko.
                        • Gość: Iwona Re: Głupi problem IP: *.crowley.pl 12.04.05, 13:26
                          od razu zaczęłaś ironizowac to co pisałaś...wiec jak nie potrafisz normalnie
                          rozmawiac to najlepiej dla wszystkich zrobisz jak opuścisz to forum
                          • Gość: LABURKA Re: Głupi problem IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.04.05, 13:32
                            nie mam zamiaru opuszczac forum , dle tego ze nie podoba ci sie ze mam inne
                            zdanie, nie widze tu zadnej ironizacji,
                            ja nikogo nie obraziłam, to mnie obrazono, i to takie osoby które nad soba nie
                            panuja i obrazaja innych nie powinny tu pisać,
                            czy ci sie podoba czy nie będę odpowiadała na wszystkie posty TAK JAK MI SIE
                            PODOBA!!!
                            PO TO JEST FORUM ZEBY KAZDY NAPISAŁ TO CO MYSLI, I JA WŁASNIE TO ROBIE!!!
                            • Gość: Iwona Re: Głupi problem IP: *.crowley.pl 12.04.05, 13:34
                              nie zapomnij tupnąć nogąsmile hihihihi
        • Gość: poznanianka Re: Głupi problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 13:20
          podpisuje sie pod tym.
    • dafni Re: Głupi problem 12.04.05, 12:29
      W pełni się zgadzam. W tym dniu jasne kolory są zarezrwowane dla Panny Młodej i
      świadkowa szykując swoją krezcję powinna wziąć to pod uwagę.
    • Gość: Maja Re: Głupi problem IP: 217.153.224.* 12.04.05, 12:30
      Mam ten sam problem, świdkowa znalazła sobie biała kieckę!! Upierała się długo
      ale rzeczowo powiedzialam jej że białą załozy za rok jak sama bedzie brała
      ślub. Podąsała się ale jej przeszło, znalazła równie ładna kieckę ale juz nie
      białą. To Twój ślub i Ty decydujesz. Wydaje mi się że wybranie kogoś na świadka
      jest duzym wyróżnieniem i świadkowa powinna uszanowac Twoja prośbę. Jak nie -
      zmień swiadkową, po co ma fochami psuc Ci cały nastrój - ma być przede
      wszystkim miło, zero niepotrzebnych stresów!! Powodzenia smile
      • Gość: Jolka Re: Głupi problem IP: *.crowley.pl 12.04.05, 12:34
        moja jeszcze nie znalazła, ale jasnej (ecri) będzie szukać..już mi to
        oświadczyła..bo jak stwierdziła w takim kolorze jest jej najładniej...
        • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 12:39
          niech sobie odpusci.nie rozmawilas z nia na ten temat??? moze wydrukuj te
          opinie...? a moze zmien swiadkowa?
          • Gość: Jolka Re: Głupi problem IP: *.crowley.pl 12.04.05, 12:41
            dziwie sie troche jej, bo jakos nie zauwazylam zeby sie ubierala na
            jasno...chce najwyrazniej zrobic mi konkurencje...zawiaodlam sie
            • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 12:45
              zmien swiadkowa Jolu smile
              • Gość: laburka Re: Głupi problem IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.04.05, 12:47
                dziewczyny to chyba nie jest taki problem żeby od razu zminiać swiadkową ??????
                teraz to chyba przesadziłyście!
                • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 13:06
                  no nie iwem... ja bym zmienila.bo to moj dzien a nie jej i chcialabym zeby nie
                  miala tego koloru na sobie co ja.
                  • Gość: laburka Re: Głupi problem IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.04.05, 13:15
                    ok. ale mi bardziej zależy np. na tym kto bedzie moim swiadkiem niz na tym w co
                    bedzie ubrany.
                    chyba że ktoś wybrał nieodpowiednia swiadkową i okazało się żę jest taka uparta,
                    moja np. zapytała sie mnie jaki kolor, i czy mi nie przeszkadza , mi akurat to
                    pasuje, ale to MÓJ WYBÓR.
                    • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 13:20
                      no wlasnie czasem w takich sytuacjach okazuje sie czy osoba ktora sie wybralo
                      jest odpowiednia. w tym przypadku okazuje sie ze nie chyba nie...
        • Gość: Maja Re: Głupi problem IP: 217.153.224.* 12.04.05, 12:55
          Jak tak, nie przejmuj się, i tak każdy patrzy na Ciebie i narzeczonego. Ale
          uparta ta Twoja świadkowa. Moja natomiast ma tendencje do ogromniastych
          dekoltów - cycki na wierzchu, poważnie!
    • Gość: Marta Re: Głupi problem IP: *.icpnet.pl / 62.21.96.* 12.04.05, 12:47
      to powinna przeczytać Twoja świadkowa mozesz sie na to powolać
      www.kobieta.byc.pl/articles.php?did=38&id=309
    • Gość: aga Re: Głupi problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 13:34
      Zwyczajowo jest przyjete, że nikt nie powinien miec sukienki w kolorze sukni
      panny młodej. Ponadto jesli panna młoda ma krótka sukienke to zadna inna
      kobieta nie powinna miec sukni długiej.....
      • magdary Re: Głupi problem 12.04.05, 13:37
        tzn ze przed pojsciem na slub i wesele koniecznie musze zapytac panny mlodej w
        jaka kiecke sie ubierze?
        • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 13:39
          uwazam ze tak. nalezy to uzgodnic.
        • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 13:39
          poza tym zazwyczaj jest to biel lub ecru czy krem, wiec z gory mozna
          wyeliminowac te kolory.
        • Gość: Iwona Re: Głupi problem IP: *.crowley.pl 12.04.05, 13:42
          jestes swiadkiem?
          • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 13:43
            ja? ja nie, ja jestem Panna Mloda, ale magdary chyba jest swiadkiem cos czuje...
            • magdary Re: Głupi problem 12.04.05, 13:46
              a guciosmile
              we wrzesniu biore slub i nie mam zamiaru narzucac mojej swiadkowej w co ma sie
              ubrac bo to jej sprawa. Ona ma mi pomagac a nie ladnie wygladac i robic mi tlo.

              a poza tym bede miec cuknie niebieska wiec moze sobie nawet biala zalozyc smile
              • Gość: laburka Re: Głupi problem IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.04.05, 13:53
                mam takie samo zdanie.
              • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 14:12
                nikt nic nikomu nie nakazuje...ale swiadkowa powinna wykazac sie taktem.
              • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 14:14
                no wlasnie ma Ci pomagac a nie robic Ci tlo tym samym kolorem co Twoja suknia.
                nie musi miec tego koloru co Ty, bo Ty jestes w tym dniu najwazniejsza,
                najpiekniejsza i to ona ma Ci pomagac a nie stroic sie aby wygladac podobnie
                jak Ty. cale szczescie ze ja ze swoja swiadkowa nie musialam o tym gadac, bo
                ona od razu wiedziala ze chce brudno-rozowa kiecunie smile
                • magdary Re: Głupi problem 12.04.05, 14:18
                  moja ma mi powiedziec jaki bedzie miala kolor zebysmy mogly dobrac kwiaty do
                  jej stroju. i tyle.
                  rezygnowanie z dobrej swiadkowej ( DOBRA w sensie taka na ktorej mozemy polegac
                  i ktora jest nasza ostoja) tylko dlatego ze sobie wybrala nie taki kolor
                  sukienki..

                  mozna czemu nie..
                  • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 14:20
                    tak... z tym ze swiadkowa w tym przypadku sie chyba zapomina, kto tu ma
                    byc "gwiazda" wieczoru...z tego mozna wywnioskowac ze chyba badziej zajmie sie
                    swoim wizerunkiem niz panny mlodej.swiadkowa bez wyczucia taktu nie jest dla
                    mnie odpowiednia osoba do tej roli.
                    • magdary Re: Głupi problem 12.04.05, 14:23
                      przeciez wiedzialas kogo sobie wybierasz na swiadkowa? chyba nie byl to ktos z
                      ulicy
                      • Gość: JUSTKA Re: Głupi problem IP: 62.29.138.* 12.04.05, 14:34
                        no nie, ale wiesz rozne z sa zachowania ludzi w roznych sytuacjach i czesto
                        ciezko wiedziec o tym wczesniej...poza tym uwazam ze jest to kwestia dogadania
                        i jesli panna mloda nie jest zadowolona z tego to swiadkowa powinna to
                        uszanowac, bo jest to swieto panny mlodej a nie jej i nie powinna byc tak
                        uparta. juz z samego wyboru jej na swiadkowa powinna byc wdzieczna i sie
                        cieszyc a nie robic wbrew woli mlodej.
      • Gość: laburka Re: Głupi problem IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.04.05, 13:42
        sukienki, a jeśli jest to garsonka itp ?
        mysle że raczej mało kto wie o takich zwyczajach, i tak przeciez nie bede
        sprawdzała wszystkich gosci w co sie ubierają?
        • Gość: Kejt Re: Głupi problem IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 12.04.05, 14:18
          Eeee, dziewczyny! Chyba robicie "wiele hałasu o nic"! Byłam niedawno na weselu,
          na którym świadkowa była ubrana w długą suknię ecru, miała piękny makijaż i
          fryzurę, a mimo to nie przyćmiła panny młodej. Co więcej, miło było patrzeć, że
          jest tak pięknie ubrana, bo był to wyraz jej szacunku dla Panny Młodej, która
          ją wybrała. Poza tym każda sukienka, nawet biała lub ecru jest po prostu
          sukienką, a panna młoda ma na sobie przecież SUKNIĘ. (no, chyba że ktoras z Was
          ma zamiar ubrać się w tzw. "skromną sukieneczkę" na własny ślub - wtedy nawet
          jeśli kolory się nie powtórzą, "zginiecie" wśród gości - na takim weselu też
          byłam). Głowa do góry i nie ma co przejmować się bzurami! Jeśli Wy dacie z
          siebie wszystko żeby wyglądać super, to wszystkie pozostałe dziewczyny na
          weselu mogą być w bieli, a Wy i tak będziecie królowymi wieczoru!
    • Gość: Ell Re: Głupi problem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.05, 14:37
      ja mam inne zdanie: 2 lata temu byłam świadkową i miałam sukienkę ecru, tylko
      bardzo skromną .. wyglądało to wszystko bardzo fajnie, teraz namawiam swoją
      świadkową ale ona nie chcesmile) założy mi ładny róż i będzie konkurować:-
      )))))))) żartuję, dla mnie nie ma to zupełnie znaczenia, ważne tylko aby jej
      sukientka nie była "ciekawsza, ładniejsza" od mojejsmile
    • Gość: Min Re: Głupi problem IP: *.arcor-ip.net 12.04.05, 15:41
      jako gosc bylam u kuzynki na weselu. Jej swiadkowa miala blado-rozowa sukienke,
      ale z daleka wygladal jak biala, jak sie zblizyla to dopiero bylo widac ze jest
      jasno rozowa. Panna mloda miala biala sukienke-beze, natomiast fryzury mialy
      jednakowe. Upiete do gory koki z loczkami. Jak pod kosciolem sstaly obok siebie,
      do wspolnego z goscmi zdjecia wygladaly podobnie, niezbyt ciekawie to wygladalo.
      Owszem panan mloda miala welon ale podpiety pod loczkami z tylu i w gruncie
      rzeczy nie bylo go widac, takze obraz takich samych fryzur poglebial sie.
      Wygladalo to dziwnie i mnie osobiscie nie podobalo sie ale kazdy robi jak uwaza.
    • vandikia ja widziałam jeszcze gorszą złośliwość 12.04.05, 16:17
      bo inaczej tego nazwać nie można.

      Panna młoda blondynka w pięknej białej sukni, a dziewczyna brata pana młodego
      też blondynka i tez w bialej sukni. Tak na dobra sprawę trudno było powiedzieć,
      która z nich to "młoda".

      Niektórzy nie mają taktu, albo zdrowego rozsądku. Niech mi się któraś ubierze
      na biało grrrr

      slub za 50 dni
      • byhanya KOCHANE! 12.04.05, 17:04
        nie mam slow ale i tak cos powiem.

        bede tym razem paskudna i wstretna.

        dziewczyny - panny mlode!
        brak wam poczucia wlasnej wartosci!!!
        przeciez tego dnia nawet swiadkowe upindrzone i w sukniach trzy tony
        jasniejszych nie zdola WAS przycmic!!!!

        niech sobie ida nawet w najbielszej bieli!!!

        WY JESTESCIE NAJWAZNIEJSZE
        NAJPIEKNIEJSZE
        NAJCUDNIEJSZE
        NAJ
        NAJ
        NAJ
      • illouette Re: ja widziałam jeszcze gorszą złośliwość 12.04.05, 22:10
        vandikia napisała:

        > bo inaczej tego nazwać nie można.
        >
        > Panna młoda blondynka w pięknej białej sukni, a dziewczyna brata pana młodego
        > też blondynka i tez w bialej sukni. Tak na dobra sprawę trudno było powiedzieć,
        >
        > która z nich to "młoda".

