Protokół przedślubny.... i problemy:(

IP: *.csk.pl 03.05.05, 11:35
Bardzo proszę o pomoc....
Byliśmy u księdza i spisywaliśmy protokół przedślubny... Masa pytań,
odpowiedzi indywidualne. Na pytanie czy akceptuje etykę moralną Kościoła i
czy będę ją stosować odpowiedziałam, że nie... bo biore tabletki anty i tak
samo jak podjelam przemyślana decyzję o ślubie, tak samo chce mieć dziecko.
Poza tym uwazam, że jesli Bog chce zebym miala dziecko wczesniej to i
tabletki mi nie pomogąsmile Ale na dzien dzisiejszy nie sadze, że jestem gotowa
choc troszke psychicznie na dziecko....
Ksiądz po uslyszeniu odpowiedzi, stwierdził,ze pierwszy raz ma taki przypadek
i że musi sie skonsultowac czy aby to nie jest przeszkoda do zawarcia
malzenstwa......

Jak sadzicie może być to przeszkodą, która uniemożliwi slub koscielny??

Czy ktos jeszcze miał podobną sytuacje?
    • Gość: bee1979 Re: Protokół przedślubny.... i problemy:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 11:52
      coz ja przemilczalam swoje zdanie na temat antykoncepcji ( dzeici chce miec
      bardzi ale nie teraz), jak pewnie wiekszosc z nas, chcialam miec to
      przesluchanie juz za soba, przyznalam sie do tego,ze mieszkamy razem...nie bylo
      ze strony ksiedza zadnych komentarzy;
      moja kolezanka( z Czestochowy) miala ten sam problem, jej narzeczony
      powiedzial,ze beda stosowac tabletki dopoki nie przyjdzie odpowiednia pora na
      dziecko, ksiadz im nie odpuscil, zaprosil ich na spotkanie z jakims bardzo
      wierzacym malzenstwem, ktore ich przekonywalo dobre 2 godziny o sluszcznosci
      metod naturalnych, nie zostalo im nic innego jak ospowiedziec tak na wszystkie
      pytania --chcieli miec juz swiety spokoj
    • yskyerka Re: Protokół przedślubny.... i problemy:( 03.05.05, 12:18
      No tak, jak ktoś powie prawdę, zaczynają się schody. Przypuszczam, że połowa
      dziewczyn przed ślubem już bierze tabletki i zamierza je brać jeszcze przez
      czas jakiś, ale dla świętego spokoju się do tego księdzu nie przyznaje. Myślę,
      że jak będziecie następnym razem rozmawiać z księdzem, powiedz mu, że chodziło
      ci tylko o te tabletki, a chciałaś uczciwie odpowiedzieć na pytanie. Pod
      wszystkimi innymi względami poważnie traktujesz nauki Kościoła i ten sakrament,
      między innymi dlatego nie chciałaś zaczynać od kłamstwa. Jak okaże się oporny,
      pewnie będziesz musiała mu trochę pokadzić, ale powinno się udać. Powodzenia!
      • Gość: Magda Re: Protokół przedślubny.... i problemy:( IP: *.csk.pl 03.05.05, 12:24
        Ten Ksiadz ktory nas przepytywał byl naprawde spoko. Powiedział, że gdyby to od
        niego zalezalo to on by nam z wielka checia dal slub chocby jutro. Bardzo
        bardzo pochwalal prawde i dziekowal ze sie przyznalam. Jesli faktycznie okaze
        sie , ze nie bede mogla zawrzec slubu koscielnego... wtedy pojde na ugode...
        znacyz powiem, ze odstawie.... Jestem jednak dobrej mysli....Bardzo mi zalezy
        na tym, aby powiedzenie prawdy jednak wszystkiego nie przekreslilo....Ksiadz
        wie, że chodzi nam tylko o antykoncepcje na razie.. ze chcemy miec dzieci.. ze
        chcemy je wychowac wg nauk Kosciola... ze nie wykluczamy tez adoptowania
        jakiego dziecka (jestem pracownikiem socjalnymtongue_out)
        zobaczymy jak bedzie.....Zobaczymy co sie bardziej liczy... prawda czy
        zaklamanie...
    • Gość: Qlka Re: Protokół przedślubny.... i problemy:( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.05, 14:28
      Widać większość z nas jedzie na tym samym wózku smile
      Do tej pory się wahałam co mam mówić przy podpisywaniu protokołu. Z jednej
      strony chce być fair a z drugiej jak pomyśle o "zrzędzeniu" to już mi słabo smile
      Widać jednak, że szczerość nie popłaca, nawet jak się chce być ok. Szkoda, bo
      brniemy w zakłamanie coraz dalej sad Smutne ale prawdziwe.
      • Gość: ja Re: Protokół przedślubny.... i problemy:( IP: *.devs.futuro.pl 03.05.05, 15:42
        A jakie pytani jeszcze księza Wam zadawali??
        • Gość: Magda Re: Protokół przedślubny.... i problemy:( IP: *.csk.pl 03.05.05, 17:57
          Hmm ile sie znamy, od jakiego czasu jestesmy zareczeni, komu najbardziej zalezy
          na tym slubie, czy zgadzamy sie z nauką Bożą, czy rodziny sie znaja, czy sie
          jest zdrowym, czy w przyszlosci sie nie bedzi eunikalo wspolzyc, czy sie nie ma
          z tym problemów... i mase innych dotyczacych wiary.
          Przynajmniej tak u mnie to wygladalo. Najpierw ja poszlam na ogien pytan w 4
          oczy z ksiedzemsmile pozniej moj luby.
          • Gość: arcx Re: Protokół przedślubny.... i problemy:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 20:23
            Rany, strasznie szczegółowe te pytania... U nas ksiądz miał listę pytań, to
            wszystko zajęło razem jakieś 15 minut, pytał m.in. o to, czy nie ślubowaliśmy,
            że poświęcimy zycie Bogu, dokładnie wypytał gdzie mieszkaliśmy po ukończeniu 14
            roku zycia. O tabletki nie pytał, nie przyznałabym się, nie przyznalismy sie
            też że mieszkamy razem. Był bardzo sympatyczny. Myslę, że jak powiesz, że
            odstawisz tabletki, to nie bedzie problemu.
            • Gość: Magda Re: Protokół przedślubny.... i problemy:( IP: *.csk.pl 03.05.05, 21:20
              Czy powie nam, że nie może nam udzielić slubu na podstawie otrzymanych
              informacji... to wtedy bede "zmuszona" powiedziec, że je odstawie. Innego
              wyjscia nie mam.....
    • ulakoszula Re: Protokół przedślubny.... i problemy:( 03.05.05, 21:26
      U nas ksiądz po prostu przeczytał pytania z protokołu, a my "chórem"
      odpowiadaliśmy: tak, tak, tak...
      Dwa razy wymsknęło nam się "raczej tak", ksiądz zapytał: to raczej czy
      na pewno? No i dodaliśmy że na pewno i jakoś poszło. W szczegóły się
      nie wdawał na szczęście.
      • Gość: Magda Re: Protokół przedślubny.... i problemy:( IP: *.csk.pl 03.05.05, 21:28
        tamten ksiadz u ktorego my bylismy.. byl naprawde spoko. Ino my chcielismy byc
        szczerzy....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja