Gość: AD
IP: *.csk.pl
24.04.05, 20:53
W jednym z wątków już to napisałam
Całe moje "nieuprzejme" czasami prostackie teksty i opinie to najzwyklejsza
próba zmuszania was do dialogu czasami monologu na temat waszych wizji ślubu
małżeństwa wyglądu sukni, waszych tradycji
Piszę pracę z zakresu socjologii małżeństwa - w tym wypadku chodzi o duchowe
i materialne przygotowanie partnerów do ceremonii zaślubin
Przepraszam raz jeszcze za moje głupie teksty a;e niestety aby czasem
coś "wydębić" muszę was poczytać, poanalizować a te moje wątki były zwykłą
obserwacją uczestniczącą.
Na szczęście mój ślub mam już za sobą...wesele było trochę tradycyjne trochę
kiczowate trochę rockowe

miałam krótkie włosy - to był przytyk do samej
siebie w któryms wątku

Jak by nie było zawsze pamiętajcie o jednym - to ma
być najpiękniejszy dzień waszego życia - i oby wam uśmiechy z waszych
mordeczek nie złaziły nawet na 1/100 sekundy!!!
Cieszę się że żadna nie dała się sprowokować do końca !!!
Pozdrawiam i udanych małżeństw!!!