        Vandikio, czyżbyś była na moim ślubie??
        • Gość: JUSTKA Re: ja widziałam jeszcze gorszą złośliwość IP: 62.29.138.* 13.04.05, 07:53
          bardzo Ci dziekujemy, aczkolwiek tu chozi o cos wiecej niz brak poczucia
          wlasnej wartosci itp. CHODZI O DOBRY SMAK I TAKT SWIADKOWEJ !!!
          • Gość: JUSTKA DO byhanya IP: 62.29.138.* 13.04.05, 07:55
            TEKST WYŻEJ
    • minerwamcg Re: Głupi problem 12.04.05, 23:06
      No fakt, być na weselu strojniej ubraną od panny młodej to duży grzech
      towarzyski, trąci "kuzynką z prowincji". Namów świadkinię, żeby jak chce jasny
      kolor - bo niby czemu miałaby nie chcieć, wolno jej - wybrała lila, łososiowy,
      błekitny, beżowy (ciemniejszy od Twojego ecru).
    • Gość: Joanna Re: Głupi problem IP: *.hsd1.il.comcast.net 13.04.05, 05:40
      To twoj dzien,musisz powiedziec swiadkowej ze ma zmienic kolor,widze ze moze to
      zniszczyc caly twoj jedyny i najwazniejszy w zyciu dzien.Powiedz jej ze to twoj
      dzien,i nie mozecie sie zlewac,a i piekniej jej bedzie w inym kolorze(zwlaszcza
      ze jak piszesz nie ubiera sie na codzien w jasne kolory),jak to nie poskutkuje
      to powiedz ze bedzie miala swoj dzien,a co do( domniemanej jej
      zlosliwosci,jesli o taka ja podejzewasz,to podejmij jej gre...powiedz w prost z
      zartem...hej no co ty..chcesz mi zrobic na zlosc,za maz wychodzi sie raz w
      zyciu!(zart i usmiech na ustach,po co sobie psuc nastroj kochana)
    • Gość: vinga Re: Głupi problem IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 13.04.05, 08:09
      Ja byłam na weselu, gdzie panna młoda miała suknie w kolorze ecru, a jedna
      dziewczyna przyszła w białej sukni....bezowej, ślubnej. Ja pod kościołem
      myślałam, że to druga para czeka na ślub. Do tego miała koczek i różyczki we
      włosach SZOK!!!! Każdy był wręcz oburzony.
      • chipsi Re: Głupi problem 13.04.05, 12:03
        Mam coraz częściej wrażenie że świadkowe a także inni goście weselni zapominaja
        czyj to jest dzień i chcą zrobić z siebie gwiazdy wieczoru. Może i jestem
        niedowartościowana, ale tym bardziej chce być najważniejsza i najpiękniejsza w
        tym dniu. tak samo nie zniosłabym jakby mi sie któryś facet ubrał na nasz ślub
        tak, jak mój narzeczony. Widziałam już zdjęcia znajomych przy których wszyscy
        pytali "który to twój mąż/żona" bo trudno sie było połapać.
        No i tu dochodzę to tego że muszę się zapytać mojej świadkowej co zakłada bo w
        innych sprawach mnie do szału doprowadza, wiec może i tu sprubuje...
        • Gość: JUSTKA BRAWA DLA CHIPSI! IP: 62.29.138.* 13.04.05, 12:29
          święta racja. z ust mi to wyjęłaś ! smile
      • byhanya SPRRY 13.04.05, 15:23

        • byhanya Przepraszam 13.04.05, 15:27
          po pierwsze ze mi sie wyslalo za wczesnie a po drugie (i przede wszystkim) W
          MOJEJ CIASNEJ PALE SIE NIE MIESCI to ze mozna przyjsc ubranym w sukni slubnej
          jako gosc. tak samo niepojete jak spedzenie nocy slubnej w kosciele. wstretne
          obrzydliwe i prymitywne.az mnie skreca. wierzcie mi nie przyszlo mi do glowy ze
          mowimy o TAKICH ekstremach.
          • illouette Re: Przepraszam 15.04.05, 17:52
            Mi się też nie mieściło w głowie dopóki na swoim ślubie nie zobaczyłam
            szwagierki w białej kiecce z halką na 3 kołach!
    • Gość: meg0808 Re: Głupi problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 17:25
Inne wątki na temat:
Pełna wersja