Bezrobotny narzeczony...

IP: *.olsztyn.mm.pl 09.05.05, 21:47
Sama do konca nie wiem, co mam o tym myśleć - mój narzeczony od kilku
miesięcy nie ma pracy, szuka nowej,ślub planujemy we wrześniu i w sumie
wszystko w porządku, ale ja nie mogę do końca tego zaakceptować. Z jednej
strony chciałabym ze ślubem zaczekać, aż znajdzie pracę, z drugiej strony
chciałabym być już jego żoną...
    • Gość: mike Re: Bezrobotny narzeczony... IP: *.acn.waw.pl 09.05.05, 21:56
      Polecam lekturę niektórych wątków mojego autorstwa.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=23660716&a=23660716
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=21356466&a=21359365
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=19526974&a=19528743
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=19478128&a=19509092
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=619&w=19136903&a=19172832

    • pudoszka Re: Bezrobotny narzeczony... 09.05.05, 22:10
      Tak zapytam prosto z mostu: z czego będziecie się utrzymywać po slubie, skoro on
      nie ma pracy?
    • Gość: Polin Re: Bezrobotny narzeczony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 22:19
      Pomysl rozsadnie a nie zachowuj sie jak mala dziewczynka (bo chcialabym....).
      • rozalia29 Re: Bezrobotny narzeczony... 09.05.05, 22:45
        Zdaje się, że napisałaś,że Twój narzeczony szuka pracy. To chyba pozytywny
        objaw. Prawie każdy kiedyś pracę utracił lub był w sytacji długo poszukującego.
        Jeżeli tej pracy nie może znaleźć bo jej nie ma (na rynku pracy)to chyba można
        założyć, że to przejściowe. A gdyby stracił ją np. 5 lat po ślubie to
        zastanawiałabyś się czy przestać być jego żoną?
Pełna wersja