wieczór panieński

IP: *.chello.pl 11.05.05, 00:53
czy któraś z młodych Panien miała nie zapomniany wieczór panieński
z "rozbieranymi" panami w Warszawie. Proszę o namiary na sprawdzonych i
sprawnych. Asia
    • amoniaaa Re: wieczór panieński 11.05.05, 08:47
      Porażka, ja bym tam takich nie chciała... Z góry ustalone z moim marzeczonym,
      że takich imprez nie robimy. Ale każdy ma to co lubi wink
      • Gość: Elastyna Re: wieczór panieński IP: 217.153.224.* 11.05.05, 09:02
        Popieram, to jest straszne. Na siłę świtenie się bawić z obmacującym Cię
        prostakiem w skąpych gaciach. Amoniaa, a ty co bedziesz robić?? Ja nie mam
        koncepcji a rozebranego gacha nie mam ochoty obmacywac (narzeczony tez ma zakaz
        imprez w klubie go-go).
        • amoniaaa Re: wieczór panieński 11.05.05, 09:19
          Wiesz co, my chyba posiedzimy z siorkami i kumpelami w domku przy ciachu i
          powspominamy stare "dobre" czasy jak to wiecznie jęczałam że nie wyjdę nigdy za
          mąż bo nikt mnie nie chce wink Myślę że będzie super!! A Ty co planujesz?
          • Gość: Elastyna Re: wieczór panieński IP: 217.153.224.* 11.05.05, 09:24
            No właśnie chyba jakaś nasiadówka z przycjaciółkami, słodycze bez opamietania,
            drinki z rurkami w kształcie penisików wink rozmowy o chłopach i tych sprawach.
            Potem chyba wypad do jakiegoś klubu poszaleć a nad ranem do domku. żadnych
            gołych chłopów!!
            • amoniaaa Re: wieczór panieński 11.05.05, 09:27
              No my też nie chcemy obcych gołych bab i facetów. To jest porażka... Tak jakby
              jeden partner/partnerka nam nie wystarczył/a... U mnie nie do pomyslenia!!!
            • vandikia Re: wieczór panieński 11.05.05, 11:03
              my też tak planujemy , najpierw nasiadówka w naszym przyszłym domu, panie w
              jednym pokoju, panowie w drugim, a potem na imprezkę do klubu wink
    • lilka.k Re: wieczór panieński 11.05.05, 10:09
      Ja wiem, że na kawalerskim mojego narzeczonego może być dziewczyna (tancerka) i
      nie widzę nic w tym takiego złego.
      Oczywiście rozmawialismy na ten temat i on powiedział,że własnie w ten ostatni
      wieczór można zaszaleć i tez mi pozwolił na pana smile. Ja nie wiem czy skorzystam
      ,raczej nie, nie umiem się zchować jak facet prawie goły przy mnie tańczy, gdzie
      tu te oczęta wsadzić?
      Natomiast ja wiem,że u niego będzie tancerka i wcale nie on ją zamówi tylko
      kumple. No cóż, histeryzować nie będe. Ufamy sobie i generalnie nie przeszkadza
      mi to.
      • rozalia29 Re: wieczór panieński 11.05.05, 10:52
        A co to znaczy,że ten ostatni wieczór można zaszaleć? To innych wieczorów mieć
        już nie będziesz? Nie widzę nic fajnego w wieczorach panieńskich/kawalerskich
        na które utarło się zapraszać tancerzy erotycznych. Mówiąc tylko za siebie,
        znam dużo przyjemniesze sposoby na spędzanie czasu z przyjaciółkami, a nasze
        spotkania nie zawsze są "grzeczne". A wieczór ze świecącym od olejku facetem
        majtającym mi przed nosem swoimi stringami... bleee.
        • lilka.k Re: wieczór panieński 11.05.05, 10:57
          Ojej, jak ludzie się czepiają slówek... oczywiście ,że inne wieczory mieć będę..
          akurat nie o to mi chodziło pisząc to...mnie się może nie podobać twoja
          sukienka,a Tobie tancerka, czy tancerz, po co to krytykować? I tak wszyscy
          robimy jak chcemy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja